W niektórych sprawach pozew musi zostać wniesiony na urzędowym formularzu. Do takich spraw należą przede wszystkim sprawy prowadzone w postępowaniu uproszczonym.

Dlaczego o tym piszę? Ponieważ już 26 sierpnia 2016 r. zmieni się rozporządzenie w sprawie określenia wzorów i sposobu udostępniania urzędowych formularzy pism procesowych w postępowaniu cywilnym. Od tego dnia będą obowiązywały nowe wzory formularza pozwu, formularza DS (dane stron) oraz formularza pozwu wzajemnego.

Nowe wzory uwzględniają przede wszystkim zmiany jakie pojawiły się w zakresie odsetek oraz nowego wymogu pozwu w postaci próby ugodowego zakończenia sporu.

Co zatem nowego w pozwie? Kilka zmian.

Po pierwsze w polu przeznaczonym na wskazanie strony powodowej (rubryka 3.1.1. i 3.2.1.) dodano informację o tym, że trzeba podać nr PESEL, NIP lub KRS powoda, przy czym należy skreślić te numery których się nie podaje.

Po drugie zmiany pojawiły się również w obszarze pola „ Żądanie pozwu” w rubryce 6.1. Pola mają trochę inny układ, ale główna zmiana dotyczy wskazania rodzaju odsetek. Na starych formularzach do wyboru były jedynie odsetki ustawowe lub umowne. Nowe formularze uwzględniają zmiany jakie zostały wprowadzone od 1 stycznia 2016 r. i zapewniają możliwość wyboru pomiędzy odsetkami ustawowymi, ustawowymi za opóźnienie, ustawowymi za opóźnienie w transakcjach handlowych oraz umownymi.

Po trzecie w końcu nowy formularz pozwu zawiera dodatkowe pole (rubryka 12.), w którym należy przedstawić informację o mediacji lub innym pozasądowym sposobie rozwiązania sporu. W polu tym należy wskazać czy została podjęta próba mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu, a w przypadku gdy takich prób nie podjęto, należy wyjaśnić przyczyny ich niepodjęcia.

Formularz pozwu wzajemnego zmieni się w takim samym zakresie co pozew, zaś w formularzu DS zmiana dotyczy tylko informacji o obowiązku podania numerów identyfikacyjnych.

Jak nowe wzory będą wyglądać możecie zobaczyć tutaj.

Pamiętaj, że nowe wzory od 26 sierpnia będą obowiązującymi formularzami urzędowymi. Jeżeli więc przez przypadek po tym dniu złożysz w sądzie pozew na starym wzorze może to zostać potraktowane jako wniesienie pisma bez zachowania wymogu jego sporządzenia na urzędowym formularzu. Wtedy zapewne sąd wezwie Cię do jego poprawienia w terminie tygodniowym. Szkoda tego czasu.

Pozew lepiej więc wypełnić prawidłowo. Leży to w Twoim interesie!

panorama

Pamiętam, jak w 1997 r. na korytarzach Wydziału Prawa i w pokojach akademika spieraliśmy się o Konstytucję. Studenci IV roku prawa. Ale wówczas byliśmy specjalistami od ustaw wszelakich! Trzeba przyznać, że wtedy Historia prawa polskiego działa się na naszych oczach. Ba, braliśmy udział w Referendum konstytucyjnym. Maj 1997 r.

Ciekawe, czy dzisiaj studenci prawa też dostrzegają, że Historia właśnie się dzieje. Tym dla których nie jest to obojętne (także studentom), publikuję dzisiejszy wyrok Trybunału Konstytucyjnego w K 39/16. Dla łatwiejszej lektury pomijam rubrum i cytuję w zasadzie tylko tenor.

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Warszawa, dnia 11 sierpnia 2016 r.

Trybunał Konstytucyjny w składzie:

Andrzej Rzepliński – przewodniczący

Stanisław Biernat

Zbigniew Jędrzejewski

Leon Kieres

Julia Przyłębska

Piotr Pszczółkowski

Małgorzata Pyziak-Szafnicka

Stanisław Rymar

Piotr Tuleja – II sprawozdawca

Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz

Andrzej Wróbel – I sprawozdawca

Marek Zubik,

po rozpoznaniu w trybie art. 93 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. z 2016 r. poz. 293), na posiedzeniu niejawnym w dniu 11 sierpnia 2016 r., w sprawie połączonych wniosków:

(…),

o r z e k a:

  1. Art. 26 ust. 1 pkt 1 lit. g ustawy z dnia 22 lipca 2016 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. poz. 1157) jest niezgodny z art. 197, art. 195 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz z preambułą Konstytucji.
  1. Art. 38 ust. 3-6 ustawy powołanej w punkcie 1 jest niezgodny z art. 10, art. 173, art. 188, art. 191 ust. 1 pkt 1-5 Konstytucji oraz z preambułą Konstytucji.
  1. Art. 61 ust. 3 ustawy powołanej w punkcie 1, w części obejmującej słowa: „W sprawach pytań prawnych, skarg konstytucyjnych i sporów kompetencyjnych pomiędzy centralnymi konstytucyjnymi organami państwa,”, jest niezgodny z art. 191 ust. 1 pkt 1-5 Konstytucji oraz z preambułą Konstytucji.
  1. Art. 61 ust. 6 ustawy powołanej w punkcie 1 jest niezgodny z art. 10, art. 173, art. 188 Konstytucji oraz z preambułą Konstytucji.
  1. Art. 68 ust. 5-7 ustawy powołanej w punkcie 1 jest niezgodny z art. 188, art. 195 ust. 1 Konstytucji oraz z preambułą Konstytucji.
  1. Art. 80 ust. 4 ustawy powołanej w punkcie 1 jest niezgodny z art. 190 ust. 2 Konstytucji.
  1. Art. 83 ust. 1 ustawy powołanej w punkcie 1 rozumiany w ten sposób, że nie podważa skuteczności czynności procesowych dokonanych przed wejściem w życie tej ustawy, jest zgodny z art. 2 Konstytucji.
  1. Art. 83 ust. 2 oraz art. 84-87 ustawy powołanej w punkcie 1 są niezgodne z art. 2, art. 10, art. 173 Konstytucji oraz z preambułą Konstytucji.
  1. Art. 89 ustawy powołanej w punkcie 1 jest niezgodny z art. 10, art. 173, art. 190 ust. 2 Konstytucji.
  1. Art. 90 ustawy powołanej w punkcie 1 jest niezgodny z art. 194 ust. 1 Konstytucji.

Ponadto postanawia:

na podstawie art. 104 ust. 1 pkt 2 i 3 ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. z 2016 r. poz. 293) umorzyć postępowanie w pozostałym zakresie.

20160715_094341-01

Opodatkowanie komorników podatkiem VAT wywołało spore zamieszanie, również w blogu. Najbardziej dyskusyjną kwestią jest tu sposób naliczania podatku od opłaty egzekucyjnej. Komornicy stoją na stanowisku, że podatek ten powinien być naliczany od wysokości opłaty egzekucyjnej. Ministerstwo Finansów z kolei uważa, że podatek VAT jest już zawarty w opłacie egzekucyjnej i w konsekwencji wysokość tej opłaty nie powinna być zwiększana.

A co na to sądy? Otóż coraz częściej opowiadają się one za tym, że opłata egzekucyjna nie może być powiększana o podatek VAT. Niedawno w tej kwestii wypowiedział się Sąd Najwyższy. 7 lipca 2016 r. wydał uchwałę o następującej treści (III CZP 34/16):

Komornik sądowy, określając wysokość kosztów postępowania egzekucyjnego, nie może podwyższyć opłaty egzekucyjnej, ustalonej na podstawie art. 49 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji (jedn. tekst: Dz.U. z 2015 r., poz. 790 ze zm.), o stawkę podatku od towarów i usług.

Wskazana uchwała jest stosunkowo nowa i nie zostało jeszcze opublikowane jej uzasadnienie. Możemy jednak przyjrzeć się argumentom, które były przytaczane przez różne sądy, które zajmowały podobne stanowisko.

Przede wszystkim, już w Interpretacji Ogólnej Ministra Finansów, nakładającej na komorników obowiązek płacenia  podatku VAT wskazano, że podatek ten powinien być zawarty w samej kwocie opłaty egzekucyjnej.

Kolejnym argumentem jest to, że przepisy przewidują wyraźnie, jaką opłatę powinien uiścić dłużnik i nie ma podstaw, by była ona powiększana o podatek VAT.  Nie jest bowiem możliwe zwiększanie obciążeń dłużników, skoro kwoty, które są należne komornikowi, wynikają bezpośrednio z przepisów ustawy o komornikach sądowych i egzekucji. Inaczej jest np. w przypadku radców prawnych i adwokatów, gdzie wyraźnie wskazano, że wynagrodzenia pełnomocników z urzędu powiększane są o stawkę podatku VAT.

Przychody z opłat egzekucyjnych przeznaczone są, zgodnie z art. 35 ustawy o komornikach sądowych, na pokrywanie kosztów działalności egzekucyjnej komornika i na jego dochód z prowadzonej działalności. Zdaniem sądów, nie wyklucza to możliwości przeznaczenia części tych przychodów na zaspokajanie należności podatkowych.

Przyjmując stanowisko SN musimy rozwiązać kolejny problem w obszarze opodatkowania opłat egzekucyjnych. Mianowicie, jakie dokładnie koszty egzekucyjne są obciążone podatkiem VAT?

Nie ma wątpliwości, że podatkowi podlegają opłaty egzekucyjne (wymienione szczegółowo w przepisach art. 43 – 60 ustawy o komornikach sądowych i egzekucji). Co jednak z wydatkami poniesionymi przez komornika w toku egzekucji i pobieranymi w związku z nimi zaliczkami? Wydaje się, że takie wydatki nie będą podlegały opodatkowaniu, ponieważ są to koszty, które komornik ponosi w związku z czynnościami „zleconymi” mu przez wierzyciela. Ponadto wydatki te w przeważającej części ponosi jednak dłużnik lub wierzyciel, który ma później prawo dochodzić zwrotu tych kwot od dłużnika.

Podstawą opodatkowania w podatku VAT jest „wszystko, co stanowi zapłatę” z tytułu usług świadczonych przez komornika. W przypadku poniesienia wydatków komornik otrzymuje jedynie ich zwrot. Opłata egzekucyjna z art. 49 u.k.s.e. stanowi natomiast swoiste „wynagrodzenie” komornika za „usługę przeprowadzenia egzekucji”. Należy podkreślić, że Sąd Najwyższy wypowiedział się jedynie co do kwestii opłat egzekucyjnych ustalonych na podstawie art. 49 ust. 1 i 2 ustawy o komornikach sądowych i egzekucji.

Może uzasadnienie wyjaśni coś więcej?

20160731_130929

Sądząc po pytaniach czytelników często nurtuje Was taka kwestia: co trzeba dołączyć do pozwu?

Złożenie do sądu kompletnego pozwu to połowa sukcesu. Dzięki temu sąd od razu przystąpi do rozpoznania sprawy, bez wzywania Cię do złożenia jakichś dokumentów. I nie tracisz czasu.

Załącznikiem do pozwu (ale też np. do apelacji, zarzutów czy sprzeciwu od nakazów zapłaty) jest odpis tego pisma dla drugiej strony. Wygląda to tak, że sąd – po zbadaniu, czy wszystko jest OK – wysyła ten odpis drugiej stronie. W związku z tym ważne jest ustalenie, co w tym odpisie (czyli wiernej kopii) powinno się znaleźć.

Art. 128. § 1 kpc. Do pisma procesowego należy dołączyć jego odpisy i odpisy załączników dla doręczenia ich uczestniczącym w sprawie osobom, a ponadto, jeżeli w sądzie nie złożono załączników w oryginale, po jednym odpisie każdego załącznika do akt sądowych.

Z tego przepisu wynika, że ma to być odpis (kopia) pisma (np. pozwu) oraz załączników. Jest też przepis mówiący o tym, że pełnomocnik do odpisu musi dołączyć odpis pełnomocnictwa. Ponadto zgodnie z rozporządzeniem dotyczącym wnoszenia opłat (§ 3 ust. 1):

Jeżeli opłata sądowa została uiszczona na rachunek bieżący dochodów właściwego sądu przed wniesieniem pisma do sądu, należy do tego pisma dołączyć oryginał lub kopię dowodu wniesienia należnej opłaty

I dzisiaj chodzi mi właśnie od ten dowód wniesienia opłaty. Jest on załącznikiem do pozwu. Ale czy należy go dołączać do odpisu pisma przeznaczonego dla drugiej strony? Do odpisu pozwu, zarzutów czy sprzeciwu?

Przyznam, że przez wiele lat tego nie robiłem. To obowiązek fiskalny, nie związany ze sporem. Ale ostatnio bardzo się zdziwiłem. Otóż w jednej ze spraw złożyliśmy do sądu zarzuty od nakazu zapłaty (reguły dotyczące załączników w pozwie czy zarzutach są takie same). Do zarzutów dołączyliśmy również odpis pisma dla strony przeciwnej, zgodnie z art. 128 K.p.c. Tak jak zawsze nie załączyliśmy odpisu dowodu przelewu opłaty.

I po raz pierwszy zdarzyło się, że Sąd jednak wezwał nas do uzupełnienia braków poprzez dołączenie do niego dowodu uiszczenia opłaty od pisma. W setkach wcześniejszych spraw nigdy tego nie robiłem.

Po co? Na jakiej podstawie? Nie wiem i nie będę ryzykował odrzucenia. Oczywiście prześlę ten dokument (akurat przedłużenie tego postępowania jest na na rękę). Ale z tego wezwania jest dla wierzycieli jeden wniosek:

Każdy odpis musi zawierać to samo co pismo procesowe.

Także dowód wniesienia opłaty sądowej.

 

Pamiętaj o tym, bo dzięki temu Twoja sprawa szybciej trafi na wokandę.

A na tym blogu powtarzam jak mantrę: im dłużej toczy się postępowanie, tym większe ryzyko, że nie odzyskasz swoich pieniędzy. Jeżeli więc złożysz pozew a sąd uzna, że jest on niekompletny (choćby nie miał racji), to możesz mieć pewność, że całe postępowanie przeciągnie się nawet o kilka miesięcy (trzeba jeszcze mieć na uwadze czas przesłania korespondencji).

Jeśli więc składasz pozew lepiej upewnij się, że odpis pisma dla drugiej strony zawiera dokładnie te same załączniki co egzemplarz przeznaczony dla sądu. Po co narażać się na przedłużenie postępowania? Czasami oportunizm to niestety najlepsze wyjście.

20160714_105307-01

Kilka dni temu przed jedną z rozpraw kolega „po fachu” poinformował mnie, że w Bydgoszczy otwarto nową kancelarię komorniczą, przy czym komornikiem został prawnik, który ukończył aplikację radcowską. Zainteresowała mnie to informacja.

I jakież było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że tym nowym komornikiem został Krzysztof Ścibich. Skąd taka reakcja? Otóż Krzysztof przed laty, podczas aplikacji, pracował na naszej Kancelarii. Zatem były „nasz” człowiek wybrał inną drogę zawodową i został komornikiem.

Krzysztofa pamiętam jako bardzo skrupulatnego i pomysłowego prawnika. To ważne cechy także dla komornika.

Rewir komornika Ścibicha obejmuje teren Bydgoszczy i okolic, ale może on działać na terenie całego kraju. Wyboru dokonuje wierzyciel (poza egzekucją z nieruchomości).

Krzysztofowi życzę powodzenia!

ścibich

Część tegorocznego urlopu spędziłem w Londynie. Przyznam, że nie zauważyłem jakichś negatywnych skutków Brexitu, ale turyście zapewne trudniej to ocenić. Chociaż w samolocie w drodze powrotnej usłyszałem rozmowę Polaków wracających po latach do Polski. Tam się już popsuło a u nas tak fajnie…

W czasie jednej z wędrówek po Covent Garden zaszedłem pod majestatyczny budynek Royal Courts of Justice. Oczywiście, wiedziony zawodową ciekawością, wszedłem do środka. Po obowiązkowej kontroli policyjnej (u nas też można spotkać takie bramki jak na lotniskach) podszedłem do informacji i spytałem, czy można wejść na salę rozpraw. Oczywiście, tylko nie można robić zdjęć.

Przeszedłem się po korytarzu, poczytałem wokandy i wybrałem sprawą przeciwko szpitalowi o odszkodowanie. Wszedłem na salę, sędzia nawet tego nie zauważył.

Wygląd sali sądowej oczywiście odbiega od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni w Polsce. Było poważniej i dostojniej. Sędzia na podwyższeniu, prawnicy w togach i z perukami na głowach, publiczność w dość wygodnych ławach. Wokół na półkach oprawione księgi prawnicze (zauważyłem roczniki z lat 30tych).

Przysłuchiwałem się rozprawie ponad godzinę, akurat zeznawała pielęgniarka, która przyjmowała pacjenta na oddział. Bardzo mi się to podobało. Dlaczego?

Dlatego, że sędzia był arbitrem. Nie wtrącał się, nie pytał, nic nie dyktował. Czasami coś notował i było widać, że śledzi postęp zeznań.

Dlatego, że pełnomocnicy sobie nie przeszkadzali. Pytania były zadawane precyzyjnie i świadek miał dowolną ilość czasu na dokładną odpowiedź. Spokojnie i bez poganiania. Przez godzinę nikt nie przeszkadzał, nie przerywał, nie wykrzykiwał.

Dlatego w końcu, że materiały były przygotowane fantastycznie. Sędzia, jego sekretarze (dwójka), pełnomocnicy, ich pomocnicy (chyba z pięć osób) oraz świadek mieli dokładnie te same dokumenty, ułożone w segregatorach tego samego koloru i identycznie ponumerowane. Nie trzeba było niczego okazywać czy odczytywać, wystarczyło sięgnąć do „page 35, green folder”.

Tego dnia na wokandzie była tylko ta jedna sprawa, z rozmów adwokatów zrozumiałem, że to kontynuacja wczorajszej rozprawy. Nie po pół roku czy po kwartale. Następnego dnia, ale muszę przyznać, że i u nas czasami tak się zdarza.

Po godzinie wyszedłem cichutko, sędzia nawet nie zauważył mojej obecności…

20160712_104346

Biura Informacji Gospodarczej to wg mnie nadal słabo wykorzystane instytucje. Dawno, dawno temu o nich wspominałem. I cieszę się, że ich znaczenie dostrzegło także Ministerstwo Sprawiedliwości.

W informacji gospodarczej uzyskiwanej w BIG znajdują się m. in. dane dotyczące wiarygodności płatniczej, dane dotyczące zobowiązań pieniężnych oraz informacja czy dana osoba posłużyła się podrobionym lub cudzym dokumentem. Przeważnie takie informacje dostarcza do BIG wierzyciel (np. nasi klienci), ale są przypadki kiedy niektóre informacje są przekazywane do BIG przez organy państwowe. W takiej sytuacji przekazanie informacji jest obowiązkowe, a zakres określony informacji określony ustawą. Oto szczegóły:

Zgodnie z art. 12a Kodeksu karnego wykonawczego, informacja  m.in. o nieuiszczonych grzywnach, nawiązkach na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych, które zostały orzeczone prawomocnym orzeczeniem wydanym w sprawie o przestępstwo lub wykroczenie, podlega ujawnieniu w BIG. Taką informację sądy obowiązkowo przekazują do wszystkich BIG zgodnie z § 372 ust. 1 regulaminu urzędowania sądów powszechnych:

Informację gospodarczą o powstaniu zaległości w uiszczeniu w całości lub części należności, o których mowa w art. 12a § 1 K.k.w., sporządzoną zgodnie ze standardem zamieszczonym na stronie podmiotowej Biuletynu Informacji Publicznej Ministra Sprawiedliwości, pracownik sądu lub referendarz sądowy przekazuje do wszystkich biur informacji gospodarczej w postaci elektronicznej, niezwłocznie, nie później jednak niż w ciągu 14 dni od upływu terminu uiszczenia tej należności.

I choć art. 12a KKW funkcjonuje już od ponad roku, to od 1 lipca 2016 r. uległy zmianie przepisy regulaminu urzędowania sądów powszechnych. Od tej pory informacja musi być zgodna ze standardem Ministra Sprawiedliwości. Do 31 grudnia 2015 r. informacja ta była przekazywana w sposób określony w regulaminach zarządzania danymi uchwalanymi przez zarządy poszczególnych BIGów. Było to rozwiązanie niepraktyczne, które od bieżącego roku zastąpiono formą elektroniczną z wykorzystaniem Platformy Usług Administracji Publicznej.

Od 1 stycznia 2016 r. informację do BIG przekazuje pracownik sądu lub referendarz sądowy, podczas gdy do końca 2015 r. należało to jeszcze do obowiązków samego sędziego.

Warto podkreślić, że należności o których mowa w art. 12a KKW są zasądzone w prawomocnym orzeczeniu wydanym w sprawie karnej, a więc w sprawie, w której dana osoba jest oskarżona o przestępstwo lub w sprawie o wykroczenie. Taka informacja sprzyja więc nie tylko ocenie możliwości płatniczych potencjalnego kontrahenta, ale również przyczynia się do dokonywania oceny moralnej takiej osoby. I ten dług wcale nie musi być big, wystarczy całkiem small.

Wprowadzenie drogi elektronicznego zawiadamiania BIG przez sądy będzie skutkowało szybszym wprowadzaniu tych danych do informacji gospodarczej. A o tym, że dłużnik oprócz zobowiązań cywilnych, nie płaci również grzywien orzeczonych wyrokiem karnym będzie mógł dowiedzieć się każdy. I każdy będzie mógł sam ocenić tę osobę.

Ta zmiana może przyczynić się albo do zwiększenia stopnia „spłacalności” należności sądowych albo do zwiększenia zainteresowania BIG. Mam też nadzieję, że coraz mniej opłacalne będzie „bycie dłużnikiem”, bo wiadomość o tym będzie łatwo i szybko dostępna.

Obecnie w planach są dalsze zmiany w zakresie działania giełd wierzytelności. Do tematu na pewno jeszcze powrócę.

20160713_174545-01

Na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji pojawił się przygotowany przez Ministerstwo Rozwoju projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności. Zakłada on m.in. wprowadzenie instytucji notarialnego nakazu zapłaty.  Będzie to, jak sama nazwa wskazuje, nakaz zapłaty wydany przez notariusza. Szczegółowe jego uregulowanie znajdzie się w ustawie prawo o notariacie. Jakie są wstępne założenia projektu tej instytucji?

Wniosek o wydanie notarialnego nakazu zapłaty będzie składany w formie pisemnej w kancelarii notariusza. W treści wniosku trzeba będzie wskazać między innymi oznaczenie osoby uprawnionej i zobowiązanej z nakazu zapłaty, wniosek o wydanie nakazu wraz z dokładnie określonym żądaniem oraz wskazanie okoliczności faktycznych. Do wniosku należy dołączyć załączniki, pełnomocnictwo, dowód uiszczenia taksy notarialnej oraz odpis wniosku.

Zgodnie z zaproponowanym brzmieniem przepisów, w treści notarialnego nakazu zapłaty notariusz nakaże osobie zobowiązanej, aby w ciągu dwóch tygodni od doręczenia nakazu zaspokoiła roszczenie w całości albo w tym terminie wniosła sprzeciw do notariusza. Wszystkie notarialne nakazy zapłaty podlegały będą wpisowi do internetowego rejestru notarialnych nakazów zapłaty. Pozwoli to na unikniecie wydania dwukrotnie notarialnego nakazu zapłaty w tej samej sprawie.

Doręczenie nakazu zapłaty obowiązanemu następuje osobiście przez notariusza lub pracowników jego kancelarii. Tym samym, obowiązanemu nie można doręczyć takiego nakazu przez operatora pocztowego. W przypadku gdy doręczenie nakazu osobie zobowiązanej nie jest możliwe, notariusz uchyli nakaz zapłaty. Nie dotyczy to jednak sytuacji, gdy osoba obowiązana odmówiła odebrania nakazu.

Notarialnemu nakazowi zapłaty klauzulę wykonalności będzie mógł nadać notariusz. Będzie musiał jednak być to inny notariusz niż ten, który wydał sam nakaz. W przypadku, gdy obowiązany nie zgadza się z treścią nakazu, będzie mógł złożyć sprzeciw w ciągu dwóch tygodni od jego otrzymania, do notariusza, który wydał nakaz. W takim przypadku nakaz zapłaty traci moc (w całości lub w części, w zależności od tego, jaka część została zaskarżona sprzeciwem). W takim przypadku notariusz przekaże sprawę do sądu właściwego dla miejsca zamieszkania lub siedziby dłużnika.

Proponowane zmiany wydają się być ciekawe i mogą przyspieszyć uzyskiwanie nakazów zapłaty przez wierzycieli, co oczywiście będzie dla nich korzystne. Jednakże to szczegóły zadecydują o tym, jaka będzie popularność nowej instytucji. Już teraz widać kilka kwestii, które mogą mieć istotne znaczenie dla popularności wydawania nakazów zapłaty przez notariuszy. Przykładowo, kwestia doręczeń, która znacznie różni się od „zwykłych” nakazów zapłaty.

Oczywiście, czas pokaże, jak pracownicy kancelarii komorniczych będą sobie radzić z obowiązkiem doręczania nakazów zapłaty. Inną kwestią mającą duże znaczenie dla wierzyciela jest to, że w przypadku wniesienia sprzeciwu przez osobę obowiązaną, sprawa zostanie każdorazowo przekazana do sądu właściwego dla dłużnika– co czasem będzie oczywiście niekorzystne dla podmiotu, który dochodzi swoich roszczeń.

Pamiętać należy także o tym, że projekt na razie jest dopiero na etapie konsultacji i może ulec zmianie.

20160713_160153-01

Ilość analiz dotyczących skutków decyzji o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej może przyprawić o zawrót głowy. Codziennie komentarze i do tego sprzeczne. Rzeczywistość zmienia się codziennie. Ale czy Brexit jakoś wpłynie na kwestie dochodzenia wierzytelności. Jakoś z pewnością wpłynie.

Prawie trzy lata temu opublikowałem tekst gościnny tekst dotyczący wykonania ETE w Wielkiej Brytanii. Od tamtej pory stan prawny uległ zmianie – niektóre tytuły podlegają bezpośredniemu wykonaniu na ternie GB. Czy to zostanie całkowicie zniweczone?

Nie sądzę, wg mnie powiązania pozostaną silne i będą oparte na umowach międzynarodowych. Jedna z nich zapewne będzie dotyczyć wykonywania orzeczeń brytyjskich sądów na terenie UE oraz unijnych wyroków na Wyspach. Za wcześnie jednak, by cokolwiek przesądzać.

Ale mam taką refleksję związaną z zapowiedziami masowych powrotów Polaków do kraju: nie można wykluczyć, że wrócą również dłużnicy. Osoby, które z różnych powodów nie regulowały swoich długów.

Jeżeli zatem w przeszłości prowadziłeś bezskutecznie egzekucję w Polsce, ale dłużnik był w Londynie i nie mogłeś lub nie chciałeś tam go poszukiwać, wyciągnij z szuflady swój tytuł wykonawczy. Wynikające z niego roszczenia przedawniają się po 10 latach od bezskutecznej egzekucji. Może zatem dobrze zrobiłeś, że nie wyrzuciłeś wyroku czy nakazu?

Za jakiś czas przekonamy się, czy exodus Polaków faktycznie nastąpi. Mam jednak nadzieję, że tak naprawdę niewiele się zmieni. I żeby to sprawdzić postanowiłem tegoroczny urlop spędzić w … Londynie 🙂

Ostatnio byłem tam w maju 2011 r. Od tamtej pory zmieniło się zapewne wiele…

Gwardziści w drodze do Backingham Palace Gwardziści w drodze do Backingham Palace

Być może słyszałeś już o tym, że 1 lipca 2016 r. wejdzie w życie nowelizacja Prawa bankowego oraz ustawy o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych, która wprowadza nowe rozwiązanie w postaci utworzenia Centralnej informacji o rachunkach. Została ona wprowadzona generalnie w celu uregulowania kwestii tzw. „rachunków uśpionych”. Ale okazuje się, że rozwiązanie to może też stać się dużym ułatwieniem przy dochodzeniu wierzytelności.

W systemie tym znajdą się bowiem informacje pochodzące ze wszystkich banków oraz SKOKów. Będą one miały obowiązek prowadzenia Centralnej informacji (nowy art. 92bb). Jeżeli więc ktoś posiada rachunki w kilku instytucjach, Centralna informacja pozwoli na zebranie danych o tych kontach i przekazanie zbiorczej informacji osobie do tego uprawnionej. W zbiorczej informacji wskazane będą wszystkie rachunki bankowe oraz rachunki prowadzone w SKOK posiadacza, z wyszczególnieniem konkretnych podmiotów prowadzących rachunki, a także numery tych rachunków.

I tu pojawia się najważniejsze pytanie – jak na wprowadzeniu Centralnej informacji może zyskać wierzyciel?

Całe szczęście, w tym przypadku rozwiązanie przyjęte przez ustawodawcę wydaje się proste. Do Prawa bankowego zostanie bowiem dodany art. 105b:

„Art. 105b. Podmioty, o których mowa w art. 105 ust. 1 pkt 2 lit. a-h, k-ł, p, s, t oraz v, w granicach uprawnień wynikających z tych przepisów (…), są uprawnione do uzyskania zbiorczej informacji, o której mowa w art. 92ba ust. 1, w dowolnym banku.”

W kręgu podmiotów uprawnionych do uzyskania informacji o rachunkach znajdzie się również komornik sądowy (art. 105 ust. 1 pkt 2 lit. ł). Oznacza to, że dla celów prawidłowego prowadzenia postępowania egzekucyjnego lub zabezpieczającego będzie mógł on wystąpić do dowolnego banku o udzielenie zbiorczej informacji o rachunkach (bankowych i tych prowadzonych przez SKOKi) wskazanej osoby. Analogicznie rozwiązanie przyjęto także w ustawie o SKOK (art. 9fa tej ustawy).

Wierzyciel będzie więc mógł złożyć do komornika odpowiedni wniosek o zwrócenie się do banku lub SKOK celem uzyskania zbiorczej informacji, o której mowa w art. 92ba ust. 1 Prawa bankowego, a dotyczącej rachunków dłużnika.

Co prawda istnieje już system OGNIVO (o którym pisałem w czasie kiedy system ten dopiero się rozwijał). System ten nie jest jednak obligatoryjny i nadal niektóre banki z niego nie korzystają. Na próżno szukać tam również SKOKów. Ponadto, nie pozwala on określić konkretnych numerów rachunków dłużnika. Za jego pomocą można jedynie ustalić czy dłużnik posiada w danym banku rachunek (o czym pisałem tutaj).

W tym zakresie Centralna informacja będzie miała znaczną przewagę, ponieważ będzie systemem obowiązkowym, a poza bankami będzie obejmowała również SKOKi. W mojej ocenie wprowadzenie Centralnej informacji może nawet spowodować nawet wycofanie systemu OGNIVO z użytku.

Na pewno przetestuję tę nową możliwość i dam znać jak to wychodzi w praktyce. Mam dużą nadzieję, że tym razem nie wyjdzie „jak zwykle”…

20160604_173424