Jak odzyskać dług od osoby prywatnej?

Kto pyta, nie błądzi…

Osoba prywatna, przez prawników zwana osobą fizyczną, może mieć jakiś majątek. A nawet najczęściej go ma. Cenne ruchomości (samochód, sprzęt RTV), oszczędności w domu lub na rachunku bankowym. A może idzie z duchem czasu i kupuje złoto (chociaż moja babcia 100 lat temu też tak robiła). Nieruchomości? Czemu nie! A może dłużnik gdzieś pracuje – mimo sporego bezrobocia większość Polaków ma jednak pracę. Renta? Emerytura? Jakieś wierzytelności? Akcje, obligacje czy fundusze inwestycyjne? Oszczędza w III filarze? A może to rolnik i przysługują mu dopłaty? Spadek?

Jak odzyskać dług od osoby prywatnej?

Uzyskać tytuł wykonawczy, wybrać którąś z powyższych kategorii i tam skierować egzekucję. Dług sam się nie odda.

Bardzo śmieszne. Jak dowiedzieć się o tym, gdzie kto i co posiada?

Dość prosto: gromadzić dane. Numer PESEL, NIP, imiona rodziców. Numery rejestracyjne samochodów. Może listonosz powie, z jakiego banku listy przynosi? Czasami trzeba będzie wcielić się w rolę przedwojennego detektywa Bednarskiego. Ale może warto?

detektyw Bednarski

Jak odzyskać dług od osoby prywatnej? Wystarczy nieco się zaangażować. No i czytać ten blog!  

 

 

{ 603 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Basia Październik 10, 2011 o 08:25

A co jeśli nie znamy dokładnego adresu dłużnika bo wyjechał za granicę? Wiem w jakim mieszka mieście, ale nie znam adresu, bo ciągle zmienia mieszkania (wynajmuje, więc jakąś kasę musi mieć). Jak odzyskać pieniądze od kogoś takiego?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Październik 10, 2011 o 12:52

Jeżeli dłużnik w kraju nic nie ma, a przebywa za granicą, to trzeba przeprowadzić egzekucję właśnie za granicą. Czy to dług alimentacyjny? No i z czego wynika, że rzeczywiście nic nie ma?

Odpowiedz

mirosław Styczeń 30, 2014 o 14:13

Pożyczyłem mojej byłej kohabitantce pieniądze około 6000zł, które miała mi oddać. Obecnie jest „nieuchwytna” mieszka poza granicami kraju – Francja; i do niedawna kontaktowała się ze mną przez portal facebook , skrzyknę elektroniczną; obiecując, że odda mi moje pieniądze. mam całą korespondencje na facebooku miedzy innymi. Nie mam do niej aktualnego adresu; posiadam jedynie nr telefonu na który też wysyłała sms, że chce mi oddać pożyczone pieniądze. czy jest jakaś szansa, aby wyegzekwować od niej pożyczone pieniądze? Dodam, że ma postępowania komornicze – inne długi. Uważam, że jestem bezradny, ponieważ w ostatnim czasie nie reaguje już na prośby o zwrot pieniędzy. Pozdrawiam Mirosław

Odpowiedz

Grzegorz Listopad 3, 2011 o 16:34

SPRZEDAM DŁUG
Wartość: 120.000 zł
Opis:

PILNE. Sprzedam dług 120.000zł za 30% wartości. Umowa z dłużnikiem. Wyrok sądu 2010r

Więcej informacji pod numerem telefonu 722-206-761

grzesio80-80@o2.pl

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Listopad 3, 2011 o 19:04

@Grzegorz: drogo, jak na coś, co na 99% nie zostanie nigdy wyegzekwowane :)

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Listopad 3, 2011 o 19:09

Do znanego bogacza przychodzi młody chłopak, planujący założyć swój biznes. Jednak do rozruchu potrzebuje pieniędzy od starego przedsiębiorcy.

- Moje produkty będą się sprzedawać jak świeże bułeczki! – przekonuje młody
- To sprzedawaj świeże bułeczki – odpowiada bogacz.

Takoż samo jest zazwyczaj ze sprzedażą wierzytelności. Masz wyrok? To egzekwuj przez komornika. Za rok będziesz miał 120 tysięcy.

Nie będziesz miał, bo niby z czego?

To któż to miałby kupić?

Zaiste, zadziwiająca jest wiara wierzycieli, że najlepszą rzeczą, jaką mogą zrobić ze swoją wierzytelnością, to ją sprzedać. I że jeszcze o jej zakup będzie stawać w konkury wiele firm…

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Listopad 4, 2011 o 08:32

No cóż, ja trochę rozumiem Grzegorza. A to dlatego, że on nie rozumie egzekucji i właściwie nie wie, co się stało. Jest wyrok, a nie ma pieniędzy. I szuka możliwości uzyskania jakichkolwiek środków. Jednak czyni to skrajnie nieefektywnie… To trochę jakby pisał „mam samochód wart wg mnie 120.000 zł, sprzedam za 30% wartości”. To nie ma sensu, ale niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę…

Odpowiedz

Mada Listopad 15, 2011 o 15:36

… a jakie szanse są na odzyskanie długu 20.000/ wyrok, klauzula i jest komornik / gdy umowę o roboty budowlane podpisał imiennie mąż z pieczątkami regonem i uprawnieniami budowlanymi – na umowie jest też pieczątka firmy / po czasie okazało się , ze firma jest na żonę, komornik już sprawdził, że dłużnik nie posiada nieruchomości ani w powiecie wągrowieckim ani w poznańskim, nie odprowadza składek do zus-u i podatku do us….on tylko pomaga żonie…. ale państwo mają 3 samochody, piękny dom na działce w Szczodrochowie, mieszkanie w Poznaniu… pan mąż cały czas prowadzi firmę budowlaną ….
Może ktoś coś podpowie ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Listopad 15, 2011 o 17:55

@Mada. Dość typowa sytuacja… Niestety.
Rozumiem, że wyrok jest na męża? Trzeba by poszukać i go przycisnąć. Może prokuratura? Tak naprawdę to trudno coś doradzić na podstawie krótkiego opisu.

Te nieruchomości i samochody to czyje? Kiedy kupione? Z jakich środków? Jaki jest ustrój majątkowy między małżonkami? Wisz to wszystko i dużo więcej?

Odpowiedz

karola Czerwiec 8, 2013 o 09:33

ja mam taki sam problem wszystko przepisane na żone ja straciłam 100 tyś firma słup mieli wybudować mi mały domek i nie ma domku i pieniędzy i są nie do odzyskania przynajmniej prawnie może ktoś by chciał mi pomóc .błąkam się po pokojach i nie mam już sił 696595816

Odpowiedz

Grzegorz Listopad 25, 2011 o 16:22

PILNE.Sprzedam dług 120.000zł za 20% wartości.Umowa z dłużnikiem.Wyrok sądu 2010r.

Więcej info. pod nr. tel. 722-206-761

grzesio80-80@o2.pl

Odpowiedz

Wiola Grudzień 27, 2011 o 11:46

Czy można odzyskać alimenty z za granicy? Kiedyś chciałam drogą sądową, ale , że mój były mąż mieszkał w Belgii to stało się a wykonalne dla naszego wymiaru sprawiedliwości. Pierwszy wniosek jaki otrzymałam nie należał do najprostszych. walczyłam z nim dwa miesiące, aż w końcu się udało. Dumna wkroczyłam do Sądu z wypełnionym wnioskiem , pełna nadziei na odzyskanie pieniędzy , a tu niespodzianka. W dniu w którym zjawiłam się z wypełnionym wnioskiem , owy formularz zmienił swą postać. Pomyślałam- przepiszę dane, zrobię obiegówkę po raz drugi po komornikach, prokuraturach, urzędach itd i będzie ok. Nic z tych rzeczy. Owy formularz nadszedł z samej Belgii. Co za tym idzie nasi wspaniali tłumacze przysięgli przetłumaczyli z flamandzkiego na polski tylko część formularza. Wniosek- kochaj swego męża do bólu, śledź każdy jego ruch i ucz się języków każdego kraju do jakiego zamierza zwiać. Mimo, że z całą pewnością on tego języka nie zna , a zarabia. Może ktoś zna sposób na odzyskanie zaległych alimentów. Zebrało się tego trochę.Chętnie bym sprzedała , ale pewnie nikt nie kupi ;) Mam czworo dzieci. W dodatku w swej naiwności pożyczyłam gotówkę pewnej osobie ( rodzina mojego byłego męża żeby zabawniej było) i co i znowu wtopa. Straciłam 30 tyś. Niby część oddał, ale co mi z tego. Kto chciałby odzyskać 10 tyś po tysiącu lub 500 zł. A reszta? – zapomnij. Nagle okazało się że jest wspólnik który niby ma oddać. Tyle , że ja o wspólniku( trzeci brat fantastycznej rodzinki) nie miałam pojęcia.To znaczy o bracie wiedziałam ,ale nie że jest wspólnikiem do pożyczki. Poza tym to prywatny dług, a nie firmowy. Masakra z tymi ludźmi. Mam nauczkę na resztę życia. ” Dobry zwyczaj, nie pożyczaj” Tylko jak to teraz wszystko odzyskać. W tym kraju mało komu żyje się łatwo. Ja raczej należę do zaradnych. Mam czworo dzieci, sama ich wychowuję, ale jakoś daję radę , tylko to chyba nie powód żeby z każdej strony mnie okradano. Powoli tracę wiarę w ludzi.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Grudzień 27, 2011 o 15:02

@Wiola, no cóż, to jest wierzytelność Twoich dzieci, więc sprzedać bez zgody sądu i tak nie możesz. Pieniądze można pożyczać, ale głową (przynajmniej z wekslem).
A co do alimentów – są procedury i wystarczy je wszcząć. Prowadzimy egzekucje za granicą. To jest możliwe, tylko trzeba być cierpliwym.

Odpowiedz

Wiola Grudzień 28, 2011 o 11:34

No fakt : pożyczać z głową. Tylko ciężko rodzinie podsuwać weksel do podpisania. W końcu kiedyś mieszkaliśmy na przeciw siebie, to wujek moich dzieci. Jak jeszcze lepiej im się wiodło to wpadali czasem na kawę , kupowali dzieciom prezenty czasem zostawiali 100 zł gdzieś niby pod obrusem , albo dzieciom dawali. Rozumieli , że nie łatwo jest wychowywać samemu dzieci, poza tym człowiek ten jest pastorem . Znam wielu pastorów i wszyscy są w porządku , a ten jakby oddziela służbę od życia. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim. Wracając do tematu to skoro teraz mnie się trochę lepiej ułożyło bo dzieci podrosły i mogłam więcej pracować i trochę zainwestować nawet to gdy poprosili byłam nawet dumna z siebie. Ja samotna matka z 4 dzieci mogę pomóc komuś kto kiedyś mnie wspierał. Gdy urodziło im się dziecko byłam szczęśliwa, że rzeczy z których moje brzdące wyrosły mogę im przekazać no, a gdy mogłam im pożyczyć pieniądze to tym bardziej poczułam w końcu , że stoję jak równy z równym. No to mam za swoje. Chyba trzeba udawać wieczną sierotę mimo, że się nią nie jest. No , albo jednak jest skoro dałam się złapać na najstarszy numer świata czyli zdobyć zaufanie i na końcu wykręcić numer. Co do alimentów byłabym wdzięczna za wskazówki od czego mam zacząć. Oficjalnie rodzina wypiera się , że zna miejsce pobytu ojca moich dzieci, nieoficjalnie wiem , że mają kontakt , ale tez nie jestem w stanie udowodnić , że adres znają. Znając życie tatuś zdążył go zmienić kilkakrotnie więc pewności co do wiedzy rodzinki tez nie mam. Wiem , że miał drugą rodzinę , ale też się nie udało. Jej rodzice mieszkają w mojej okolicy. Może mimo wszystko można jakoś to ruszyć. Cierpliwości mi nie brakuje. W końcu na jakiekolwiek ruchy komornika czekam od 13 lat. Ciągle w niego wierzę choć ten poza poklepywaniu mnie po ramieniu nie robi nic. Najgorzej jak jeszcze komornika się zna . Dopiero wie , że nie musi ;). Pozdrawiam i liczę na podpowiedź .

Odpowiedz

Piotr Styczeń 3, 2012 o 18:34

W lutym tego roku dokonałem przedpłaty na wykonanie pewnej maszyny, ktura miała być wykonana i dostarczona w max. 28 dniach.Do dziś nie mogę się doprosić wykonania i dostarczenia maszyny lub zwrotu zaliczki,chociaż mineło już prawie 11 miesiący.z dokumentów mam tylko formularz – zamówienie oraz dowód dokonania przelewu na konto firmy.Maszyna miała kosztować łącznie z dostawą 4.999 zł, zaliczkę dokonałem w wysokości 1800zł.Już mi brakuje sił prubójac się kontaktować z niby kontrahentem.Obietnic na wykonanie „usługi”a nawet na zwrot zaliczki już miałem też kilka. Wszystko bezskutecznie.Co mam dalej robić ???.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Styczeń 3, 2012 o 19:29

@Piotr, trzeba go pozwać. Ale najpierw zbadać, co to za umowa (pewnie sprzedaż). Od umowy można odstąpić, potem wezwać do zapłaty, pozew. A jak będzie miał już tytuł, to czytaj ten blog – dowiesz się, jak poprowadzić egzekucję

Odpowiedz

Krzyś Styczeń 5, 2012 o 10:19

Mam wyrok prawomocny, ale nie mogę wysłać do egzekucji komorniczej bo dłużnik już nie mieszka pod tym adresem – jak znaleźć teraz dłużnika?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Styczeń 5, 2012 o 12:45

@Krzyś, najłatwiej ustalić w MSWiA. Na ich stronie jest to opisane, są też formularze. Mając wyrok masz tym samym tytuł prawny, więc powinieneś uzyskać te dane bez większych problemów.

Odpowiedz

Krzyś Styczeń 5, 2012 o 13:16

Dzięki ale wertuje i wertuje tą stronę MSW msw.gov.pl (no chyba że nie ta strona) i nie mogę nic znaleźć ani opisu ani pasującego formularza ani gdzie to wysłać i ile to kosztuje. A w informacji do tego MSW trzeba podać ostatnie zameldowanie czy wystarczy imię i nazwisko oraz pesel?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Styczeń 5, 2012 o 13:48

@Krzyś, tutaj, ale na dole strony.

http://msw.gov.pl/portal/pl/381/32/PESEL.html#udostępnianie danych

Odpowiedz

Anna Styczeń 9, 2012 o 10:33

Panie Karolu,

Mamy dłużnika, który od kilku miesięcy nie płaci nam za wynajmowane mieszkanie. Obecnie dług wynosi ok. 7 tys. Mamy podpisaną umowę, od czynszu odprowadzaliśmy podatek. Jaka jest najprostsza droga postepowania w tej sytuacji? Rzowiązanie umowy i wysłanie listem poleconym przedsądowego wezwania do zapłaty? Co dalej – firma windykacyjna, prokuratura, czy kancelaria prawna? Co Pan poleca? Pozdrawiam.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Styczeń 9, 2012 o 14:50

@Anna, a jaki chcesz osiągnąć efekt? Jeżeli zapłatę, to należy wezwać dłużnika a potem go pozwać. Jeżeli ma opróżnić lokal, to można też rozwiązać umowę. A dalej to najlepiej kancelaria. Prokuratury to nie interesuje a windykator pewnie i tak nic nie wskóra (no, chyba, że z Ukrainy).

Odpowiedz

monika Styczeń 14, 2012 o 18:05

Mam taki mały (duży) problem mam podpisaną umowę o prace moja szefowa jest jednak w innym mieście, kierowniczka wypłacająca nam należności nie wypłaciła mi za październik i listopad. Kierowniczka się broni że to sprawa szefostwa, szefostwo- że to kierowniczki problem. Co zrobić?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Styczeń 14, 2012 o 19:16

@Monika, odpowiedzialnie nic doradzić nie mogę. Bo co można zrobić? PIP, pozew, wezwanie do zapłaty? Takie rady to psu na budę, bo … co będzie jak Cię zwolnią?
Musisz jakoś się z tym uporać. Z praktyki wiem, że donos do PIP i kontrola czasami coś dawały. Ale to musiałby być anonim. Bo inaczej pracodawca na 100% dowie się o donosie. Spróbuj…

Odpowiedz

grzegorz Styczeń 16, 2012 o 16:21

PILNE.Sprzedam dług 120.000zł za 10% wartości.Umowa z dłużnikiem.Wyrok sądu 2010r.

Więcej info. pod nr. tel. 722-206-761

grzesio80-80@o2.pl

Odpowiedz

Bernard Styczeń 17, 2012 o 14:44

również posiadam nakaz zapłaty wraz z klauzulą. Ciekawi mnie jeden fakt, dłużnik wyjechał za granicę i przesyła pieniądze poprzez firmy Western Union itd i czy istnieje możliwość wyegzekwowania tych sum przez komornika?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Styczeń 17, 2012 o 15:08

@Bernard, jeżeli wiesz, komu przesyła, to zajmij wierzytelności u tej osoby i Western Union.

Odpowiedz

Bernard Styczeń 17, 2012 o 17:01

tak, wiem, że współmałżonce, nie wiem tylko jak mam zająć wierzytelność u współmałżonki i w Western Union czy innych firmach, ponieważ w Polsce są tylko ich przedstawicielstwa

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Styczeń 17, 2012 o 18:15

@Bernard, normalnie przez komornika – wniosek o zajęcie. Komornik powinien Ci powiedzieć, jak to zrobić.

Odpowiedz

Bernard Styczeń 17, 2012 o 18:19

tak myślałem, tylko firma Western Union i inne firmy mają siedziby poza granicami kraju. No nic jutro wyślę wniosek do komornika o zajęcie wierzytelności którą przesyła dłużnik żonie. Bo tak się zastanawiam komornik komu wyśle zajęcie żonie?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Styczeń 17, 2012 o 18:23

@Bernard, wyślij do WU w Polsce. A komornik zajmie wierzytelność u żony – napisz, żeby zajął z jakiegokolwiek tytułu.

Odpowiedz

Bernard Styczeń 17, 2012 o 18:29

napiszę komornikowi o zajęcie wierzytelności, która przesyła współmałżonek z zagranicy. Z WU gorzej, zerkałem na internecie o adres w Polsce to tylko są banki itd które wypłacają środki lub przyjmują. A adres WU jest w Anglii tak odnalazłem. Ale dzięki.

Odpowiedz

Anna Styczeń 24, 2012 o 18:14

Witam. Mam taką sprawę. Podpisałam umowę zlecenie na wykonanie mebli o wartości 9000 zł.Wpłaciłam zaliczkę w wysokości 3000 zł. Meble miały być wykonane w ciągu miesiąca jednak pan nie odbierał moich telefonów a jak już łaskawie odebrał to zawsze był jakiś „dziwny powód” nie wykonania. Minęło 8 miesięcy zgłosiłam sprawę na policji i w prokuraturze sprawę umorzono z powodu niskiej szkodliwości czynu. Dodam ze policja odwiedziła tego pana ale nie zastano go w mieszkaniu i koniec. Co mam zrobić? Czy to jest do odzyskania??

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Styczeń 24, 2012 o 20:19

@Anna, to dość prosta sprawa cywilna. Nie licz na policję tylko po prostu pozwij delikwenta. To będzie dość prosta sprawa. Jak już będziesz miała tytuł, czytaj ten blog :)

Odpowiedz

Magda Styczeń 24, 2012 o 21:25

Witam,
A ja z drugiej strony. Właśnie otrzymałam zawiadomienie od komornika o zajęciu nieruchomości z powodu wszczęcia egzekucji przeciwko mojemu mężowi. Od 5 lat jestem w separacji faktycznej i od 5 lat mam orzeczoną rozdzielność majątkową wyrokiem Sądu. Jestem jednak współwłaścicielem tej nieruchomości. Co mogę teraz zrobić ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Styczeń 24, 2012 o 21:27

@Magdo, zaczynając pisać ten blog zdecydowałem się, że będzie zawierał porady dla tej „drugiej strony” czyli dla wierzycieli…

Odpowiedz

Bernard Styczeń 25, 2012 o 10:02

Zastanawiam się nad złożeniem wniosku o wyjawienie majątku w Sądzie, tylko nie wiem czy ma sens. Komornik w informacji o stanie egzekucji napisał, iż dłużnik wyjechał do Włoch w celach zarobkowych, brak adresu włoskiego i nr telefonu oraz iż egzekucja z ruchomości jest obecnie bezskuteczna.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Styczeń 25, 2012 o 10:22

@Bernard, trochę nie ma sensu. Sprawa się nie odbędzie. Szukaj raczej innych sposobów.

Odpowiedz

Bernard Styczeń 30, 2012 o 16:58

dziś otrzymałem od komornika informację o prowadzonym postępowaniu egzekucyjnym. Wynika z niego, że dłużnik na stałe mieszka we Włoszech (nie podał adresu), gdzie wyjechał w celach zarobkowych a w Polsce jak przyjeżdża zamieszkuje u kolegi i tu podano adres oraz dane osobowe. Na ETE jeszcze oczekuję. A czy mogę wnosić o zajęcie ruchomości pod adresem tego kolegi?
Dłużnik oświadczył komornikowi, że nie będzie dokonywał żadnych wpłat i nie będzie nic spłacał. Komornik zastał dłużnika na Komendzie Policji, ponieważ była jakaś interwencja w mieszkaniu jego współmałżonki

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Styczeń 30, 2012 o 17:02

@Bernard, możesz zająć w miejscu, gdzie dłużnik przebywa. Jednak uprzedzam, że kolega może Cię pozwać, jeżeli komornik zajmie jego rzeczy. Może nich komornik wezwie kolegę do złożenia wyjaśnień?

Odpowiedz

Bernard Styczeń 30, 2012 o 17:15

tak, wiem, że może, dlatego nie byłem pewien co zrobić. Ale chyba dobrze napisałeś złożenie wyjaśnień chyba najlepsze rozwiązanie.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Styczeń 30, 2012 o 17:17

@Bernard, w takim razie daj znać jaki był wynik. Ale nie spodziewaj się kokosów – jeżeli tylko u niego bywa, to może jest gościem i nic swojego nie ma?

Odpowiedz

Artur Styczeń 31, 2012 o 23:04

Witam, mam problem ze ściągnięciem wierzytelności w imieniu wiezyciela. Rok temu znajomi pożyczyli Rodzinie A, 10 tyś pln. Pożyczka została udzielona po podpisaniu standardowej umowy zawierającej wszystkie wymagane dane. Termin spłaty długu upłynął w grudniu a Rodzina A nie spłaciła zobowiązania. Znajomi kilkukrotnie próbowali kontaktować sie z Rodzina A ale bez skutecznie. Jako że znajomi mieszkają obecnie na drugim końcu Polski poprosili mnie abym w ich imieniu zajął się ta sprawą. Kilkukrotnie kontaktowałem się z Rodzina A ale zauważyłem że nie maja oni zamiaru spłacić długu. Kiedy poinformowałem ich że występuję w imieniu moich znajomych zażądali upoważnienia. Mam zatem klika pytań:
- czy upoważnienie mnie do odebrania wierzytelności musi być spisane w formie aktu notarialnego ?
- czy w przypadku bezskuteczności próśb o spłatę mogę posiadając upoważnienie skierować sprawę do sądu? ( W swoim imieniu czy w imieniu znajomych?)
- czy jest jakaś inna forma ( nie sądowna) dochodzenia roszczeń ? ( słyszałem ze firmy windykacyjne podejmują działania dopiero po wpłacie zadatku a chciał bym uniknąć płacenia czegokolwiek przed odzyskaniem wierzytelności)

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 1, 2012 o 11:56

@Artur, to częsty przypadek. Możesz reprezentować wierzycieli na podstawie pełnomocnictwa w formie pisemnej, bez aktu. Ale raczej się tym wezwaniem nie przejmą, nie miej złudzeń. Nie możesz wystąpić do sądu (to mogą tylko prawnicy). Są dwie formy dochodzenia roszczeń – sądowa i pozasądowa. Każda kosztuje, bo każda to usługa. W sądowej płacisz z góry przynajmniej opłaty. W windykacji możesz poszukać firmy bez zaliczki, ale za to z większa prowizją. Powodzenia!

Odpowiedz

Jolanta Luty 5, 2012 o 19:05

@Karol Sienkiewicz
Jak dokonać zamiany wierzytelności?

Kuzyn ma zasądzone alimenty na małoletnie dziecko w kwocie 500 zł/m-c, których dłuższy czas nie płacił co spowodowało zadłużenie ok. 50 tysięcy złotych. Posiada też wierzytelność zabezpieczoną wpisem do księgi wieczystej dłużnika na kwotę obecnie 50 tysięcy złotych i dalsze odsetki ok. 300 zł/m-c. Z żoną ma rozdzielczość majątkową małżeńską.Obecnie chce dokonać zamiany wierzytelności ( ok. 50 tysięcy złotych )na swój dług alimentacyjny ( ok. 51 tysięcy złotych ) wobec swojej żony. Żona prowadzi egzekucję komornicżą z tytułu alimentów lecz nie zwracała się nigdy do funduszu alimentacyjnego o zapłatę.
1. Jak dokonać zamiany w/w wierzytelności-czy wymagana jest forma aktu notarialnego?
2. Jakie będą koszty notarialne i ewentualnie czy jest od takiej zamiany jakiś podatek?
3. Jak dokonać wpisu do księgi wieczystej dłużnika na żonę jako wierzyciela?
4. Jak uzyskać tytuł wykonawczy na żonę po takiej zamianie?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 6, 2012 o 11:37

@Jolanta, wierzycielem jest dziecko, więc wg mnie żadne zamiany nie wchodzą w grę bez zgody sądu rodzinnego. Ustal najpierw dopuszczalność takiej zamiany. A potem to już w miarę prosto … :)

Odpowiedz

Rafał Luty 6, 2012 o 15:16

Witam.
Interesuje mnie sprzedaż długu o kwocie 9100 zł.
Zależy mi na szybkim załatwieniu sprawy.
Bardzo proszę o kontakt w celu omówienia szczegółów pod nr tel. 791455449

Odpowiedz

Jolanta Luty 6, 2012 o 16:47

@Karol Sienkiewicz
Dziękuję.
Dziecko będzie w kwietniu tego roku pełnoletnie a więc chyba wówczas sąd rodzinny nie będzie miał nic do powiedzenia? Ale wówczas zamiana ta powinna być chyba z pełnoletnim dzieckiem a nie reprezentującą go matką ?
Czy zamiana taka musi mieć formę aktu notarialnego i ile to kosztuje ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 6, 2012 o 17:16

@Rafał, w ten sposób nic nie wskórasz…

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 6, 2012 o 17:22

@Jolanta, tak, dziecko zawiera umowę bo dziecko jest wierzycielem. Czynności tej musisz dokonać u notariusza (poświadczenie podpisu), taksa notarialna zależy od wartości umowy – notariusz dokładnie Cię poinformuje. Dziecko można wpisać do KW – wystarczy wniosek, opłata 200 zł + oryginał takiej umowy. Co do podatku to wg mnie nie będzie, ale nie chcę przesądzać (notariusz poinformuje). A co do klauzuli wykonalności – to jest temat bloga :) O co chodzi z tą klauzulą na żonę? Nie rozumem idei tej czynności. Możesz wyjaśnić?

Odpowiedz

Jolanta Luty 6, 2012 o 19:23

@Karol Sienkiewicz
Ok. Jeśli wierzycielem jest dziecko ( co mi Pan teraz uświadomił ) to temat żony oczywiście odpada.
Wiem już jak załatwić wpis do księgi wieczystej ( potrzeba oryginał umowy zamiany wierzytelności+wniosek+200 zł )-to dla mnie jest teraz jasne.
Ale teraz chciałabym dopytać się jak praktycznie wygląda taka kwestia:
Jest tytuł wykonawczy ( nakaz zapłaty ) z klauzulą wykonalności na kuzyna -jak po dokonaniu notarialnej zmiany wierzytelności dziecko ma „wstąpić” w prawa wierzyciela tzn. innymi słowy jak doprowadzić do wydania przez sąd nowego tytułu wykonawczego ( z klauzulą wykonalności ), gdzie w miejsce kuzyna, będzie wpisana już pełnoletnia jego córka oraz czy dłużnik w stosunku do którego wydano w/w tytuł wykonawczy ( nakaz zapłaty z klauzulą wykonalności ) ma uprawnienia do „zablokowania” w/w czynności przez zgłoszenie zarzutów czy też nie ma on już żadnego wpływu na „zmianę wierzyciela” ? jakie byłyby koszty sądowe wydania nowego tytułu wykonawczego na podstawie dokonanej umowy zamiany wierzytelności ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 6, 2012 o 19:56

@Jolanta, należy złożyć prosty wniosek o przepisanie klauzuli – z powodu przelewu wierzytelności. Pisałem o tym na blogu. Potrzebna jest umowa (może być poświadczona kopia). Sąd będzie badał tylko fakt przejścia tej wierzytelności. Dłużnik może zaskarżyć klauzulę wykonalności, kwestionując np. dopuszczalność zamiany. Ale marne szanse.
Koszty to w zasadzie 50 zł od wniosku.
Ale upewnij się proszę, czy takie wierzytelności alimentacyjne można zamieniać (wg mnie raczej tak). Jest fajny blog mec. Agnieszki Swaczyny http://www.blogrozwod.pl/ Może tam o tym coś będzie?

Odpowiedz

Jolanta Luty 6, 2012 o 22:11

@Karol Sienkiewicz
Serdecznie Panu dziękuję za pomoc.
Jeszcze dopytam:
Jakie inne zarzuty może podnosić dłużnik poza dopuszczalnością zamiany i dlaczego jego szanse są nikłe?
Czy np. w przypadku cesji wierzytelności dłużnik też może jakoś temu przeciwdziałać? Jakie przepisy regulują w takim przypadku możliwość podnoszenia przez dłużnika zarzutów?
( jako laik uważam, że przecież nie ponosi on z tytułu zamiany wierzyciela żadnej szkody a więc dlaczego miałby mieć interes w podnoszeniu jakichkolwiek zarzutów? )
Niepokoi mnie następująca sytuacja:
Została dokonana „zamiana” wierzycieli w wyniku zawartej umowy notarialnej więc „odkręcić” tego raczej nie można. „Nowy” wierzyciel składa wniosek o przepisanie klauzuli z powodu przelewu wierzytelności. W tym momencie dłużnik składa jakiś skuteczny zarzut i sąd odmawia w/w przepisania klauzuli na nowego wierzyciela.
Powstaje sytuacja następująca: „stary” wierzyciel nie może dochodzić zapłaty ponieważ przelał wierzytelności w wyniku aktu notarialnego ( pomimo, iż formalnie posiada prawomocny tytuł wykonawczy z klauzulą wykonalności ), „nowy” wierzyciel nie może zaś dochodzić zapłaty bo sąd uwzględnił jakiś zarzut dłużnika w związku przepisaniem klauzuli.
Tak więc dłużnik w opisanej wyżej sytuacji nie musiałby płacić ani „staremu” ani „nowemu” wierzycielowi ???
Oczywiście uważam, że byłoby to chyba mało prawdopodobne bo np. firmy windykacyjne z tego co wiem, masowo skupują wierzytelności a jakoś nie słychać aby jakiś dłużnik to skutecznie zablokował ale chcę mieć pewność-stąd moje powyższe pytanie.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 7, 2012 o 11:30

@Jolanta, staram się wskazać pewne możliwości egzekucji, ale nie doradzę Ci w całej złożonej sprawie.

Cesję można kwestionować na podstawie art. 189 kpc np. z powodu jej niedopuszczalności (zobacz art. 509 § 1 kc). Jak już pisałem, nie jest wcale pewne, czy cesja może dotyczyć alimentów wymagalnych. Doktryna prawa cywilnego podchodzi do tego pozytywnie, jednak SN w uchwale z 24.2.2011 r. (III CZP 134/10, BSN 2011, Nr 2) przyjął, że wierzytelność o zapłatę wymagalnych świadczeń alimentacyjnych nie może być przedmiotem przelewu. Temat alimentów jest zatem dość skomplikowany. To mocno przekracza temat bloga i konwencje komentowania.

Jeżeli jednak okaże się, że taka umowa jest dopuszczalna i ważna, to dłużnik nie zakwestionuje tego przelewu ani nadania klauzuli wykonalności. W postępowaniu o przejście tytułu sąd bada tylko fakt przejścia, nic więcej. Obrona dłużnika może raczej polegać na kwestionowaniu egzekucji (np. powództwo przeciwegzekucyjne).

Odpowiedz

Jolanta Luty 7, 2012 o 15:37

@Karol Sienkiewicz
Bardzo dziękuje.

„Jeżeli jednak okaże się, że taka umowa jest dopuszczalna i ważna, to dłużnik nie zakwestionuje tego przelewu ani nadania klauzuli wykonalności. W postępowaniu o przejście tytułu sąd bada tylko fakt przejścia, nic więcej.”

O to właśnie mi chodziło :)

Po przeanalizowaniu sytuacji doradzę kuzynowi zrobienie po prostu cesji wierzytelności na córkę i zawarcie równocześnie ugody przed notariuszem w której treści córka zobowiąże się do niedochodzenia zaległych alimentów od kuzyna ( jej ojca )co będzie równoznaczne z „zamianą wierzytelności”.

Tak z czystej ciekawości, abstrahując już od opisanej wyżej sytuacji jakie ( poza oczywiście spłatą wierzytelności ) może podnosić zarzuty dłużnik kwestionując egzekucję ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 7, 2012 o 19:24

@Jolanta, masę. Sam tylko art. 849 kpc to morze możliwości:
Art. 840.
§ 1. Dłużnik może w drodze powództwa żądać pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności w całości lub części albo ograniczenia, jeżeli:
1) przeczy zdarzeniom, na których oparto wydanie klauzuli wykonalności, a w szczególności gdy kwestionuje istnienie obowiązku stwierdzonego tytułem egzekucyjnym niebędącym orzeczeniem sądu albo gdy kwestionuje przejście obowiązku mimo istnienia formalnego dokumentu stwierdzającego to przejście;
2) po powstaniu tytułu egzekucyjnego nastąpiło zdarzenie, wskutek którego zobowiązanie wygasło albo nie może być egzekwowane; gdy tytułem jest orzeczenie sądowe, dłużnik może powództwo oprzeć także na zdarzeniach, które nastąpiły po zamknięciu rozprawy, a także zarzucie spełnienia świadczenia, jeżeli zarzut ten nie był przedmiotem rozpoznania w sprawie;
3) małżonek, przeciwko któremu sąd nadał klauzulę wykonalności na podstawie art. 787, wykaże, że egzekwowane świadczenie wierzycielowi nie należy się, przy czym małżonkowi temu przysługują zarzuty nie tylko z własnego prawa, lecz także zarzuty, których jego małżonek wcześniej nie mógł podnieść.
§ 2. Jeżeli podstawą egzekucji jest tytuł pochodzący od organu administracyjnego, do stwierdzenia, że zobowiązanie wygasło lub nie może być egzekwowane, powołany jest organ, od którego tytuł pochodzi.

A pod każdym zdaniem cała masa stanów faktycznych…

Odpowiedz

Jolanta Luty 7, 2012 o 22:55

@Karol Sienkiewicz
A taka sytuacja:
Osoba X wystawia weksel pełny w której remitentem jest osoba Y. Osoba Y w postępowaniu nakazowym uzyskuje nakaz zapłaty na podstawie w/w weksla w stosunku do X. X nie wnosi w ciągu 14 dni od otrzymania nakazu zapłaty żadnych zarzutów i w związku z tym sąd nadaje w/w nakazowi zapłaty klauzulę wykonalności. Y dokonuje notarialnie cesji wierzytelności wynikającej z w/w nakazu zapłaty na osobę Z.

Czy w takiej sytuacji X może podnieść zarzut, iż nie wyraża zgody na to aby w prawa wierzyciela Y wstąpiła osoba Z „ponieważ to Y był remitentem weksla a nie Z ” czy też okoliczność ta w związku z wydaniem prawomocnego tytułu wykonawczego dla Y i nie zgłaszaniem wówczas zarzutów przez X nie ma już żadnego znaczenia ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 8, 2012 o 12:29

@Jolanta, X nie może tego zakwestionować.

Odpowiedz

Jolanta Luty 8, 2012 o 18:01

@Karol Sienkiewicz
Taksa notarialna przy cesji wierzytelności 40 tysięcy złotych to 1050 zł. Sporo…

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 8, 2012 o 18:07

@Jolanta, taksę się negocjuje… Jak nie ten to inny rejent to zrobi. Ale umowa musi być dobra, a wcale nie jest prosta.

Odpowiedz

Jolanta Luty 8, 2012 o 22:42

@Karol Sienkiewicz
A nie dałoby rady zrobić tego bez rejenta tzn. umowa we własnym zakresie a rejent potwierdzi, tylko złożenie podpisów w jego obecności przez strony pod umową?
Czy coś takiego wystarczy dla sądu do wydania nowego tytułu wykonawczego „nowemu” wierzycielowi ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 9, 2012 o 08:38

@Jolanta, ja nie twierdziłem, że to ma być akt notarialny. Wystarczy notarialne poświadczenie podpisów. Taksa wynosi 1/10 tego, co przy akcie, max. 300 zł za podpis (netto).

Odpowiedz

Jolanta Luty 9, 2012 o 13:11

@Karol Sienkiewicz
Tak. oczywiście-moja wina -źle sformułowałam pytanie do rejenta a w zasadzie do jego sekretarki.
Rzeczywiście wspominał Pan o takiej możliwości.
1.Jak ma wyglądać taka umowa tzn. czy muszą być w niej zawarte jakieś obligatoryjne sformułowania aby później sąd nie robił problemu z przepisaniem klauzuli na nowego wierzyciela czy też wystarczy standardowa umowa cesji?
2.Czy dowiedzieć się w US o ewentualnej opłacie skarbowej czy też oczywistym jest, że cesja pomiędzy ojcem i córką zwolniona jest z podatku? A może trzeba to wykazać ( tzn. córka ) jako dochód w rocznym zeznaniu podatkowym ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 9, 2012 o 13:15

@Jolanta, umowa cesji musi przewidywać to, że obejmuje też hipotekę (a obejmuje, o ile się nie pogubiłem). Zapisz może być taki:
Cedent oświadcza, iż wraz z Wierzytelnością przenosi na Cesjonariuszy zabezpieczenie hipoteczne w postaci hipoteki umownej kaucyjnej do kwoty 150.000 zł obciążającej nieruchomość, dla której Sąd Rejonowy w Toruniu VI Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą o nr KW TO1T_____.

Co do podatków to pokrewieństwo wyłącza podatek od darowizn. Co do PCC, to nie jestem ekspertem.

Odpowiedz

Jolanta Luty 10, 2012 o 00:19

@Karol Sienkiewicz
Bardzo dziękuję :)

Odnośnie PCC to raczej przy cesji go nie będzie:

http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/32356,cesja_naleznosci_nie_jest_opodatkowana_pcc.html

To, teraz jak mam rozumieć należy tylko napisać umowę, wydrukować w 2 (?) egzemplarzach i udać się do rejenta aby w jego obecności ją podpisać a on następnie potwierdzi zgodność podpisów i tu pytanie: potem kto ma złożyć wniosek do sądu o przepisanie klauzuli wykonalności CEDENT czy CESJONARIUSZ ( dołączając oczywiście egzemplarz umowy cesji wierzytelności ) ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 10, 2012 o 09:14

@Jolanta, tak jest – wydrukować w 2 egz, zabrać dowody osobiste, pieniądze na opłatę i iść do rejenta. żeby było taniej: można zrobić 1 egz. a potem notarialnie poświadczoną kopię. Wychodzi 6 zł za stronę. Notariusze tego nie lubią…
A do sądu wniosek składa nabywca wierzytelności.

Odpowiedz

Jolanta Luty 10, 2012 o 10:45

@Karol Sienkiewicz
Za poświadczenie podpisu tylko 24 zł + VAT :)))-przed chwilą dzwoniłam do rejenta.
Serdecznie Panu dziękuję za pomoc!

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 10, 2012 o 10:49

@Jolanta, nadal zapraszam do lektury bloga :)

Odpowiedz

Jolanta Luty 10, 2012 o 10:53

@Karol Sienkiewicz
Stale czytam i polecam znajomym :)
Moim zdaniem powinien Pan pomyśleć o wydaniu książki z poradami bo ma Pan wyjątkowy dar przystępnego tłumaczenia skomplikowanych kwestii prawnych.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 10, 2012 o 10:59

@Jolanta, dziękuję, ale jeden Sienkiewicz jako pisarz już wystarczy :)

Odpowiedz

Jolanta Luty 11, 2012 o 23:27

@ Karol Sienkiewicz
Od 1 stycznia obowiązuje nowa wartość minimalnego wynagrodzenia za pracę wynosząca 1500 zł. Odliczając od tego składki na ubezpieczenie społeczne (205,65 zł), ubezpieczenie zdrowotne (116,49zł) i zaliczki na podatek (66 zł) pozostaje kwota wolna od potrąceń, opiewająca na kwotę 1111,86 zł.
Czy to oznacza, że dłużnikowi musi pozostać w/w kwota netto tzn. innymi słowy zarobi 1111,86 zł „na ręke ” ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 13, 2012 o 13:50

Reguluje to art. 87 (1) kp
§ 1. Wolna od potrąceń jest kwota wynagrodzenia za pracę w wysokości:
1) minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów, przysługującego pracownikom zatrudnionym w pełnym wymiarze czasu pracy, po odliczeniu składek na ubezpieczenia społeczne oraz zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych – przy potrącaniu sum egzekwowanych na mocy tytułów wykonawczych na pokrycie należności innych niż świadczenia alimentacyjne,
2) 75 % wynagrodzenia określonego w pkt 1 – przy potrącaniu zaliczek pieniężnych udzielonych pracownikowi,
3) 90 % wynagrodzenia określonego w pkt 1 – przy potrącaniu kar pieniężnych przewidzianych w art. 108.
§ 2. Jeżeli pracownik jest zatrudniony w niepełnym wymiarze czasu pracy, kwoty określone w § 1 ulegają zmniejszeniu proporcjonalnie do wymiaru czasu pracy.

Odpowiedz

Jolanta Luty 13, 2012 o 15:54

@Karol Sienkiewicz
1111 zł to może mało z punktu widzenia dłużnika ( potrzeby życiowe ) ale z punktu widzenia wierzyciela to trochę dużo bo często wypłacana pensja to jest najniższa krajowa i nie można nic wyegzekwować.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 13, 2012 o 18:35

Jolanta, jakoś trzeba było znaleźć poziom ochrony. Przyznam jednak, że w rentach i emeryturach jest dużo gorzej dla dłużników.

Odpowiedz

Adam Luty 13, 2012 o 20:39

Mam prawomocny nakaz zapłaty wydany w 2000r.
W 2006r. wysłane do komornika – 2007r. egzekucja bezskuteczna (dłużnik poza krajem).
Czy ten nakaz jest jeszcze ważny czy w kosz?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 14, 2012 o 08:04

@Adam, nie w kosz. Poczekaj aż wróci do kraju albo coś odziedziczy. Przedawnienie 10 lat po umorzeniu.

Odpowiedz

Zyta Luty 14, 2012 o 09:50

Czy są szanse na odzyskanie długu, jeżeli jedynym dowodem jest przelew bankowy, w którego tytule jest tylko napis „przelew” a nie pożyczka? Czy Sąd uwzględni taki przelew jako dowód?
Osoba spłaciła niewielką kwotę pożyczki przelewając pieniądze o tym samym tytule przelewu. Czy może to służyć również jako dowód, iż dana osoba przyznaje się do długu?
W obecnej chwili osoba przestała spłacać i unika wszelkiego kontaktu. Czy takie dowody będą wystarczające przed Sądem?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 14, 2012 o 10:57

@Zyta, szanse są. To jest dowód jak każdy inny, na pewno będą jeszcze zeznania świadków i przesłuchanie stron.

Odpowiedz

Jolanta Luty 17, 2012 o 11:45

@Karol Sienkiewicz
Mam takie pytania:
1.Czy jeżeli dłużnik zawarł umowę użyczenia ruchomości z osobą trzecią ( która nie jest stroną ) i ruchomość ta jest użytkowana przez w/w osobę to czy wystarczy sam wniosek wierzyciela aby taką ruchomość zająć, oszacować i sprzedać na licytacji oraz czy w/w osobie trzeciej przysługuje prawo wniesienia zarzutów na zajęcie w związku z zawartą z dłużnikiem umową użyczenia ?
2.Czy w/w osoba trzecia ma prawny obowiązek wydania w/w ruchomości komornikowi bez wiedzy i obecności dłużnika ?
3.Czy w/w osoba trzecia ma obowiązek wpuszczenia komornika do swojego mieszkania w celu zajęcia ruchomości będącej własnością dłużnika a użytkowanej przez w/w osobę na podstawie umowy użyczenia ( pisemnej ) zawartej na czas nieokreślony pomiędzy nią a dłużnikiem ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 17, 2012 o 14:13

@Jolanta, obszerne pytania i niejednoznaczne odpowiedzi :)
Ad. 1: 845 § 2 kpc (…)Ruchomości dłużnika będące we władaniu osoby trzeciej można zająć tylko wówczas, gdy osoba ta zgadza się na ich zajęcie albo przyznaje, że stanowią one własność dłużnika, oraz w wypadkach wskazanych w ustawie.
Czyli musi być zgoda. Inaczej pozostaje tylko art. 905 § 1 KPC, (zajęciu może podlegać również wierzytelność dłużnika wobec osoby trzeciej o wydanie ruchomości będącej w jej władaniu).
Ad. 2 – jak wyżej.
Ad. 3 – przeszukanie może dotyczyć tylko mieszkania dłużnika – 814 kpc.

Jolanta, lepiej opisać stan faktyczny :)

Odpowiedz

Jolanta Luty 17, 2012 o 14:42

@Karol Sienkiewicz
Y zawarł umowę użyczenia zestawu kina domowego z X na czas nieokreślony ( pisemną ). Obecnie X nie chce oddać w/w ruchomości Y.
Przeciwko Y toczy się postępowanie egzekucyjne o zapłatę alimentów ( duża zaległość ).
Aby przyspieszyć „odebranie” w/w ruchomości Y „dogadał” się z żoną ( wierzycielem ) aby złożyła wniosek do komornika o zajęcie, oszacowanie i sprzedaż na licytacji użyczonej X w/w ruchomości.
W ten sposób uniknie się konieczności składania pozwu przez Y przeciwko X o wydanie ruchomości ewentualnie inicjowania postępowania karnego o przywłaszczenie przez X w/w ruchomości bowiem całą „czarną robotę” wykona komornik w ramach toczącego się postępowania egzekucyjnego o zapłatę alimentów ( oszczędność czasu i pieniędzy na wpis od pozwu o wydanie ruchomości ).

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 17, 2012 o 15:08

@Jolanta, dobrze pomyślane, prawie mucha nie siada :) Prawie – bo musi być zgoda posiadacza czyli X, jak pisałem wyżej.

Odpowiedz

Jolanta Luty 17, 2012 o 21:07

@Karol Sienkiewicz
Zawsze można napomknąć X o odpowiedzialności za przywłaszczenie-odmowa wydania komornikowi byłaby mocnym dowodem w sprawie karnej:)

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 18, 2012 o 09:25

@Jolanta – dokładnie :) I znowu przykład „współpracy” prawa cywilnego i karnego. To może zadziałać.

Odpowiedz

Tomasz Luty 20, 2012 o 13:21

Witam serdecznie, pytanie dotyczące właśnie „współpracy” prawa cywilnego i karnego. Pokrótce stan faktyczny:

Spółka X wstawiła meble o wartości 18 tys. zł do Komisu. Komis nadesłał drogą majlową projekt umowy regulującej prawa i obowiązki stron. Umowa podpisana przez osobę uprawnioną do reprezentacji Spółki X została przesłana do Komisu – tutaj Komis nie nadesłał jednak zwrotnie podpisanej przez siebie umowy. Po jakimś czasie Spółka X próbowała w drodze majlowej ustalić jaki jest stan sprawy – bezskutecznie. Po upływie 3 lat Spółka X postanowiła dochodzić swoich należności. Ustalono, że Komis zmienił adres wykonywanej działalności (brak danych pod jakim adresem obecnie działa), Spółka X dysponuje jedynie adresem z KRS przedmiotowego Komisu. Nadmienie w tym miejscu, że Spółka X nie dysponuje pokwitowaniem przekazania mebli do Komisu.
Na tle zarysowanego stanu faktycznego, pojawia się zatem pytanie, w jakiej drodze najlepiej (tj. potencjalnie najskuteczniej) dochodzić zwrotu mebli tudzież ich równowartości. Z uwagi na słabą pozycję dowodową w ewentualnym postępowaniu cywilnym (powództwo windykacyjne z roszczeniem alternatywnym o zapłatę), czy nie lepiej wystąpić do prokuratury z zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa przywłaszczenia (wraz z wnioskiem o naprawienie szkody) – jakie są szanse, że Prokurator poprowadzi sprawę? czy takie zawiadomienie może być złożone w miejscu siedziby Spółki X (Warszawa), czy też miejscu popełnienia przestępstwa (siedziba Komisu – Wrocław).

Z góry dziękuję za choćby minimalną odpowiedź.Pozdrawiam, T.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 20, 2012 o 13:57

Po pierwsze należy wykazać, że doszło do zawarcia umowy z komisem. Można to zrobić w każdy sposób. Brak dowodu w postaci choćby pokwitowania mebli dodatkowo utrudnia sprawę. Poza tym jest mało wiarygodne, żeby przedsiębiorca przez 3 lata nie interesował się swoim mieniem a potem uznał, że jednak chce … To wymaga głębszych ustaleń i przemyślenia.

Co do prokuratury – to może być jakiś pomysł. Jednak nie należy tego nadużywać – zawiadomienie o niedopełnionym przestępstwie to też przestępstwo.

Podsumowując – najpierw wezwanie do komisanta, a potem raczej do sądu cywilnego. Jeżeli zaprzeczą umowie to wówczas prokurator z wnioskiem o zawieszenie sprawy cywilnej.

Odpowiedz

Jolanta Luty 20, 2012 o 17:58

@Karol Sienkiewicz

„@Karol Sienkiewicz
Y zawarł umowę użyczenia zestawu kina domowego z X na czas nieokreślony ( pisemną ). Obecnie X nie chce oddać w/w ruchomości Y.
Przeciwko Y toczy się postępowanie egzekucyjne o zapłatę alimentów ( duża zaległość ).
Aby przyspieszyć „odebranie” w/w ruchomości Y „dogadał” się z żoną ( wierzycielem ) aby złożyła wniosek do komornika o zajęcie, oszacowanie i sprzedaż na licytacji użyczonej X w/w ruchomości.
W ten sposób uniknie się konieczności składania pozwu przez Y przeciwko X o wydanie ruchomości ewentualnie inicjowania postępowania karnego o przywłaszczenie przez X w/w ruchomości bowiem całą „czarną robotę” wykona komornik w ramach toczącego się postępowania egzekucyjnego o zapłatę alimentów ( oszczędność czasu i pieniędzy na wpis od pozwu o wydanie ruchomości ).

Karol Sienkiewicz — 2012-02-17, godz. 15:08
@Jolanta, dobrze pomyślane, prawie mucha nie siada Prawie – bo musi być zgoda posiadacza czyli X, jak pisałem wyżej.”

c.d.
Kuzyn był u komornika-z uwagi, iż sprawa dotyczy alimentów nie będzie żadnej dodatkowej opłaty za egzekucję tej ruchomości-wystarczy wniosek egzekucyjny żony z podpiętą kopią umowy użyczenia ( potwierdzoną notarialnie za zgodność ). Ponadto okazało się, że komornik prowadzi kilka egzekucji przeciwko X i nie będzie problemu z wejściem do jego mieszkania :)
Dziękuję raz jeszcze za okazaną pomoc :)

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 20, 2012 o 18:17

@Jolanta, daj proszę znać, czy pieniądze udało się odzyskać :)

Odpowiedz

Tomasz Luty 20, 2012 o 18:57

@Karol Sienkiewicz

Dziękuję bardzo za odpowiedź. Cóż przedstawiony przeze mnie stan faktyczny w kontekście braku dbałości przez Spółkę X o własne interesy może dziwić – ale życie nie raz zaskakuje;) Odnośnie zaproponowanego przez Pana kierunku działania – wezwanie Komisanta, jak najbardziej, ot może uda się go choćby wygooglować;) co do zakładania w następnym odruchu (zakładamy, że nastąpi odmowa zwrotu/zapłaty) sprawy cywilnej, miałbym o tyle wątpliwości, że znowuż koszty (opłata od pozwu, ok.950 zł), a wynik sprawy w razie wejścia w spór, wysoce niepewny (ewentualne dowody to korespondencja majlowa, być może zeznania świadków) i stąd zasadniejsze wydawało mi się jednak złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przywłaszczenia – pomimo ryzyka, że takowe potraktowane być może jako złożenie fałszywego zawiadomienia – wspomniane przez Pana wątpliwości bezczynności Spółki X przez taki szmat czasu…Nie wiem jednak jak od strony praktycznej pion ścigania traktuje tego typu zawiadomienia, czy nie kończy się na zwykłym zamiecieniu sprawy pod dywan;)

Dziękuję raz jeszcze;) Pozdrawiam, T.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 20, 2012 o 21:09

@Tomasz, pod dywan to może nie, ale prokuratorzy nie lubią załatwiania ich rękoma spraw cywilnych. Od razu to wyczują. Jeżeli 950 zł to duże koszty, to zrób najpierw zawezwanie do próby ugodowej (40 zł), a potem pozew na rybkę, czyli 500 zł. Zobaczysz jak się bronią :)

Odpowiedz

Tomasz Luty 20, 2012 o 22:07

@Karol Sienkiewicz
zawezwanie do próby ugodowej, a następnie pozew na rybkę – tak, jest to ciekawy wariant:)(aczkolwiek przy wydaniu mebli, może być to nieco problem z drobnicowaniem roszczenia:P)aczkolwiek w pierwszej kolejności wypróbuję chyba jednak kierunek z zawiadomieniem – prokuratorzy nie lubią załatwiania ich rękoma spraw cywilnych – racja- i z pewnością w pierwszym naturalnym odruchu będą próbować zrobić wszystko na odmowę wszczęcia postępowania (brak znamion czynu przestępnego, szukaj kolego szczęścia na drodze cywilnej). Ponoć standardem jest właśnie odmowa i liczenie, że zainteresowany nie złoży zażalenia na odmowę wszczęcia. Myślę,że jednak nic nie kosztuje spróbować (najważniejsze to skonstruować i uzasadnić zawiadomienie pod kątem znamion przywłaszczenia, tak by chwyciło) i dopiero jak ta droga zawiedzie to skorzystam z Pańskiej rady.
Pozdrawiam, T.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 21, 2012 o 08:42

@Tomasz, powodzenia! I daj znać, czy się udało :)

Odpowiedz

Urszula Luty 22, 2012 o 14:24

Mam prawomocny nakaz zapłaty i bezskuteczną egzekucję komorniczą. Dłużniczka jest zameldowana pod wskazanym adresem, ale tam nie mieszka. Nie posiada żadnego majątku, nieruchomości. Na dzień dzisiejszy wiadomo, że wyjechała z mężem do Norwegii do pracy. Adresu niestety nie znam. Nie wiem już co dalej robić, czy mam jakieś szanse na odzyskanie swoich pieniędzy.W jaki sposób można ustalić adres dłużnika za granicą. Dodam, że ja i dłużniczka nie jesteśmy podmiotami gospodarczymi.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 22, 2012 o 14:32

@Urszula. Temat z gatunku tych trudnych. W Norwegii nic nie zrobisz bez ETE. Adres ustalisz tylko przypadkiem lub przez detektywa. A może warto z rok poczekać? Może mają dzieci i będą chcieli wrócić? Jakieś przekazy pocztowe robią? Może ich rodzice obdarzą ich spadkiem? Nad takimi sprawami trzeba się mocno pochylić i uzbroić w cierpliwość.

Odpowiedz

Urszula Luty 22, 2012 o 14:45

Dziękuję za odpowiedź. Dzieci nie mają, ale może faktycznie jakiś spadek im wpadnie. Mieszkają na wsi więc wszystko jest możliwe. Póki co uzbroję się w cierpliwość i spróbuję wejść w dobre układy z ich sąsiadami. Być może znajdzie się jakiś „życzliwy i pomocny”:)Pozdrawiam.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 22, 2012 o 14:48

@Urszula, rozumiem, że nie mieszkają tylko pochodzą ze wsi, a to różnica. Bo teraz mieszkają w Norwegi… Sąsiedzi to dobry pomysł. Ludzie na wsi wszystko wiedzą i widzą 8)

Odpowiedz

Bernard Luty 22, 2012 o 17:40

Jasne, Karol dobrze mówi. Ewentualnie można napisać meila do Ambasady RP w Norwegii by ustalili adres dłużnika. Tak napisałem do ambasady RP we Włoszech. Przesłałem im meilem nakaz zapłaty i po tygodniu otrzymałem odpowiedź

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 22, 2012 o 17:44

@Bernard, super, tego nie znałem 8) Dzięki!

Odpowiedz

Bernard Luty 22, 2012 o 17:51

niestety moja egzekucja też jest bezskuteczna dłużnik wyjechał za granicą a w Polsce nic nie ma. Na dodatek posiada zadłużenie zarówno w budżecie państwa jak i u innych osób prawnych i fizycznych. Zastanawiam się nad zrobieniem cesji wierzytelności…. Jego zadłużenie jest duże więc gdybym cokolwiek zyskał to pewnie byłoby gdzieś za 10 lat o ile pracowałby w kraju.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 22, 2012 o 17:55

@Bernard, ale na kogo cesja? Kto to kupi? No, chyba, że znajdziesz kogoś za granicą, to może mieć jakiś sens… Niestety, czasami jest tak, że nie da się nic ściągnąć i wówczas pozostaje czekać, nawet i 10 lat. I czytać ten blog, może pojawią się nowe pomysły?

Odpowiedz

Urszula Luty 22, 2012 o 18:34

Dzięki za kolejne rady, spróbuję z tym mailem do ambasady. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Wojtek Luty 22, 2012 o 20:59

Mam dłużnika który sprzedaje rzeczy i wysyła za pobraniem pocztowym;
Czy jest możliwość zajęcia takiego przekazu zwrotnego na poczcie lub u kuriera?

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Luty 23, 2012 o 07:39

@Wojtek: na pewno da się u kuriera, zwłaszcza jeśli dłużnik ma z nimi stałą umowę, ja na przykład egzekwowałem niedawno z wierzytelności dłużnika u DHL. Co do poczty – pewnie się teoretycznie da, ale praktycznie uważam to za nie do przeprowadzenia (każdy urząd pocztowy musiałby wiedzieć, aby pobrania z TEJ przesyłki nie przelewać do dłużnika, tylko do komornika.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 23, 2012 o 08:31

@Wojtek, sprzedaje a nie spłaca wierzycieli? Do prokuratury…
A poza tym da się zająć wierzytelność na poczcie. Poczta w zakresie przekazu pocztowego jest dłużnikiem Twojego dłużnika i powinna spełnić żądanie komornika. Prawo pocztowe wg mnie się temu nie sprzeciwia. Ustal urząd pocztowy właściwy dla miejsca zamieszkania dłużnika i tam wyślij zajęcie + pocztę główną z wnioskiem o zajęcie we wszystkich urzędach pocztowych w mieście.

Odpowiedz

Wojtek Luty 23, 2012 o 10:43

Dzięki @Lech&Karol
Trochę upierdliwy dłużnik – pracuje (obecnie jest na urlopie wychowawczym) pand to prowadzi działalność gospodarczą (kasę otrzymuje właśnie z ręki do ręki z tej działalności), twierdzi że jest na utrzymaniu rodziny, nie ma nieruchomości/ruchomości, a komornik chce to umorzyć.
Jakaś rada co dalej?

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Luty 23, 2012 o 11:00

@Karol – z przekazem pocztowym faktycznie może być mniej problemów, bo można je zająć na poczcie „właściwej” dla dłużnika, jednakże z uwagi na cenę i wygodę nie stosuje się zapłaty za pobranie w formie przekazu, tylko przelewem na konto dłużnika, tutaj zajęcie tylko na 1 poczcie może być nieskuteczne, ponieważ przelew jest wykonywany na poczcie adresata, a nie nadawcy.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 23, 2012 o 12:12

@Lechu, na pewno? Przecież konto powinno być zajęte przez komornika 8) A więc przekaz jest czysty – to jak gotówka w pracy a nie przelew na zajęte konto.

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Luty 23, 2012 o 14:23

@Karol: jak konto jest zajęte, to OK. Ale – kto rozsądny – wysyła paczki pobraniowe ze zleceniem dostarczenia zapłaty na zajęte konto? :)

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 23, 2012 o 17:54

@Lech, no właśnie nikt – konto zajęte, więc płatności idą przekazem pocztowym do obioru w okienku.

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Luty 23, 2012 o 20:30

@Karol: albo na nowo założone konto, albo na konto żony :)

Odpowiedz

Jolanta Luty 23, 2012 o 20:34

@Karol Sienkiewicz
Czy w umowie przelewu wierzytelności ( cesji ) wystarczy w ten sposób:

„Razem z wierzytelnością na Nabywcę przechodzą wszelkie prawa i obowiązki z nią związane.”

ująć fakt, iż wraz z wierzytelnością na nabywcę przechodzą prawa wynikające z tytułu wykonawczego wraz klauzulą wykonalności czy też należy to sformułować inaczej tj. np. podać jaki tytuł wykonawczy wydano, kiedy i przez kogo oraz kiedy nadano klauzulę wykonalności ?
( a może poleci Pan jakiś wzór umowy cesji wierzytelności zabezpieczonej tytułem wykonawczym z klauzulą wykonalności ? )

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 23, 2012 o 21:06

@Jolanta, należy opisać, że wierzytelność stwierdzona jest tytułem i należy go opisać z detalami.
Co do umowy – obawiam się, że wykracza to poza blog i wkracza w sferę usług.

Odpowiedz

Lech Luty 23, 2012 o 21:09

Kiedyś byłem świadkiem sytuacji, że cesja brzmiała:

„x przekazuje na na zasadzie cesji na rzecz y wierzytelność przysługującą mu od z wynikającą z [i tutaj lista faktur]„.

Dłużnik podniósł zarzut, że umowa cesji jest bez kauzy (niewiadomo czy to była sprzedaż, czy darowizna, czy jeszcze coś innego), i że sam przelew bez powodu jego dokonania jest nieważny. Konieczność istnienia i ujawnienia kauzy wywodził z art. 510 par. 1 kc.

Niestety sprzeciw miał nieusuniętą w terminie wadę formalną i nie doszło do rozprawy. Ciekaw jestem jednak zdania Pana Karola na temat tego zarzutu.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 23, 2012 o 21:19

@Lechu, czyli czy cesja musi mieć causę? Tak, to konstrukcja kauzalna i strony nie mogą tego zmienić. Istnieje numerus clausus abstrakcyjnych, więc wniosek jest taki, że skutkiem braku prawidłowej kauzy jest bezwzględna nieważność przelewu.

Odpowiedz

Jolanta Luty 24, 2012 o 01:10

@Karol Sienkiewicz
Dziękuję.
Chodziło mi o określenie: „wierzytelność stwierdzona jest tytułem” -miałam to „na końcu języka”-teraz już damy radę bo jest kilka wzorów w sieci.

Odpowiedz

Jolanta Luty 24, 2012 o 01:38

@Lech
Dziękuję za podpowiedź z causą-uwzględnię to na pewno w umowie.

Odpowiedz

leo Luty 24, 2012 o 13:26

Czy zapytanie komornika do ZUS w Poznaniu gdzie dłużnik odprowadza składki w ZUS w Katowicach da pozytywną odpowiedź – czy każda jednostka ZUSu jest połączona w system ogólnopolski nieważne gdzie dłużnik pracuje?

Czy wierzyciel może wysłać do CEPiK zapytanie i jakie są koszta?

Co oznacza że dłużnik jest na urlopie wychowawczym – dostaje jakieś świadczenia które można zająć?

Odpowiedz

Bernard Luty 24, 2012 o 13:31

nie ma znaczenia, do którego ZUS-u komornik wyśle zapytanie, ponieważ jest to baza ogólnopolska. Wierzyciel oczywiście sam może wysłać zapytanie do CEPiK-u koszt 30zł.

Odpowiedz

Jan Luty 24, 2012 o 14:43

@Karol Sienkiewicz
Chcę zająć telefony komórkowe dłużnika, które ukrywa przed komornikiem ( zaprzecza, że posiada jakiekolwiek telefony, ja zaś znam nr tych telefonów ).
Czy mogę jako wierzyciel zwrócić się do operatora telefonii komórkowej o bilingi oraz kopię umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych w której są ujęte w/w telefony tzw. promocja za 1 zł w mix w celu udzielenia przez niego pomocy w ich odnalezieniu ( treść klauzuli wykonalności ) ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 24, 2012 o 15:35

@Jan, jako wierzyciel nie masz takich uprawnień – tajemnica telekomunikacyjna. Zwróć się o to do komornika. Niech komornik wezwie też dłużnika. A jak zaprzeczy to do prokuratury.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 24, 2012 o 15:39

@Leo, urlop wychowawczy jest urlopem bezpłatnym. W okresie korzystania z urlopu wychowawczego nie przysługują również świadczenia z ubezpieczenia społecznego. Osobie korzystającej z urlopu wychowawczego przysługuje w sytuacji, gdy dochody rodziny są niskie, co najwyżej dodatek do zasiłku rodzinnego z tytułu opieki nad dzieckiem.

Odpowiedz

Jan Luty 24, 2012 o 16:13

@Karol Sienkiewicz
Dziękuję. Z bilingami to rzeczywiście tajemnica ale mogą chyba podać czy dłużnik otrzymał telefon i ewentualnie jaki model?
( przecież treść klauzuli wykonalności chyba nie jest zupełną fikcją… ).
Dłużnik właśnie komornikowi zaprzeczył ( do protokołu, który podpisał podczas czynności poszukiwania majątku w jego mieszkaniu ).
Oświadczył, że „nie posiada żadnych telefonów” a komornik przyjął to do wiadomości informując mnie, że „wróżką to on nie jest” i możliwości odnalezienia telefonów wyczerpał.
Z czym mam iść do prokuratury skoro nie wiem jakie to modele telefonów-znam tylko nr abonenta bo kiedyś udało się zająć już temu dłużnikowi telefon, który przejąłem na własność ( nie było licytantów ) i spisałem 4 nr z książki telefonicznej ( jest sygnał czyli w telefonach założone są karty SIM ).?
Czy z tytułu podania nieprawdy do protokołu komornikowi poniesie jakieś konsekwencje?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 24, 2012 o 22:00

@Jan, niestety, treść klauzuli nie oznacza, że każdy musi pomagać. I to chyba nawet dobrze – od tego są organy państwa, w tym komornik. A za odmowę grozi grzywna do 500 zł – 762 kpc. Ukrywanie tych telefonów to może być 300 kk, ale trudno będzie udowodnić…

Odpowiedz

Jan Luty 24, 2012 o 22:32

@Karol Sienkiewicz
Czyli wniosek do komornika aby zwrócił się do operatora GSM? A co jeśli komornik odmówi chociaż opłaciłem poszukiwanie majątku dłużnika w kwocie 56 zł ?
( komórki mogą być warte nawet do 3-4 tys )

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Luty 25, 2012 o 04:47

Tyle zachodu zeby odnalezc jakieś telefony? Mi by się chyba nie chciało :)

Odpowiedz

Jan Luty 25, 2012 o 08:48

@Lech
Smartfony :)
Ponadto chcę trochę „utrzeć nosa” migającemu się dłużnikowi

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 25, 2012 o 10:22

@Lechu, skoro jeden telefon to 3.000 zł to czasami warto.
@Jan, tak, wniosek do komornika. Dlaczego miałby odmówić? Jemu też zależy na opłatach…

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Luty 25, 2012 o 11:17

@Karol: gdybym wiedział, że te działania mają jakąś szansę powodzenia, to bym działał. Ale tak, co z tego, że kupił 2 miesiące temu telefon, skoro teraz będzie twierdził, że go nie ma, że zgubił, że sprzedał, że dał, że nie wie gdzie jest, że nie ma mojego płaszcza i co mu zrobię? Szukanie po IMEI? Kosmos jeszcze większy od egzekucji z domeny internetowej :) I co z tajemnicą telekomunikacyjną?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 25, 2012 o 11:19

@Lechu, mam te same wątpliwości w takich przypadkach – igła w stogu siana, co tam w stogu, w stodole raczej.

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Luty 25, 2012 o 11:23

Dodam jeszcze, że kiedyś we wniosku do komornika wniosłem między innymi o przeszukanie osoby dłużnika celem znalezienia jego telefonu, ale z tego co wiem, nic takiego nie nastąpiło. Jednocześnie ciągle mam nieodparte wrażenie, że takie moje żądanie spotkało się z tak zwanym „pukaniem palcem w czoło”, ewentualnie fragment wniosku zawisł na tablicy „pajacyków” w kancelarii :)

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 25, 2012 o 11:25

@Lechu, a ja widziałem jako komornik wyjmuje komórkę z kieszeni dłużnika i zdejmuje mu zegarek z ręki…

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Luty 25, 2012 o 11:28

Czyli da się. Muszę częściej o to wnioskować :)

Odpowiedz

Jan Luty 25, 2012 o 11:50

@Lech
„Pańskie oko konia tuczy” :) trzeba dopilnować komornika to znaczy jeździć z nim na czynności.
Kilka razy byłem i znalazłem kilka ruchomości dosłownie „pokazując palcem” komornikowi gdzie ma jeszcze szukać.

Odpowiedz

Jan Luty 25, 2012 o 14:13

@Karol Sienkiewicz
Poczytałem i nasunęło mi się pytanie odnośnie cesji wierzytelności.
Czy konieczne jest zawiadamianie dłużnika to znaczy czy jest to sankcjonowane prawnie czy też wynika to tylko z względów praktycznych aby wiedział komu ma spłacać wierzytelność ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 25, 2012 o 16:01

@Jan, pragmatyczne. Czynność będzie ważna.

Odpowiedz

Bernard Luty 26, 2012 o 16:45

a ja mam pytanko, mój dłużnik otrzymuje rentę pocztą. Renta oczywiście jest zajęta. Dłużnika nie ma bo przebywa za granicą. Komornik zajął również wierzytelność u matki, która mieszka pod tym adresem. Czy matka powinna oddać całą rentę dłużnika komornikowi skoro dłużnika nie ma czy też nie.

Odpowiedz

Jan Luty 26, 2012 o 16:49

@Karol Sienkiewicz
1.Czy komornik może odmówić realizacji wniosku egzekucyjnego z powodu, iż fizycznie nie dysponuje oryginałem tytułu wykonawczego?
( tytuł wykonawczy wraz aktami został przesłany do sądu do innej sprawy bowiem sąd dopuścił dowód z w/w akt w sprawie nie związanej w żaden sposób ze stronami postępowania egzekucyjnego, którego te akta dotyczą i pozostaną w w w/w sądzie prawdopodobnie, aż sąd zwróci je komornikowi po wykorzystaniu a więc nie wiadomo kiedy… )
2. Co ma zrobić wierzyciel w takiej sytuacji?
3. Czy wierzycielowi przysługuje odszkodowanie od sądu, który dysponuje obecnie aktami gdy międzyczasie dłużnik usunie spod egzekucji ruchomość podlegającą zajęciu ( nie nastąpiło z powodu wypożyczenia akt wraz z tytułem wykonawczym )?
4. Czy wierzyciel może żądać od sądu zwrotu samego tytułu wykonawczego do komornika w celu umożliwienia prowadzenia egzekucji?
( po co sądowi oryginał tytułu wykonawczego-niech sobie zrobią ksero ewentualnie i potwierdzą za zgodność )

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 27, 2012 o 08:21

@Bernard, renta podlega ochronie do pewnej kwoty – pisałem już o tym na blogu.

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Luty 27, 2012 o 09:03

@Karol: sprawa z tą rentą ma jednak drugie dno. Tak samo jak renta po potrąceniu przelana na konto bankowe może być (?) zajęta w ramach zajęcia rachunku, tak renta po po potrąceniu przekazana domownikowi może być (?) zajęta w części wierzytelności domownika, który ma ją – wierzytelność – oddać właścicielowi renty – przynajmniej ja tak rozumiem komentarz Bernarda :)

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 27, 2012 o 09:06

@Jan, niestety, to jest ogromna słabość postępowania egzekucyjnego. OGROMNA.
Zasadniczo reguluje to § 25 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie określenia szczegółowych przepisów o biurowości i ewidencji operacji finansowych kancelarii komorniczych z dnia 20 grudnia 2005 r. (Dz.U. Nr 266, poz. 2242) 1. Komornik wydaje akta poza kancelarię komorniczą wyłącznie na wezwanie sądu lub organu uprawnionego na podstawie odrębnych przepisów. 2. Przesyłając akta sądowi lub organowi wymienionemu w ust. 1, komornik zakłada akta zastępcze. Akta zastępcze zawierają pismo wzywające do przedstawienia akt, odpis pisma, przy którym przesłano akta, oraz dalszą korespondencję w sprawie. Akta zastępcze prowadzi się aż do zwrotu akt sprawy.
Czyli robi się akta zastępcze, ale nie ma w nich tytułu. A bez tytułu egzekucji prowadzić nie wolno.
I reszta zależy od praktyki: niektórzy komornicy (większość) po prostu czekają na zwrot akt i nie podejmują czynności. Inni dokonują zajęć i tych czynności, gdzie osoba trzecia (np. bank) nie zażąda tytułu, a nie dokonują czynności terenowych gdzie może zajść konieczność okazania tytułu np. policji, która zostanie wezwana.
Nie nam żadnych podstaw do wydawania kopi czy odpisów. Sądzę jednak, że komornik mógłby taki wniosek złożyć do sądu – tytuł nie jest przecież potrzebny jako dowód.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 27, 2012 o 09:08

Aha, czyli domownik ma być dłużnikiem dłużnika (trzeciodłużnikiem)? Dlaczego? Zajęcia należy dokonać w organie rentowym.

Odpowiedz

Jan Luty 27, 2012 o 09:22

@Karol Sienkiewicz
Dziękuję.
Nie pozostaje mi więc nic innego jak monitować wu komornika i w sądzie o zwrot akt.
To paranoja-wystarczy, że dłużnik i strona ( składająca wniosek o dowód z akt ) w jakimś postępowaniu sądowym dogadają i egzekucja jest wstrzymana ( dłużnik może np. spokojnie zbywać majątek a wierzyciel bezsilnie czekać na zwrot „2 kartek papieru” dopóki sąd np. wyznaczy rozprawę -może i za pół roku, okaże akta stronom i być może
łaskawie zwróci wówczas akta komornikowi ).
Czy w innych cywilizowanych krajach też jest taka praktyka czy tylko w naszym pięknym kraju…?

Odpowiedz

Bernard Luty 27, 2012 o 11:11

tak, zgadzam się z Lechem. Wiem, że renta podlega zajęciu do określonej kwoty zgodnie z przepisami.

Odpowiedz

Kacper Luty 29, 2012 o 13:49

Czy jest sens wysyłania wniosku o wyjawienie majątku jeżeli osoba nie mieszka pod adresem zameldowania tylko gdzieś w Polsce wynajmuje mieszkanie i dobrze sobie żyje?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 29, 2012 o 13:55

@Kacper, to zależy od tego, co napisze listonosz. jeżeli „nie podjęto w terminie” to wpiszą dłużnika do RDN, a jeżeli „adresat wyprowadził się” to nic Ci to nie da.

Odpowiedz

Bernard Luty 29, 2012 o 13:57

a komornik nie ustalił adresu zamieszkania? jeżeli wynajmuje mieszkanie to nie powinien być zameldowany na pobyt czasowy? ja bym wniosek złożył ewentualnie sprawdziłbym ewidencję ludności przed złożeniem wniosku.

Odpowiedz

Jan Luty 29, 2012 o 17:54

@Karol Sienkiewicz
Chętnie poczytałbym na Pana blogu na temat odnowienia długu np. czy pisemne oświadczenie dłużnika złożone wierzycielowi ( już po przedawnieniu ), iż nie będzie ponosił takiego zarzutu w postępowaniu sądowym ma jakieś znaczenie prawne w postępowaniu nakazowym?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 29, 2012 o 18:03

@Jan, może kiedyś się trafi taki casus to napiszę.

Odpowiedz

Kacper Marzec 1, 2012 o 14:27

@Bernard
Ewidencja była sprawdzona stary adres był podany, listy wracają jako nie odebrane. 90% osób się nie melduje jak wynajmuje. RDN nic mi nie da jak jest już BIK,BIG itp itd zmarnowane tylko 40zł na sąd?

Pracuje (dłużnik) na zlecenie/działo co kwartał u kogoś innego za każdym razem w innym mieście – jest to odnotowywane w ZUS – gdzie jak i kiedy ?

Jakieś pomysły jak go złapać – ma auto nie na siebie, wynajmuje mieszkanie co kilka miesięcy gdzie indziej, i czuje się świetnie! ;p

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Marzec 1, 2012 o 17:09

@Kacper, jeżeli potrafisz to udowodnić to może prokurator?

Odpowiedz

Bernard Marzec 1, 2012 o 17:14

Płatnik składek dokonuje zgłoszeń do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego. Jeżeli twój dłużnik z tytułu wykonywania umowy zlecenia powinien podlegać ubezpieczeniu przynajmniej zdrowotnemu, płatnik zgłasza dane w ZUS. Natomiast umowy o dzieło nie podlegają tytułowi ubezpieczenia w ZUS więc nie są rejestrowane.Tobie ZUS nie udzieli informacji o dłużniku. Jedynie komornik ale jaka twój dłużnik zmienia co chwilę „pracodawców” to musiałby występować co chwilę do ZUS z wnioskiem.

Odpowiedz

Kacper Marzec 1, 2012 o 19:30

@Karol
Po trzeciej przeprowadzce to nie wiem gdzie mieszka – detektywem trzeba było być.

Prokuratorowi to trzeba było pod drzwi dłużnika przyciągnąć – podam adres że mieszka tu i tu a prokuratura co zrobi wyśle list za 3 miesiące to albo już tam nie będzie mieszkał albo nie odbierze i zaraz się przeprowadzi – na rynku mieszkań do wynajmu tysiące.

@Bernard
Czyli spokojnie do końca życia może jechać na umowie o dzieło i w spokoju żyć, a cały majątek ma żona lub dziecko – super.

Odpowiedz

Lech Marzec 1, 2012 o 21:04

O płatnikach zaliczek z umów o dzieło może poinformować US.

Odpowiedz

Piotr Marzec 8, 2012 o 11:14

@Bernard i tak to chyba już jest w tym „kraju”

Odpowiedz

Dawid Kwiecień 7, 2012 o 10:45

Witam..
Zwracam sie z zapytaniem jaka jest szansa odzyskania długu czy wogule jest taka szansa od osoby fizycznej z roku 2000 czy to juz nie jest przedawnione i moge zapomniec… chcialbym nadmienic iz pozyczajac pieniadze podpisywałem umowe z to osobą i wszystkie dane mam przez nia wlasnorecznie podpisane… problem jest w tym ze ta osoba od 5 lat mieszka w Austrii juz pod innym nazwiskiem dokladnego adresu nie znam..

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Kwiecień 7, 2012 o 14:52

@Dawid, przedawnienie wynosi 10 lat (jeżeli nie jesteś przedsiębiorcą) i zaczyna się wtedy, gdy pożyczka miała być oddana, a nie wtedy, gdy pieniądze pożyczono. Przedawnienie nie zakazuje pozwania, ale może doprowadzić do przegrania w sądzie. W Austrii też można dochodzić roszczeń, chociaż to pewnie będzie trudniejsze. No i wszystko trzeba udowodnić, w tym pożyczkę i zmianę nazwiska…

Odpowiedz

Jan Kwiecień 7, 2012 o 15:48

@Karol Sienkiewicz
A co w sytuacji gdy wystawca weksla „in blanco” z deklaracją wekslową ( kobieta ) wyszła za mąż zmieniając nazwisko ? Czy pozew ma być na nazwisko z weksla i deklaracji czy też na nazwisko, które obecnie nosi ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Kwiecień 7, 2012 o 16:09

@Jan, na obecne nazwisko, w pozwie należy udowodnić zmianę nazwiska. Ale może Lech ma inne zdanie?

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Kwiecień 8, 2012 o 23:32

No nie, czemu miałbym mieć inne zdanie. Zmiana nazwiska (zmiana „nazwy firmy”) powoduje, że pozywa się na nowe dane (co nam po tytule na stare nazwisko/nazwę), przy czym jako że z treści weksla nie wynika wprost nazwisko/nazwa pozwanego, należy wykazać odpowiednie przejście.

Odpowiedz

Jan Kwiecień 9, 2012 o 15:49

@Karol Sienkiewicz
@Lech
Jak wykazać w pozwie zmianę nazwiska?
( dopóki nie dysponuje się prawomocnym nakazem zapłaty to np. biuro ewidencji ludności czy urząd stanu cywilnego takiej informacji nie udzieli-skąd np. dowiedzieć się jak teraz ta osoba nazywa się -poza zatrudnieniem prywatnego detektywa :) ? )
A może po prostu złożyć pozew na „stare nazwisko” w postępowaniu nakazowym?( podając aktualny adres do doręczeń-gdy pozwana odbierze to podpisze się na „zwrotce” swoim nazwiskiem pod warunkiem, że listonosz zastanie w domu, bo z nowym dowodem może mieć problem z odebraniem korespondencji na „stare nazwisko” na poczcie ).

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Kwiecień 11, 2012 o 13:41

@Jan, nie trzeba dysponować prawomocnym nakazem zapłaty by uzyskać od urzędu stanu cywilnego informacje dot. zmiany nazwiska. W tym wypadku należy na podstawie art.83 ust. 2 Prawa o aktach stanu cywilnego wystąpić do Urzędu Stanu Cywilnego z wnioskiem o wydanie odpisu aktu stanu cywilnego np odpisu aktu małżeństwa który stanowi dowód zmiany nazwiska lub zaświadczenia o dokonanych w księgach stanu cywilnego wpisach i wykazać w tym wniosku swój interes prawny.

Odpowiedz

Bernard Kwiecień 11, 2012 o 14:05

Karol zgadzam się, choć powiem Ci, że miałem kłopot z uzyskaniem skróconego aktu małżeństwa dłużnika. Miałem nakaz z epu to najpierw musiałem tłumaczyć dlaczego nie ma na nim pieczątki (śmieszne) a potem gdy w końcu przyjęli mój wniosek to nie dostałem aktu do ręki tylko przesłali sami do sądu. W efekcie powstał bałagan ale inaczej w ogóle bym nie uzyskał aktu.

Odpowiedz

Jan Kwiecień 11, 2012 o 14:06

@Karol Sienkiewicz
Czy wystarczy w takim wniosku podać, iż potrzebne to jest do wniesienia pozwu o zapłatę czy też trzeba np. dołączyć kserokopię dokumentów na podstawie których będzie oparte żądanie przyszłego pozwu?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Kwiecień 11, 2012 o 16:34

@Jan, trzeba dołączyć ksero, np. wezwania do zapłaty i faktury.

Odpowiedz

Jerzy Kwiecień 16, 2012 o 13:05

Mam takie pytanie:
w art.856 kpc o treści:
Art. 856. § 1. Dozorca lub dłużnik, któremu powierzono dozór, obowiązani są przechowywać oddane im pod dozór ruchomości z taką starannością, aby nie straciły na wartości, i oddać je na wezwanie komornika lub stosownie do orzeczenia sądu albo na zgodne wezwanie obu stron. Jeżeli dozorca lub dłużnik zobowiązany do wydania ruchomości ich nie oddaje, komornik mu je odbiera.

§ 2. Dozorca obowiązany jest zawiadomić komornika o zamierzonej zmianie miejsca przechowania ruchomości.

jest podane, że na zgodne żądanie stron dozorca jest zobowiązany wydać dozorowaną ruchomość na zgodne żądanie obu stron.
Jak to rozumieć w praktyce?
Czy wystarczy pismo podpisane przez wierzyciela i dłużnika o treści np. : „Na podstawie art.856 kodeksu postępowania cywilnego zgodnie żądamy wydania ruchomości X ” , złożone dozorcy aby wydał on bez udziału ( obecności komornika ) dozorowaną ruchomość?
Jak później zawiadomić o tym komornika i kto to ma zrobić aby umorzyć postępowanie?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Kwiecień 16, 2012 o 16:52

@Jerzy, „wydać na żądanie stron” oznacza wydanie nie stronom tylko komornikowi.

Odpowiedz

Jerzy Kwiecień 16, 2012 o 20:12

@Karol Sienkiewicz
Czyli takie żądanie stron ma być złożone na piśmie komornikowi ?
Co komornik wówczas zrobi-umarza postępowanie i wydaje ruchomość-i tu pytanie komu?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Kwiecień 17, 2012 o 14:08

@Jerzy, tak komornikowi. Ale to nie prowadzi do zaspokojenia wierzyciela! Tu chodzi tylko o wykonywanie dozoru.

Odpowiedz

Jerzy Kwiecień 17, 2012 o 14:56

@Karol Sienkiewicz
Dziękuję. Tak wiem o tym-chodzi mi o sytuację gdy dłużnik dogadał się z wierzycielem przed licytacją a ruchomość jest pod dozorem osoby trzeciej.Zastanawiam się jak bez kosztów wydostać tą ruchomość spod dozoru aby dłużnik mógł już bez udziału komornika dać ją wierzycielowi.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Kwiecień 17, 2012 o 15:40

@Jerzy, to od razu tak trzeba pisać… Należy zwolnic z egzekucji tę konkretną rzecz. Wówczas komornik musi ja odebrać dozorcy i wydać dłużnikowi. Art. 856 nie ma z tym nic wspólnego.

Odpowiedz

Ryska Maj 3, 2012 o 14:25

Po uzyskaniu dowodów o podwójnym życiu męża wyprowadziłam się z domu. Złożyłam pozew i obecnie jestem rozwiedziona. Administrator pozostawionego mieszkania domaga się ode mnie (byłam głównym lokatorem)kwoty czynszów za ponad dwa lata kiedy jedynym lokatorem był były mąż. Okazało się, że nie płacił czynszu, opłat za energię, za gaz, za telefon, za tv. Mam zajętą pensję tytułem spłat długów firmy byłego męża i z reszty, która mi pozostaje nie jestem w stanie spłacić nic więcej.
Czy powinnam zsumować wszystkie należności i wystąpić do byłego męża z żądaniem zwrotu pieniędzy, grożąc sądem, czy na każdy z tytułów powinnam wystąpić osobno? Czy kopię takiego wezwania powinnam wysłać do wiadomości do administratora i do gestorów sieci? Jak zmusić go do spłaty długów?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Maj 3, 2012 o 21:19

@Ryska, sprawie trzeba by się bliżej przyjrzeć. Prawdopodobnie przysługują Ci jakieś roszczenia wobec byłego męża, których możesz dochodzić w sądzie. Wezwanie do zapłaty to tylko formalność.
Jak już będziesz miała tytuł, to zapraszam na blog.

Odpowiedz

Jan Maj 8, 2012 o 22:07

@Karol Sienkiewicz

Matka i córka wystawiły weksel pełny na 8000 zł, którego nie wykupiły w terminie płatności. Z uwagi, iż odpowiadały solidarnie za płatność weksla wybrałem do „płacenia” córkę ( wówczas była w lepszej sytuacji materialnej ). Uzyskałem prawomocny tytuł wykonawczy ( z klauzulą wykonalności ) w postępowaniu nakazowym. Obecnie sytuacja płatnicza córki uległa pogorszeniu i nie mogę nic od niej na razie wyegzekwować-zawiesiłem postępowanie egzekucyjne.
Czy możliwe jest na podstawie tego samego weksla na który wydano już w/w prawomocny nakaz zapłaty na córkę -uzyskanie teraz nakazu zapłaty na matkę, a jeśli tak jak to załatwić ? ( weksel, podpisany solidarnie przez obie w/w jest w aktach sprawy w SR, nakaz zapłaty z klauzulą wykonalności u komornika ).

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Maj 9, 2012 o 13:03

@Jan: a dlaczego kiedyś nie pozwałeś i córki solidarnie? Nie rozumiem takiego postępowania. Zastanów się również, czy wobec córki weksel nie jest już przedawniony :) Ja bym to zrobił tak, że w pozwie powołałbym się weksel i podał sygnaturę poprzedniej sprawy jako miejsce jego przechowywania. Nie wiem, czy byłaby szansa na postępowanie nakazowe w takim przypadku.
Drugim problemem jest „przekreślanie” weksla po prawomocnym zakończeniu poprzedniego postępowania.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Maj 9, 2012 o 15:05

@Jan, miałem nadzieję, że Lech się odezwie i wyjaśni.

Sprawa jest dość skomplikowana. W trakcie sprawy sądowej weksel jest chroniony w kasie pancernej sądu w księgowości, a w aktach jest tylko kopia. Po prawomocnym zakończeniu sprawy oryginał „wekslu” jest dołączany do akt i przekreślany. Przekreślenie weksla powinno dotyczyć tylko takiej sytuacji, gdy weksel został w całości „skonsumowany”. Nie powinno to mieć miejsca w przypadku pozwania tylko o część sumy wekslowej czy niektórym tylko dłużnikom. Ale życie niesie różne niespodzianki, więc to musisz ustalić w pierwszej kolejności przeglądając akta.

Jeżeli weksel nie jest przekreślony, to powinieneś otrzymać go z powrotem na podstawie odpowiednio uzasadnionego wniosku.

Drugi sposób podpowiedział Lech: powołanie się na weksel w aktach (o ile nie jest przekreślony). Wynika to z tego, że wykonywanie praw z weksla zależy od jego posiadania Wierzyciel wekslowy, który złożył weksel do akt sądowych w celu dochodzenia swoich roszczeń, nie przestaje być posiadaczem weksla. Wynika to nawet z wyroku SN.

Jednak nie wiem, który ze sposobów zaakceptuje sąd właściwy dla sprawy. Bo to niestety zależy od sędziego…

Postaram się ustalić coś w miejscowym sądzie.

A przedawnienie to inna zupełnie sprawa…

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Maj 9, 2012 o 19:17

>Przekreślenie weksla powinno dotyczyć tylko
>takiej sytuacji, gdy weksel został w całości
>„skonsumowany”

To niby logiczne, ale przepisy raczej takiej sytuacji nie przewidują :(

Odpowiedz

Jan Maj 9, 2012 o 20:09

@Karol Sienkiewicz
Lech
Dziękuję za wskazówki i pytania:
Czyli jeśli nie jest dołączony do akt to nie jest też przekreślony i mam szansę na wydanie nakazu zapłaty jeśli pozwana nie powoła się na przedawnienie ?
Lech ma rację -mogłem pozwać o zapłatę obie ale wówczas nie przewidziałem, iż nie zaspokoję się z egzekucji prowadzonej z jednej osoby ( wówczas pracującej) :(

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Maj 9, 2012 o 20:26

@Jan,
imho:
na nakaz zapłaty w upominawczym zawsze masz szansę, moim zdaniem przekreślony weksel *nie jest nieważny*. Nawet gdyby weksel był w Twoim posiadaniu, to jego przekreślenie (jeśli nie wiązałoby się ze spłatą weksla) byłoby jedynie czymś, co być może skutkowałoby koniecznością dokonania sądowego umorzenia weksla, ale nie oznaczałoby „unicestwienia” wierzytelności jako takiej (tak samo jak podarcie weksla, spalenie, zgubienie itp.).

Zatem cokolwiek sąd by sobie z wekslem nie zrobił, nie powinno to stanowić prawnych przeszkód do udowodnienia roszczenia wobec kolejnej osoby. Wszak nawet błędny weksel może być takim dowodem, a co dopiero weksel poprawny, tylko skreślony – co ważne – nie w wyniku zaspokojenia należności.

Jedyne co można realnie stracić, to brak postępowania nakazowego.

Odpowiedz

Jan Maj 9, 2012 o 20:34

@Lech
Dziękuję.
A więc złożę standardowy pozew w postępowaniu nakazowym o zapłatę z weksla z tą tylko różnicą, iż zamiast dołączyć do niego weksel wskażę sygnaturę akt sprawy w której jest przechowywany i poczekam na wezwanie do uzupełnienia braków formalnych ( skoro sąd wezwie mnie do wpłaty wpisu to będzie znaczyło, że będzie to „nakazówka” :) ).

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Maj 9, 2012 o 21:31

No, jak już to zrobisz, to daj znać jak poszło, będę miał materiał na wpis :)

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Maj 10, 2012 o 09:32

Skonsultowałem to z kimś mądrzejszym.
Jeżeli weksel nie został skasowany (a stanowczo nie powinien być skasowany) to można żądać jego wydania, oczywiście odpowiednio to uzasadniając.

Jeżeli weksel został skasowany, to też można żądać wydania, ale w pozwie należy wykazać, że skasowanie weksla nie wynikało z zapłaty długu przez drugiego dłużnika, czyli trzeba będzie dołączyć tamten pierwszy pozew i nakaz. Jednak tu jest sprawa bardziej uznaniowa.

Odpowiedz

Jan Maj 10, 2012 o 21:54

@Karol Sienkiewicz
Dziękuję ale nasuwają mi się z uwagi na powyższe następujące pytania:
1.Czy jest potrzeba żądania wydania weksla ( który nie został skasowany ) skoro pozew o zapłatę byłby składany w tym samym SR -czy nie lepiej jest po prostu wskazać sygnaturę akt w której jest on przechowywany, wnosząc jednocześnie o przeprowadzenie dowodu w postępowaniu nakazowym z w/w akt gdzie zarówno jest pozew, nakaz zapłaty jak i weksel (skasowany bądź też nieskasowany )?
2.Czy jeżeli przeszkodą w wydaniu nakazu zapłaty miałoby być NIEUZASADNIONE SKASOWANIE weksla to czy w związku z tą „pomyłką” mógłbym w takim razie dochodzić odszkodowania od SR za wyrządzoną mi w ten sposób szkodę w wysokości wierzytelności na jaką byłby wydany nakaz zapłaty w przypadku gdyby weksel nie był „omyłkowo” skasowany?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Maj 11, 2012 o 12:34

@Jan,
Wydaje mi się, że weksel jest nie tylko dowodem istnienia roszczenia ale także podstawą wydania nakazu. Dlatego powinien być w aktach. Inaczej nie będzie nakazu nakazowego z weksla. Pamiętaj, że nakaz może być umieszczony na wekslu (choć nigdy tego nie widziałem). IMHO bez złożenia weksla do akt nie dostaniesz nakazu z tego weksla. Ale zaznaczam, że to tylko moja koncepcja.
Co do odszkodowania to raczej tak, o ile będzie szkoda. Czyli musisz wykazać, że skasowanie weksla uniemożliwiło Ci dochodzenie roszczeń. A to już nie będzie takie proste, bo możesz pozwać bez tego weksla.

Odpowiedz

Jan Maj 11, 2012 o 16:39

@Karol Sienkiewicz
Ale skoro weksel powinien być w aktach to chyba mi go nie wydadzą z akt tej pierwszej sprawy gdzie wydano prawomocny tytuł wykonawczy w postaci nakazu zapłaty z klauzulą wykonalności ( nawet z tego już powodu aby móc go skasować -przekreślić po zakończeniu postępowania egzekucyjnego -jak mi go wydadzą do nowej sprawy to logicznym jest, że nie będzie go w aktach tej pierwszej … ) ?! :(

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Maj 11, 2012 o 18:02

@Jan, wydadzą. W aktach zostanie kopia i zarządzenie sędziego. Problemem jest przekreślenie. Spróbuj najpierw ten weksel wydobyć.

Odpowiedz

Jan Maj 11, 2012 o 19:34

@Karol Sienkiewicz
W pn złożę wniosek do SR. Czy muszę w nim podać w jakim celu wnoszę o wydanie weksla?
Jakby był przekreślony to chyba sobie dam spokój z tym drugim powództwem bo jak mniemam musiałbym dochodzić roszczenia nie z weksla ale ze stosunku podstawowego stanowiącego jego wystawienie a więc w zwykłym postępowaniu wówczas zamiast 300 zł jak w „nakazówce” musiałbym wyłożyć 1200 zł -weksel wystawiony był w 2004 roku a więc roszczenie się przedawniło-liczę jedynie na to, że pozwana nie powoła się na przedawnienie bo nie jest zbytnio zorientowana ;)
Gdyby powołała się i powództwo odrzucono to ile z tych 300 zł wróci do mnie ( mam na myśli postępowanie nakazowe -wps-8000 zł ) ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Maj 12, 2012 o 18:40

@Jan, imho trzeba wykazać w jakim celu weksel chce się odzyskać. A jeżeli pozwana podniesie zarzut przedawnienia to sąd powództwo oddali a nie odrzuci. I nic do Ciebie nie wróci z wpisu, bo przegrasz a do tego będziesz musiał dopłacić pozwanej 3/4 które uiściła.

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Maj 12, 2012 o 22:26

Weksel wystawiony w 2004r. a kiedy był termin płatności?

Odpowiedz

Jan Maj 13, 2012 o 13:36

@Lech
10 sierpnia 2004
Obecnie mam prawomocny nakaz zapłaty ale na córkę, która jest na macierzyńskim.

Odpowiedz

Jan Maj 13, 2012 o 13:39

@Karol Sienkiewicz
Dam sobie spokój bo rzeczywiście może podnieść zarzut przedawnienia ( może pójść do prawnika… 0.
Teraz mam z odsetkami ok. 15 tys. -trudno-córka ma dopiero 29 lat -poczekam, aż w końcu zacznie pracować…
Głupota z mojej strony, że nie pozwałem 2 osób:(

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Maj 13, 2012 o 22:28

> Głupota z mojej strony, że nie pozwałem 2 osób:(

Faktycznie, jedyne co może powstrzymywać przed pozwaniem jednego z dłużników wekslowych to wielka obawa przed przegraniem pozwu i niechęć do ponoszenia ewentualnych podwójnych (potrójnych itp.) kosztów zastępstwa strony przeciwnej. Niepozwanie bez wyraźnego powodu to już rażące niedbalstwo ;)

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Maj 14, 2012 o 09:27

@Lech, nie tylko. Jest masa przyczyn, dla których wybiera się tylko jednego pozwanego. Np. trudność w ustaleniu adresu. Ale rzeczywiście bez ważnych przyczyn pozwanie jednego i przedawnienie wobec drugiego to błąd.
@Jan, a może ten drugi nie wie o przedawnieniu i zgodzi się na rozłożenie długu na raty? Lub może jakoś inaczej „podejdziesz” tego dłużnika?

Odpowiedz

Jan Maj 14, 2012 o 10:58

@Karol Sienkiewicz
Lech
Dłużniczka nie uznawała długu-nakaz zapłaty, który posiadam obecnie stał się prawomocny dopiero po oddaleniu apelacji pozwanej ( twierdziła wraz z matką, że ich podpisy są sfałszowane -pomimo 2 opinii grafologicznych niekorzystnych dla nich, co ciekawsze twierdzą tak do dnia dzisiejszego :) ).
Gdy składałem pozew matka była w nieciekawej sytuacji płatniczej ( mała emerytura, kilka zajęć ), córka natomiast pracowała i nie miała żadnych zajęć na wynagrodzeniu. Żal mi się po prostu zrobiło tych 300 zł :) wpisu na matkę, która jak podałem wyżej wydawała się „trwale” niewypłacalna.
Teraz sytuacja jest taka, że matka znalazła pracę w Niemczech ( opiekunka starszej osoby ) i prawdopodobnie spłaciła swoje długi a córka urodziła dwoje dzieci i poszła na urlop macierzyński…
No nic-trudno. W końcu córka ma dopiero 29 lat-poczekam, aż w końcu wyprowadzi się od matki ( bo teraz jeśli chodzi o ruchomości to oczywiście wszystko jest matki ;) ) albo pójdzie do pracy lub może kiedyś…odziedziczy mieszkanie po matce ( ale to byłaby inwestycja na dziesiątki lat :) )

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Maj 14, 2012 o 12:16

> mała emerytura, kilka zajęć

Jak widać, lepsza licha emerytura, ale dożywotnia, niż duże wynagrodzenie za pracę :)

> Żal mi się po prostu zrobiło tych 300 zł
> wpisu na matkę

Jakiego wpisu?

Odpowiedz

Jan Maj 14, 2012 o 12:38

@Lech
Nie wiem czy czy się mylę ale chyba jeśli na wekslu podpisały się 2 osoby to muszą być 2 pozwy a więc 2 wpisy ( w tym przypadku 1/4 od całości wpisu od 8000 zł czyli 300 zł ) ?

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Maj 14, 2012 o 12:43

Jeden pozew i jeden wpis (skoro pozywasz ich „za jednym razem”) – i stąd wynika właśnie nieracjonalność niepozywania niektórych.

Odpowiedz

Jan Maj 14, 2012 o 15:41

@Lech
A tego Lechu nie wiedziałem :(
Sądziłem, że można tak jedynie w postępowaniu zwykłym a w „nakazówce” już nie.
Za te 300 zł ( gdybym podał o zapłatę matkę i córkę) miałbym wówczas 2 tytuły wykonawcze czy jeden na dwie osoby?

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Maj 14, 2012 o 15:50

Jeden na dwie osoby (dłużnicy solidarni).

Odpowiedz

Jan Maj 14, 2012 o 17:12

@Lech
Dzięki-szkoda, że nie sprawdziłem tego wcześniej :(

Odpowiedz

Jan Maj 23, 2012 o 19:40

@Karol Sienkiewicz
Czy komornik może zająć zasądzone dłużnikowi zadośćuczynienie w sprawie o naruszenie dóbr osobistych ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Maj 23, 2012 o 19:52

@Jan, oczywiście! O ile znasz dłużnika…

Odpowiedz

Jan Maj 23, 2012 o 22:41

@Karol Sienkiewicz
Dziękuję.
Chciałem się upewnić czy przypadkiem zadośćuczynienie nie jest tzw. prawem niezbywalnym o którym mowa w art.831&1 pkt.3 kpc i w związku z tym nie podlega egzekucji.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Maj 24, 2012 o 09:10

@Jan, niezbywalne są prawa których zbycia jest wyłączone. Np. dożywocie.

Odpowiedz

Jan Maj 24, 2012 o 10:44

@Karol Sienkiewicz
Myślałem, że zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych również się do nich zalicza ale jeśli nie to ok :)

Odpowiedz

Konrad Maj 31, 2012 o 23:57

Witam, mam pytanie otoz kolezanka pozyczyla ode mnie 250zl, obecnie minal tydzien temu minal termin splaty naleznosci. Ogolnie od pozyczki minelo 2 miesiace, z dowodow na to ze pozyczylem jej pieniadze mam potwierdzenie przelewu w tytule jest ze pozyczka, oraz rozmowe na facebooku i smsy, czy to wystarczy aby ewentualnie udowodnic jej pozyczenie tych pieniedzy? czy jest sens sie bawic z tak niska kwota? Czy koszta przewyzsza dlug? Zdaje sie ze drugi i ostatni raz pozyczylem pieniadze… Czlowiek sie zlitowal, pozyczyl a teraz dostaje sam po dupie i upomina sie o wlasne pieniadze!

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Czerwiec 1, 2012 o 08:14

@Konrad, oczywiście, to są bardzo dobre dowody, tak samo ważne jak umowa. Facebook już nie raz przydał mi się jako dowód w sprawie :)

Odpowiedz

Jan Czerwiec 1, 2012 o 11:50

@Karol Sienkiewicz
W związku z powyższym mam takie pytanie :
Czy nagrana rozmowa ( dyktafon )w której dłużnik uznaje istnienie zobowiązania również może być dowodem czy też oświadczenia nie składane przed notariuszem lub przed sądem nie mogą być dowodem istnienia takiego zobowiązania?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Czerwiec 1, 2012 o 12:06

@Jan, w zasadzie tak, ale to temat rzeka. Czy nagranie było podstępne?

Odpowiedz

Jan Czerwiec 1, 2012 o 13:33

@Karol Sienkiewicz
Dłużnik nie wiedział, że jest nagrywany -nie wiem czy to można traktować jako podstęp. Wierzyciel po prostu zapytał : kiedy oddasz mi pieniądze w kwocie X, które pożyczałeś w zeszłym roku? i uzyskał odpowiedź : Już niedługo bo staram się o kredyt.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Czerwiec 1, 2012 o 15:40

@Jan, problem jest gdy podczas rozmowy telefonicznej włączasz się do niej. A jak podczas rozmowy to OK. Ale to tematyka na inny blog.

Odpowiedz

Jan Czerwiec 1, 2012 o 21:56

@ Karol Sienkiewicz
Tak, wiem o tym, że nie poniesie się odpowiedzialności karnej za nagrywanie rozmów w których się uczestniczy.
Ale czy takie nagranie j.w. stanowi dowód dla sądu potwierdzenia przez dłużnika istnienia zobowiązania?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Czerwiec 3, 2012 o 09:44

@Jan, napisałem już, że tak.

Odpowiedz

Jan Czerwiec 12, 2012 o 11:55

@Karol Sienkiewicz
16-maja złożyłem u komornika wniosek o zajęcie na poczet egzekwowanej wierzytelności zwrotu z nadpłaconego przez dłużnika podatku za 2011 rok. Dzisiaj dowiedziałem się, że pismo do US zostało wysłane dopiero wczoraj.
Czy jeżeli w/w zwrot podatku został wypłacony dłużnikowi pomiędzy np. 17-18 maja ( liczę 2 dni na doręczenie poleconego do US ) a dniem dzisiejszym to mam szanse wygrać w sądzie sprawę przeciwko komornikowi o wyrządzoną szkodę ( rażąca opieszałość-w końcu ile to roboty wysłać jedno postanowienie do US w tej samej miejscowości ) ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Czerwiec 12, 2012 o 17:50

@Jan, co do zasady tak. Ale miało podobną sprawę i był mega kłopot. Jednak nie dotyczy to sytuacji, gdy zwrot był dokonany w terminie jak wskazujesz. Komornik musi wykonać wniosek bez zbędnej zwłoki. Nie wiem, czy dzień-dwa po to już jest ten czas. Ale warto te zwrot ustalić. A przy okazji donieść na dłużnika, że ten zwrot wydał i nie spłacił długów.

Odpowiedz

Jan Czerwiec 13, 2012 o 00:45

@Karol Sienkiewicz
Dziękuję.Rozważę to wszystko gdy będę wiedział czy US dokonał tego zwrotu i kiedy.
W jakim sensie mogę donieść na dłużnika-nie udowodnię, że zaspokoił z tych pieniędzy innych wierzycieli a nie wydał tego zwrotu przykładowo na żywność czy leki :( ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Czerwiec 14, 2012 o 09:29

@Jan, wszystko zależy od konkretnych okoliczności, w tym i kwoty zwrotu. Co innego gdy to jest 200 zł a co innego, gdy 20.000 zł czy 200.000 zł.

Odpowiedz

Łukasz Czerwiec 19, 2012 o 12:42

Czy mając Nr PESEL osoby lub NIP Firmy można ustalić jakie samochody posiada dana osoba ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Czerwiec 19, 2012 o 12:44

@Łukasz, nic mi o tym nie wiadomo. Takich ustaleń może dokonać komornik lub organy ścigania.

Odpowiedz

Izabela Czerwiec 21, 2012 o 16:32

witam, podżyrowałam i musiałam spłacić pozyczkę i zostałam z długiem, dłuzniczka wyjechała do Anglii i tyle ją widziałam. co robić ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Czerwiec 21, 2012 o 17:56

@Izabela, pewnie pozwać…

Odpowiedz

Anna Czerwiec 22, 2012 o 00:12

9Witam, zleciłam remont mieszkania. Pobrane zostały zaliczki, część prac została wykonana (jak się teraz okazuje wadliwie), zakupiona ilość materiałów remontowych jest co najmniej dwukrotnie wyższa niż potrzeba (np. dwie miski klozetowe, no a mam tylko przecież jedną). Chciałam wejść na drogę prawną, lecz okazuje się, że zleceniobiorca nie mam ani auta, ani nieruchomości, ani pracy, ani oszczędności NIC. Mieszka z żoną, która mi go poleciła i z którą zawarłam umowę (niestety ustną) o wykonanie prac remontowych. Jaki może być wyrok dla tego przemiłego pana? Czy może skończyć w więzieniu? Dodam, że małżonkowie zrobili rozdzielność majątkową miesiąc przed zawarciem ze mną umowy ustnej. Czy istnieje jakikolwiek przepis pociągające żonę do odpowiedzialności?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Czerwiec 22, 2012 o 08:56

@Anna, no cóż, jeżeli umowa była wykonana wadliwie to masz roszczenia z tego wynikające, jeżeli zostałaś oszukana, to zawiadom policję. Ale niestety nikt odpowiedzialnie nie wskaże jaki wyrok on otrzyma… Wejdź na drogę a potem egzekwuj dług – może okazać się, że za jakiś czas czegoś się dorobi…

Odpowiedz

Ania Czerwiec 24, 2012 o 23:09

A co jeśli uzyskałam nakaz zapłaty, zawnioskowałam do komornika o rozpoczęcie egzekucji, komornik zajął wynagrodzenie, zwroty z US, zasiłek ZUS i konto w banku, a ja nie mam z tego ani złotówki, bo pracodawcą jest matka dłużnika co skutecznie blokuje egzekucję z wynagrodzenia ponieważ oficjalnie nie zarabia więcej niż 1500 zł brutto, a dłużnik na papierze nie posiada nic? Czy mogę rozszerzyć postępowanie egzekucyjne na członków rodziny (wciąż żyjącego) dłużnika?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Czerwiec 25, 2012 o 09:20

@Anna, niestety, za długi odpowiada dłużnik, a małżonek tylko wyjątkowo. Musisz głębiej poszukać ale poczekać aż ich czujność osłabnie.

Odpowiedz

Palestra Lipiec 1, 2012 o 18:09

Witam;
Panie Karolu wszystko ładnie pięknie tylko pytanie, co zrobic jak ma się NZ wraz z klauzulą na jednego z małżonków, komornik zajmuje jakąś ruchomośc to drugi współmałżonek leci do sądu i otrzymuje zwolnienie z pod egzekucji. Jakaś rada?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Lipiec 2, 2012 o 09:48

@Palestra, a rozdzielność majątkowa na wniosek wierzyciela?

Odpowiedz

Palestra Lipiec 2, 2012 o 12:26

@Karol, to pewnie procedura długotrwała i jak czytam w google raczej mało skuteczna :( chyba, że masz jakieś inne doświadczenia w tym względzie?

Odpowiedz

Beiti Lipiec 2, 2012 o 12:42

Witam serdecznie Panie Karolu.
Mam problem dotyczący nie spłaty zaciągniętej pożyczki znajomej ode mnie. Znajoma zaczęła zaciągać ją dwa lata temu. Najpierw pożyczyła ode mnie 800 zł później 50 zł potem 400 zł itd. w międzyczasie oddawała i zapożyczała się nadal, twierdząc że ma komorników na „głowie”. Pracowała na rynku u swojego brata a pieniądze które zarabiała przeznaczała nie na zakup dodatkowego towaru ale na finansowanie swojego kochanka alkoholika. Mówiłam jej, żeby przestała bo jakie mogą być tego skutki to wszyscy wiedzą. Stało się tak jak przypuszczałam, że straciła interes brata. Obecnie pracuje gdzie indziej ale ma mi jeszcze do spłacenia 1200 zł. Niestety nie mam żadnych dowodów w formie umowy o pożyczkę przez nią podpisaną. Byłam naiwna sądząc że pożyczam osobie która nie będzie się wymigiwać od spłaty całej mi należności. Chcę się spytać, czy można od sądu (jeśli złoże pozew o zwrot zaciągniętego przez nią długu bo nie wiem czy mam szanse na wygraną), domagać się wykazu w mojej sieci komórkowej rozmów i sms-ów wykonanych do niej i odebranych od niej? Obecnie ona nie odbiera ode mnie żadnych telefonów oraz nie odpisuje na moje smsy. Wcześniej odpisywała i sama dzwoniła, jednak nie zachowałam tej korespondencji na swoim telefonie.
Z poważaniem
Beiti

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Lipiec 2, 2012 o 18:26

@Palestra, niestety, do tego kosztowna. Opłaca się tylko przy naprawdę drogich ruchomościach. W takich „typowych” sprawach lepiej dmuchać na zimne i mieć zgodę małżonka…

Odpowiedz

Beiti Lipiec 2, 2012 o 18:30

Witam serdecznie Panie Karolu.
Mam problem dotyczący nie spłaty zaciągniętej pożyczki znajomej ode mnie. Znajoma zaczęła zaciągać ją dwa lata temu. Najpierw pożyczyła ode mnie 800 zł później 50 zł potem 400 zł itd. w międzyczasie oddawała i zapożyczała się nadal, twierdząc że ma komorników na „głowie”. Pracowała na rynku u swojego brata a pieniądze które zarabiała przeznaczała nie na zakup dodatkowego towaru ale na finansowanie swojego kochanka alkoholika. Mówiłam jej, żeby przestała bo jakie mogą być tego skutki to wszyscy wiedzą. Stało się tak jak przypuszczałam, że straciła interes brata. Obecnie pracuje gdzie indziej ale ma mi jeszcze do spłacenia 1200 zł. Niestety nie mam żadnych dowodów w formie umowy o pożyczkę przez nią podpisaną. Byłam naiwna sądząc że pożyczam osobie która nie będzie się wymigiwać od spłaty całej mi należności. Chcę się spytać, czy można od sądu (jeśli złoże pozew o zwrot zaciągniętego przez nią długu bo nie wiem czy mam szanse na wygraną), domagać się wykazu w mojej sieci komórkowej rozmów i sms-ów wykonanych do niej i odebranych od niej? Obecnie ona nie odbiera ode mnie żadnych telefonów oraz nie odpisuje na moje smsy. Wcześniej odpisywała i sama dzwoniła, jednak nie zachowałam tej korespondencji na swoim telefonie.
Z poważaniem
Beiti

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Lipiec 2, 2012 o 18:33

@Beiti, to może być dowód i sąd może się zwrócić o te informacje, ale ustal najpierw u operatora jak długo przechowują dane (powinni 5 lat).

Odpowiedz

Palestra Lipiec 2, 2012 o 18:43
Beiti Lipiec 2, 2012 o 18:46

Dziękuję Panie Karolu za informację mam jeszcze jedno pytanie, ona już ma komornika zasądzonego w sprawie innych długów i z kwoty 2200 zł miesięcznie otrzymuje wypłatę (tak mi przynajmniej mówiła w marcu tego roku) 1100 zł. Czy jest taka możliwość żeby sąd zasądził na moją korzyść pewną kwotę pieniędzy jeśli (podobno?) można tylko połowę pensji zabrać za długi. A połowę już ma zabraną.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Lipiec 2, 2012 o 18:55

@Palestra, ale miałem na myśli również koszty prawnika….

Odpowiedz

Beiti Lipiec 2, 2012 o 19:29

Panie Karolu chcę wysłać dłużniczce „Przedsądowe Wezwanie Do Zapłaty”, jednak nie wiem co mam napisać w związku z wymaganym tematem, który musi być zawarty w tym wezwaniu a jest nim:
- Podanie kwoty zadłużenia oraz stosunku prawnego, z którego to zadłużenie wynika.
Chodziłoby mi przede wszystkim o sformułowanie i objaśnienie w mojej sytuacji tego stosunku prawnego z którego to zadłużenie wynika. Czy mam napisać że nie podpisywałyśmy umowy – jednak umowa była ustna, czy chodzi tu jeszcze o coś innego?

Odpowiedz

Palestra Lipiec 2, 2012 o 19:34

@Karol, w artykule jest napisane właściwie krok po kroku co należy zrobic (teoretycznie prawnik nie potrzebny)a nawet gdyby to ile może wziąśc za wypisanie czegoś takiego? Nie wiem jak to wygląda w praktyce, czy jest rozprawa itd?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Lipiec 2, 2012 o 20:59

@Palestra, wybacz, ale wg mnie teoretycznie prawnik zawsze jest potrzebny :)

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Lipiec 2, 2012 o 21:02

@Beiti, niestety, wykracza to poza zakres bloga – nie jestem w stanie doradzać w ten sposób. Mogę tylko podpowiedzieć, że tym stosunkiem prawnym jest „umowa pożyczki w łącznej wysokości ___ zł”. Jednak czy takie Twoje wezwanie przyniesie efekt? Wątpię…

Odpowiedz

Palestra Lipiec 2, 2012 o 21:30

@Karol pełna zgoda teoretycznie zawsze, ale ponoc mamy kryzys finansowy (gospodarczy)etc. W każdym razie dziękuje za pomoc i kto wie byc może skorzystam z rady dt. rozdzielnosci na wniosek wierzyciela. Pozdrawiam :)

Odpowiedz

Beiti Lipiec 2, 2012 o 21:47

@ Karol. Bardzo dziękuję – właśnie o takie wyjaśnienie mi chodziło. A co do wysłania Przedsądowego Wezwania Do Zapłaty, to myślę, że w późniejszym terminie będę mogła dołączyć to pismo do dowodów sądowych, jeśli dłużniczka to pismo zignoruje.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Lipiec 4, 2012 o 09:13

@Palestra i właśnie dlatego, że jest kryzys nie można sobie pozwolić na działanie po omacku :)

Odpowiedz

Palestra Lipiec 4, 2012 o 10:58

@Karol – słusznie prawisz :)

Odpowiedz

Beiti Lipiec 5, 2012 o 10:10

@Karol – mam jeszcze jedno pytanie, w tym przedsądowym wezwaniu podobno trzeba podać odsetki od kwoty całościowej. Wiem jak je wyliczyć jednak proszę o poradę czy ich obliczenie mam zacząć od dnia wysłania pisma do znajomej czy od dnia 1 miesiąca kiedy przestała mi jakąkolwiek kwotę zwracać, czy jednak od dnia kiedy to pismo zostanie jej doręczone. Z góry dziękuję za odpowiedź.

Odpowiedz

Beiti Lipiec 6, 2012 o 08:14

@Karol – już wiem Panie Karolu od kiedy te odsetki mają być naliczane – w zależności jaki dam dłużniczce termin spłaty pożyczki odsetki naliczane są od pierwszego dnia po upływie wyznaczonego terminu :)

Odpowiedz

Beiti Lipiec 6, 2012 o 08:16

@Karol – już wiem Panie Karolu od kiedy te odsetki mają być naliczane – w zależności jaki dam dłużniczce termin spłaty pożyczki odsetki naliczane są od pierwszego dnia po upływie wyznaczonego terminu :)
Pozdrawiam

Odpowiedz

Anka Lipiec 7, 2012 o 19:45

Witam.Próbuję trzeci raz.Nie wiem co robię źle z zadaniem i wysłaniem następującego pytania.Jak mogę odzyskać dług od osoby za którą spłaciłam ów dług jako żyrant?
Pozdrawiam i dziękuję

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Lipiec 8, 2012 o 21:16

@Beiti … a jeżeli terminu nie było to po wypowiedzeniu pożyczki.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Lipiec 8, 2012 o 21:18

@Anka, to się zdarza. W Twojej sytuacji należy wezwań dłużnika głównego do spłaty a potem go pozwać .

Odpowiedz

Piotr Lipiec 9, 2012 o 18:01

Witam panie Karolu 22 grudnia 2009 roku wygrałem sprawe sadową i do tej pory nie odzyskałem pieniędzy pytałem w sądzie co dalej odpowiedzieli iż sprawa jest zakączona wyrokiem i ich nie interesuje co dalej co moge teraz zrobic
Pozdrawiam i dziekuje

Odpowiedz

Palestra Lipiec 9, 2012 o 20:14

Jeśli ma Pan klauzule wykonalności to należy udac się do komornika i jeśli dłużnik ma majątek to czekac na jego zajęcie i licytację.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Lipiec 10, 2012 o 09:34

@Piotr, właściwie Palestra ma rację, ale tylko właściwie. Najpierw musisz zdobyć jak najwięcej danych o dłużniku: adres, rodzice, PESEL, wszystko o czym piszę na blogu. Następnie na tej podstawie zrób obszerny i szczegółowy wniosek o egzekucję. Niestety, jak zrobisz wniosek „na kolanie” to dłużnik może sprawnie poukrywać mienie… Zwłaszcza, jak co miesiąc będziesz składał kolejne wnioski. Ale nie szukaj tych danych przez rok. Twoje działanie musi być szybkie.

Odpowiedz

Palestra Lipiec 10, 2012 o 10:25

@Karol – „obszerny i szczegółowy wniosek o egzekucję” jest gdzies na blogu jak napisac taki wniosek?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Lipiec 10, 2012 o 10:46

@Palestra, nie ma i raczej nie będzie… Któż wtedy czytałby ten bolg?

Odpowiedz

Piotr Lipiec 10, 2012 o 15:39

bardzo dziekuje za pomoc

Odpowiedz

Beiti Lipiec 10, 2012 o 18:53

@Karol. Panie Karolu pismo pomogło :) dzisiaj do mnie dłużniczka sama zadzwoniła – oczywiście rozmowę nagrałam na dyktafon komórki. Dzisiaj ma wpłacić na moje konto drobną kwotę i obiecała dalej wpłacać należne mi pieniądze w ratach. Ufffffff dosłownie kamień z serca mi spadł :)
Bardzo, bardzo dziękuję za pomoc

Odpowiedz

Palestra Lipiec 10, 2012 o 20:35

@Beti, nagrywanie rozmów bez wiedzy i zgody rozmówcy jest chyba przestępstwem? :)

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Lipiec 10, 2012 o 20:42

@Beiti, byle tylko była zapłata. Jeżeli jednak nie będzie to zapraszam na blog. I proszę się nie przejmować – nagranie rozmowy nie jest przestępstwem i może być dowodem w sprawie.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Lipiec 10, 2012 o 20:43

@palestra. Jakie przestępstwo !?

Odpowiedz

Lucjan Lipiec 11, 2012 o 19:08

Witam mam pytanie jeżeli osoba X posiadająca weksel na dana nieruchomość i a osoba Y chce przepisać ja córce (w postaci darowizny ) razem z tym wekslem czy jest to możliwe(jeżeli jest ten weksel ) i jakich dokumentów będzie żądał Rejent ? Dziękuje z góry za odpowiedz
Pozdrawiam :)

Odpowiedz

mariusz Lipiec 11, 2012 o 20:25

Wykonaliśmy usługę.Za wykonana usługę wystawiliśmy fakturę.Klient-dobry znajomy- zapłacił 18000zł przy kwocie 22300 zł i obiecał dopłacić resztę,za mniej więcej miesiąc.Do dnia dzisiejszego pomimo ponagleń telefonów i rozmów klient nie dopłacił powyższej kwoty.Jakie mogę podjąć kroki celem odzyskania należności.Nadmienię,że faktura została wystawiona,jako zapłacona gotówką-mój błąd.Zastanawiam sie nad nagraniem rozmowy z dłużnikiem[bardzo chętnie rozmawia o swoim długu]-czy ma to sens i może pomóc w przypadku sądowego dochodzenia należności?

Odpowiedz

Betty Lipiec 12, 2012 o 14:28

Witam, firma budowlana jest mi winna 50 tys, na pieczątce firmy jest inny adres, a wg wpisu w CEIDG inny. Pierwszy adres – nie wiem do kogo należy mieszkanie, drugi adres – mieszkanie należy do konkubiny dłużnika. Jeżeli zarejestrował firmę pod adresem konkubiny to można uznać, że to, co się tam znajduje należy do firmy (tzn wszelaki sprzęt itp) czy do konkubiny?

Odpowiedz

Betty Lipiec 12, 2012 o 14:34

Witam, firma budowlana jest nam winna 50 tys, na pieczątce firma ma inny adres, a wg wpisu z CEIDG inny. Pierwszy adres – nie wiem do kogo należy mieszkanie, drugi adres – mieszkanie do konkubiny właściciela firmy. Czy w takim przypadku, jeśli podał ten adres na siedzibę firmy, to wszelkie znajdujące się tam sprzęty należą do firmy czy do konkubiny? Proszę o informację

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Lipiec 12, 2012 o 15:25

@Betty, można uznać, że są tam ruchomości firmowe. Komornik powinien to zająć, co nie znaczy, że właściciel nie będzie protestował.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Lipiec 12, 2012 o 15:27

@mariusz, nagranie będzie dowodem, ale nie jedynym. Twoje zeznania też będą ważne.

Odpowiedz

Betty Lipiec 13, 2012 o 10:52

Rozumiem, a jak w takim razie można jeszcze odzyskać pieniądze od osoby prowadzącej działalność gosp? Co w przypadku, gdy rozlicza się z klientami gotówkowo, a nie za pomocą przelewów? Jeśli komornik znajdzie klienta tej firmy, to czy może „zażądać” od niego pieniędzy, które ten miałby płacić w/w firmie za wykonane usługi?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Lipiec 13, 2012 o 11:03

@Betty, oczywiście! To bardzo częsty sposób egzekucji – zajęcie wierzytelności. Ten dłużnik Twojego dłużnika (zwany też trzeciodłużnikiem) MUSI zapłacić komornikowi.

Odpowiedz

Roman Lipiec 17, 2012 o 10:44

Witam, w 2006 r. pożyczyłem dla chłopaka kolezanki 15 tyś pln na oświadczenie, okazało się że gościu jest ,,zawodowym,, wyłudzaczem :(. Dopiero teraz go namierzyłem ma sprzęt grający (dużo warty), czy w jakiś ,,prawny,, sposób mogę odzyskać kasę czy ,,ukraińska,, windykacja. Dzięki za odpowiedź.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Lipiec 17, 2012 o 10:49

@Roman, tego nie wiem. Skoro to oszust to chyba wyrok sądu go nie wzruszy. Jeżeli jednak chcesz zrobić to lege artis, to pomyśl o zabezpieczeniu powództwa poprzez zajęcie tego sprzętu audio.

Odpowiedz

Roman Lipiec 17, 2012 o 10:54

Znalazłem mieszkanie które odziedziczy po schorowanej matce więc szukałm przez 6 lat to se jeszce poczekam ale podstawowe pytanie brzmui czy mam podstawę do roszczeń ze wzgledu na termin przedawnienia.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Lipiec 17, 2012 o 10:58

@Roman, podstawowe pytanie brzmi kiedy miał być zwrot pożyckzi, bo od tego dnia zaczyna się przedawnienie.

Odpowiedz

Roman Lipiec 17, 2012 o 11:31

Na oświadczeniu jest tylko napisane że ja użyczam 15 tyś bez podania daty spłaty i kosztu pozyczki – czy bez podaia wartości odsetek modę naliczyć ustawowe? (teraz mnie olśniło że musze go wezwać do spłaty w sposób formalny i od tej daty bedzie biegło przedawnienie. Jeżeli tok myślenia jest prawidłowy to po wezwaniu i braku spłty idę z tym do sądu a potem do komornika. Jeszce ważna informacja zapewne zmieniająca konteks sprawy to to że na tym oswiadczeniu podpisała sie również koleżanka. pytanko – czy mogę dochodzić całości od tego gościa czy tylko połowy. Dużo napisałemn ale starałem sie jak najbardziej naświetlić sprawę.

Odpowiedz

Paulina Lipiec 17, 2012 o 11:43

Witam Panie Karolu ! Zacznę od tego, że szukając odpowiedzi na moje pytanie, przeczytałam prawie wszystkie powyższe wpisy i szczerze – pierwszy raz nie znudził mnie temat ! bardzo wiele ciekawych rzeczy się dowiedziałam za co dziękuję !
Ja jestem już na etapie wysłania do komornika nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym. Dostałam list zwrotny z wezwaniem do uzupełnienia danych personalnych dłużników. Problem w tym, że mam tylko imiona i nazwiska oraz dane firmy, którą prowadzą. Żeby otrzymać dane ze zbioru PESEL potrzebuję jeszcze jakieś dodatkowe info o dłużnikach – gdzie mogę je uzyskać ? I czy mogę powoływać się na kserokopię nakazu zapłaty, ponieważ oryginał znajduje się u komornika ?
Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Lipiec 17, 2012 o 12:00

@Roman, przyznam, że staram się doradzać tym, którzy już mają tytuł, a nie dopiero będą go chcieli mieć. Ale odpowiem: podpis znajomej nie znaczy, że dług dzieli się po połowie (trudno zresztą ustalić co ten podpis znaczy). A odsetki ustawowe należą się po wezwaniu do zwrotu.

Odpowiedz

Roman Lipiec 17, 2012 o 12:30

Dzięki Panie Karolu za konsultację, ale podpis znajomej chyba tyle samo znaczy co tego gościa pod oświadczeniem o zaciągnięciu pożyczki bo jesli nie to nie mam żadnych podstaw do dochodzenia roszczenia. Tak z czystej ciekawości dla czytających dam znać jak to sie skończy Pozdrawiam Romek

Odpowiedz

Kasia2012 Lipiec 25, 2012 o 10:59

Witam!

Mam taki problem – pewien znajomy naciągnął członka mojej bliskiej rodziny na pożyczkę (1 000 zł). Oczywiście obiecywał, że odda, a jak zbliżały się kolejne terminy zapłaty to zawsze tłumaczył się brakiem pieniędzy z jakiegoś powodu (choroba, kredyt, problemy w pracy, itp.).
Później kilkakrotnie jeszcze prosił o ponowną pożyczkę (mam smsy i listy pisane własnoręcznie przez tego człowieka – podpisane imieniem i nazwiskiem, w których pisze jak mu wstyd ponownie prosić o pieniądze i że tamte odda – przyznaje się). Problem jest taki, że ten człowiek nie zamierza oddać pożyczonej kwoty a znam jedynie jego imię i nazwisko, nr telefonu z którego się kontaktował (najprawdopodobniej jest to telefon na kartę), numer PESEL oraz ostatni znany adres pod którym mieszkał (teraz ciągle zmienia miejsce pobytu i nie ma adresu zameldowania).
W jaki sposób zacząć odzyskiwanie długu?

Dodam, że osoba, która pożyczyła mu 1000 zł ma orzeczony I stopień niepełnosprawności (po wylewie) i jestem pewna, że ten człowiek wykorzystał jej nieporadność i naiwność (osoba po 70- tce). Policja odmówiła wszczęcia postępowania w tej sprawie – nic nie zrobili żeby choćby ustalić miejsce pobytu tego człowieka, tłumacząc, że skoro ta osoba sama pożyczyła pieniądze to wiedziała co robi (a to nieprawda).
Chciałam popytać listonoszów czy noszą listy do człowieka o takim nazwisku, ale to jak szukanie igły w stogu siana.
Czy mogę po prostu założyć mu sprawę cywilną o zwrot 1000 zł (działam jako pełnomocnik wierzyciela) z wnioskiem do sądu o ustalenie miejsca pobytu) czy muszę najpierw sama szukać tego człowieka (jak to zrobić?) i wysłać mu np. wezwanie do zapłaty listem poleconym (ale nie znam adresu a nawet jak poznam to on listu z pewnością nie odbierze nawet z poczty)?

Bardzo proszę o jakąś wskazówkę.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Lipiec 25, 2012 o 11:08

@Kasia2012, ja bym zaczął od wezwania do zapłaty wysłanego na znany adres, wysłanego z ZPO. Wszystko zależy od tego, z jaką adnotacją wróci (jeżeli nie odbierze). Jeśli okaże się, że nie podjęto w terminie to możesz go pozwać, doręczenie będzie poprawne, a dane (w tym PESEL) nieco ułatwią egzekucję. Jeżeli jednak wyprowadzi się, to musisz szukać przez Ministerstwo Administracji), w Internecie są wzory wniosków.
Ale czy jako znajoma możesz być pełnomocnikiem w sądzie? Raczej nie, chyba, że masz stałe zlecenie…

Odpowiedz

Paulina Lipiec 25, 2012 o 15:58

Witam, ja jestem już na etapie wysłania do komornika nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym. Dostałam list zwrotny z wezwaniem do uzupełnienia danych personalnych dłużników. Problem w tym, że mam tylko imiona i nazwiska oraz dane firmy, którą prowadzą. Żeby otrzymać dane ze zbioru PESEL potrzebuję jeszcze jakieś dodatkowe info o dłużnikach – gdzie mogę je uzyskać ? I czy mogę powoływać się na kserokopię nakazu zapłaty, ponieważ oryginał znajduje się u komornika ?
Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Lipiec 25, 2012 o 20:24

@Paulina, należy powołać się na nakaz i pismo komornika, załączając kopie (najlepiej poświadczone, bo takie żądania też widziałem).

Odpowiedz

Paulina Lipiec 26, 2012 o 08:18

Dziękuję Panie Karolu ! :)

Odpowiedz

Beiti Lipiec 26, 2012 o 10:06

@Karol. Witam ponownie panie Karolu. Niestety dziś dostałam zwrot pisma które wysłałam dłużniczce. Nie podjęła pisma, a zadzwoniła wtedy do mnie że zapomniała o mnie i że syn wyjeżdża za granicę i wówczas będzie jej łatwiej mnie spłacić. I prosiła, żebym znów podała jej swoje dane i nr konta to mi wpłaci drobną kwotę. Niestety ani nie wpłaciła żadnej kwoty i znów nie odpisuje ani nie odbiera telefonu ode mnie. Bardzo proszę o pomoc. Pobrane mam pozwy ze sądu rejonowego, jednak w tej sytuacji nie wiem od jakiego okresu należy wyznaczyć termin naliczania odsetek, oraz jak mniej więcej napisać uzasadnienie pozwu i opisanie zgłaszanych dowodów. Jestem załamana. Ta osoba dosłownie robi ze mnie idiotkę. :(

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Lipiec 26, 2012 o 10:55

@Beiti, no cóż, to dość typowe zwodzenie. Uważaj tylko na przedawnienie. Nie pozostaje Ci nic innego jak wnieść pozew. Niestety, na tym blogu nie pomogę tego zrobić… Odsetki nalicz od drugiego dnia po pierwszym awizo przesyłki lub od dnia wniesienia pozwu.

Odpowiedz

Pati Sierpień 2, 2012 o 21:35

Mam umowę pożyczki z byłym facetem… Powinien już zapłacić 3 raty, ale niestety nawet nie odbiera el i nie odp na mejle. Czekać do końca ważności umowy (kilka lat) czy już zacząć działać?? JAK? Pomóżcie :)

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Sierpień 3, 2012 o 10:50

@Pati, działać i to szybko. Najpierw domagać się zaległych rat, nawet w sądzie.

Odpowiedz

Pati Sierpień 3, 2012 o 19:57

Problem w tym, że na sprawę w sądzie będę musiała wyłożyć swoje pieniądze… jak czytam w internecie historie z komornikami… ludzie mają wyrok a delikwent mimo wszystko nie płaci. Boję się że jeszcze tylko do tego dołożę i nic nie zyskam…

Odpowiedz

Grzegorz Sierpień 5, 2012 o 14:52

Chciałbym się zwrócić do Pana z następującym zapytaniem. Osoba z rodziny powierzyła dużą kwotę na zasadzie rocznej oprocentowanej pożyczki pomiędzy osoba fizyczną (pożyczkodawca) a firmą konsultingową (pożyczkobiorca). Po upływie czasu określonego w umowie ww. firma nie zwraca należności. Jest to firma zajmująca się gromadzeniem kapitału poprzez zaciąganie oprocentowanych pożyczek oraz dalszym inwestowaniem niego w różne inwestycje (akcje zakładu przetwórstwa, inwestycje budowlane, firma informatyczna, kupno gruntów itp.) Okres zapłaty minął niedawno, jednak ze zgromadzonych informacji wiem, że właściciel od długiego czasu nie wypłaca środków. Tłumaczy się niemożnością zakończenia inwestycji, co mija się z prawdą oraz unika kontaktu. Słownie zapewnił iż pieniądze będą wypłacane w przyszłym roku jednak są osoby które czekają na wypłatę środków już 2 lata i wszystko przypomina piramidę finansową. Jakie kroki najlepiej podjąć? Czy warto dążyć do ugody polegającej np. na przeniesiuniu własności akcji lub mieszkania w które firma zainwestowała? A może od razu wysłać przedsądowe wezwanie do zapłaty i zdobyć orzeczeie sądowe? Dodam jeszcze, że właściciel firmy powinien posiadać akcje dużej wartości. Co do majątku prywatnego nie mam informacji. Żadne kroki prawne nie były jeszcze podjęte. Z góry dziękuje za poradę.

Odpowiedz

Grzegorz Sierpień 5, 2012 o 15:03

Zapomniałem jeszcze napisać iż, pożyczka teoretycznie zabezpieczona jest wekslem własnym. Weksel jest niewypełniony, widnieje na nim jedynie podpis właściciela firmy. Pola z danymi pożyczkodawcy, numerami rachunków są puste. Czy według Pana posiada on jakąkolwiek wartość?

Odpowiedz

Marcin Sierpień 6, 2012 o 17:04

@Karol Sienkiewicz
Proszę o poradę, mam wyrok na NZOZ sp. z o.o. z 2011, sprawę przekazałem komornikowi ale spółka nie ma majątku, ani pieniędzy na kontach itd. komornik nie ma z czego ściągnąć, spółka nie jest zamknięta ale NZOZ już nie działa, a raczej działa pod innym szyldem (inna sp. z o.o. inny prezes). Prezesem „mojego NZOZ-u jest konkubina lekarza który go prowadził (kiedyś był prezesem) jako dyrektor zarządzający. Co obecnie mogę zrobić? Czy powinien teraz zakładać sprawę konkubinie-prezes i jaką? Proszę o poradę. Marcin

Odpowiedz

the hollow Sierpień 19, 2012 o 00:29

Prosze o porade.MAm przyznane alimenty na 11-letniego aktualnie syna- 400zl/mies.Wyrok sadu z 2002 roku.Na poczatku dostawalam alimenty od komornika(ojciec dziecka przebywał w wiezieniu),potem z funduszu alimentacyjnego,ale teraz zalozylam nowa rodzine, mam dziecko z drugim partnerem i mieszkamy od 5 lat w za granica.Ojciec starszego syna nie placi juz kilka lat,nie mam z nim kontaktu,nie interesuje sie dzieckiem wogole…Wiem,ze pracowal kilka razy na czarno-dowiedzialam sie przypadkowo od znajomych z Polski.Komornik nic nie robi w tym kierunku,zeby jakiekolwiek pieniadze wyegzekwowac dla mojego dziecka.Za kazdym razem,jak do niej dzwonie,rozklada rece,ze ona nic nie moze zrobic,ze fundusz mi sie nie nalezy,ze on nie opracuje,a jak powiem,ze on pracuje,to ona zaraz kogos wysle i dopiero wtedy,jak ja jej dam znac.Zazwyczaj juz sie okazuje,ze on wlasnie tam nie pracuje i tak w kolko,bez sensu…Czy mozna jakos odsprzedac ten dlug,odzyskac pieniadze,ktore naleza sie dziecku?Pomocy!

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Sierpień 19, 2012 o 19:27

@Hollow, niestety, komornik szukał dłużnika nie będzie, musisz wykazać inicjatywę w tym zakresie. Jeżeli zdążysz to dobrze, jeżeli nie to niestety, ale wiele się nie da zrobić. On musi wiedzieć o pracy w trakcie jej wykonywania a nie po.
A długu nie sprzedasz. Wierzycielem jest dziecko, więc decyduje sąd. Ale możesz wynająć firmę windykacyjną.

Odpowiedz

the hollow Sierpień 21, 2012 o 16:52

Dzieki za odp.:)A w jaki sposob moge wynajac firme windykacyjna?na czym to polega?co jest potrzebne?jakies adresy,telefony…prosze;)

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Sierpień 21, 2012 o 16:56

@Hollow, niestety, nie prowadzę takiego doradztwa.

Odpowiedz

Michu Sierpień 22, 2012 o 12:50

Otóż w styczniu br wyjeżdżałem do pracy zagranicą. Bus wyjeżdżał z Żar więc aby się tam dostać poprosiłem znajomą żeby mnie podwiozła moim samochodem. Znajoma ta powiedziała że chce kupić ten samochód więc się zgodziłem (chciałem go sprzedać). Umówiliśmy się że jak zjadę z pracy to wszystko uzgodnimy. Samochód miała odstawić jednak potem poinformowała że chce sprawdzić jak się jeździ i że w razie czego po mnie wyjedzie kiedy będę wracać. Zgodziłem się. I tu zaczęła się lawina różnych spraw. W dniu w którym zjeżdżałem napisała do mnie że skradziono jej dokumenty i kluczyki do samochodu. Wyjechała po mnie samochodem rodziców. Potem nagle odnalazły się niby dokumenty i kluczyki. Wyjeżdżałem zawsze w środy. We wtorek po południu otrzymałem sms czy mogę jej podrzucić kilka dokumentów bo chce iść do mechanika zrobić samochód. Nie zrobiłem tego ze względu na brak czas. Jednak wieczorem zadzwoniła wspólna znajoma która oznajmiła mi, że mój samochód został doszczętnie skasowany. Nie otrzymałem ani pieniędzy ani nawet części samochodu które można było sprzedać i które de facto zostały sprzedane przez tą znajomą i która zyski zachowała dla siebie.Swoją drogą wszystkim opowiadała że dałem jej samochód w prezencie!!(w totolotka nie wygrałem żeby ludziom takie prezenty robić). Umówiliśmy się że będzie spłacała 3 tysiące ratami, pierwsza miała wynosić ok. 1000zł a potem miał być przelew co 2 tygodnie. Jedyne co otrzymałem to 600zł pierwszego przelewu i od ponad miesiąca jest cisza. Nie ma pieniędzy, nie ma kontaktu z tą dziewczyną. Obecnie siedzi ona również zagranicą jednak ani myśli dać jakikolwiek znak. Moje pytanie jest takie: Jak mam odzyskać swoje pieniądze??

Odpowiedz

Kasia Sierpień 25, 2012 o 00:18

Witam.Może Pan pomoze i mnie.w 2006 r zostalo mi zas adzone 300 zl.mam wyrok sadu.skazany mial 2 lata na uiszczenie zadośuczynienia.do dnia dzisijeszego nie bylo odzewu.wiem,ze minelo kilka lat,kiedyś to nie byly duze pieniądze dla mnie,dzis owszem.pytanie moje brzmi,czy powinnam oddac sprawe do komornika?czy warto o taką sume?i czy poniose jakies koszty?z gory dziekuje

Odpowiedz

Olga Sierpień 26, 2012 o 18:28

Dzień dobry,
Mam prośbe o poradę. Kilka miesięcy temu pożyczyłam koledze kwotę 3200zł, niestety wyłącznie w ramach umowy ustnej. Kwotę przelałam przelewem ekspresowym na nazwisko jego żony najprawdopodobniej na konto ich wspólnego kredytu. Od momentu kiedy zbliżał się termin spłaty pożyczki kolega przestał odbierać ode mnie telefony i odpisywać na smsy. Kilkakrotnie odebrał telefon, gdy dzwoniłam z nieznanego numeru, obiecując zapłatę, ale pieniądze nigdy do mnie nie dotarły.
Próbowałam się kontaktować przez jego żonę, ale ona twierdzi, że nie ma nic wspólnego z pożyczką, z nią nic nie ustalałam 9co jest prawdą) i że mają rozdzielność majątkową. Po 4-krotnej próbie kontaktu za pośrednictwem facebooka, poinformowała mnie, że mnie oskarży o nękanie i że doprowadziłam ją do stanu przedzawałowego.
Jedynymi potwierdzeniami, że pożyczyłam pieniądze
jest potwierdzenie przelewu, i 2 smsy, w których kolega informuje mnie, że wysłał pieniądze ( które nigdy nie dotarły).
Czy jestem w sytuacji bez wyjścia? Czy jest jakaś możliwość egzekucji tego długu. Bardzo dziękuję za pomoc

Odpowiedz

Jan Sierpień 30, 2012 o 07:57

@Karol Sienkiewicz
1.Czy dłużnik ma prawny obowiązek informowania komornika o podjęciu zatrudnienia ?
2.Jeżeli tak, to ile ma na to czasu od podjęcia zatrudnienia oraz czy może w związku z zaniedbaniem tego obowiązku ponieść odpowiedzialność karną ?

Odpowiedz

Łukasz Sierpień 30, 2012 o 10:51

@ Karol Sienkiewicz
1. Moja przyjaciółka przed rozwodem żyrowała kredyt byłemu mężowi. Kredyt (14000 zł) nie został spłacony, bank rozpoczął procedurę egzekucyjną. Na początku roku pojawił się komornik, który zaczął z pensji przyjaciółki ściągać pieniądze na poczet długu. Pozostali poręczyciele i sam dłużnik główny niewypłacalni, bezrobotni, bez środków. Więc komornik poszedł po najmniejszej linii oporu i chciał ściągać kasę z jedynej pracującej osoby. Udało się zawrzeć ugodę z bankiem, przez co komornik zszedł z pensji, a wpłacana miesięczna rata zaspokaja wierzytelność główną a nie odsetki i pensję komornika. Pytanie: w jaki sposób odzyskać kasę od byłego męża i kiedy podjąć działania? Pełna dokumentacja całej sprawy jest, z tym że spłata zgodnie z ugodą potrwa jeszcze blisko 2 lata. Czy podejmować już jakieś kroki czy czekać do końca spłaty ugody?

dziękuję z góry za odpowiedź

Odpowiedz

ewa Sierpień 30, 2012 o 13:25

Dłuznik jest winny dużą sumę pieniędzy. Oczywiście uzyskanie tytułu, komornik, z miernym skutkiem, bo konta puste, dłużnik niby jest współwłaścicielem (z żoną) domu, ale jest kredyt hipoteczny, nie pracuje (ponoć za granicą) komornik przysłał wysłuchanie wierzyciela w trybie art 827 przed umorzeniem postępowania, informując o wielu wierzycielach, ogromnej łacznej kwocie, do tego dołączyła małzonka dłużnika z alimentamioraz US. Czy zgodzić się na umorzenie i tak teraz jestem ostatnia w kolejce do podziału czy jednak wnosić dalsze wnioski np o ruchomości (to komornik jakoś ominał) by nie wypaść z postępowania??

Odpowiedz

Katarzyna Wrzesień 5, 2012 o 16:37

Panie Karolu, proszę o pomoc i radę. Czy nie wie Pan, jak odzyskać dług od włoskiego byłego pracodawcy? Pieniądze zostały zasądzone przez włoski sąd pracy.

Odpowiedz

Justyna Wrzesień 5, 2012 o 21:43

Witam,
mam dłużnika który jest mi winny kilka tys. złotych, mam nakaz zapłaty z sądu. Oddałam sprawę do komornika, jednak egzekucja okazała się nieskuteczna, komornik po kilku miesiącach nic nie zdziałał więc umorzyłam postępowanie. Co dalej mogę zrobić w tej sprawie? Czy jest możliwość odsprzedaży długu? Jeśli tak, to za jaki procent długu?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Wrzesień 6, 2012 o 10:06

@Justyna, niemal każdy dług może być sprzedany. Kwestia ceny to jednak cena rynkowa. Może być 1% albo 90%. Nie sposób tego ustalić. Ale czy komornik zrobił rzeczywiście wszystko? Czy naprawdę nie można nic z tym zrobić? Bo jeżeli dłużnik nic nie ma to nikt tego nie kupi…

Odpowiedz

Joanna Wrzesień 6, 2012 o 19:37

Witam ,proszę o informację jak można przeprowadzić egzekucję długu od osoby prywatnej za granicą?Czy w każdym kraju jest to możliwe , od czego zacząć .
Pozdrawiam

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Wrzesień 7, 2012 o 08:23

@Joanna, za granicą wg prawa danego kraju. Jeżeli to UE to polski wyrok będzie się nadawał do egzekucji po spełnieniu pewnych warunków. Jeżeli poza UE to zależy gdzie.

Odpowiedz

Joanna Wrzesień 7, 2012 o 17:21

Witam ,dłużnik uciekł do Canady …Co robić jeśli komornik wyczerpie wszystkie swoje możliwości ?Pozdrawiam

Odpowiedz

Urszula Wrzesień 16, 2012 o 18:56

Witam. Od dłuższego czasu próbuję ustalić adres dłużnika, który wyjechał za granicę. Ostatnio dowiedziałam się o osobie, która zna jego aktualny adres, ponieważ wysyła tam korespondencję. I stąd moje pytanie: czy na podstawie wyroku z klauzulą wykonalności ta osoba jest zobowiązana na moją prośbę podać mi adres dłużnika, czy może zasłonić się ochroną danych osobowych?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Wrzesień 16, 2012 o 19:08

@Urszula, niestety nie. I przy odmowie wcale nie musi powoływać się na dane osobowe. Obowiązek udzielenie informacji jest wówczas, gdy pyta o to komornik. Obawiam się więc, że musisz wszcząć egzekucję (jeżeli się nie toczy) i wnieść do komornika o to, by zażądał podania adresu.

Odpowiedz

Urszula Wrzesień 16, 2012 o 19:23

Postępowanie komornicze już było, niestety okazało się nieskuteczne i zostało umorzone. Czy teraz kiedy pojawiły się nowe informacje mogę złożyć kolejny wniosek egzekucyjny do komornika?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Wrzesień 16, 2012 o 19:29

@Urszula, oczywiście! Jeżeli pojawia się coś nowego, to należy wnieść o egzekucję. Ale uwaga – proszę zadbać, by komornik nie uznał tego za niecelowe wszczęcie i nie obciążył kosztami. Może warto najpierw porozmawiać z właściwym komornikiem?

Odpowiedz

dominik Wrzesień 18, 2012 o 21:02

Pożyczyłem koledze pieniądze. Ponieważ nie oddał i unika kontaktu chce wystąpić na drogę sądowa. Znam adres zameldowania delikwenta, jednak on sam pracuje w innym mieście. Pod adresem zameldowania mieszka też rodzina.
Jak wygląda kwestia adresu zameldowania a rzeczywistego pobytu ? Czy rodzina może odebrać korespondencję ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Wrzesień 19, 2012 o 17:46

@dominik, najpierw wyślij wezwanie do zapłaty pod adres zameldowania. Rodzina może odebrać. Ale nie musi. Spodziewając się problemów z doręczaniem postaraj się już teraz o zaświadczenie o zameldowaniu.

Odpowiedz

Oliwia Październik 8, 2012 o 13:14

Wydaje mi się, że w wypadku windykacji długów niezbędnym jest zaangażowanie firmy zajmującej się odzyskiwaniem długów, która w sprawny sposób pomoże nam w odzyskaniu należności. Czasami faktycznie zdarzają się takie sprawy, w których bez pomocy takiej firmy okazujemy się bezradni.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Październik 8, 2012 o 13:26

@Oliwia, czasami tak, czasami nie. To zależy od długu i dłużnika.

Odpowiedz

Grażyna Październik 8, 2012 o 14:09

Witam! Mój mąż był poręczycielem pożyczki kolegi z zakładowej kasy zapomogowo – pożyczkowej. Kolegę zwolniono 2 lata temu i przestał płacić raty. W dodatku przeprowadził się. Po spłaceniu długu wystąpilismy do dłużnika z wezwaniem do zapłaty. Niestety bez odezwu. Zanmy adres dłużnika i mamy potwierdzenie odbioru. Następnym krokiem było złożenie pozwu o zapłatę w postępowaniu uproszczonym. W piątek przyszedł z sądu nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. Wyrok uprawomocnił się dzisiaj. Co dalej muszę zrobić żeby odzyskać pieniądze? Dzwoniłam do sądu ale nic nie zrozumiałam. Jak napisać wniosek o nadanie klauzuli wykonalności? Co muszę sądowi przesłać z tym wnioskiem? Czy będę musiała ponieść jakieś dodatkowe koszty? Żeby komornik się wziął za tą sprawę to ja muszę występować do niego czy z urzędu zrobi to sąd? Bardzo proszę o radę. Pozdrawiam

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Październik 8, 2012 o 14:16

@Grażyna, napisz do sądu: proszę o doręczenie nakazu z klauzulą wykonalności i poda sygnaturę. Do pisma dołącz oryginał nakazu, jaki dostałaś z sądu (zakładam, że to nie e-sąd). W sądzie nie będzie kosztów. Z nakazem zaopatrzonym w klauzulę wykonalności złóż wniosek do komornika. Sąd ani nikt inny tego za Ciebie nie zrobi. Na tym blogu znajdziesz informacje o tym, gdzie szukać majątku i jak taki wniosek do komornika napisać.

Odpowiedz

Grażyna Październik 8, 2012 o 14:20

Dziękuję. Mam oryginał nakazu. Jeszcze jedno pytanie. Do komornika w miejscu przebywania dłużnika mam złożyć wniosek?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Październik 8, 2012 o 14:24

@Grażyna. Nie musisz, ale tak jest najłatwiej.

Odpowiedz

Grażyna Październik 8, 2012 o 15:22

Wiem od znajomych, że dłużnik w miejscu gdzie pracował – nie miał stałego zameldowania, ciągle wynajmował jakieś kawalerki – miał kilka zajęć sądowych za długi, chyba ma do nadal. Wyprowadził się na drugi koniec kraju do kobiety poznanej przez internet. Obecnie mieszka u niej. Może łatwiej byłoby porozmawiać z tym komornikiem z naszej miejscowości? Bardzo Panu dziękuję za rady.

Odpowiedz

Marta Październik 14, 2012 o 23:51

Witam.Mam dylemat który nurtuje mnie.Proszę o podpowiedź w tej sprawie jeśli jest to możliwe. Mam wyrok jest klauzula i komornik.Jednakże chcąc odzyskać dług muszę być najpierw wypisany z księgi wieczystej w której byłam współwłaścicielem . Teraz już nie jestem gdyż facet który tam mieszka miał mnie spłacić. Komornik mówi że muszę być wypisana z ksiąg żeby mógł przeprowadzić licytację a w księgach wieczystych w sądzie mówią że ja musze za to płacić . Stąd moje pytanie czy to nie powinno być zrobione z urzędu ?dlaczego ja mam dokładać do tego skoro komornik powiedział że za to zwrotu kosztów nie będzie ? Coś mi tu nie gra .Proszę o podpowiedź co mogę w tej sprawie zrobić .Pozdrawiam

Odpowiedz

Marta Październik 14, 2012 o 23:54

Zapomniałam dodać że wyrok jest jesli chodzi o zniesienie współwłasności , który mówi że ten człowiek ma mnie spłacić a tego nie zrobił choć minęły już dwa lata. Komornik też nie wiedząc czemu nie spieszy się z licytacją.Drugi rok sprawa stoi w miejscu.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Październik 15, 2012 o 09:26

@Marta, jak rozumiem dłużnik trzymał nieruchomość ale ze spłatą na Twoją rzecz? Jeżeli tak było, to w tym wyroku nastąpiło zniesienie współwłasności, a wpis w KW ma znaczenie tylko informacyjne. Dziwię się, że komornik nie prowadzi licytacji, bowiem można ją prowadzić z taką treścią KW. Jeżeli jednak zdecydujesz się na zmianę w KW to musisz ponieść koszty i nic na to nie poradzisz. No, chyba, że nie srać Cię na nie i wniesiesz o zwolnienie. Ale wraz z tym wnioskiem o wykreślenie złóż wiosek o hipotekę przymusową, na podstawie tego właśnie postanowienia.

Odpowiedz

Marta Październik 15, 2012 o 14:25

Chodzi o to Panie Karolu ,że ja jestem dopisana do tej księgi jako współwłaściciel z większym ułamkiem współwłasności i Sąd odmówił wpisania wpisu o egzekucji do księgi wieczystej na tej podstawie.Hipoteka przymusowa jest już założona .I jeszcze jedna sprawa dlaczego komornik nie poprowadzi eksmisji?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Październik 15, 2012 o 15:53

@Marta, sprawa dotyczy nieruchomości, działania mogą być nieodwracalne więc chyba powinnaś pokazać komuś te dokumenty. Sąd ma rację, że nie wpisze tej egzekucji, bo w KW figurujesz jako właściciel, a egzekucja jest z całości. Naprawdę to z kimś skonsultuj. A co do eksmisji – nie wiem, za mało mam danych.

Odpowiedz

Marta Październik 15, 2012 o 18:59

Rozumiem bardzo dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Betty Październik 18, 2012 o 09:14

Witam serdecznie,
niestety dowiedziałam się, że osoba, wobec której założyłam sprawę o zwrot długu ma już komornika, która ściąga co miesiąc z jej wynagrodzenia określoną kwotę na pokrycie zobowiązań alimentacyjnych orzeczonych wyrokiem sądu. Co w takiej sytuacji z moim długiem? Czy komornik będzie dzielił ściągane pieniądze pomiędzy mnie i drugiego wierzyciela, czy musi najpierw zaspokoić roszczenia tamtego wierzyciela? A może założyć sprawę u innego komornika?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Październik 18, 2012 o 20:04

@Betty, niestety alimenty najpierw – art. 1025 kpc. Pisałem o tym. Dopiero jak coś zostanie, dostaniesz swoją część. Ale najpierw ustal, czy dłużnik ma jakieś inne mienie, do którego można skierować egzekucję. Bo jeżeli to tylko wynagrodzenie, to zmiana komornika nic Ci nie da. Bo ten nowy też zajmie pensje i już. Może wyjawienie majątku? Teraz już jest łatwo to zrobić, pisałem jak to wygląda po 3 maja 2012 r.

Odpowiedz

Grażyna Październik 20, 2012 o 21:07

Witam ponownie Panie Karolu. Sprawa się skomplikowała. Napisałam do sądu o nadanie klauzuli wykonalności. Wysłałam ten wniosek 12 października. Wczoraj zauważyłam na naszym koncie, że również 12 października pojawiła się wpłata dłużnika kwota 100 zł z tytułu częściowej spłaty pożyczki z pkzp. Moje pytanie brzmi: jeżeli sąd wydał nakaz zapłaty w dniu 21 września to kiedy uprawomocni się ten nakaz? Czy 14 dni liczy się od dnia wydania nakazu, czy też od dnia doręczenia dłużnikowi? Czy jeżeli dłużnik wpłacił jakąś kwotę, a okaże się, że odebrał pismo z sądu później i teoretycznie w terminie 14-dniowym wpłacił coś, to co dalej?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Październik 21, 2012 o 11:19

@Grażyna, nic podobnego, sytuacja jest w miarę typowa (przynajmniej dla mnie). Nakaz uprawomocni się z upływem terminu na jego zaskarżenie, który wnosi 14 dni od dnia doręczenia. Skoro pisałaś o klauzulę to znaczy, że był prawomocny (powinnaś to sprawdzić telefonicznie). Jeżeli dłużnik zapłacił 100 zł to wpłatę tę zalicz na poczet kosztów z nakazu zapłaty, potem odsetek i na końcu dopiero na należność główną. I wniosek skieruj do komornika opisując, jak zaliczyłaś te 100 zł.

Odpowiedz

Grażyna Październik 22, 2012 o 10:06

Witam Panie Karolu. To nie całkiem tak. Napisałam o nadanie klauzuli wykonalności ale nie wiem czy ten nakaz zapłaty był prawomocny. Pomyślałam sobie, że jeżeli nakaz był wydany 21 września piątek)to 24 września (w poniedziałek) powinien być doręczony dłużnikowi. Policzyłam, że od 24 września do 12 października jest 18 dni, czyli mogę bezpiecznie wysłać pismo do sądu. Co jednak, jeżeli się okaże, że dłużnik nie odebrał od razu listu? Sąd wyda tą klauzulę czy muszę ponownie pisać wniosek?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Październik 22, 2012 o 12:29

@Grażyna, zamiast gdybać proszę zadzwonić do sądu.

Odpowiedz

Grażyna Październik 22, 2012 o 17:09

Ok. Poczekam na pismo z sądu. Nie mogę zadzwonić bo sąd nie udzieli mi takiej informacji. Stroną jest mój mąż. Mam pytanie: czy zajmuje się Pan również pomocą poszkodowanym w wypadkach komunikacyjnych? Może ma Pan blog na ten temat? Mąż uległ rok temu wypadkowi i mam problem z TU sprawcy wypadku. Pozdrawiam

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Październik 22, 2012 o 21:22

@Grażyna, w takim razie proszę napisać po piśmie z sądu. Co do wypadków to owszem, zajmujemy się tym, ale tylko lokalnie – Toruń i Bydgoszcz.

Odpowiedz

maciek Październik 26, 2012 o 12:11

Witam, moja sprawa jest nieco skomplikowana. mam dluznika ktory zwial do uk a jego konto obciaza ok 70000 + odsetki za towar, mam tez nakaz zaplaty na niego i jego brata ale… istnieje prawdopodobienstwo ze towar(lub jego wiekszosc) zawinal jego brat, ktory obecnie siedzi w wiezieniu (mial upowaznienie tylko na odbior fv i towaru, ale nie byl strona). nakaz zaplaty wydany zaocznie, facetowi przysluguje prawo do przywrocenia terminu sprzeciwu. z tego co udalo mi sie ustalic facet ma inne dlugi i siedzi w uk, co gorsza dla mnie, mam informacje ze cos tam komus splaca a mnie nic(nie udalo mi sie tego potwierdzic). to niedobrze bo dla anglikow jest ponoc wiarygodny i boje sie ze jesli nawet ustale jego adres w uk to facet oglosi bankrucje a podobno jest ona skuteczna rowniez w polsce i nic nie dostane- korespondowalem z jednya firma w uk i tak mi powiedzieli. czy moge poczynic jakies kroki by temu zapobiec? i ostatnie pytanie, jesli jego brat bez jego wiedzy dokonal zakupu to kogo sad za to obciazy? czy jesli ktorys z moich handlowcow sie z nim „dogadal” to czy jako wlasciciel ponosze za to odpowiedzialnosc?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Październik 26, 2012 o 14:13

@maciek, żeby podważyć „dogadanie” się handlowca musisz to udowodnić. A to nie będzie takie proste. Pewnie są to tylko spekulacje, a o dowody trudno. Po co pytasz o brata skoro jest wydany przeciwko niemu nakaz zapłaty? Ale co do zasady brat był raczej pełnomocnikiem a nie stroną, zatem za długi nie będzie odpowiadał.
Możesz poprowadzić egzekucję w UK. Skoro jest wiarygodny i tam działa, to dlaczego sądzisz, że będzie chciał upaść? Ja zacząłbym właśnie od UK.

Odpowiedz

Alfred Październik 27, 2012 o 22:04

Moj problem jest bardzo skomplikowany nie wiem od czego mam zaczac .moja historia zaczela sie od poznania kobiety z polski ,ktora po kilku miesiacach zostala moja zona .Moja zona w swoim dorobku miala wlasnosciowe popegierowskie mieszkanie,ktore posiada do dnia dzisiejszego tylko ze przepisane na jej doroslego syna .po kilku miesiacach zakupilem na nazwisko mojej zony dzialke budowlana nad martwa wisla (ja jestem obcokrajowcem niemcem )zakup ziemi na moje nazwisko bylo niemozliwe ze wzgledu na przepisy polskie zabraniajace zakup gruntu przez obcokrajowca .Zaznaczam iz moja zona nigdy nie pracowala .w szybkim czasie zostal pobudowany dom o powierzchni mieszkalnej 265 m kw. W tym samym czasie dorosly syn mojej zony poprosil o pozyczke w wysokosci 5000 tys.euro na zakup dzialki budowlanej przylegajacej do naszej posesji ja jako ojczym nie sporzadzilem zadnej umowy pozyczki i nie wyznaczylem terminu zwrotu ,swiadkiem pozyczki byla moja zona i moj kolega .po kilku latach doszlo do rozpadu malzenstwa naszego .Moja ex zona w formie darowizny przekazala nasz dom swojemu synowi. Przez niego zostal sprzedany .Sama wyprowadzila sie do holenderskiego przyjaciela .Dom jest w Polsce ,ex mieszka w Holandi Sad o podzial majatku odbyl sie w Niemczech .Sprawe wygralem ale tylko w minimalnej czesci dom sprzedany za 70 tys euro ,mi przyznano 9.000 tys euro plus odsetki.mam problem jak te pieniadze odzyskac .Powracajac do pozyczki dla syna mojej ex ,dzwonilem pytajac kiedy ma zamiar oddac dlug ,powiedzial ze go nie odda i w jaki sposob chce mu udowodnic ze mu te pieniadze porzyczylem i mam sie pocalowac w cztery litery .Zakupiona dzialke za te pieniadze sprzedal z wielkim zyskiem i za te pieniadze kupil BMW i otworzyl restauracje w Sopocie .prosze o rade jak wyegzekwowac pieniadze od mojej ex i jej syna .dziekuje

Odpowiedz

Wawrzyniec Listopad 9, 2012 o 00:31

Witam serdecznie Panie Karolu, mam następujący problem: na początku roku 2009 kolega, pan G, zaproponował mi kupno nieruchomości od niejakiego pana A, który był prawnym właścicielem gruntu rolnego. W/w kolega szukał potencjalnych kupców, gdyż w grę wchodziło kupno minimum 10000m² ziemi. Zgodziłem się na kupno 2 działek, które są opisane w umowie przedwstępnej. Wiem również, ze kolega ten znalazł więcej potencjalnych kupców. Umowa przedwstępna została sporządzona w domu gospodarza, pana A, i tym samym właściciela nieruchomości w G. Na poczet dwóch działek, (których notabene miałem być prawnym właścicielem po uiszczeniu opłat widniejących na pokwitowaniach od pana G) została wpłacona gotówka po 5000 zł na każdą z działek, łącznie 10000 zł. Pokwitowania od pana G są w moim posiadaniu na sumę 80000 zł (w sumie zapłaciłem panu Gałązce 127750 zł, reszta pokwitowań brakuje z mojej winy, przeprowadzka, bałagan, jestem jednak przekonany, że reszta pokwitowań istnieje gdzieś u mnie w domu. Pan G potwierdza jednak, że płacił regularnie pieniądze (potwierdzenie pisemne od pana G jest w moim posiadaniu), które odbierał ode mnie na poczet nieruchomości od pana A. Po konsultacji z panem A, prawnym właścicielem nieruchomości stwierdził on, ze żadnych pieniędzy na poczet działek od pana G nie otrzymał, pan G zarzeka się jednak, ze dostarczał pieniądze i ma na nie pokwitowania od pana A,(widziałem te pokwitowania, w moim odczuciu są one bezużyteczne są to jedynie podpisy pana A i jakieś sumy, bez daty i na jaki poczet są te sumy). Nasuwa się tu słuszne pytanie, dlaczego ja nie dostarczałem pieniędzy panu A i nie brałem od niego osobiście pokwitowań? Mieszkam za granicą, nie byłoby dla mnie łatwe dojeżdżać do pana A za każdym razem, gdy pan A zażądał pieniędzy na następną wpłatę/ratę, poza tym bezgranicznie zaufałem panu G, znamy się niemal od piaskownicy, przeliczyłem się. Mam kontakt z panem G nadal, nie kłócimy się, nie wyzywamy się, mam cicha nadzieje, ze pan G mówi prawdę, on ma ponoć swoje działki również od pana A, które również nie doczekały finału kupna u notariusza z tegoż samego powodu, co u mnie – pan A kwestionuje wpłaty na poczet działek. Pan G proponuje mi zaskarżyć pana A, podstawą tegoż oskarżenia miałyby być pokwitowania pobrania pieniędzy na poczet kupna działek przez pana A, o których pisałem wyżej. Nie jestem specjalista, ale te pokwitowania nie wydają mi się podstawa do oskarżenia pana A, stąd moje pytanie: kogo zaskarżyć i jakie są szanse na odzyskanie długu? Dodam, ze sprawa ciągnie się od kwietnia br., gdyż od tego czasu zacząłem być niecierpliwy i postanowiłem wziąć osobiście sprawę w swoje ręce. Pan G był kimś w rodzaju pośrednika, który pobierał ode mnie pieniądze i rzekomo zawoził panu A. Jest jeszcze ktoś, kto miał/ma rzekomo pełnomocnictwo całkowite w zarządzaniu sprawami dot. nieruchomości pana A, niejaki pan C, jednak ten w ostatnim czasie nie żyje na stopie pokojowej z panem A ( i znów ponoć: ze względów osobistych), szczerze mówiąc nie chce mi się słuchać poręczeń i przysięg pana G, że sprawa jest w toku, etc. Stad moja decyzja by się tu poradzić. Mam tez pełną korespondencje mailową z panem G.
jak wyglądałby przebieg sprawy, czy pozwu? Z jakimi kosztami powinienem się liczyć?, przypuszczalny okres trwania całej sprawy i jakie są szanse na odzyskanie długu? Dodam, ze pan Gałązka pracował do niedawna w dziale Pożyczkowym w jednej z instytucji bankowej, od jakiegoś czasu ponoć jednak zrezygnował z tego zajęcia i żyje dorabiając pracami dorywczymi, ma trojkę dzieci i żonę, mieszka w G.

Odpowiedz

Krzysiek Listopad 18, 2012 o 10:07

Mam dłużnika na około 210000 zł. Mam tytuł wykonawczy od 2010r, jednak nie mam jak ściągnąć pieniędzy, ponieważ dłużnik nie ma nic na siebie. Obecnie pracuje od trzech lat jako kurier na umowę zlecenie za 600zł!!!(w rzeczywistości jest kilka razy większa) i w świetle prawa nie mogę mu zająć wynagrodzenia. Żona jego pracuje u jego siostry na pół etatu i też nic im nie zrobię. Śmieją mi się w twarz, a ja przez nich jestem zadłużony po uszy i nie daję rady spłacać kredytów, które pobrałem na materiały aby wykonać usługę zamówioną przez nich.
Proszę pomóżcie.

Odpowiedz

Przemek Listopad 20, 2012 o 21:32

Witam, bardzo prosiłbym o pomoc w mojej sprawie. Mam dłużnika któremu pożyczyłem 35000zł. Zgodnie z umowa zawartą na papierze 17.08.2008 roku spłata miała być w 60 ratach po 863,61zł. Niestety dłużnik wycwanił się unikaniem spłaty wszelaki sposób, łacznie ze zmianą miejsca zamieszkania. Swego czasu miałem kontakt tel. i e-mail ale teraz nie odzywa się wcale.
Przeglądałem w internecie możliwości sprzedania długu i tak tez zrobiłem. Lecz jedna z firm wykonała wstępna weryfikację i odrzuciła wniosek. Co mam zrobić w takiej sytułacji?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Listopad 21, 2012 o 08:33

@Przemek, jeżeli windykator nie chciał kupić to znaczy, że dłużnik nie jest wypłacalny. Ale być może da się go przycisnąć. Jednak najpierw musisz uzyskać tytuł wykonawczy czyli musisz go pozwać i przeprowadzić egzekucję.

Odpowiedz

Jan Listopad 21, 2012 o 14:13

Czy właściciel nieruchomości A ma prawny obowiązek wpuszczenia na jej teren komornika, prowadzącego egzekucję przeciwko dłużnikowi B, który jest w niej tylko zameldowany?
( np. taka sytuacja : małżonkowie mają rozdzielność majątkową małżeńską, komornik prowadzi egzekucję tylko przeciwko mężowi ze wszystkich składników majątku z urzędu ( KMS ). Czy żona. która wcześniej na piśmie poinformowała komornika, że na terenie jej nieruchomości znajdują się tylko i wyłącznie przedmioty będące jej własnością ma prawny obowiązek wpuszczenia komornika do mieszkania? )

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Listopad 23, 2012 o 12:58

@Jan, wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z 1991-02-15, IV CR 550/90: W razie gdy rzecz ruchoma znajduje się w mieszkaniu lub innym miejscu zajmowanym przez dłużnika wspólnie z osobami trzecimi, zwłaszcza z członkami rodziny, to – gdy nic innego nie wynika z charakteru rzeczy lub innych szczególnych okoliczności – komornik może przyjąć, że jest ona co najmniej we współwładaniu dłużnika, co upoważnia go do jej zajęcia (art. 845 par. 2 KPC).
A żeby zająć musi wejść do mieszkania. Czyli – wg mnie może wejść.

Odpowiedz

Piter Grudzień 1, 2012 o 08:22

Witam, mam prawomocny sądowy nakaz zapłaty wobec osoby, która wynajmowała ode mnie mieszkania i która nie zapłaciła mi prawie 9 tys. zł (z odestkami to już ponad 10 tys.) Złożyłem egzekucję komorniczą, ale ponoć ta osoba nic nie ma, nigdzie nie pracuje, żadnych śladów w ZUS czy Urzędzie Skarbowym. Co robić w takim przypadku? Sprzedawać dług firmie windykacyjnej? Czy ktotokolwieik taki dług ode mnie kupi?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Grudzień 1, 2012 o 14:17

@Piter, no cóż, tak bywa. Ale czy rzeczywiście mocno szukałeś? A czy sprzedać? O firmach windykacyjnych napiszę niebawem. Zaglądaj na bloga.

Odpowiedz

Zosieńka Grudzień 2, 2012 o 18:09

Witam P. Karolu! Proszę o pomoc w trudnej dla nas sytuacji. W 2010 roku podpisaliśmy się wraz z mężem pod kredytem dla znajomego. Jak się często zdarza, ten znajmoy nie spłacił ani grosza z tego kredytu. Aby uniknąć komornika zaciągnęliśmy kredyt i spłaciliśmy dług, jednak sami teraz jesteśmy w trudnej sytuacji, bo raty trzeba spłacać. Proszę o podpowiedź , co dalej z tą sytuacją możemy zrobić, aby odzyskać nasze pieniądze. Dodam, że „dłużnik” jest zdałużony w każdy możliwy sposób i u każdego…

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Grudzień 2, 2012 o 20:18

@Zosieńka, nie mogę odpowiedzieć na tak zadane pytanie. Bo tak naprawdę to nie trzeba było żyrować. Możecie go pozwać, ale co Wam to da, skoro on nie ma pieniędzy? A może jednak ma jakiś majątek? Rozważcie to. Warto też zastanowić się, czy on nie popełnił przestępstwa i celowo nie doprowadził do tego „podpisania” a tak naprawdę nie miał zamiaru płacić. Wówczas obawa sprawy karnej może pomoże mu w spłacie? W takich sytuacjach trudno coś doradzić bez dokładnego zbadania wszystkich okoliczności sprawy.

Odpowiedz

Mikołaj Grudzień 3, 2012 o 17:58

Witam. Mam prawomocny nakaz zapłaty, po bezskutecznej egzekucji komorniczej. Dłużnik przebywa w UK. Nie posiadam jego adresu. Jaki (jak?) muszę uzyskać tutaj dokument, chcąc ścigać dłużnika w UK oraz do kogo zwrócić się z uzyskanym już dokumentem? Czy jesteście coś w stanie doradzić? Czy sami prowadzicie takie sprawy?

Odpowiedz

Honorata Grudzień 3, 2012 o 18:04

Pożyczyłam znajomej „trochę” gotówki. Czas mijał, a ona „zapominała” oddać. Skierowałam sprawę do Sądu i uzyskałam nakaz. Niestety znajoma wyjechała do Francji… Co mogę zrobić? Czy ten nakaz będzie działał na terenie Francji? Do kogo powinnam się tam zwrócić? Bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Grudzień 3, 2012 o 18:33

@Mikołaj i Honorata, Wasze problemy są podobne. Żeby egzekwować tytuł za granicą należy uzyskać takie specjalne zaświadczenie europejskiego tytułu wykonawczego. Zobaczcie tutaj: http://www.dochodzeniewierzytelnosci.pl/2011/12/12/ponownie-egzekucja-w-wielkiej-brytanii/
Prowadzimy takie sprawy, ale i tak trzeba poszukiwać komornika za granicą….

Odpowiedz

Kalina Grudzień 5, 2012 o 20:02

Mój problem wygląda następująco.Kilka lat temu córka z zięciem poprosili nas o wzięcie kredytu w wysokości 35tyś,zł. na remont mieszkania.Mieszkanie to należy do brata zięcia,otrzymał je w drodze darowizny od rodziców.Kredyt mieli spłacać sami,na co wzieliśmy odręczne zobowiązanie od zięcia.Niestety zięć okazał się oszustem,spłacił kilka rat i resztę ok.30tyś zł spłaciliśmy my.W chwili obecnej córka stara się o rozwód,a my byśmy chcieli odzyskać nasze pieniądze,aby córce pomóc pozbierać się po tak nieudanym związku.Czy mamy na to jakiekolwiek szanse mając tylko zobowiązanie zięcia i od czego mamy zacząć.Bardzo proszę o odpowiedz,ponieważ nie bardzo nas stać na porady u prawników.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Grudzień 6, 2012 o 08:47

@Kalina, dość typowy niestety przypadek. Należy zacząć od wezwania do zapłaty, najlepiej jakiegoś poważnego. A potem pozew i komornik. Możecie sobie poradzić bez prawników, ale nie jest wykluczone, że druga strona będzie miała pełnomocnika.

Odpowiedz

Kalina Grudzień 6, 2012 o 18:38

A jak ma wyglądać takie poważne wezwanie do zapłaty?
I jak pan myśli,mamy jakieś szanse na odzyskanie długu?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Grudzień 7, 2012 o 11:37

@Kalina, nie mam pojęcia czy odzyskasz pieniądze, bo skąd mam wiedzieć, co dłużnik posiada? Co do wezwania – to musi z niego wynikać, że nie żartujesz i że wiesz o nim tyle, że nie opłaca się nie płacić.

Odpowiedz

Ola Grudzień 7, 2012 o 15:50

Witam. Zastanawiam się czy możliwe jest odzyskanie pieniędzy od człowieka gdy nie posiada się żadnego dowodu iż dług istnieje. Dłużnik okazał się perfidnym człowiekiem i nie wygląda by miał zamiar spłacić choć część długu nawet w ratach.
Moja teściowa związała się z człowiekiem, który mieszka za granicą. On namówił ją by wzięła na własne nazwisko telewizje „N”. Mój mąż (wtedy jeszcze narzeczony) bojąc się o matkę wziął to na siebie. Naiwnie uwierzyli że on będzie przekazywał pieniądze na rachunki. Niestety spełniły się moje najgorsze przeczucia. On nie zapłacił ani jednego rachunku przez 2 lata. Teściowa gdy była u niego próbowała przewieźć dekoder do do polski lecz niestety nie udało się to. On nawet nie ma zamiaru go odesłać. Przez 2 lata straciliśmy ponad 1300 zł oraz 500 zł kary za brak dekodera z końcem umowy. Jestem świadoma że dekodera nie wolno wywozić za granicę, więc wina jest także nasza. Teściowa i mój mąż popełnili szereg błędów. Ten zmienił miejsce zamieszkania i nie jest nam znany nowy adres. Czy jest możliwe zmuszenie go do oddania tych pieniędzy?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Grudzień 7, 2012 o 16:11

@Ola, pewnie można to odzyskać, ale koszt przekroczy te 1500 zł. O ile w ogóle się uda… Ktoś kogoś namawia na TV, ale bierze syn… Bywają sprawy, które trzeba przełknąć i wyciągać wnioski na przyszłość. Czy tak jest tutaj? Nie wiem, żeby to ocenić trzeba by się w to zagłębić.

Odpowiedz

zbyszek Grudzień 9, 2012 o 22:33

Mam dłużnika który prowadzi firmę – ale oczywiście mój komornik stwierdził egzekucje bezskuteczną. Ostatnio dowiedziałem się że mojemu dłużnikowi inna firma zalega z zapłatą za fakturę jaką im wystawił – przyszła kryska na matyska jak to się mówi.
Czy jest sens ponownej egzekucji przez komornika i czy można zająć tą fakturę (kwota faktury jest sporo większa niż dług) żeby ta firma spłacała komornikowi, a nie mojemu dłużnikowi – czy komornik stwierdzi że to też bezskuteczna egzekucja?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Grudzień 10, 2012 o 09:17

@zbyszek, wygląda to dobrze, jest sens działania – ale musi to być sprawnie i szybko zrobione. Dogadaj się szybko z jakimś komornikiem i niech podpowie Ci jak napisać poprawny wniosek.

Odpowiedz

rentier40 Grudzień 20, 2012 o 01:26

Mój dłużnik posiada wierzytelność stwierdzoną tytułem wykonawczym w klauzulą wykonalności. Problem polega na tym, że nie przedkłada jej do komornika w celu prowadzenia egzekucji, wpływy z której od razu bym zajął w ramach prowadzonej przeciwko w/w dłużnikowi przeze mnie egzekucji, czego dłużnik niestety ma świadomość. Tak więc odpis wyroku wraz klauzulą wykonalności leży sobie w szufladzie mojego dłużnika a ja zastanawiam się „jak to ugryźć” :/

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Grudzień 20, 2012 o 09:13

@rentier40, super pytanie! Zrobię z tego cały wpis na bloga, tylko napisz mi, co wiesz o tym dłużniku dłużnika. Czy coś wiesz chociaż o sądzie, który wydał wyrok czy nakaz?

Odpowiedz

rentier40 Grudzień 20, 2012 o 09:19

@Karol Sienkiewicz
Tak-udało mi się ( nieoficjalnie ) zdobyć fotokopię tego tytułu wykonawczego. Sprawa dotyczyła zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Grudzień 20, 2012 o 09:22

@rentier40, po świętach będzie z tego wpis na blogu, zapraszam!

Odpowiedz

Mikołaj Grudzień 29, 2012 o 17:32

Witam. Mam nowy temat. Znajoma prowadzi firmę. Chce pożyczyć ode mnie pieniądze. Powiedziała, że w ramach zabezpieczenia pożyczki pieniężnej, mogę się wpisać na jej hipotekę. Nie wiem tylko jak mam to zrobić. Proszę o wskazówki. Pozdrawiam

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Grudzień 29, 2012 o 20:53

@Mikołaj, brawo, że pytasz PRZED a nie PO pożyczce. Takie zabezpieczenie jest proste. Umowa pożyczki + hipoteka+ rygor egzekucji z aktu notarialnego. Szczegółowy opis wykracza poza tematykę bloga, ale każdy prawnik z doświadczeniem pomoże Ci bez większych kłopotów. Również notariusz Ci doradzi, ale on akurat nie może reprezentować żadnej ze stron.

Odpowiedz

dorota Styczeń 8, 2013 o 20:35

witam i bardzo proszę o poradę… w kwietniu 2012r. odbyła się rozprawa sądowa dot. podziału majątku (wspólnego mieszkania). Sąd wydał postanowienie z klauzulą wykonalności, iż mieszkanie od daty rozprawy należy do byłego męża, a w zamian miał mnie spłacić ( określoną przez Sąd kwotę )do końca października bieżącego roku. Niestety dalej cisza. Doszły mnie słuchy, iż całe mieszkanie chce przepisać na syna jako darowiznę. Czy ma do tego prawo? (darować całe mieszkanie ) jeżeli dalej mnie nie spłacił? Przecież jak nie będzie miał już mieszkania to nawet komornik nie będzie miał już możliwości ściągnięcia długu,( chyba że w ratach co mnie nie ratuje ) ponieważ nic więcej nie posiada…. proszę o odpowiedź. pozdrawiam

Odpowiedz

Przemek | http://egzekucyjne.blogspot.com Styczeń 8, 2013 o 21:03

Czy ma Pani postanowienie „z klauzulą”, czyli z pieczątką/nadrukiem, że podlega wykonaniu, że jest prawomocne itd..?

Jeśli nie (a podejrzewam, że nie), należy wnieść do sądu o tą klauzulę, a następnie złożyć wniosek egzekucyjny o egzekucję z tej nieruchomości (lub z czegokolwiek innego).

Jeżeli do tego czasu ex podaruje mieszkanie, pozostaje skarga pauliańska, ale to już wyższa szkoła jazdy…

Odpowiedz

dorota Styczeń 8, 2013 o 21:12

Tak posiadam postanowienie z ” klauzulą wykonalności „. orzeczenie podlega wykonaniu jako prawomocne. Chciałam obejść się bez komornika,ale z tego co słyszę to ex nie ma zamiaru sprzedawać mieszkania tylko je podarować synowi. tak więc nie wiem czy ma do tego prawo bez mojej zgody jeśli mnie nie spłacił? Czy powinnam jak najprędzej zwrócić się do komornika żeby zajął mieszkanie? i kto wtedy ponosi koszty komornicze? pozdrawiam

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Styczeń 8, 2013 o 21:26

@dorota, dobry kierunek Wnieś szybko o egzekucję z tego mieszkania. Może być tak, że będziesz musiała wnieść zaliczkę na koszty komornika, ale ostatecznie to on sobie od dłużnika to ściągnie.

Odpowiedz

Marek Styczeń 9, 2013 o 19:58

Witam serdecznie,

Mamy taką sytuację. Wynajmowaliśmy w oparciu o umowę wynajmu mieszkanie przez okres 2 lat. Przy podpisaniu umowy wnieśliśmy wpłatę tzw. kaucji w wysokości 1000 zł. Sumiennie i bez jakichkolwiek problemów płaciliśmy czynsz oraz wynajem właścicielowi mieszkania. Wpłaty odbywały się gotówką z potwierdzeniem odbioru. Tak się niestety składa, ze po wyprowadzeniu sie z owego mieszkania właściciel nie chce oddać nam kaucji 1000 zł. Napisałem już polecenie zapłaty, które właściciel przyjął, ale oczywiście nie wpłacił pieniędzy. Dodatkowo odpisał listownie, że nie ma zamiaru oddać pieniędzy, ponieważ musiał odmalować mieszkanie, wyczyścić grzyb itp itd. Jest to oczywiście naciągane, ponieważ przy oddaniu kluczy nie było zastrzeżeń co do stanu mieszkania. Twierdzi, ze protokół zdawczo odbiorczy przekazał ustnie. Co waże Nie został jednak sporządzony protokół zdawczo odbiorczy w formie pisemnej. Proszę o informację, czy mamy szanse odzyskać pieniążki i co musielibyśmy zrobić.
Dziękuję i pozdrawiam.

Odpowiedz

Przemek || http://egzekucyjne.blogspot.com - blog o postępowaniu egzekucyjnym Styczeń 9, 2013 o 20:36

@Marek, obawiam się, że w takim wypadku pozostaje tylko pozwać właściciela.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Styczeń 9, 2013 o 20:51

@Marek, chyba Przemek ma rację. Jeżeli ktoś nie chce oddać pieniędzy dobrowolnie, to zostaje w zasadzie pozew. Ale sąd będzie badał, czy przypadkiem właściciel nie miał racji z tym malowaniem czy grzybem…

Odpowiedz

Roman Styczeń 16, 2013 o 03:48

Pracowałem rok temu przy usługach montażowych.Wszystko było dobrze, do
momentu jak zacząłem jeździć na montaże, miałem odebrać materiały,
które zostały nie zapłacone. Z pracodawcą dogadałem się tak że zapłacę
je z własnej kieszeni (bo on obecnie nie ma jeszcze przelewów, za
poprzednie montaże i pieniędzy)i mi to odda. Za każdym razem
spisywaliśmy umowę pożyczki z mojej strony, pod którą się podpisywał.
Pewne kwoty mi oddal, ale potem przestał. łącznie jest mi winien 7
tys.zl. Wszystko mam spisane i podpisane przez niego, że te pieniądze
ode mnie pożyczył.
Sprawa została skierowana do sądu, dostałem prawo wykonawcze, do
egzekucji długu. Sprawa znalazła się w rękach komornika.
Dłużnik co się okazuje jest winien pieniądze sporu osobą i to nie małe kwoty.
Z egzekucją długów jest problem, bowiem nie posiada on konta,
wszystkie nieruchomości ma przepisane na żonę, samochód także. A
jednym chyba z najważniejszych aspektów jest to, że jego żona jest
prawnikiem, która wszystko kieruje tak by jej małżonek nie miał żadnej
odpowiedzialności prawnej za długi !

Spraw sądowych przeciw temu Panu było wiele, jest już znany w sądach,
większość komorników zna sprawę i jak się okazuje nawet się nie
podejmują ściągania długów , bo wiedzą że ta „para małżeńska” prawnie
jest nie do ruszenia.
Więc nie było by wręcz przesadą, nazwać owe małżeństwo, dwu osobową
grupą przestępczą. Wykorzystują oni, do utrzymania się przez wiele lat
ludzi o których się zadłużają, on prowadzi firmę, która również nie
posiada konta bankowego, a na nią wszystko jest przepisane. Nie muszę
chyba dodawać, że oczywiście do biednych ludzi nie należą, mają
elegancki nowy samochód, duży dom.

Wczoraj wraz z komornikiem udaliśmy się do nich z wyrokiem i z chęcią
zorientowania się czy można zająć coś z rzeczy ruchomych, typu
telewizor, kuchenka, pralka. Lecz niestety żona dłużnika – prawniczka,
powiedziała że wszystko należy do niej i do tego pozwie mnie za chęć
zajęcia jej mienia oraz wystąpi do sądu o odszkodowanie. Komornik
odwrócił się na pięcie.

Na razie czekamy na to, by ona potwierdziła, czy rzeczywiście
wszystkie rzeczy – sprzęty w domu należą do niej. Czy w takiej
sytuacji komornik ma związane ręce?
Co dalej można zrobić? I czy rzeczywiście do tego wszystkiego mogę
być pozwany o próbę zajęcia jej mienia i o odszkodowanie? !

Mi się to w głowie nie mieści, jeszcze okaże się że to ja będę płacił
odszkodowanie ?!

Zakrawa to na stwierdzenie, że żyjemy w państwie bezprawia, gdzie
wręcz każdy możne zadłużać się bez konsekwencji, pod warunkiem że
przedtem się przygotuje i wszystko na kogoś przepisze.

Czy jest prawnie jakiś sposób postępowania, by odzyskać należność w takiej sytuacji?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Styczeń 16, 2013 o 09:39

Roman, takie sytuacje się zdarzają a prawda przeważnie leży gdzieś pomiędzy. Jeżeli żona wykaże, że mienie jest jej, to komornik nie może go zająć bo rzeczywiście będzie opowiadał za szkodę (ale nie Ty).
Co tym zrobić? Trzeba by tu ustalić masę faktów: np. stosunki majątkowe małżeńskie, kiedy to mienie było kupowane, jakie możliwości zarobowe ma żona, etc. To jest możliwe do ustalenia, chociaż czasochłonne…

Odpowiedz

Roman Styczeń 17, 2013 o 21:52

Dziękuję za odpowiedź, orientowałem się i owe małżeństwo ma rozdzielność majątkową i teoretycznie dłużnik nie ma nic, wszystko należy do żony. A żona obecnie pracuje w kancelarii prawnej. A żeby się ustalić jakie sprzęty do kogo należą,by wiedzieć co można by w tym domu zająć, trzeba domagać się dowodu zakupy itp i czy takie postępowanie uznaje się już za chęć zajęcia, przez co można oskarżyć o szkodę? Oraz czy takie rzeczy jak meble, komplet wypoczynkowy itp na które raczej nie ma potwierdzenia,karty gwarancyjnej, można starać się zająć ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Styczeń 18, 2013 o 08:15

@Roman, pracuje w kancelarii jako kto? Sekretarka czy partner? Spokojnie, to o niczym nie świadczy. Komornik może zająć ruchomości, a osoba, która rości do nich prawo, niech to prawo udowodni, np. fakturami, rachunkami. To nie może nikomu wyrządzić szkody i komornik nie może odmówić tej czynności.

Odpowiedz

Łukasz Styczeń 21, 2013 o 09:28

Witam,
Mam następujący problem: pożyczyłem znajomemu 10.000 PLN w maju. Bez żadnej umowy – jest tylko tytuł przelewu „pożyczka”. Umówiliśmy się na spłatę po 2 tygodniach, ale kasy do dzisiaj nie widziałem. Jakie mam możliwości odzyskania tych pieniędzy? Poza oczywiście prośbami i telefonami, ale to niczym nie skutkuje :(

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Styczeń 21, 2013 o 10:47

@Łukasz, sprawa jest dość prosta. Mam dowód zawarcia umowy pożyczki, wezwij go do zwrotu i do sądu! Nie za bardzo jest nad czym się zastanawiać.

Odpowiedz

Łukasz Styczeń 21, 2013 o 12:50

Dzięki za szybką odpowiedź. Mam tylko wątpliwości czy sądowi wystarczy tytuł przelewu „pożyczka” na uznanie zawarcia umowy pożyczki? I co z warunkami – nigdzie nie ma słowa o 2 tygodniach na spłatę.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Styczeń 21, 2013 o 13:24

@Łukasz, to w ogóle nie jest problem. Dowód ja każdy inny. A pożyczę po prostu wypowiedz. W sprawie szczegółów zapraszam na indywidualne konsultacje.

Odpowiedz

Tomasz Styczeń 29, 2013 o 14:27

Witam Panowie,

mam następujący problem, moja firma działa na giełdzie transportowej, wystawianie ładunków, organizacja transportów. W ubiegłym roku za pośrednictwem właśnie giełdy transportowej wystawiłem zlecenie dla kolegi, na transport towaru zza zagranicy, transakcja doszła do skutku towar został dowieziony na miejsce w określonym czasie bez żadnych problemów. Zlecenie które zostało wystawione dla firmy spedycyjnej zawierało dane zleceniodawcy czyli mojej firmy, dane płatnika czyli firmy kolegi który za to miał zapłacić. Faktury nie zapłacił, firma wykonująca zlecenie zgłosiła do firmy nieobsługującej giełdę transportową, po kilku pisemnych wezwaniach do zapłaty do firmy kolegi od pracowników giełdy oraz od firmy spedycyjnej nic to jednak nie dało. W chwili obecnej moja firma zapłaciła za fakturę firmie spedycyjnej. Co w tym przypadku możemy zrobić z firmą kolegi ? Nie było między Nami żadnej umowy o świadczeniu usługi w organizowaniu transportu jak również nie została wystawiona żadna faktura czy też rachunek za pośrednictwo w tej sprawie, ponieważ odbywało się to na stopie koleżeńskiej, kwota faktury to ok 3600 zł netto, proszę o pomoc w tej sprawie, z góry dziękuje za poświęcony przez Państwa czas.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Styczeń 29, 2013 o 21:21

@Tomasz, ten problem dotyczy chyba bardziej kwestii ustalenia ról w tym przewozie, a nie dochodzenia wierzytelności (przynajmniej nie na tym etapie). Zapraszam na ten fajny blog dotyczący prawa przewozowego, może tam będzie wyjaśnienie znaczenia określenia płatnika na zleceniu transportowym:
http://www.transportoweprawo.pl/

Odpowiedz

Tomasz Luty 4, 2013 o 09:54

Witam
Mam taką sytuację. Wynajmujemy lokal osobie ,która nam już nie płaci około 6 miesięcy. Ustnie zawarliśmy umowę że przejmujemy ruchomości ,które sa w sklepie: lady regały itp.w ramach zaległego czynszu. Jak to uregulowac? Umową ? Aneksem do umowy? Czy może najemca powinien nam wystawić jakiś rachunek z wyszczególnieniem wartości przejmowanych ruchomości? Będę wdzięczny za pomoc. Pozdrawiam

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 4, 2013 o 12:54

@Tomasz, z punktu widzenia prawnego najlepsza byłaby ugoda – opisać co i za co jest płacone, na jakich warunkach, etc. Natomiast z punktu widzenia księgowego pewnie potrzebna będzie faktura, ale nie jestem biegłym księgowym.

Odpowiedz

Marcin Luty 5, 2013 o 12:33

Witam Serdecznie

Mam dwie sprawy
1. W zeszłym roku wystawiliśmy FV terminową (oczywiścnie nie zapłacona do dziś) klientowi który już nie pojawia się u nas. Z tego co wiemy ma on działalność telefonu kom. nie odbiera. Jak podejść do sprawy?
2. właśnie wyprowadziliśmy lokatora z mieszkania które wynajmował/zajmował przez 2 miesiące. Nie zapłacił nam za wynajem, prąd (stan licznika spisany na umowie) dodatkowo zdewastował mieszkanie. Jak zacząć ściąganie należności w tej sprawie?

Z góry dziękuję za pomoc

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 5, 2013 o 12:55

@Marcin, to proste. Należy zacząć od wezwania do zapłaty. A potem – o ile nie zapłacą – zostaje sąd. Z tego krótkiego opisu sprawy wyglądają na proste, zapraszam, o ile będzie potrzebna pomoc.

Odpowiedz

Dominika Luty 15, 2013 o 20:03

Witam…Przez 5 lat mieszkałam z moim byłym partnerem i ojcem mojego dziecka,który wcale nie pracował,bo twierdził,ze nie ma pracy lecz co się okazuje jest poprostu leniem.Ja pracowałam i wzięłam mu pożyczkę na spłatę częściowo zaległych alimentów na dziecko z pierwszego małżeństwa,które on obiecał mi oddać jak znajdzie pracę,a potem wzięłam kartę kredytową(miedzy innymi na zakup dla niego ubrań)..dałam się oszukiwać i zwodzić.Ja straciłam pracę,a on jej nadal nie podejmował i nasze zadłużenia zaczęły rosnąć,aż w końcu komornik zajął moje konto bankowe,bo to ja byłam kredytobiorcą,a nie on.Nie jestem z nim od 2 lat i nie mam żadnego dokumentu ani potwierdzenia,że pożyczyłam mu jakieś pieniądze na spłatę i że wspólnie zdecydowaliśmy się wziąść kredyt i razem będziemy go spłacać.Proszę mi podpowiedzieć w jaki sposób mogę odzyskać od niego pieniążki,by spłacił połowę zadłużeń?On celowo nie pracuje,by uniknąć komornika.Czy można go w jakiś sposób zmusić go do spłaty tych zobowiązań?
Z góry dziękuje za pomoc.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 16, 2013 o 18:20

@Dominika, to sprawa na dłuższe badanie i na blogu nie rozwiąże Twego problemu prawnego. Żeby ściągać od niego pieniądze musisz go pozwać, pewnie możliwe są jakieś rozliczenia po konkubinacie, ale nie zajmuję się już tymi sprawami. Jeżeli będziesz mieć wyrok, to pójdziesz do komornika. Ale czy coś uzyskasz? Wątpię, bo przecież sama piszesz że to leń i nic nie robi…

Odpowiedz

Dominika Luty 17, 2013 o 15:28

Tak myślałam,żeby złożyć papiery do sądu,ale czy to coś da?ale nie poddam się i spróbuje wszystkiego by odzyskać swoje…Bardzo dziękuje za odpowiedz.Pozdrawiam serdecznie!!!

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 17, 2013 o 15:48

@Dominika, co to znaczy „złożyć papiery do sądu”? Pozwać go? Tak, ale sąd tego za Ciebie nie przeprowadzi. Powodzenia i jak już będziesz miała wyrok to zajrzyj na ten blog.

Odpowiedz

Przemek || http://egzekucyjne.blogspot.com - blog o postępowaniu egzekucyjnym Luty 17, 2013 o 21:08

Pani Dominiko, mam nadzieje, że się Pani nie obrazi za te słowa, ale prezentuje Pani typowy dla naszego społeczeństwa pogląd sądu-dobrego_wujka, do którego wystarczy „złożyć sprawę” i on już wszystko załatwi.

Odpowiedz

Ewa Luty 17, 2013 o 23:44

Panie Przemku, a jaki pogląd może mieć obywatel, który ma problem, jest zdesperowany, o prawie niekoniecznie ma pojęcie (nie można mu się dziwić), a w sądzie nigdy nie bywał. Takie samo wyobrażenie jak pan mówi, panuje o komornikach. To już w sądzie ludzie są bardziej uświadomieni, że coś trzeba udowodnić, a do komornika to „tylko” wniosek i „sam” działa, szuka, zajmuje, ściąga itd. itp.

Odpowiedz

Krystyna Luty 18, 2013 o 16:15

Ja od dawna starm sie odzyskac dlug alimentacyjny. Komornik nie robi nic, bo byly maz jest bezdomny i bezrobotny. Komunikuje sie przez swojego adwokata. Ciekawe, ja pracuje a na adwokata mnie nie stac. Ale jestem w kropce bo nie wiem gdzie byly mieszka, wiem ze dobrze sie ma, ale prawnie nic nie moge zrobic. Jakie w Polsce jest prawo. Mozna pracowac na czarno, oficjalnie byc bezdomnym i bezrobotnym, miec dlug ale zyc spokojnie bo alimentow nie ma z czego sciagnac. Czy jest jakis sposob by ustalic miejsce pobytu dluznika? I kto ma do tego prawo. Komornik bez adresu nie zrobi nic.

Odpowiedz

Przemek || http://egzekucyjne.blogspot.com - blog o postępowaniu egzekucyjnym Luty 18, 2013 o 17:01

@Ewa, a ja się zastanawiam, dlaczego, jak ktoś nie ma pojęcia o mechanice pojazdowej i zepsuje mu się samochód, to nie ma wątpliwości, że powinien skorzystać z usług mechanika. A jak chce przeprowadzić remont i nie odróżnia śruby od gwoździa to zatrudnia ekipę remontową…

@Krystyna, zawsze można na czymś takiego złapać. Tylko trzeba się wysilić, a nie bezradnie rozkładać ręce…

Odpowiedz

Krystyna Luty 18, 2013 o 17:47

Coz, nie powinnam nawet reagowac na taka wypowiedz. Ow ilus lat robie co moge, a dzisiaj komornik do ktorego dzwonilam zbulwersowany wytknal mi ze co ja chce od bezdomnego i bezrobotnego. Ja chodze do pracy, na detektywa mnie nie stac, jak mam go sledzic jak nawet nie wiem gdzie mieszka??? Prokuratura uznaje takie sprawy za male do prowadzenia. Dlug rosnie, moja corka studiuje a ja cale zycie sama ja utrzymuje i bezskutecznie walcze z polskim prawem. A tacy jak moj byly siedza sobie spokojnie w domu i sa bezkarni bo nie maja konta, zameldowania i oficjalnej pracy. To jest beznadziejne. Pozdrawiam

Odpowiedz

Ewa Luty 18, 2013 o 17:59

Pani Przemku, jeśli mnie nie stać na mechanika, żeby mi zrobił samochód – to nie kupuję samochodu, albo samochód stoi w garażu (moja wola); jeśli mnie nie stać na remont – to go po prostu nie robię (moja wola).

Oczywiście, z jednej strony zgadzam się, że od tego są prawnicy, ale postawmy się też w sytuacji wierzyciela (jak np. pani Krystyna), bo nie ukrywajmy stan finansowy wierzyciela jest tu istotny, a gdy został oszukany (użyłam celowo tego określenia, bo często dług wynika z przestępstwa) – tym bardziej.

Tym samym wierzyciel po udowodnieniu swoich racji musi jeszcze wyłożyć mnóstwo pieniędzy, żeby dług odzyskać. I nie mówię już o konieczności uiszczania opłat sądowych, zaliczki na wydatki komornika, ale o sytuacji, w której dłużnikowi zapewnia się jakieś kwoty wolne od zajęcia itp. w celu OCHRONY DŁUŻNIKA, a wierzyciel w ciągu swojego życia (albo i swoich dzieci) powiela koszty na kolejne egzkeucje. I wychodzi sytuacja taka jak u p. Krystyny, wierzyciel pracuje i nie stać go na dochodzenie swoich praw, a dłużnik zatrudnia sobie adwokata, ale na spłatę zobowiązania stwierdzonego prawomocnym wyrokiem sądu to już go nie stać (sic!)

Jakby nie było, osłabia to mocno wizerunek państwa i charakter „represyjny” organów orzekających w jego imieniu. Jednym słowem jest to jawne PRZYZWOLENIE dla naciągaczy.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 18, 2013 o 19:15

@Krystyna, złóż na policję zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa uchylania się od alimentów. Poszukają adresu dłużnika. I na szczęście jesteś z mocy prawa zwolniona od kosztów, więc za nic nie płacisz.

Odpowiedz

Krystyna Luty 18, 2013 o 22:05

Nie ma adresu zameldowania. Jest bezdomny. Sad to sprawdzal w sprawie o podwyzszenie alimentow. Wiec oficjalnie jest bezdomny i bezrobotny a ma adwokata. Komornik dzisiaj przez telefon ostrym tonem powiedzial ze co ja sobie mysle, jak od czlowieka ktory mial probe samobojcza moge wymagac pieniedzy. A prawda jest taka ze jest chory tylko wtedy jak ma sprawe w sadzie , zaslania sie choroba psychiczna, jest zwyczajnie bezkarny. Nie wiem gdzie mieszka . Kpi sobie ze mnie, z wyrokow i z prawa. I najgorsze jest to ze nikt nie potrafi mi powiedziec co moge zrobic. Policja nie przyjmie zawiadomienia o przestepstwie bo to moze jej zlecic sad lub prokuratura. A prokuratura takie sprawy nie chce prowadzic. Kolko zamkniete. Ile jest takich samotnych rodzicow ktorzy sa skazani na walke z wiatrakami. Byly maz od 13 lat nie wykazal zainteresowania corka, sama ze wszystkim musialam sobie radzic. Gdzie jest prawo w Polsce? To zwyczajna kpina

Odpowiedz

Przemek | http://egzekucyjne.blogspot.com Luty 18, 2013 o 22:15

@Ewa, Krystyna, całość niestety odnosi się do jednego problemu, który jest masakryczną sprzecznością i którego nijak nie umiem zrozumieć. Z jednej strony, ludzie, gdy popadają w bliższy kontakt z prawem, są tym tak zagubieni, że nie rozumieją co się wokół nich dzieje. Z drugiej jednak strony, spora część tych samych ludzi jest święcie przekonana, że sama da sobie radę z prowadzeniem naprawdę skomplikowanego procesu. Ale tą dyskusję zostawmy na inny czas, bo mam wrażenie, że zaraz zostanę zjedzony…

Odpowiedz

Krystyna Luty 18, 2013 o 22:39

Problem jest taki, ze nikt nie chce udzielic pomocy a raczej nie potrafi bo takie jest prawo. Komornik nie moze odzyskac dlugu bo nie ma z czego go sciagnac ani czego zajac bo ficjalnie dluznik jest bezdomny i bezrobotny. Prokuratura nie chce podjac scigania bo jest to mala szkodliwosc czynu. Sad wydal wyrok… i co dalej??? Zaczynamy od nowa.

Odpowiedz

joanna Luty 19, 2013 o 14:10

sprzedam dlug 32tys m

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Luty 19, 2013 o 23:08

@joanna:
> sprzedam dlug 32tys m

Strasznie długi, 32 kilometry?

Odpowiedz

karol Luty 20, 2013 o 13:49

Witam
Mam mieszkanie użyczone byłej zonie jakis czas temu umowa ta została wypowiedziana a była nadal tam siedzi nie ma zamiaru się wyprowadzić ,ani płacić za korzystanie z lokalu, wiem że mogę złożyć pozew upominawczy czy jakoś tak aby ściąnąć pieniądze od byłej z tytułu bezumownego korzystania z lokalu. Proszę o informacje czy dobrze wszystko zrozumiałem i coś wskóram takim działaniem?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 20, 2013 o 13:59

@karol, nie wiem, sprawę opisałeś tak ogólnikowo że nie mam pojęcia, jak to będzie. Musisz mieć wyrok by zrobić eksmisję. Bez tego – zgodnie z prawem – ani rusz…

Odpowiedz

Iwo Fisz | Blog o zagospodarowaniu przestrzennym Luty 21, 2013 o 20:54

@ Lech – 32 km to bardzo dużo, słyszałem za to o sprzedawaniu długów z tytułu przewozu komunikacją miejską na kilogramy oraz na metry :).

Odpowiedz

Anna Luty 27, 2013 o 10:35

Jakie są warunki odpsrzedania długu? Czy to jest legalne. Mam takiego asa, co jest mi winien 21000+odsetki, ale nie kwapi sie, żeby oddać (posiadam wyrok i klauzulę wykonalności). Jakie kroki najlepiej poczynić?Komornik do tej pory był bezskuteczny

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 27, 2013 o 17:43

@Anna, warunki określają strony. Pełna dowolność, nie ma jakich szczególnych reguł. To w pełni legalne. Ale skoro komornik był bezskuteczny to dużej ceny nie uzyskasz. Czy na pewno zrobiłaś wszystko w tej egzekucji? Komornik działa na Twój wniosek…

Odpowiedz

Anna Marzec 3, 2013 o 10:42

Dziękuję za odpowiedź;) A czy zrobiłam wszystko?hmmm…na tyle, na ile wystarczyła mi moja wiedza. Złozyłam pozew, uprawomocnił się, złożyłam wniosek do komornika(jakieś 3 miesiące temu), ale jemu nie udało się ani ustalić majątku dłużnika, ani zająć jego wynagrodzenia, cóż jeszcze mogę? Wiem, gdzie przebywa dłużnik, gdzie pracuje (najwidoczniej bez umowy), nie wiem, co jeszcze można zrobić, oprócz złożenia koljnego wniosku do komornika za jakiś czas?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Marzec 3, 2013 o 12:01

@Anna, może wyjawienie majątku? Poczytaj o tym na blogu. Jeżeli jest dość młody to może egzekucja z OFE?

Odpowiedz

Lech Marzec 3, 2013 o 14:05

Egzekucja z ofe???

Odpowiedz

Anna Marzec 3, 2013 o 14:07

Wyjawienie majątku odpada, ale egzekucja z OFE..brzmi interesująco, muszę się z tym zapoznać, dziękuję i czekam na inne propozycje, uwagi…

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Marzec 3, 2013 o 14:29

@Anne, Lech, oczywiście z IKE, a nie z OFE.
http://www.dochodzeniewierzytelnosci.pl/2011/07/25/egzekucja-z-ike/
A teraz jest jeszcze IKZE, ale to mało popularne.

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Marzec 3, 2013 o 21:54

@Karol: narobiłeś mi nadziei z egzekucją z OFE :) Gdyby to było możliwe, to ja bym co roku przez komornika wyciągał stamtąd oszczędności :)

A co do IKE, to wcale nie trzeba zakładać, że jest ono popularne tylko wśród młodych. Ba, całkiem prawdopodobne, że może być właśnie odwrotnie – człowiek „stary” (nawet ten na emeryturze, który jeszcze z IKE nie korzystał) może je traktować jako tylko kilkuletnią inwestycję umożliwiającą oszczędzanie bez podatku belki, podczas gdy człowiek „młody” z realizacją korzyści podatkowej, czyli z wypłatą oszczędności bez podatku, musi czekać dziesiątki lat (co zresztą jest powodem braku popularności IKE, za kilkadziesiąt lat, to obecnej RP nie będzie, o belce nie wspominając już).

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Marzec 4, 2013 o 08:55

@Lech, znalazłem w necie takie zestawienie:
DO KOGO NALEŻĄ KONTA W IKE
458 tys. – do kobiet
49 tys. – do kobiet poniżej 30 roku życia
215 tys. – do kobiet między 31 a 50 rokiem życia
200 tys. – do kobiet powyżej 50 roku życia
400 tys. – do mężczyzn
53 tys. – do mężczyzn do 30 roku życia
41 tys. do mężczyzn powyżej 61 roku życia

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Marzec 4, 2013 o 11:56

Ciekawe zestawienie. Dane mężczyzn trochę niekompletne, ale w przypadku kobiet widać, że 43% IKE należy do pań po pięćdziesiątce, a tylko 10% dla <30. Ewidentnie założenie, że IKE to domena młodych nie ma potwierdzenia :) Ciekawym jest również fakt, że 10% mężczyzn nadal posiada IKE, mimo nabycia prawa do wypłaty.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Marzec 4, 2013 o 11:58

@Lech, ale dla mnie młodzi to Ci w moim przedziale wiekowym, czyli 31-50 :)

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Marzec 4, 2013 o 12:00

To też mój przedział wiekowy, ale jest na tyle szeroki, że nie uznawałbym wszystkich zawartych w nim osób za młodych :)

Odpowiedz

ELŻBIETA Marzec 5, 2013 o 19:31

No to co powiecie na to:
oddałam do komornika egzekucję alimentów – była mało skuteczna- więc wskazałam ruchomości czyli meble, tv i dywany. Komornik zajął te rzeczy a siostra byłego męża i jego córka z pierwszego związku napisały do komornika, że to ich rzeczy. Kupowaliśmy je przed laty razem (choć w trakcie rodzielczości) na to nie ma już paragonów ani dokumentów. Nie było też jeszcze sprawy o podział majątku.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Marzec 5, 2013 o 20:12

@ELŻBIETA, niech sobie piszą. Żeby to zakwestionować muszą złożyć powództwo przeciwegzekucyjne. A to nie takie proste, bo muszą wszystko udowodnić. Niech więc komornik robi swoje.

Odpowiedz

Paula Marzec 5, 2013 o 20:30

jak mam odzyskać akta notarialne z działek gdy je zgubiłam, ile to kosztuje ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Marzec 6, 2013 o 08:07

Paula, idź do notariusza, który je sporządził. To kosztuje 6 zł za stronę.

Odpowiedz

ELŻBIETA Marzec 6, 2013 o 11:23

No dobrze a ja nie muszę składać do sądu niczego żeby udowodnić, że to moje? podobno takie sprawy są rozpatrywane na posiedzeniach niejawnych i Sąd nie bada własności?? Czy będę zawiadomiona, lub kancelaria komornicza, że takie powództwo wpłynęło? Czy na tym etapie mogę skierować przeciwko nim pozew o przywłaszczenie?

Odpowiedz

GRAZYNA Marzec 6, 2013 o 12:17

Karolu
czy polski dług za granicą / Irlandia / egzekwuja polscy komornicy, czy trzeba szukać komorników w tamtym państwie?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Marzec 6, 2013 o 18:42

@Elżbieta, najpierw ustal dokładnie u komornika co się stało. Jeżeli będzie pozew przeciwegzekucyjny to na pewno o tym się dowiesz z wyprzedzeniem.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Marzec 6, 2013 o 18:43

@Grażyna, musisz szukać komornika w Irlandii. Ale najpierw musisz uzyskać tytuł skuteczny w UE, przejrzyj blog.

Odpowiedz

Sylwia Marzec 10, 2013 o 20:29

Witam…obecnie czekam na licytację nieruchomości dłużnika .Zaległość alimentacyjna z odsetkami ok.35tys. Właśnie otrzymałam zabezpieczenie alimentów na przyszłość do 18 roku dziecka 110000tys. Jestem jedynym wierzycielem.Co będzie z tym zabezpieczeniem jak nieruchomość zostanie zlicytowana?Czy ta suma zostanie wpłacona na depozyt sądu czy mogę wnioskować o jej wypłacenie???Pytam bo nie wiem co mam dalej robić??nie chce by coś dziecku przepadło…Nieruchomość jest jedynym zabezpieczeniem alimentów bo dłużnik już wszystko sprzedał.Jest pozbawiony praw rodzicielskich.Jest na warunkowym zwolnieniu za alimenty.Dostał kolejny wyrok za alimenty a obecnie gmina wystąpiła o odebranie prawa jazdy.Sama walczę z dłużnikiem i nie wiem co mam dalej robić .Licytacja nieruchomości 15 kwietnia.Czy jest możliwość przejęcia nieruchomości??

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Marzec 12, 2013 o 12:14

@Sylwia, czy zabezpieczenie jest w KW? Jeżeli tak to rozumie, że Ty kazałaś licytować tę nieruchomość (bo jesteś jedynym wierzycielem). Przejęcie jest możliwe, opisywałem to na blogu. Ale tak naprawdę to sprawa jest dość poważna, nie wiem jak przebiega egzekucja, nie chce więc doradzić Ci jakiejś bzdury. Skonsultuj to z kimś na żywo. Porozmawiaj z komornikiem.

Odpowiedz

Sylwia Marzec 12, 2013 o 18:45

Tak jestem jedynym wierzycielem…nie ma jeszcze wpisu w KW bo dopiero 1 marca poleconym dostałam postanowienie…Egzekucja i komornik to koszmar dla mnie..własnie złożyłam skargę na komornika.Przez niego dłużnik wszystko sprzedał.Nie zrobił nic..to ja dostarczałam wszystkich informacji..gdzie pracuje co ma, gdzie mieszka, konta bankowe itp…szkoda pisać brak słów…Na termin licytacji czekałam od września…Termin wyznaczono na 15 kwietnia..a ja nie wiem co mam robić jest zero współpracy z komornikiem…zdziwiony był że wpadłam na pomysł przejęcia nieruchomości..a jak zobaczył postanowienie o zabezpieczeniu nieruchomości to nie wierzył że otrzymałam…Komornik na tyle źle działał że jak zaniosłam mu Kw nieruchomości to chciał wpisać zawiadomienie o długu alimentacyjnym nie tej osobie co trzeba , mam to potwierdzone pismem z Kw, dłużnik posiadał auta a Komornik wiedząc o tym nic nie zrobił, co więcej widziałam w aktach pismo do policji z prośbą o asystę przy wejściu do mieszkania dłużnika ale Komornik i tak tego nie zrobił..od 2 lat pisałam pisma o licytacje i oszacowanie nieruchomości dopiero po interwencji KRK oszacował działki , ale na licytacje czekałam od września..mi nawet udało się doprowadzić do skazania dłużnika za alimenty był w zakładzie karnym ale warunkowo zwolnili , i znów go teraz skazano za to samo…wystąpiłam o odebranie prawa jazdy właśnie się toczy postępowanie…nieruchomość to jedyne co zostało dłużnikowi a ja teraz nie wiem co mam robić..dlatego szukam pomocy…i Pytam co mam robbić

Odpowiedz

Arletta Marzec 14, 2013 o 12:35

Witam, mam takie pytanie.Dłuznik nie spłaca mi rat w terminie , momo , że sam zaproponował dzień spłaty to teraz pieniadze wpływaja dopiero po około miesiacu od umówionej daty. Czy mam jakąs mozliwość wysłania upomnienia , co mam zrobić? Gdyby to było tylko jednorazowe spóznienie to OK , ale to jest tak praktycznie od początku spłaty. A druga sprawa jest taka, ze mam sądownie przyznane odsetki od tego dłużnika i nie wiem kiedy i jak mam je wyegzekwowac. Może ktos mi pomożę. Dziękuje i pozdrawiam .

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Marzec 14, 2013 o 12:42

@Arletta, oczywiście wezwij go do zapłaty w terminie, napisz upomnienie. Nie wiem, z jakiego tytułu jest en dług i czy jest jakaś umowa ale może warto rozważyć wezwanie go do całości spłaty i potem proces o całość?
A co odsetek to możesz oczywiście skierować to do komornika, tak jak każdy inny dług. Poczytaj ten blog, uzyskasz niezbędne wskazówki. A jeżeli nadal będziesz szukała pomocy, zapraszam do kontaktu z kancelarią.

Odpowiedz

Basia Marzec 17, 2013 o 17:09

Mój były już mąż ( w ubiegłym roku orzeczono rozwód – od 2000 roku mamy rozdzielczość majątkową) jest wraz z rodzeństwem wpółwłaścicielem domu (spadek po matce). Po rozwodzie wyprowadziłam się do wynajętego mieszkania. Przez prawie cały okres małżeństwa wojowałam z nim aby zalegalizował gaz, zainstalował licznik czego nie uczynił do dziś. Wciąz jestem tam zameldowana bez prawa własności czy grozi mi kara za nielegalny pobór gazu? Czy za to że za czasów mojego tam zamieszkiwania on nie zalgalizował poboru gazu grozi mi kara?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Marzec 18, 2013 o 19:15

@Basia, na tym blogu nie zajmuję się tymi sprawami..

Odpowiedz

Jan Kwiecień 7, 2013 o 23:56

@ Karol Sienkiewicz. Dziękuję za ostatnią poradę i prosiłbym raz jeszcze o pomoc.

Dłużnik ma dług łączny na ok. 874 tys złotych ( banki, spółdzielnia mieszkaniowa-egzekucja komornicza ). Dług u mnie 7,5 tys złotych ( egzekucja komornicza ). Zajęta przez komornika jest emerytura. W związku z wnioskiem o zwolnienie z kosztów skargi na czynności komornika dłużnik podał na formularzu, iż płaci za mieszkanie ( 350 zł ), prąd ( 100 zł ) , telefon 40 zł ), tv ( 60 zł ). Czy mam prawo zgłosić do prokuratury popełnienie przestępstwa z art. 302 kk ( komornik przelał mi za ostatni miesiąc 17 zł z zajętej emerytury) ? Czy Dłużnik nie powinien tyle samo płacić wszystkim tzn. wierzycielom i dostawcom w/w mediów ? Czy dostawcy w/w mediów są też „wierzycielami” w świetle art. 302 kk ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Kwiecień 8, 2013 o 09:41

Jan, to oczywiście są inni wierzyciele i nie powinni być lepiej traktowani. Z praktyki jednak wiem, że w sądzie dłużnik mówi „ale to mama płaci”… Możesz spróbować, ale prokuratura bardzo nie lubi załatwiania spraw cywilnych ich rękoma (a szkoda, bo do tego też są powołani).

Odpowiedz

Jan Kwiecień 8, 2013 o 09:20

Przepraszam-sprostowanie odnośnie powyższego postu -jest „dług łączny ok.874 tys. złotych” powinno być 84 tys. złotych.

Odpowiedz

piotr Kwiecień 19, 2013 o 21:47

Witam… mam taki problem. Jestem klientem firmy zajmującej się obrotem środków do produkcji rolnej. Od trzech lat obsługiwał mnie jej pracownik. Służył radą oraz dokonywał wszelkich formalności związanej z zakupem wszystkich produktów. W listopadzie 2012r. wpłaciłem mu gotówką około 30 tys. zł. na częś towaru oczywiście mi pokwitował te wpłatę. Do dzisiaj otrzymałem tylko niecałe 1/3 towaru a co najdziwniejsze wystawił on na ten towar a właściwie na wiekszą ilość fakturę z dwutygodniowym terminem płatności i ją sam za mnie podpisał. Mało tego takich faktur wystawił on kilka i podrobił mój podpis.Firma wysyłała podobno wezwania do zapłaty ale one do mnie nie docierały . Najprawdopodobnie on je przychwytywał.Co najdziwniejsze od kilku dni ślad po nim zaginął.Łączna suma faktur opiwa na około 55 tys. zł. Oczywiście już dawno po terminie płatności. Co ja mam teraz robi? .Czy zgłosić ten fakt na Policję lub do prokuratury? Czego mam się obawiać?Nie wiem jakie stanowisko zajmie szef firmy. Może uzna mnie za współwinnego????.Proszę o radę.
PS. Jutro jadę na rozmowę do firmy.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Kwiecień 21, 2013 o 12:05

piotr, no cóż, ktoś tu popełnił przestępstwo. Sugeruję zawiadomienie prokuratury.

Odpowiedz

Adam Kwiecień 19, 2013 o 22:39

Panie Karolu prosiłbym o poradę…
Podpisałem z osobą prywatną umowę przyjęcia zaliczki na towar.
Gość pokwitował mi przyjęcie 10 tyś w zaliczce na towar który miał przywieźć do danego dnia, towar jeżeli spełniałby wszystkie wymogi jakie opisałem w umowie miał zostać przeze mnie zakupiony. Data doręcznia minęła – towaru niema, zwrotu zaliczki niema. Początkowo spokojnie dałem wiarę jego zapewnieniom, że jakieś drobne komplikacje miał, raz że nie było towaru potem że musiał go sprzedać komuś innemu bo wcześniej obiecał. komplikacje trwały dwa tygodnie moje nerwy puściły, pojechałem do człowieka wsadziłem do samochodu, postawiłem pod bankomatem oddał 1500 zł twierdząc że więcej nie ma. Cały czas zapewniał mnie że towar będzie, bo wpłacił na niego moją zaliczke wiec nie moze mi jej oddać. Minął miesiąc naszych intensywnych rozmów, nadal brak kasy i towaru. facet zmienił taktyke powiedział ze towaru nie bedzie ale odda pieniadze, umawial sie ze mna na oddanie pieniedzy codziennie przez miesiac. nie doszlo do skutku. pewnego dnia nastapil przelom oddal 3tys. do oddania brakuje ponad 5 tys. znowu zmienia taktyke twierdzi ze jedzie po towar i sie rozliczymy. kiedy zarządałem adresu i nazwy hurtowni, podał mi jakąś nazwe, sprawdziłem nie istnieje – przyznal że kłamał że nie ma takiej, że oszukal mnie przyjmujac zaliczke. Od tego momentu ani mu się śni oddać pieniądze.
prześwietliłem trochę człowieka. jest bezrobotny na zasiłku. ma 240 tyś długu sprzed ok 10 lat, z żoną mają rozdzielność majątkową. Porusza się autami (drogimi) które są własnością żony. mieszka wraz znią w jej mieszkaniu. na słowa policja prokuratura windykacja – reaguje ‚ idź gdzie chcesz’ Co najlepiej mam zrobić?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Kwiecień 21, 2013 o 12:07

Adam, nie mam pojęcia co mu zrobić. Wygląda na to, że to oszust, więc pewnie policja powinna się nim zająć. Ale jak pójdzie siedzieć to nie odda długu…

Odpowiedz

Krzysztof Kwiecień 22, 2013 o 14:05

Panie Karolu proszę o poradę.Od stycznia tego roku postanowiłem wynająć mieszkanie bo zmuszony byłem wyjechać z Polski znalazłem najemce okazał się to daleki znajomy ze swoją partnerką. Oczywiscie spisaliśmy umowę z nim i z nią .problemy zaczęły się od pierwszego miesiąca nieterminowe spłaty za wynajem ,nie odbieranie telefonów zbywanie mnie ,po prostu wykorzystali fakt że jestem za granicą, mieszkaniem pod czas mojej nieobecności opiekuje się moja siostra ! Nieruchomość jest pod hipotekę banku co stwożyło mi wiele problemów ze spłata rat kredytu na czas.Po trzech miesiącach wypowiedziałem im umowę ale co sie okazało wogóle nie opłacali czynszu spółdzielni mieszkaniowej zadłużyli mieszkanie na 2200zł co tez spowodowało wiele problemów i naliczonych odsetek karnych w spółdzielni , mieszkanie odbierała moja siostra w momencie zdania kluczy delikwent nie rozliczył się z niezapłaconego czynszu ale podpisał umowę cytuję że deklaruje sie ja taki i taki za to i za to do dnia tego i tego splacić wszystkie zaległości związane z najmem tego lokalu podpis i nr pesel. No i niestety na tym się skończyło dany termin upłynął , nie odbiera brak jakiegokolwiek kontaktu Co mogę z tym zrobić proszę o poradę Krzysztof.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Kwiecień 22, 2013 o 14:59

Krzysztof, po pierwsze żeby dać jakąś sensowną radę musiałbym zobaczyć dokumenty. To trochę jak z lekarzem, który niechętnie wystawia diagnozy na podstawie opisu „boli mnie głowa”.
Twoja sprawa wygląda mi na typową sprawę rozliczeń po najmie. Musisz go pozwać i tyle. Jeżeli masz takie zobowiązanie to dodatkowo odstaniesz szybszy i tańszy nakaz nakazowy (o ile dobrze zrobisz pozew). To, czy odzyskasz pieniądze, zależeć będzie jednak od Twojej determinacji i jego stanu posiadania…

Odpowiedz

Piotrus Kwiecień 25, 2013 o 15:11

Co można zrobić jeśli nie mamy żadnej umowy ani dokumentu potwierdzającego pożyczkę a dłużnik nie jest zbyt chętny oddania długu?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Kwiecień 25, 2013 o 15:19

A była w ogóle pożyczka? Fakt pożyczki w zasadzie można wykazywać w każdy sposób. Ale żeby dopasować możliwe rozwiązania do Twej sytuacji musiałbym poznać szczegóły.

Odpowiedz

Piotrus Kwiecień 26, 2013 o 11:42

Pożyczyłem byłemu koledze kolo tysiąca złotych możne to nie jest jakiś majątek ale na chodniku tez taka kasa nie leży tym bardziej ze jeszcze się uczę. Oczywiście nie mam żadnych dokumentów na to ze mu pożyczyłem taka kasę, miał problem z kasa i musiał zapłacić rachunki szybko, oczywiście by wziąć kasę każdy chętny ale by oddać to już trudniej, od kilku miesięcy wykręca się i straciłem z nim prawie całkowicie kontakt, unika mnie. Pewnie by odebrać to droga sadowa to za dozy koszt porównując z suma ale chciał bym wiedzieć czym mogę go „postraszyć” ewentualnie i co zrobić by odzyskać te pieniądze. Tu pasuje idealnie przysłowie „Chcesz stracić przyjaciela, to pożycz mu pieniądze” oczywiście znam tez osoby które zawsze oddają kasę dokładnie tak jak się umówią ale jest ich niestety nie liczna ilość. Z góry dzięki za odpowiedz. :)

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Kwiecień 26, 2013 o 11:46

Jest też przysłowie „mądry Polak po szkodzie”.
Pożyczkę można wykazać w każdy sposób. Świadkami, smsami, emailami. Może jest jakaś jego prośba o pożyczkę? Może wypłaciłeś tego dnia 1000 zł z bankomatu właśnie dla niego? Może jacyś znajomi wiedzą o pożyczce?

Odpowiedz

Piotrus Kwiecień 27, 2013 o 14:43

Owszem jest sporo wspólnych znajomych którzy są świadkami, również są wiadomości na portalu społecznościowym w których upominam się wiele razy o oddanie długo podając dokładna sumę w odpowiedzi jest ze niedługo odda i tak mnie spławia od pól roku. Od jakiej sumy można się sądzić i co mogę w tym przypadku zrobić by odzyskać moje pieniądze?
Dziękuję za pomoc i pozdrawiam.

kompresory tłokowe Kwiecień 27, 2013 o 11:04

Pretty section of content. I just stumbled upon your weblog and in accession capital to assert that I get in
fact enjoyed account your blog posts. Anyway I’ll be subscribing to your augment and even I achievement you access consistently fast.

Odpowiedz

bramy przesuwane Kwiecień 30, 2013 o 12:42

I think this is among the most significant info for me.
And i’m glad reading your article. But wanna remark on some general things, The website style is perfect, the articles is really great : D. Good job, cheers

Odpowiedz

Danta Maj 3, 2013 o 16:11

sprzedam dluznika, sadowy nakaz zaplaty w postepowaniu upomonawczym z 01.06.2009, kwota 10 tys. + odsetki

Odpowiedz

jak sprawdzic czy jestem w krd Maj 5, 2013 o 22:33

Do you mind if I quote a few of your articles as long as I provide credit
and sources back to your site? My blog site is in the very same niche as yours and my users would truly benefit
from a lot of the information you present here. Please let me know if this okay with you.
Thank you!

Odpowiedz

Barbara Maj 14, 2013 o 13:33

Witam, czyli jezeli wiem, ze moj dluznik za granica pracuje na czarno a znam adres pracodawcy to moge zwrocic sie do swojego komornika aby wystosowal do pracodawcy pismo w sprawie mojego dlugu?Dobrze rozumiem te kwestie; jezeli dluznik jest poza granica kraju?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Maj 14, 2013 o 13:58

Barbara, niestety nie. Komornik z Polski nie działa poza granicami Polski.

Odpowiedz

Angelina Maj 17, 2013 o 12:02

Witam. Moim, a właściwie mojej kilkuletniej córki dłużnikiem jest jej biologiczny ojciec. Od kilku lat zasądzone alimenty w kwocie tylko 400 zł płacił bardzo nieregularnie i w różnych kwotach. Teraz od dokładnie 8 miesięcy wpłaty były tylko dwie i dziś dostałam od komornika pismo,że w tej chwili egzekucja jest bezskuteczna, bo dłużnik nie pracuje i w sumie nic nie ma nadającego się do egzekucji , oprócz dwóch nieruchomości, ale wszcząć egzekucję z tych nieruchomości może tylko po moim wniosku. Nie rozumiem, jak można dawać się tak robić w bambuko. Nasze prawo ma przeogromne luki. Przecież to wiadomo,że taki człowiek pracuje na czarno, samochody ma zapisane na kogoś innego itp sprawy aby tylko nie płacić na własne dziecko. I co zrobić takim tatuśkiem, który dziś pracuje na czarno, aby nie płacić na własne dziecko, a później z uwagi na to,że nie będą mu się należały żadne świadczenia typu renta czy emerytura, będzie ścigał swoje dziecko o alimenty. To powinno być prawnie rozwiązane. Człowiek ten jest dziś młody i zdrowy i może pracować. Co powinnam robić? Czy wszczęcie egzekucji z tych dwóch nieruchomości ma sens?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Maj 17, 2013 o 12:52

Angelina, czy ma sens to zależy od ich wartości i obciążenia hipotecznego, ale spróbuj – to nic nie kosztuje (masz zwolnienie od kosztów). Zrób mu jeszcze wyjawienie majątku oraz zawiadom prokuraturę, że uchyla się od alimentacji. I zawiadom gminę, to mu zabiorą prawo jazdy.

Odpowiedz

Angelina Maj 17, 2013 o 13:31

No cóż z tego co wiem, jest to mieszkanie na kredyt, a ta druga nieruchomość to w sumie nie jestem pewna czy to może nie jakaś „komórka” należąca do tego mieszkania. Tego nie wiem na pewno. Co do wyjawiania majątku, w piśmie od komornika jednym z ustalonych odnośników jest, że nie posiada żadnego majątku nadającego się do egzekucji. Czy prokuratura to dobry pomysł, jeśli ja nie mam dowodów na piśmie czy na zdjęciu, jedynie moja pewność,że na pewno gdzieś pracuje, bo zawsze tak z nim było. Co może prokuratura w takiej sprawie? Zawiadomią go, że ja złożyłam taki wniosek i co dalej? Przyjdzie do nich i im udowodni,że nie pracuje, więc nie może płacić i pewnie umiera z głodu (ironizuję). To zawiadomienie gminy, to jeszcze dobry pomysł, bo z tego co się orientuję Pan ojciec wyjeżdża za granice do pracy, no chyba że miałby kierowcę. Ale właśnie, zawiadamiając gminę co powinnam powiedzieć, aby było powodem zabrania prawa jazdy? Uchylanie się od alimentacji jest wystarczającym powodem? Bo tak logicznie myśląc, co ma samo prawko do alimentów?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Maj 17, 2013 o 14:08

Wskazałem co zgodnie z prawem można zrobić w sprawie, o której wiem z dwóch Twoich zdań. Decyzji nie podejmę.

Odpowiedz

Angelina Maj 17, 2013 o 14:29

Oczywiście decyzja należy do mnie :) chciałam się tylko upewnić, bo zawsze sądziłam, że trzeba mieć niezbite dowody. Teraz wiem, że dowiem się wszystkiego dokładnie u prokuratora i w gminie co i jak i czy ma sens.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za radę i pomoc :)

Marci Maj 19, 2013 o 17:59

Witam Panie Karolu mam takie pytanie płace za kolegę któremu poręczyłem kredyt wraz z innym kolegą czy po spłacie tego zadłużenia mogę pozwać jego rodziców do wypłaty tej kasy którą teraz płacimy.Pozdrawiam

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Maj 19, 2013 o 18:22

Rodziców za kolegę? Skąd ten pomysł? Oczywiście, że nie. Przecież to kolega jest dłużnikiem (o ile macie to na piśmie).

Odpowiedz

Rafał Maj 28, 2013 o 16:53

Witam ponad rok temu pożyczyłem koledze ponad 2tyś. Bez pisemnej umowy, poprostu miał wyjechć do niemiec i mi oddac, ale nie pojechał. Po pół roku go dorwałem i umówiłem się z nim ze będzie spłacał co miesiąc po 300 zł ale jak dotej pory nie dostałem ani grosza. Co moge z takim delikwentem zrobic

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Maj 28, 2013 o 16:57

Rafał, poczytaj wyżej, już były takie sprawy. Nie masz dowodu więc będziesz miał trudno w sądzie.

Odpowiedz

ANNA Maj 28, 2013 o 21:55

WITAM!
PISZĘ W IMIENIU MOJEJ KOLEŻANKI, KTÓRA JEST PRAKTYCZNIE W ROZSYPCE. W TAMTYM ROKU POŻYCZYŁA PARTNEROWI KOLEŻANKI Z PRACY(JEST UMOWA W FORMIE PAPIEROWEJ) 108 TYS. UMOWA MIAŁA BYĆ ZAKOŃCZONA W TM ROKU, A DOKŁADNIE 15 MAJA. NIESTETY TEN CZŁOWIEK JAK DO TEJ PORY NIE WYWIĄZAŁ SIĘ Z UMOWY, CIĄGLE JĄ ZWODZI, BAGATELIZUJE PROBLEM, UDAJE ŻE NIC SIĘ NIE DZIEJE. TŁUMACZY, ŻE CZEKA NA PRZELEW, ŻE JUŻ NIEDŁUGO BĘDZIE MIAŁ PIENIĄDZE. JAK ZAUWAŻYŁA, ŻE CIĘŻKO BĘDZIE ODZYSKAĆ PIENIĄDZE ZACZĘŁA JAK TO SIĘ MÓWI WĘSZYĆ, TEN FACET, NIE MA MELDUNKU, NIGDZIE NIE PRACUJE, SAMOCHÓD, KTÓRYM JEŹDZIŁ OKAZAŁO SIĘ ŻE JEST Z KOMISU, MIESZKA Z KOBIETĄ(JAK PISAŁAM WCZEŚNIEJ OBIE PRACUJĄ W JEDNEJ FIRMIE) W ZWIĄZKU PARTNERSKIM OD PONAD 20 LAT. CO ROBIĆ JAK ODZYSKAĆ PIENIĄDZE??? POZDRAWIAM ANIA

Odpowiedz

Joanna Czerwiec 1, 2013 o 21:22

Witam, pożyczałam współlokatorce pieniądze (przez 2 lata), płaciłam rachunki za nią (i zdarzało sie sporadycznie za jej mamę), mieszkała u mnie i mimo obietnic nie partycypowała w kosztach eksploatacyjnych mieszkania.
Od ponad roku u mnie mieszka, zmieniły się tez stosunki między nami, bo na moje pytania o oddanie długu, w ogóle nie reaguje. mam dowody wpłat, obiecała mi dawać pieniądze za mieszkanie u mnie, więc była umowa słowna, z czego się nie wywiązała.
Jakiś czas temu wysłałam jej listem poleconym polecenie zapłaty, za potwierdzeniem odbioru, na adres, na który dokonywane były przelewy (wiem, że mieszkała tam kiedyś ze swoją matka, tam jest na stale zameldowana, a przynajmiej była). List odebrała jej matka (co w zasadzie nie powinno mnie interesować, prawda?). W liście wyznaczyłam termin 6 tygodni (wiem, że gdy pożyczka nie jest opisana terminem spłaty, gdy wypowiada się pożyczkę, dłużnik ma 6 tygodni na jej spłatę).
Po 6 tygodniach nie było spłaty, nie było nawet próby kontaktu ze mną, by tę kwestię jakoś rozwiązać. Wysłałam więc kolejny list, z przed-sądowym wezwaniem do zapłaty, wyznaczając juz 2 tygodnie na spłatę, której do tej pory nie ma (a list odebrała osobiście miesiąc temu).
Mam pytanie o procedurę założenia sprawy w sądzie cywilnym. Mam wszelakie dokumenty dokonywanych przelewów, opłacanych rachunków itp. Mam też print screeny potwierdzeń, że od kilku miesięcy pracuje, wiec dochody ma. Zresztą, na pewno pracuje już od dłuższego czasu tam, ale nie wpadłam na pomysł aby to udokumentować.
Co robić? dziękuję za pomoc, bo jest to kwota ponad 14tyś zł, co nie jest kilkoma złotymi.

Dziękuję za pomoc i pozdrawiam,
Joanna

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Czerwiec 2, 2013 o 10:08

Joanna, największym problemem będzie to zdanie: „więc była umowa słowna”. W procesie musisz udowodnić, że do zawarcia umowy doszło i że jej treść była taka jak piszesz. Druga strona może twierdzić, że byłaś powodowana np. dobroczynnością. Sugeruję jednak wizytę u prawnika, niuanse w tej sprawie będą miały znaczenie.

Odpowiedz

Joanna Czerwiec 3, 2013 o 07:52

Karol, dziękuję za odpowiedź. Proszę powiedz jak się mają do tego dowody w postaci przelewów bankowych? Nie jest to wystarczające potwierdzenie i dowód, że pożyczka miała miejsce? Bo wiesz, rozumiem dać komuś w dobroci (bo nie pracuje, bo ma problemy finansowe itp) ieniądze raz, ale nie przez okres 2 lat!

Pozdrawiam i życzę miłego dnia,
Joanna

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Czerwiec 3, 2013 o 08:30

I tu właśnie zaczynają być ważne szczegóły powodujące, że doradzanie na odległość jest równie skuteczne jak diagnoza przez telefon. Dowód w postaci przelewu bankowego jest dowodem na to, że pieniądze zostały przelane. Ale nie jest dowodem na to, z jakiego tytułu. No chyba, że w tytule przelewu napisano, że „pożyczka”.

Odpowiedz

roberta07 Czerwiec 2, 2013 o 09:52

Witam. Proszę o poradę. Pół roku temu wraz z koleżanką podżyrowałam drugiej koleżance pożyczkę z zakładowego funduszu socjalnego. Tę osobę zwolniono z pracy ( szef się ulitował i cudem uniknęła dyscyplinarki). Twierdziła że mimo zwolnienia spłaci pożyczkę. Po kolejnych dwóch miesiącach kierownik przekazał mi ustnie że kolezanka nie spłaca jednak pożyczki. Powiedziałam że w takim razie będę musiała spłacać. Moje pytanie : czy zakład pracy powinien zwolnionej koleżance wysłać przedsądowe wezwanie do zapłaty ( czy mogę im to zasugerować -mniemam że mają w poważaniu kto im spłaci pożyczkę), a może to do mnie należy. Jeśli tak to kiedy, po spłaceniu pierwszej raty? Pożyczkobiorczyni prawdopodobnie wykręci się tym że nie ma pracy ale z tego co wiem jej mąż ma rentę, dorabia jako stróż i nie mają rozdzielności majątkowej. Pozdrawiam

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Czerwiec 2, 2013 o 10:15

Pracodawca nie musi wysyłać wezwania, chociaż pewnie to zrobi. Jak zapłacisz to wówczas możesz żądać regresu czyli zwrotu od koleżanki. Możesz tak robić z każą ratą albo poczekać na całość. A z tą odpowiedzialnością małżonka to byłbym ostrożny…

Odpowiedz

roberta07 Czerwiec 2, 2013 o 12:42

Bardzo dziękuję. Rozumiem że mam zbierać te comiesięczne zwrotki pocztowe oraz ksera przedsądowych wezwań do zapłaty, które będe wysyłać dłużniczce? Takie pisma mam wysyłać osobno ja, a osobno druga żyrantka czy wspólnie? Pozew do sądu po spłaceniu całej pozyczki?
Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję za radę oraz pomoc.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Czerwiec 3, 2013 o 08:31

Tak, dokumentuj wszystko, głównie swoje spłaty. Pozew możesz zrobić po każdej racie lub po wszystkim. Pozywa ten, kto płaci – Ty albo koleżanka.

Odpowiedz

Edyta Czerwiec 3, 2013 o 12:15

Bardzo proszę o pomoc.
Dostałam wezwanie do zapłaty kwoty zasądzonej postanowieniem sądu z 04/2010 roku za odszkodowanie w ustanowieniu służebności drogi koniecznej ( syn odziedziczył 1/8 działki budowlanej i któryś ze współwłaścicieli założył sprawę o ustanowienie drogi koniecznej). Drogę konieczną sąd wyznaczył z działki należącej do Adama i Anny K. i nakazał zapłacić w postanowieniu kwotę 1.100 zł od każdego ze współwłaścicieli – nie wskazując do kiedy ani na jaki adres czy konto. Ja nie znam tych wierzycieli ani też nigdy nie byłam na tej odziedziczonej przez syna działce, bo to jest w innym mieście. Ja nie wiedziałam, że jest takie postanowienie – dotarłam do niego dopiero po otrzymaniu wezwania. Pan Adam K. zmarł 3 miesiące po wydaniu postanowienia. Pani Anna K. oddała kwestię odzyskania należnych jej pieniędzy do adwokata. Adwokat powołał się na pełnomocnictwo Pana Adama K. i Anny K. i nakazuje zapłacić 1.100 zł + odsetki od 08/2010. W drugim piśmie przedstawił pełnomocnictwo tylko Pani Anny K. i nakazuje zapłacić całą kwotę na konto córki Pani Anny K. gdyż Pani Anna K. nie posiada konta bankowego. Państwo Adam i Anna K. nigdy wcześniej nie przysłali mi żadnych danych do zapłaty. Nie mam pojęcia co mam robić. Wiem jedynie, że trzeba należność zapłacić, ale czy mogę całość dla Pani Anny K. czy może ktoś dziedziczy po Panu Adamie – mają 3 lub 4 dzieci? Czy odsetki też muszę płacić skoro wcześniej nikt nie dał znać, żeby zapłacić?
Jeszcze raz bardzo proszę o pomoc.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Czerwiec 3, 2013 o 12:27

Niestety, ten blog nie dotyczy takich przypadków.

Odpowiedz

Krzysiek Bydgoszcz Czerwiec 4, 2013 o 16:46

prowadze małą firme wysłałem towar ale zapłaty nie otrzymałem termin płatnosci 14dni minoł juz jakies miesiac temu jak to ugrysc ?? gosc nie odbiera telefonu bo to komorka i pewnie ma zapisany jak zadzwonilem z innego tel odebral odrazu
narazie wysłalem maila z przypomnieniem o zapłacie
gdzie podalem num faktury oraz num nadania paczki poczta polska ze w razie wojny mozna bedzie wydrukowac

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Czerwiec 4, 2013 o 19:18

No cóż, chyba musisz go pozwać. I lepiej zrób to szybko, bo będzie uciekał…

Odpowiedz

Ewa Czerwiec 10, 2013 o 23:12

Witam ,mój dłużnik nawet nie myśli grosza oddać mimo wyroku sądu ,klauzuli wykonalności.
Dałam sprawę do komornika (jestem zwolniona z ponoszenia kosztów).I nic cisza jak makiem zasiał.
wpisałam dłużnika do Krajowego Rejestru Dłużnika .Sąd żąda od dłużnika pokrycie kosztów sadowych i też nic.Wszystko zapisane na żonkę a on jak pączek w maśle ma wszystko i wszystkich głęboko…….Co można w takiej sytuacji ,czekać aż go ruszy sumienie ??????
Dłużnik śpi spokojnie ,bo i co mu można zrobić ?????powinien iść siedzieć za notoryczne nie spłacanie długów ,on czuje się bezkarnie,nie ma na niego bata .Bo i co można w takiej sytuacji?

Odpowiedz

Andrzej Czerwiec 20, 2013 o 11:12

Takich osób jest w Polsce kraju prawa bardzo dużo. I jak widać chętnych do udzielenia odpowiedzi nie ma. Co robić? No należy pilnować aby dług nie przepadł.
Uważm, że już najwyższy czas aby nasze prawo zaczęło być egzekwowane i służby skarbowe zabrały się za te właśnie osoby, które nie mają gdzie i z czego żyć ale obnosza się swoim bogactwem.
Jestem w takiej samej sytuacji.

Odpowiedz

Monika Czerwiec 26, 2013 o 19:41

Witam.
Mam problem z odzyskaniem długu. Wziełam pożyczkę na siebie dla znajomej i ona miała to spłacać, niestety nie spłaca a ja dostałam wypowiedzenie umowy i musze wszystko spłacić. Boje się że sprawa trafi do komornika więc chce to spłacić. Problem jest w tym ze nie mam zadnej umowy z tą osoba, że jej pożyczyłam pieniądze. Ale dowiedziałam się że sa jeszcze 2 inne osoby które również wzięły na siebie pożyczki dla tej osoby. chciałam się dowiedzieć czy możliwy jest pozew zbiorowy do sadu? do kogo mam się udać żeby taką sprawe skierować do sądu i jakie będą to koszty? ponieważ ja pożyczyłam 2 tys zł i nie wiem czy sprawa sądowa nie będzie wiecej mnie kosztowala.
Kolejny problem to taki ze ta osoba wiem ze nie odbiera listów poleconych a chciałam wysłać wezwanie do zapłaty. i co robić?

Odpowiedz

dorota Lipiec 12, 2013 o 17:55

Witam.
Parę miesięcy temu skradziono mi samochód, który został doszczętnie zdemolowany i niezdatny do dalszego użytku. Sprawcy przyznali się do kradzieży a że mieli sporo przestępstw na koncie to wyroki do odsiedzenia dostali nie małe. Sąd nakazał im naprawienie wyrządzonej szkody względem mnie i pozostałych pokrzywdzonych. Wyrok w chwili obecnej jest już prawomocny. 3 młodocianych przestępców w wieku 19-21 trafili za „kratki”.
Podejrzewam, że młodzieńcy nie posiadają żadnej nieruchomości ani innej rzeczy wartościowej jaką mógłby zająć komornik na poczet należności. W chwili obecnej odsiadują długoletnie wyroki.
Czy jest jakaś szansa na wyegzekwowanie należnej mi kwoty i w jaki sposób?
Czy można starać sie o wypłatę należnej mi kwoty od państwa bądz w jakiś inny sposób żeby chłopcy odpracowali pieniądze w więzieniu bądz przedłużając im wyroki odsiadki?
Czy mogę w jakiś sposób zmusić rodziców do naprawienia szkody względem mnie za czyny ich synów? Czy komornik mógłby zająć mienie ich rodziców na poczet należnego mi długu?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Lipiec 12, 2013 o 18:12

dorota, 19 lat to już nie młodociani. Jeżeli nic nie mają, to jak przeprowadzić egzekucję? Nie da rady. Musisz mieć wyrok sądu żeby prowadzić egzekucję. Rozumiem, że naprawienie szkody wynika z wyroku, ale jako środek karny czy roszczenie cywilne? Rodzice ani państwo za tych panów nie odpowiadają, niestety.

Odpowiedz

dorota Lipiec 12, 2013 o 19:04

Wystąpiłam o naprawienie wyrządzonej szkody w charakterze oskarżyciela posiłkowego przy sprawie karnej. Sąd orzekł wobec oskarżonych obowiązek naprawienia szkody poprzez zapłatę solidarnie na rzecz pokrzywdzonych określonej kwoty gotówki.
Wyrok sądu jest już prawomocny.
Określiłam ich mianem „młodocianych” ponieważ względem mnie są młodzi i przemawiał przeze mnie fakt że kraść zaczęli już chyba od momentu jak tylko nauczyli się chodzić… (metaforycznie) Mają sporo występków na koncie jakich zdążyli nałapać bedąc nieletnimi.
W chwili obecnej odsiadują wyroki.
A ja nie bardzo wiem co dalej robić, czy wystąpić z wnioskiem do komornika czy w jakis inny sposób mogę odzyskać należne mi pieniążki, jeżeli nie teraz to może w przyszłości ? Podejrzewam tylko, że nie mają żadnych wartosci materialnych – teraz. Ale z uwagi na to że są bardzo młodzi mogą w przyszłości podjąć sie jakiejś legalnej pracy bądz nabyć coś co będzie miało wartość.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Lipiec 12, 2013 o 19:21

dorota, w takim razie uzyskaj klauzulę wykonalności i poczekaj kilka lat. Przedawnienie wynosi 10 lat.

Odpowiedz

Marta Lipiec 19, 2013 o 11:25

Jakieś 3-4 lata temu pożyczyłam znajomemu pewną kwotę pieniędzy, której do tej pory nie odzyskałam i (były już) znajomy nie zamierza zwrócić. Nie mam spisanej umowy pożyczki, a jedynie potwierdzenie przelewu. Czy jest szansa na odzyskanie pieniędzy? Jak się do tego zabrać? Kwota – ok 4000 zł – pytanie czy koszty ewentualnej sprawy sądowej nie przekroczą tej kwoty?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Lipiec 19, 2013 o 12:37

Przelew w zasadzie wystarczy. Koszt procesu to jakieś 200 zł, a wynagrodzenie pełnomocnika to kwestia umowna.

Odpowiedz

rejwen1 Lipiec 22, 2013 o 23:47

witam! mam do odzyskania 45 tys od dłużnika.kazałem mu napisać że pożyczył ode mnie taką kwotę.nip,pesel,adres itd. co z tym fantem dalej robić? windykacja(jakby co jestem z pomorskiego). odp

Odpowiedz

Piotr Lipiec 23, 2013 o 13:43

Witam. Mam taki problem. Zaniedbałem w treści ugody notarialnej zastrzeżenie odsetek ustawowych. Na podstawie w/w ugody komornik od 2008 roku prowadzi egzekucję na 10 tys. złotych od osoby prywatnej. Pozostało do ściągnięcia ok. 2 tys złotych. Czy mogę wystąpić teraz z powództwem odsetki ustawowe, jeśli tak czy za ostanie 5 lat oraz jakie zarzuty może postawić dłużnik- warto Panie Karolu czy odpuścić?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Lipiec 23, 2013 o 13:46

Zarzut przedawnienia się kłania – w zasadzie 3 lata… A czy go dłużnik podniesie, to inna sprawa…

Odpowiedz

www.drgrzesiak.pl Lipiec 31, 2013 o 02:31

Hello I am so thrilled I found your webpage, I really found you by error, while I was browsing on Askjeeve for
something else, Regardless I am here now and would just like to
say many thanks for a incredible post and a all round enjoyable blog
(I also love the theme/design), I don’t have time to go through it all at the minute but I have bookmarked it and also added in your RSS feeds, so when I have time I will be back to read a lot more, Please do keep up the excellent job.

Odpowiedz

marcin Sierpień 4, 2013 o 22:14

witam ja mam problem z moim ojcem ktoremu kiedys wzialem zestaw wypoczynkowy na raty ,obiecal ze bedzie splacal.niestety nie.chcialbym odzyskac te pieniadze ktore musialem splacic z odsetkami.co robic

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Sierpień 5, 2013 o 09:27

no cóż, albo rozmowa albo pozew.

Odpowiedz

Wojtek Sierpień 5, 2013 o 12:35

Witam. Kolega poprosił mnie o zapłacenie za niego pewnej kwoty pieniędzy. Zapłaciłem i mam dowód wpłaty.Umowy żadnej nie spisaliśmy mam tylko sms-y w których pisał że odda a teraz się od tego umywa.czy mogę coś z tym zrobić?Kwota nie była duża bo 1200zł nie był to przelew na jego konto czyli chyba nie pożyczka a dobrowolna zapłata bo tak mi teraz mówi.Czy firma windykacyjna może mi pomóc w takim przypadku?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Sierpień 5, 2013 o 12:56

Może pożyczka a może wstąpienie w prawa zaspokojonego wierzyciela. Trudno powiedzieć, ale na pewno jest dług, który powinien być spłacony.

Odpowiedz

Wojtek Sierpień 5, 2013 o 13:01

Jak każdy dług.Co oznacza ‚wstąpienie w prawa zaspokojonego wierzyciela’?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Sierpień 5, 2013 o 13:08

art. 518 kc:
Osoba trzecia, która spłaca wierzyciela, nabywa spłaconą wierzytelność do wysokości dokonanej zapłaty:
3) jeżeli działa za zgodą dłużnika w celu wstąpienia w prawa wierzyciela; zgoda dłużnika powinna być pod nieważnością wyrażona na piśmie;

Odpowiedz

Wojtek Sierpień 5, 2013 o 13:11

Czyli nic nie mogę z tym zrobić. Zostaje tylko zapomnieć o sprawie i o koledze…

Odpowiedz

Lew Sierpień 6, 2013 o 14:40

Witam,
jest tak:
- firma windykacyjna nie chce mi pomóc z powodu złej sytuacji dłużnika
- komornik innego wierzyciela umorzył postępowanie egzekucyjne – nie ma z czego ściągnąć

Mam nakaz sądowy z weksla. Czy warto uruchamiać „swojego” komornika, wiedząc, że nic nie wskóra? Poniosę pewnie koszty ale zyskam prawo do egzekucji na kolejne 10 lat (?). Jakie jest Pana zdanie?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Sierpień 6, 2013 o 16:01

Moje zdanie jest takie, że z pustego i Salomon nie naleje.

Odpowiedz

Lew Sierpień 7, 2013 o 10:51

Salomon nie, ale może jakiś Sasza się znajdzie…

Ale jak się to ma w kwestii tych terminów/przedawnień?

Odpowiedz

Gosia Sierpień 9, 2013 o 14:53

witam.
Mam pytanie, czy kancelaria radcy prawnego do przedsądowego wezwania do zapłaty musi dołaczyć pełnomocnictwo? Dodam, że w powyższym wezwaniu jest informcja ” w imieniu XXX sp. z o.o…..”

Odpowiedz

Klaudia Sierpień 12, 2013 o 11:02

Witam,
Sprzedam dług,
umowa z tmobil.
Umowa była na mnie lecz płatnikiem i osobą zobowiązująca się do spłaty zadłużenia ( na pismie) jest ktoś inny.
Wysokość 1840 zł
Nie stać mnie na spłatę długu ani na pozwanie dłużnika, a zależy mi na tym, aby w końcu odzyskać pieniądze od tej osoby.
Proszę o pomoc.

Odpowiedz

Edyta Sierpień 13, 2013 o 18:22

Witam,

sprzedam dług.
umowa pozyczki na 50tys+ weksel na 127tys
prawomocny nakaz sadowy zapłaty z weksla na kwote 67tys z mozliwoscia do podniesienia do kwoty z weksla „bez protestu” zabezpieczajacego.
Dluzniczka ma 37lat – miesza we Wroclawiu.

Wiecej info na maila – utrwal.usmiech@wp.pl

Odpowiedz

Monika Sierpień 14, 2013 o 10:58

Ojciec został pobity przez sąsiada w 2000r. wyrok zapadł w 2005r prawomocny w 2006 zasądzone 10 000 zł. na poczet ojca. Sąsiad wszystko co miał poprzepisywał na żonę lub teściową. Miał w sądzie sprawę o wyjawienie majątku pisząc w oświadczeniu, że utrzymuje się z rolnictwa pracy na 3 h i jest na utrzymaniu żony i pomoc społeczna no i razem z żoną ma pole 3 h. i dom w stanie surowym. Proszę o poradę jakie kroki należy poczynić bo już jestem bezsilna i nie mam już finansów by bezskutecznie walczyć z tym draniem, który mieszka za płotem i codziennie się dokucza, po nocach chodzi po posesji i kradnie co chce. Jeździ do pracy za granicę na budowy lub sezonówki i nie rozlicza się z US. Proszę Pana o pomoc bo nie daję rady. Dodam jeszcze, że ojciec dał mi pełnomocnictwo notarialne do tej sprawy. Jeszcze raz zaznaczę, że ani sąsiad ani jego żona nie pracują legalnie w Polsce jeżdzą od 13 lat zagranicę i na tym się dorobili wszystkiego.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Sierpień 14, 2013 o 13:25

Może otrzymuje dopłaty o tej ziemi? Można zająć. Niestety, nie pomogę w zakresie postępowania egzekucyjnego, bo to bardziej problem obyczajowy niż prawny.

Odpowiedz

Emilka Sierpień 17, 2013 o 20:57

Witaj Karolu,

prosze o informacje dotyczaca odzyskania dlugu od osoby prywatnej. Nadmienie, ze zostala zawarta umowa pisemna. Dluznik zobowiazal sie oddac dlug w ciagu 2 miesiecy od podpisania umowy. Od tego czasu minely juz 4 lata. Dluznik nie reaguje na telefony i wszelkie proby kontaktu. Poniewaz ostatnio zlozyl wypowiedzenie, teoretycznie nie ma zadnego dochodu. Nie wiem, czy to istotne z punktu widzenia prawa, ale posiada wlasne mieszkanie i auto. Wartosc dlugu to 12.000,00zl, plus odsetki ustawowe za kazdy dzien zwloki. Prosze o rade jak mozna skutecznie wyegzekwowac dlug.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Sierpień 18, 2013 o 19:01

Emilka, niestety to pytanie przypomina nieco wizytę u lekarza: panie doktorze, boli mnie i proszę o leki. Z Twego postu nic nie wynika. Co to za dług. Pożyczka? Zapłata długu za znajomego? Nic nie wiadomo… Z punktu widzenia praktyki musisz zacząć od dobrego wezwania do zapłaty a potem pozwu w sadzie. Jeżeli ma mieszkanie, to znaczy, że ma majątek i będzie z czego egzekwować. Sugeruję jednak kontakt z prawnikiem.

Odpowiedz

Monika Sierpień 20, 2013 o 09:35

Panie Karolu to proszę chociaż o wskazówkę czy udać się z tą sprawą do komornika czy do sądu o nadanie klauzuli wykonalnośći z majątku żony? Bardzo proszę . Dziękuję

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Sierpień 20, 2013 o 10:51

Wydaje mi się, że można złożyć wniosek o klauzulę na żonę, co pozwoli na egzekucję z majątku wspólnego. Żona swoim majątkiem osobistymi nie będzie odpowiadać.

Odpowiedz

Włodek Sierpień 23, 2013 o 10:26

Sprzedam dwa wyroki sądowe dotyczące zapłaty z Listopada 2012 roku, uprawomocnione, łącznie na sumę 80 tys zł z wysokimi odsetkami dziennymi.
Oczekuje sumy która pokryje koszty kancelarii prawnej, koszty sądowe i własne.
Co stanowi jedynie sumę 3 tys zł.

Odpowiedz

kamil Sierpień 23, 2013 o 23:05

Witam,
Mam umowę notarialną z artykulem 777 i za miesiąc jest data zwrotu pozyczki kwota 300 tys.

Dłuznik nie mieszka pod wczesniej znanym mi adresem i zmienił numer telefonu nie wiadomo gdzie przebywa. wcześniej majętna osoba zajmująca sie udzielaniem wysoko oprocentowanych pożyczek.

Czy w związku z tym że sie ukrywa i zmienil adres oraz nie ma kontaktu mozna zawiadomic policje o próbie wyłudzenia? i jesli macie rady co do postępowania chętnie ich wysłucham. Równiez na maila.
nayas4@tlen.pl

Odpowiedz

Paweł Sierpień 24, 2013 o 02:44

Witam

Mąż z żoną (ustrój wspólności) majątkowej prowadzili wspólnie gospodarstwo. Żona przez długi okres (kilkanaście lat) gromadziła pieniądze na jakiś rachunkach bankowych do których mąż nie miał dostępu. Aktualnie małżeństwo jest po rozwodzie. Mąż próbuje odzyskać część majątku, który żona sobie gdzieś poukrywała na rachunkach.
Czy obecnie mąż może żądać zwrot części wspólnego majątku?
Chodzi mi o to czy jest jakiś skuteczny sposób egzekwowania części majątku, który był wspólny przed rozwodem. Mąż nie chce jeszcze złożyć wniosku o podział majątku i szuka innego sposobu odzyskania majątku.
Czy to realne?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Wrzesień 2, 2013 o 10:34

Paweł, to nawet bardzo realne, ale też raczej trudne. Jednak wykracza to poza sprawy bloga. Zapraszam do kontaktu z Kancelarią.

Odpowiedz

Wioletta Sierpień 27, 2013 o 18:57

Witam
Czy uda mi sie odzyskac pozyczone pieniadze osobie fizycznej bez umowy 3 lata temu.Mam potwierdzenia w formie czatu na fejsie ze chce oddac nawet juz sie umawiala ze mna na oddanie na czerwiec ale nie doszlo do tego.Twierdzi ze nie ma z czego ale to jest 200zl,wiec uwazam ze przez 3 lata mozna bylo uzbieac juz dawno.Czy sad przyjmnie moj wniosek

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Wrzesień 2, 2013 o 10:25

Wioletta, czat na FB może być dowodem w sądzie, ale raczej nie jedynym. Może jacyś świadkowe?

Odpowiedz

Wioletta Wrzesień 8, 2013 o 09:12

swiadkiem jest jej maz ale przeciez on nie potwierdzi jak bylo

Odpowiedz

Wioletta Wrzesień 12, 2013 o 07:05

Pani ta stwierdzila ze ona jest prawnikiem i ona wie ze sprawy w sadzie nie wygram bo uwaza ze nie mam doodow.Po czym miala mi wyslac polowe -100zl przelewem na moje konto i prawie 2 tygodnie i przelewu nie ma

Odpowiedz

Ewa Sierpień 27, 2013 o 20:12

Witam, czy ktoś się orientuje choć trochę w prawie karnym? Osoba została skazana za oszustwo (pozbawienie wolności) i jednocześnie w postępowaniu adhezyjnym została zasądzona suma pieniężna na rzecz pokrzywdzonego. Czy jeśli skazany nie odbył całości kary, to fakt, że nie zapłacił tej sumy, jest przesłanką do zarządzenia wykonania dalszej części kary?

Pytam, bo jasne jest, że jeżeli taka kwota byłaby zasądzona tytułem naprawienia szkody, to faktycznie ma to wpływ na odbycie kary przez skazanego i może on iść dalej „siedzieć”. Ale tutaj została ta kwota zasądzona w postępowaniu adhezyjnym, co de facto ma charakter cywilny, pomimo, że została zasądzona przez sąd karny W ZWIĄZKU z dokonanym przestępstwem…

Odpowiedz

Kamil Ciesiński Sierpień 28, 2013 o 23:19

@ Ewa

kwestię odwołania warunkowego przedterminowego zwolnienia reguluje art. 160 kodeksu karnego wykonawczego, wydaje się, że przytoczona sytuacja nie wyczerpuje żadnej z obligatoryjnych ani fakultatywnych przesłanek do jego odwołania.

Faktycznie korzystniej sprawa wypadałaby w przypadku nałożenia przez sąd obowiązku naprawienia szkody, a podobieństwo obu stanów wprowadza poczucie niesprawiedliwości …

Odpowiedz

kamil Sierpień 27, 2013 o 20:42

Witam,
Mam umowę notarialną z artykulem 777 i za miesiąc jest data zwrotu pozyczki kwota 300 tys.

Dłuznik nie mieszka pod wczesniej znanym mi adresem i zmienił numer telefonu nie wiadomo gdzie przebywa. wcześniej majętna osoba zajmująca sie udzielaniem wysoko oprocentowanych pożyczek.

Czy w związku z tym że sie ukrywa i zmienil adres oraz nie ma kontaktu mozna zawiadomic policje o próbie wyłudzenia? i jesli macie rady co do postępowania chętnie ich wysłucham. Równiez na maila.
nayas4@tlen.pl

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Wrzesień 2, 2013 o 10:27

kamil, wyłudzenie trzeba udowodnić w chwili zawarcia umowy. Jeżeli będą problemy z tą sprawą, zapraszam do kontaktu z nami. Im wcześniej zostaną podjęte sensowne działania, tym większa szansa na odzyskanie pieniędzy.

Odpowiedz

Kamil Wrzesień 10, 2013 o 14:24

Witam ponownie, nie jestem w stanie nawiązać kontaktu z dłużnikiem do tej pory. Za tydzień mija termin zwrotu pożyczki. Adres zamieszkania lub pobytu jest nie do ustalenia przeze mnie lub znajomych na chwile obecną. Mam wiadomości że ABW zabezpieczyło gotówkę którą posiadał a nieruchomości juz dawno przepisał na spółkę lub inne osoby.
Jest to osoba znana z mediów w sprawie państwa Szymulów z Zabierzowa. Kobieta wzięła pożyczkę przepisując dom na tą osobę. Kobieta poszła po pomoc do mediów a te nagłośniły całą sprawę na cały kraj. Interweniował minister sprawiedliwości i zaczęli go prześwietlać. Ponieważ obracał on pieniędzmi ludzi od których pożyczał lub przyjmował na lokaty ( pozabankowe.com) kiedy sprawa się rypła stracił płynność, firmę najpierw przepisał na kogoś a później została zamknięta a on sam zniknął. Nie jestem osobą majętną a to były moje wszystkie oszczędności zebrane podczas 5 lat pracy poza granicami kraju. Nie posiadam finansów żeby wynająć detektywów adwokatów czy kancelarii prawniczych i chciałbym zapytać jakie kroki powinienem podjąć i w jakiej kolejności. Ktoś mi doradził żeby sprzedać póki to coś warte ale zapewne nawet połowy bym nie dostał…

Pozdrawiam serdecznie i proszę o rady
Kamil

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Wrzesień 10, 2013 o 14:27

Kamil, rozumiem sytuacje, jednak to jet blog i nie doradzam tutaj w całych postępowaniach. Jeżeli ta sprawa ma dla Ciebie znaczenie to sugeruję jednak wizytę u prawnika.

Odpowiedz

Kamil Wrzesień 10, 2013 o 14:30

Ale jakaś ogólna rada? Nie mam kasy na prawników :-( jest coś co mogę zrobić czy nie bardzo? Rozumiem że tak czy siak pójść do sądu po nakaz zapłaty skoro mam art 777 ale cos poza tym mogę?

Karol Sienkiewicz Wrzesień 10, 2013 o 14:34

Kamil, jak masz 777 to idź po klauzulę. Ale nie będę się bawił w lekarza leczącego na odległość. Nie znam sprawy i niezbędnych szczegółów.

Odpowiedz

Kamil Wrzesień 10, 2013 o 14:51

Czy mógłbym zapytać jakie w przybliżeniu byłyby koszta obsługi prawnej takiej sprawy? Czy w przypadku ukrywania się dłużnika mam prawo zgłosić na policję?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Wrzesień 10, 2013 o 16:07

Kamil, wynagrodzenie zależy od stopnia skomplikowania sprawy, ilości materiału, etc. Do tego dochodzi premia za sukces. Tego nie można rzetelnie oszacować na odległość.

Odpowiedz

Andrzej Wrzesień 16, 2013 o 12:22

Witam. W 2001r. nie dostałem wynagrodzenia za pracę. Poprosiłem „”szefa”" o jej uiszczenie oraz zarejestrowanie mnie (praca na czarno). Co nie doszło do skutku, zostałem zwolniony. W 2002r. wygrałem sprawę w sądzie. (natychmiastowa zapłata, klauzula, + 30 % odsetki w skali roku). Po rozprawie natychmiast wszystko poprzepisywał na dzieci i żonę. (wystąpili o separację) lecz dalej są ze sobą. Czysta FIKCJA. Komornik nic nie może mu zająć. Firma została przerejestrowana na żonę. Czy mogę odzyskac moje wynagrodzenie poprzez jego małżonkę? Mimo że wcześniej firma nie stała na nią, lecz byli małżeństwem.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Wrzesień 16, 2013 o 14:17

Andrzej, szanse są, ale wyłącznie teoretyczne. W takich przypadkach jest jak w medycynie na oddziale intensywnej terapii – trzeba dokładnie zbadać pacjenta.

Odpowiedz

Andrzej Wrzesień 16, 2013 o 14:36

Więc jeżeli byli w związku małżeńskim w trakcie kiedy Sad, zasądził klauzule wykonalności, to czy żonie tego „pana” można wytoczyć proces? I w jaki sposób?

Odpowiedz

Iwona Wrzesień 17, 2013 o 12:46

Mam problem z dłużnikiem w 2010 roku został zniszczony mój sklep chłopak dostał wyrok iż ma mi zwrócić 2 tyś zł. Egzekucja komornicza nie powiodła sie ponieważ chłopak nie pracował i nie posiada żadnych rzeczy wartościowych. Co mam teraz zrobić?? Czy muszę ponownie składać sprawę do komornika i płacić za to??

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Wrzesień 17, 2013 o 12:59

Iwona, wieczny dylemat. Skoro nie ma majątku, to po co znowu komornik? A może już pracuje? Jeżeli tak, to do komornika. Czy to był wyrok karny? Jeżeli tak, to może zapłata odszkodowania objęta była próbą?

Odpowiedz

Iwona Wrzesień 23, 2013 o 15:32

Zapłata odszkodowania była objęta próba, więc co w tym wypadku mogę dalej zrobić??

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Wrzesień 23, 2013 o 18:28

Wezwać dłużnika do zapłaty z zagrożeniem, że jak nie zapłaci to zawiadomisz sąd, że nie wykonał warunków próby.

Odpowiedz

Iwona Październik 1, 2013 o 18:18

dziękuje ślicznie za pomoc

Odpowiedz

Barbara Wrzesień 25, 2013 o 08:56

Wita,ja jak wielu odwiedzajacych tego bloga mam problem i prosze o pomoc. Dwa lata temu moj maz umowil sie z kolega z pracy ze pomoze mu w budowie domu w zamian za to ze kolega zrobi nam instalacje CO i wodna w naszym remontowanym domu.Maz pracowal tam prawie 2 miesiace po kilka czasem kilkanascie godzin dziennie.W ubieglym roku poprosilismy o podlaczenie wody,zamontowanie kabiny itp w wyremontowanej lazience…odpowiedz,kabina nie wejdzie i tyle rozmowy.Wszystko w lazience zrobila inna osoba a my zaplacilismy.Robimy wszystko powoli ale teraz po dwoch latach wreszcie przyszla kolej na CO.Maz kilkakrotnie informowal ze w tym roku ruszamy z robota i nic.Nie ma pomiarow,wyliczen ile czego kupic itd.Miesiac temu kupilismy piec,nawet nie przyjechal zobaczyc choc maz mowil kilkakrotnie ze juz jest i mozemy robic.Moja cierpliwosc sie skonczyla. Po raz kolejny poprosilam innego fachowca,za co oczywiscie musze zaplacic nie male pieniadze ale musze to zrobic bo idzie zima a ja nie mam w domu zadnego ogrzewania.W niedziele fachowiec zrobil pomiary,wycene,zamowil wszystko w hurtowni i dzisiaj przyjedzie towar.Wczoraj poinformowalismy o tym fakcie znajomego.Skoro nie ma checi ani czasu tego zrobic niech odda pieniadze ktore zarobil moj maz…i szczeki nam opadly do podlogi bo uslyszelismy ,,za co?,, Wszyscy,ktorzy w tym czasie u znajomego pracowali dostawali pieniadze tylko maj maz jak sie okazuje spedzal tam czas towarzysko…Nadmienie ze pozostali doskonale wiedzieli i pamietaja na jakiej zasadzie pracowal tam moj maz. Prosze mi powiedziec czy jest na tego cwaniaka jakis sposob? Z gory dziekuje,ps swietny pomysl na bloga

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Wrzesień 25, 2013 o 11:08

Barbara, ten blog dotyczy wierzytelności, które już są stwierdzone tytułem. W tym przypadku mamy jedną wielką niewiadomą, a do sądu jeszcze daleka droga. Czy można coś z tym zrobić prawnie? Być może, ale sugeruję jednak wizytę u prawnika.

Odpowiedz

Barbara Wrzesień 25, 2013 o 11:22

Dziekuje za opowiedz,zastanawiam sie tylko czy sa jakies szanse w Sadzie,pozdrawiam

Odpowiedz

jasiu Wrzesień 26, 2013 o 13:08

Dzień dobry.
Chciałbym się dowiedzieć jak najlepiej zacząć ściągać mój dług. Kwota to kilkanaście tys zł pożyczona dwa lata temu mam podpisaną umowę pożyczki na taką kwotę. Dłużnik to znajomy (kolegą już nie jest) bez żony i dzieci , pracuje na czarno i dość dobrze zarabia, nie ma żadnego majatku, mieszka u brata. Jaka jest szansa na odzyskanie tego długu i jak długo mogę go ścigać za ta pożyczkę. Pozdrawiam i z góry dziękuję za odp.

Odpowiedz

Beata Październik 18, 2013 o 20:04

witam,
mam problem z odzyskaniem długu od osoby fizycznej, tylko ze obydwoje zamieszkujemy w Anglii i nie wiem jakie procedury tutaj obowiązują. Nie wiem tez jaki jest obecnie dłużnika adres zamieszkania. dowodem na zadłużenie jest przelew bankowy i nagrana rozmowa z dłużnikiem. Znam imię i nazwisko dłużnika, miejsce pracy i nr konta bankowego. Proszę mi doradzić co mogę w tym przypadku zrobić.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Październik 19, 2013 o 09:33

Beata, poszukaj na blogu, pisałem kilka razy o takiej sprawie. Najnowszy wpis jest taki: http://www.dochodzeniewierzytelnosci.pl/2013/10/14/egzekucja-ete-w-wielkiej-brytanii/

Odpowiedz

Mr Hope Październik 29, 2013 o 05:10

Do pilnej Charitycorporation@gmail.com kontaktowego kredytu

Odpowiedz

Marek Listopad 2, 2013 o 14:34

Witam Pana

Mam problem z dłużniczką, która jest Polką, która wyjechała do Niemiec i tam mieszka.
Do jakiej instytucji niemieckiej winienem się zwrócić, aby ustalić
jej aktualny adres (podobno mieszka tam legalnie) ? Sprawa nie toczyła się jeszcze w sądzie.
Czy wniosek musi być opłacony i sformułowany w j. niemieckim?
Usiłowałem to ustalić sam, ale nie zdołałem.

Marek

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Listopad 2, 2013 o 15:36

Marek, nie pomogę, nie mam pojęcia.

Odpowiedz

Maartitka Listopad 5, 2013 o 11:58

Bardzo proszę o pomoc
Mój mąż zadłużył mi mieszkanie, razem z komornikiem odsetkami i sprawami sądowymi 20tyś. Jeżeli nie spłacę zaległości komorniczej (która może oddać mi mieszkanie do licytacji) do stycznia stracę ja i moje dziecko dach nad głową. Część już spłaciłam sama, niestety mój jeszcze mąż zostawił mnie z tym samą umywając ręce od tego co zrobił mi i dziecku i poszedł robić w balona inną kobietę.
Mieszkanie jest przepisane na mnie i męża dowiedziałam się, że niestety udowodnić nie mogę iż to on zadłużył mieszkanie ponieważ oboje jesteśmy jego właścicielami tak też oboje ponosi za to konsekwencje. Rozmawiałam z paniami z mieszkaniówki jak i zarówno z komornikiem, że mogę odzyskać połowę pieniędzy z zadłużenia które wpłaciłam na zadłużenie.
Czy ktoś mógłby mi pomóc i doradzić jak powinnam się za to zabrać jakie i jak powinnam przygotować papiery do złożenia pozwu do sądu itp.

Maartitka maartitka11@gmail.com

Odpowiedz

Agnieszka Listopad 8, 2013 o 23:05

witam
1.jak mogę odzyskać dług od dłużnika – osoby prywatnej , która najprawdopodobniej się ożeniła i wyjechała do Holandii, gdzie pewnie pracuje
2.czy od zasądzonej kwoty 35 tys. plus koszta procesu rosną mi jakieś ustawowe odsetki czy niestety muszę zakładać dodatkową sprawę, aby mi one przysługiwały i pieniądze nie traciły na wartości
3.czy taki dług mogę sprzedać , jeśli tak to jak i gdzie
4. czy jest jakiś prawny sposób i urząd do sprawdzenia kąta osobistego, zameldowania, pracy i majątku takiego dłużnika za granicą aby zająć należną mi kwotę

wyrok z klauzurą wykonalności z sadu karnego orzeczony na podstawie zwrotu wyłudzonych pieniędzy i oszustwa , skazy wyrok odsiedział częściowo i podejrzewam , że wrócił na stare śmieci, gdzie został znaleziony podczas procesu listem gończym, a komornik sprawę umarza bo dłużnik nie przebywa pod wskazanym adresem

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Listopad 9, 2013 o 10:39

Agnieszka, na te pytania są odpowiedzi na blogu, zatem krótko:
1. tylko poprzez egzekucję w Holandii (chyba, że został majątek w Polsce);
2. to zależy os treści wyroku. Jak w wyroku nie napisano o odsetkach to ich nie ma.
3. można sprzedać każdemu, kto chce kupić (prawa rynku), ale nie sądzę, że ktoś taki się znajdzie.
4. w Polsce komornik, za granicą nie wiem, ale pewnie też ktoś taki.

Odpowiedz

Agnieszka Listopad 9, 2013 o 13:06

No właśnie w tym problem , że nie mogę natrafić na prawnika, który podjął by się zakończenia tej sprawy i potrafił odpowiedzieć na wszystkie moje pytania, żeby załatwić to zgodnie z prawem UE, gdyż prawnicy znają prawo polskie a z prawem Unii są już problemy.
Jednym słowem mam wyrok, którym mogę sobie wytrzeć nos za przeproszeniem,
albo się zmobilizować i bawić w detektywa po raz trzeci i odszukać delikwenta na własną rękę. Tylko obawiam się, że jakby wpadł w moje ręce to ja mogła bym mieć przez niego problemy z prawem.

Odpowiedz

krystyna Listopad 13, 2013 o 09:00

na niektórych wystarczy windykacja, postraszenie krd a do ściągnięcia długu od innych okaże się niezbędny komornik

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Listopad 13, 2013 o 09:10

krystyna, święta racja. Do każdego trzeba podejść indywidualnie, nie ma jednej złotej reguły.

Odpowiedz

Joanna Listopad 17, 2013 o 21:19

Witam.Sprawa od roku jest u komornika.Były mąż dzierżawi gospode i ja prowadzi.Komornik stwierdził ze nie jest w stanie ściagnąc zadnych pieniędzy a wyposażenie gospody jest dzierżawcy.Nie rozumiem.Ma dochody jest włascicielem i nie mozna nic zrobić???

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Listopad 18, 2013 o 08:46

Joanna, można, ale to Ty musisz „coś zrobić”, czyli zaangażować się w sprawę, a nie czekać, aż ktoś, czyli komornik, zrobi coś za Ciebie.

Odpowiedz

silentlex Listopad 28, 2013 o 12:03

Witam. Mam taki problem: zajęto przez komornika mojej dłużniczce m.in. złote kolczyki. Dłużniczka wniosła powództwo o wyłączenie ich spod egzekucji bowiem rzekomo są one własnością jej 4-letniej córki, która otrzymała je w podarunku. Nie przedstawia w pozwie żadnego dowodu na okoliczność , iż córka posiada majątek odrębny.Uważam, iż to tylko wybieg z jej strony aby przedłużyć egzekucje z pozostałych zajętych ruchomości. Sąd powołał kuratora dla małoletniej bowiem matka jako jej przedstawiciel ustawowy i dłużniczka ma konflikt interesów gdy ja reprezentuje. Czy 4-letnie dziecko może posiadać swój majątek? Jakie przepisy to regulują?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Listopad 28, 2013 o 13:15

Dziecko może posiadać majątek, reguluje to kc. Ale czy to darowizna? Pewnie taka sama jak Hofmana…

Odpowiedz

monika Listopad 29, 2013 o 19:40

witam,mam pytanie pożyczyłam byłemu narzeczonemu 25 tys zł jednak on teraz zostawil mnie dla innej a nie spisaliśmy żadnej umowy przy pożyczaniu tej kwoty.Chciałabym ją odzyskac i czy jest wogóle taka możliwośc??jeżeli tak to jak to zrobic?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Listopad 30, 2013 o 14:25

monika, a jaki masz dowód, że tak było z tą pożyczką?

Odpowiedz

Anna Listopad 30, 2013 o 18:27

Witam serdecznie i proszę o pomoc.
Otrzymałam z sądu postanowienie o wyjawienie majątku który nakazał dłużnikowi złożenie wykazu majątku oraz zasądził zwrot kosztów postępowania moje pytanie jest następujące czy informacje złożone przez dłużnika są dla mnie jawne czy tylko dla sądu i komornika.Bardzo dziękuję za odpowiedz

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Listopad 30, 2013 o 18:29

Anna, pobierz poradnik po lewej stronie, tam jest wszystko wyjaśnione.

Odpowiedz

Grzegorz Grudzień 5, 2013 o 12:40

Dzień dobry!

Panie Mecenasie chciałbym zapytać Pana o zagadnienie dotyczące zajęć przekazów pocztowych.

Bardzo często zdarza się, że dłużnicy, którzy mają pozajmowane rachunki bankowe przyjmują środki pieniężne za pomocą przekazów pocztowych. Działając w ten sposób omijają zajęcia wierzytelności, rachunków bankowych i uniemożliwiają/utrudniają takim postępowaniem skuteczne prowadzenie egzekucji.

Poczta Polska S.A. w odpowiedzi na dokonane zajęcia wierzytelności i przekazów pocztowych odpowiada, że nie realizuje takich zajęć na przyszłość, a jedynie jeżeli wskażemy jej konkretny dzień, w którym dokonany zostanie przekaz pocztowy. Zrozumiałym jest, że dokonywanie takich wskazań jest bardzo trudne, praktycznie niemożliwe. Zajęcie wierzytelności wobec banków czy innych podmiotów nie jest uzależnione od wskazania w jaki dzień zostanie wpłacona kwota na rachunek bankowy czy spełniona wierzytelność na rzecz dłużnika, która podlega zajęciu.
Nasuwa się tutaj pytanie na jakiej podstawie spółka prawa handlowego odmawia realizacji zajęć egzekucyjnych. Niewątpliwie zajęcie przekazu pocztowego jest zajęciem wierzytelności pieniężnych. Podobne pytania nasuwają się jeżeli chodzi o kwestię innych operatorów pocztowych jak chociażby in-post, który współpracuje z zagranicznym, mającym globalny zasięg WesternUnion.

Będę wdzięczny za odpowiedź w powyższej kwestii, bądź krótki post na blogu Pana Mecenasa o ile uzna Pan w/w temat za ciekawy i warty poruszenia.

pozdrawiam serdecznie
początkujący praktyk, czytelnik.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Grudzień 5, 2013 o 16:47

Grzegorz, temat jest ciekawy, nawet bardzo. Postaram się ten temat rozeznać i na pewno zajmę jakieś stanowisko.

Odpowiedz

joanna Grudzień 9, 2013 o 19:40

Witam
Mam podobny problem i chcialabym sie dowiedziec jakie mam mozliwosci odzyskac swoje pieniazki.Kupilam mieszkanie i je wykonczylam,sliczne i nowiutkie z mysla o sprzedazy.miedzy czasie moja kuzynka wyblagala zebym jej wynajela ale za 30 % ceny rynkowej bo nie stac ja na wiecej,poniewaz dostala prace w moim miescie i zeby nie dojezdzala 40km codziennie z dwojka malych dzieci oczywiscie sie zgodzilam zeby jej ulzyc.za 2 pokoje miala placic mi 300 zl,ale mialysmy umowe (ustna) ze tylko pod warunkiem ze nie zostanie zniszczone poniewaz chce je sprzedac pewnego dnia..oczywiscie sie zarzekala ze jak najbardziej i jesli cokolwiek sie uszkodzi to ona to naprawi.wrocilam do polski,mieszkanie zastalam w nie najlepszym stanie i ponad 2 tysiace nie zaplaconych pieniazkow plus rachunki na okolo 1 200 oraz troche zniszczen.ona oczywiscie sie wyprowadzila nie oddajac kluczy mi ani mojemu pelnomocnikowi ,ktory czekal pod blokiem ,powiedziala ze nic nie naprawi i oczywiscie nie oddala pieniedzy,a kiedy wysylalam smsy ,poniewaz telefonow nie odbierala,odpisala mojemu pelnomocnikowi ze jak nie przestane to pojdzie do prokuratury i zglosi nekanie !co moglabym zrobic w takiej sytuacji,prosze o pomoc !?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Grudzień 9, 2013 o 20:12

jest takie przysłowie o rodzinie i o zdjęciach… ten blog dotycz sytuacji, gdy tytuł wykonawczy już jest, więc niewiele pomogę…

Odpowiedz

Bartek Grudzień 11, 2013 o 12:48

Sprzedam dług w wysokości 17 509 zł
Klient nie spłacił wynajmu pawilonów. Faktury są. Podpisane oświadczenie przez dłużnika jest. Założona sprawa w e-sądzie.
Proszę o pilny kontakt:

539623823 – Bartek Sz.

Odpowiedz

Bartek Grudzień 12, 2013 o 12:12

Proszę dzwonić pod numer: (0-22) 724-11-53
Dziękuję i przepraszam.

Odpowiedz

Marcin Grudzień 18, 2013 o 20:28

Witam, mam problem z moim „kolegą”, prawie od roku spłacam pożyczkę, której jestem żyrantem. Kolega wyjechał do Anglii i nie interesuje sie spłacaniem wiec zeby mnie komornik na głowe nie wszedł spłacam raty. Sprawa trafiła do sądu i czekam za wyrokiem. Mam pytanie jak mogę próbować odzyskać pieniądze w Anglii. Wiem w jakim mieście przebywa ale nie posiadam dokładnego adresu. Wiem ze istnieje cos takiego jak europejski nakaz zapłaty, tylko nie znam dokładnie procedury postępowania. Firmy windykacyjne mnie nie interesuja bo chodzi o odzyskanie dlugu a nie pogrożenie palcem. Jakie mam możliwosci odzyskania takiego długu?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Grudzień 18, 2013 o 20:31

Marcin, wszystko jest na blogu, proszę poszukać.

Odpowiedz

Jolanta Styczeń 5, 2014 o 19:14

Mam duzy problem,moja siostra wraz z mezem zadluzyla mnie na 25tys.Sprawa wydaje sie prosta,ale problem polega na tym ze te dlugi byly na moje nazwisko/wszystko juz zaplacilam/Siostra specjalizuje sie w oszukiwaniu ludzi,wyludza pieniadze nie tylko od osob prywatnych,ale tez z banku i roznych firm wyludzajac odszkodowania…….proceder kwitnie od kilku lat…..nikt nie jest w stanie jej cokolwiek zabrac,bo niby nic nie ma…… od swojej matki wyludzila okolo 60tys-sa to pieniadze ktore mama pozyczala z bankow,solidnie oddala wszystko,ale kosztem zdrowia,poniewaz nie miala co jesc…….nie pomaga policja,nie pomogla Niebieska linia-wszyscy maja to gdzies.Co ja mam zrobic ?

Odpowiedz

Piotr Styczeń 8, 2014 o 18:06

Witam
Pracowałam jako podwykonawca w jednej firmie budowlanej.
Zleceniodawca nie zapłacił mi część dwóch faktur na łączną kwotę ponad
26 000 zł. Sprawę wniosłem do firmy windykacyjnej, która złożyła wniosek do sądu sprawa została oddalona ponieważ dłużnik nie ma nic na siebie , a wiem, że wcześniej miał samochód
O wartości 70000 zł przepisał go na kogoś z rodziny . Teraz pracuje podajże za granicą.
Nie wiem co mam robić.
Czy ta sprawa może się przedawnić? Faktura była wystawiona w 2012 r.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Styczeń 8, 2014 o 18:18

Może się przedawnić, informacji w tej sprawie musi udzielić prawnik, który prowadził sprawę w sądzie.

Odpowiedz

Piotr Styczeń 8, 2014 o 19:09

Może ściągnąć dług komornik np. z domu w którym jest dłużnik zameldowany ? Po ilu latach najczęściej się przedawnia sprawa ?

Odpowiedz

Dorota Styczeń 10, 2014 o 10:19

W trakcie znoszenia współwłasności jako wnioskodawczyni na polecenie Sądu musiałam zająć stanowisko w związku z potrzebą rozgraniczenia pomiędzy działką, a drogą.Również otrzymam ja i drugi wtedy jeszcze współwłaściciel postanowienie z PINB z żądaniem przedstawienia ekspertyzy stanu technicznego budynku. Koszt rozgraniczenia jak i ekspertyzy poniosłam sama.Czy po zniesieniu współwłasności mogę domagać się zwrotu kosztów poniesionych w trakcie postępowania i jaki mam termin.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Styczeń 10, 2014 o 10:44

Oj, to chyba nie jest blog od takich spraw.

Odpowiedz

Kamil Styczeń 16, 2014 o 11:26

Witam,

Panie Karolu, jakie procedury powinienem wykonać na samym początku, aby starać się ściągnąć dług od mojego kuzyna, któremu pożyczyłem 10 tys pln? Mam spisaną z nim umowę pożyczki, minął termin, a spłaty niestety brak. Nie znam obecnego miejsca zamieszkania, ponieważ wymeldował się z rodzinnego domu. Próbowałem polubownie załatwić sprawę, jednak ani razu na piśmie, zawsze tylko słownie. Jest to pożyczka na osobę prywatną. Z tego co wiem, kuzyn nie ma na siebie zapisane nic wartościowego. Posiada zatrudnienie, więc stały miesięczny dochód jest. Jestem trochę w kropce, bo nie wiem dokąd najpierw powinienem pójść… Może pierwszym krokiem powinna być wizyta na komisariacie policji?

Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam
Kamil

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Styczeń 16, 2014 o 12:28

No cóż, należy go najpierw wezwać pisemnie listem poleconym a następnie pozwać. Policja nie ma większego sensu. Wezwanie proszę jednak zlecić komuś, kto potrafi to dobrze napisać.

Odpowiedz

Iwona Styczeń 20, 2014 o 10:29

Jak odzyskać pożyczone pieniądze

Pożyczyłam koledze pieniądze, a on nie nie kwapi się, by oddać dług – jak walczyć o swoje?

sądowy nakaz spłaty
komornik bezskuteczny (dwukrotnie)

3 sierpnia 2008 roku pożyczyłam znajomemu 3.000.000 zł. (trzy tysiące złotych),dla mnie znaczną kwotę, Miał zwrócić po miesiącu. Termin na kiedy się umówiłyśmy co do zwrotu już dawno minął. Zwracałam się do nich z prośbą o zwrot długu, w odpowiedzi słyszałam, iż nie ma i odda mi później Potrzebował na wyjazd do pracy,małe dziecko,dobrzy znajomi,pomyślałam pomogę.
Byli w potrzebie, ja miałam oszczędności.

Jak odzyskać dług od osoby prywatnej, która nie posiada na siebie żadnego majątku? Wiem, że pracuje za granicami kraju, korzysta z banku,jeździ samochodem zarejestrowanym na kolegę.
Żona dłużnika również pracuje i w trakcie pożyczki prowadzili wspólne gospodarstwo domowe.

Odpowiedz

Wojtek Styczeń 30, 2014 o 06:11

Sprzedałem znajomemu , auto na raty , jak zabierał samochód to wpłacił 15ozł , cała wartość na umowie to 1500 zł .Na dole umowy napisałem , że w dniu 11.10.2013r wpłacona została zaliczka w wys. 150 zł , a pozostała kwota 1350 zł będzie rozliczona do dnia 11.11.2013 , na obu egzemplarzach
taka adnotacja się znalazła , znajomy się pod tym podpisał i pojechał sobie.
Po moich wielokrotnych telefonach 15.12.2013 r przesłał mi przekazem kolejne 150 zł , nie określił
się kiedy ma zamiar się rozliczyć , nie odbiera telefonów ,a od kilku dni chyba nr które posiadam są już nie aktualne.Adres w umowie jest też nie aktualny , gdyż od 2 lat tam nie mieszka ,ale udało
mi się ustalić dokąd się przeprowadził wraz z rodzicami .
Co mam w tej sytuacji , zrobić bo mam dość czekania , a kwota 1200 zł też nie leży na ulicy i
nie mogę tak odpuścić , dlatego potrzebuję porady po kolei co mam wykonać , czy np jakieś
odsetki doliczać ? czy może zabrać ten samochód ? i w jaki sposób ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Styczeń 30, 2014 o 06:16

Wojtek, najpierw wezwać do zapłat a potem pozwać.

Odpowiedz

Magda Styczeń 30, 2014 o 21:08

Witam, mam pytanie. Jestem konsultantką firmy sprzędającej kosmetyki, pewna pani złożyła u mnie zamówienie, a podczas odbioru towaru powiedziała że to dla kogoś i że nie ma pięniedzy żeby zapłacić, ale czy może wysłać na konto. Nie chciałam się zgodzić, ale nie miałam dużego wyboru skoro już miałam towar. Spisałyśmy umowę, pani miała wpłacić pięniądze pare dni temu, ale nadal ich nie mam. Czy jest sposób abym odzyskała pięniądze? Jest to kwota 100 zł, więc boje się że zostanie to uznane za sprawę niewartą zainteresowania gdybym miała z tym iść na policje, a raczej koszty jakie miałabym ponieść przewyższą tą kwote. Czy jeśli mam umowę to są szanse żebym odzyskała te pieniądze?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Styczeń 31, 2014 o 08:14

Oczywiście, proszę najpierw wezwać dłużniczkę do zapłaty.

Odpowiedz

Magda Styczeń 31, 2014 o 11:02

A czy jeżeli wiem, że się przeprowadziła, ale mam tylko stary adres to jest sens żebym tam wysłała to wezwanie?

Odpowiedz

Wiola Luty 1, 2014 o 11:40

Witam,
Mam do sprzedania dług o wartości 201 tyś zł -hipoteka/weksel-wyrok sądu z klauzulą wykonalności cena do negocjacji.
Jeśli jesteś zainteresowany pisz na vioolaa@vp.pl

Odpowiedz

Paweł Luty 2, 2014 o 10:58

Sprzedam dług alimentacyjny na dzien dzisiejszy jest około 100 tyś mam wyrok sądu a gośc jest podobno w niemczech 600 374 522

Odpowiedz

Joanna Luty 20, 2014 o 09:39

Mój ojciec ma dług w funduszu alimentacyjnym i w związku z tym mam pytanie czy moja mama, z którą nie ma rozwodu, będzie musiała spłacać ten dług u komornika jeśli na jej konto wpłyną jakieś środki pieniężne?

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 3, 2014 o 11:50

Witam serdecznie
Szukam pomocy i jesteśmy z mężem bezradni w tej strasznej dla nas sytuacji, a mianowicie mąż pracuje za granicą od prawie 7 lat nie ma żadnej umowy o pracę i żadnych dokumentów oświadczających o tym że pracuje w tej firmie.Chodzi tutaj o dług który opiewa na kwotę ponad 140 tyś zł pln.Pracodawcy żyją sobie jak pączki w maśle, a mąż dostaje ochłapy jak zjeżdża do Polski i wystarcza na bieżące opłaty.Mąż chce zjechać na stałe do Polski i zacząć tutaj swoją działalność, ale trochę nam szkoda podarować tyle ciężko zarobionych pieniędzy dodam , że nie mamy żadnych oszczędności bo tych pieniędzy tak naprawdę nie mamy.Proszę o pomoc i jakieś cenne rady czy można coś zrobić w tej ciężkiej dla nas sytuacji.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Marzec 3, 2014 o 12:01

Katarzyna, ten dłużnik to za granicą czy to może firma z Polski?

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 3, 2014 o 13:26

mają firmę za granicą założoną

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 3, 2014 o 13:27

dodam , że to Polacy z Angielską firmą

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 3, 2014 o 13:35

Dodam także Panie Karolu, że tam u nich pracowali ludzie z naszej rodziny i do dnia dzisiejszego także nie są wypłaceni lecz są to małe kwoty na których im już nie zależy i już dawno u nich nie pracują.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Marzec 3, 2014 o 13:39

Czyli jeżeli dłużnik prowadzi firmę w Anglii i praca była w Anglii to i właściwy będzie sąd w Anglii. Niestety, nie pomogę w tej sprawie. Sugeruję udanie się do prawnika, który może wystosować wezwanie z odpowiednimi zagrożeniami. To powinno poskutkować.

Odpowiedz

Tomek Marzec 8, 2014 o 20:41

Witam.

Moj problem dotyczy Agencji Pracy.Posiadam wyrok prawomocny za niewyplacenie mi wyplat za prace za granica-problem jest taki ,ze Agencja zostala juz wyrejstrowana z KRAZ i osoby winne tego procederu prowadza juz nowa Agencje Pracy ale juz pod inna nazwa.Dodam tylko ,ze osoby odpowiedzialne za cale te oszustwa maja zarejstrowane pod jednym adresem kilkanascie spolek .Calymi mozgami Agencji sa obywatele francuscy a jeden z nich prowadzi we Francji uczciwa kancelarie prawna-sam prowadze sledztwo bo nasze organy scigania za kradziez bulki potrafia zlapac sprawce i naglasniaja to w mediach.Agencja Pracy byla w Polsce ,szefami francuzi a w zarzadach jakies fikcyjne osoby widnialy.Agencja co roku zmieniala nazwe-ucieczka od podatkow itd.Podejzewam ,ze na terenie Polski maja kilkanascie agencji i jedne zamykaja a nowe otwieraja.Jakie ruchy musze zrobic zeby cokolwiek odzyskac-sprawa w prokuraturze utknela.Chce jeszcze sprawe cywilna zalozyc w/w Agencji Pracy o zadoscuczynienie za poniesione straty moralne za to ze nie mialem za co zyc ,oplat robic,popadlem sam w dlugi przez to ze nie wyplacili mi wyplat.Wiem ze zalozenie sprawy cywilnej kosztuje ,drudzy mowia ze nie trzeba placic.Nie mam z czego zaplacic -z gory dziekuje za pomoc

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Marzec 9, 2014 o 10:44

Tomek, specjalnie nie pomogę. Jeżeli jest wyrok i są osoby, to trzeba przeprowadzić dobrze zaplanowaną egzekucję.

Odpowiedz

Robert Marzec 11, 2014 o 11:27

„Art. 876. [Zaliczenie wierzytelności]
Jeżeli nabywca jest jedynym wierzycielem egzekwującym albo jeżeli cena nabycia wystarcza na zaspokojenie wszystkich wierzycieli egzekwujących i kosztów egzekucji, nabywca może zaliczyć swoją egzekwowaną wierzytelność na cenę nabycia.”

Moje pytanie dotyczy art.876 kpc. Czy sformułowanie „Jeżeli nabywca jest jedynym wierzycielem egzekwującym” odnosi się do wierzycieli którzy wskazali jako sposób egzekucji zajęcie ruchomości czy też do wszystkich wierzycieli prowadzących egzekucję ( np. taka sytuacja : egzekucję prowadzi 4 wierzycieli ale tylko jeden z nich złożył wniosek wniosek o egzekucję z ruchomości, czy w takim przypadku jest on „jedynym wierzycielem egzekwującym” i może zaliczyć swoją egzekwowaną wierzytelność na cenę nabycia bez zapłaty ceny?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Marzec 11, 2014 o 12:36

Robert, nie jest to w temacie wpisu. Może kiedyś zajmę się tym zagadnieniem.

Odpowiedz

Marek Marzec 11, 2014 o 21:34

Witam,
Kobieta ma u mnie dług 4 tyś. za wynajem mieszkania, sprawa była w sądzie, jest teraz u komornika. Przyszły pisma że zwrot podatku będzie zajęty i jak na razie tyle. Z tego co się już orientowałem to właściwie marne szanse na to żebym coś otrzymał. Kobieta pracuje na czarno, majątku ponoć nie ma (mieszka z mężem ale nie wiem czy to jest jej mieszkanie, czy jest współwłaścicielem). Teraz nawet się dowiedziałem że nawet gdyby pracowała na najniższą krajową to i tak z wypłaty nie będą jej ściągać. Prawda to?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Marzec 12, 2014 o 10:46

Marek, prawda… To minimum socjalne.

Odpowiedz

Renata Marzec 12, 2014 o 17:54

Ja też zostałam oszukana na 25 tys pożyczyłam przyjaciółce bez podpisania umowy znałyśmy się 10 lat. skasowałam smsy . policja jej nie przesłuchała wysłali tylko wezwanie.ale nie przyszła.za moje pieniądze baluje a mi nie starcza do końca miesiąca. sąd podtrzymał uzasadnienie prokuratury i koniec sprawy-bo nie mam dowodów że dałam jej tyle kasy :( do kogo można się jeszcze udać? zostało mi jeszcze 30 tys w banku do spłaty.3 laty harowania na tą oszustkę.Nie chce mi podpisać umowy.Wyjechała właśnie na wakacje.Kupiła Yorka. A mi płakała że nie ma na leki dla dziecka.Co ja mogę zrobić skoro ani policja ani sąd mi nie pomógł?? ;(

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Marzec 12, 2014 o 18:41

Renata, nie mam pojęcia, jestem prawnikiem a nie wróżbitą…

Odpowiedz

Marek Marzec 12, 2014 o 20:49

Czyli właściwie to od takich osób nie ma możliwości ściągnięcia kasy? Teraz kolejna osoba zaczyna zalegać mi z płatnością i też wiem że ma najniższą krajową, czyli z tego i tak komornik nie ściągnie (piszę tak gdyby miało do tego dojść, łudzę się jeszcze że wpłaci). Kobieta podobno ma auto i dostaje jeszcze alimenty na dziecko od jej byłego. To zmienia coś sytuację?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Marzec 13, 2014 o 08:52

Auto możesz zająć i zlicytować, alimenty są dziecka i nic nie można z nimi zrobić.

Odpowiedz

Malgorzata Marzec 13, 2014 o 20:13

Mam takie pytanie moj maz ma zasadzone alimenty na 5 dzieci jestesmy w trakcie rozwodu nie placi tych alimentow od 4 miesiecy. obecnie przebywa za granica, nie posiada meldunku w polsce ani zadnego majatku. Oddalam sprawe do komornika w polsce ktory mnie poinformowal ze jesli moj Maz byl zameldowany na stale w polsce w czasie ostanich 2 lat to moze rozpoczac windykacje pod tym adresem. jednakze jest to rowniez moj adres. komornik przyslal pismo informujace o wszczeciu egzekucji zaleglych alimetow. MOJ PELNOLETNI SYN ODEBRAL TO PISMO POMIMO ZE DLUZNIK JUZ TU NIE MIESZKA. otrzymalam zaswiadczenie o tym ze egzekucja alimentow jest bezskuteczna. Moj maz oczywiscie nic o tym nie wie. Czy cos nam za to grozi jak to wyglada komornik twierdzi ze ma takie prawo co robic ufac w jego slowa. chce wystapic o alimenty do funduszu ale nie wiem co bedzie jak dluznik sie dowie ze tak sie to odbylo. prosze o porade. moze lepiej zrezygnowac i wystapic do sadu o sciagniecie dlugu z zagranicy.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Marzec 13, 2014 o 21:35

Małgorzata, odebrał to odebrał i trudno, nic się nie stało i nic za to nie grozi. Jednak nie jestem fachowcem od alimentów i trybu postępowania z funduszem.

Odpowiedz

Malgorzata Marzec 13, 2014 o 23:28

No tak rozumiem ze nic nie grozi Mojemu synowi za to ze odebral pismo bo odbior podpisal swoimi danymi. Ale chodzi mi o to czy komornik moze ropoczac egzekucje alimentow w polsce i wydac zaswiadczenie o bezskutecznej egzekucji jesli wie ze dluznik przebywa za granica i ja podalam mu dokladny adres. bo poinformowano mnie ze powinnam uzyskac to zaswiadczenie od komornika z kraju w ktorym mieszka moj maz jesli znam jego adres. A komornik mnie poinformowal ze on moze zajac sie ta sprawa wiec nie wiem czy postapil zgodnie z prawem.niechcialabym bym miec problemow ze cos zatailam zeby dostac pieniadze z FA albo ze wprowadzilam komornika w blad. Wiem ze jesli muj maz sie o tym dowie to napewno napisze skarge na czynnosci komornicze i wtedy moge miec problemy.

Odpowiedz

Grzegorz Marzec 30, 2014 o 17:08

Witam,
Ja mam problem troszkę skomplikowany, ale zgodny z tematem ogolnym prowadzonego tu bloga.
Niemal 4 lata temu pożyczyłem bez odsetek znajomemu niemal 300 tys pln.
Termin zwrotu minął 14 września ubiegłego roku. Nie ma żadnego kontaktu z tą osobą obecnie a z innych źródeł wiem że jest dluga lista osob w podobnej do mojej sytuacji.
Ta osoba została prześwietlona przez ABW i pozmieniała numery tel. oraz adres pod którym przebywa.
Mam spisany akt notarialny z art. 777 ale jest on na moją siostrę która (wówczas) zgodziła się pomóc gdyż ja sam przebywałem na dłużej za granicą.
Sytuacja obecnie ma się tak :
Jestem w Polsce i chciałbym rozpocząć proces odzyskiwania tych pieniędzy ( lub chociaż ich części) Niestety moja siostra obecnie jest w 6 miesiącu zagrozonej ciąży i nie może ruszać się z łóżka, prawdopodobnie tak równiez bedzie jakiś czas po porodzie który przewidziany jest na koniec maja.
Czy istnieje możliwość złożenia pisma o nadanie klauzuli wykonalności bez jej udziału? Oraz czy zna ktos może firmę ktora zajmuje się koordynowaniem takich spraw ale pobiera wynagrodzenie ze sciągniętych pieniędzy ( coś jak „Solicitors”) Podobne firmy działaja prężnie poza granicami ale niestety żadnej nie mogę znaleść w Polsce.
Moja obecna sytuacja finansowa jest trudna wskutek tej tragicznej w skutkach decyzji udzielenia pozyczki, więc nie mam możliwości wynajęcia takiej firmy jak ta z bloga.
Proszę o odpowiedź i z góry bardzo dziękuję.

Pozdrawiam

Grzegorz Konieczny

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Marzec 30, 2014 o 18:15

Grzegorz, sprawę z klauzulą załatwi każdy, to banał. Czy ktoś weźmie za procent sprawę gościa, który nie ma NIC a do tego ściga go masa ludzi? Wątpię.

Grzegorz Marzec 31, 2014 o 12:10

Tak tak, chodzi mi tylko o to czy zeby zlożyć te dokumenty w sądzie trzeba miec jakieś pełnomocnictwa czy może to zrobić dowolna osoba. ( ze względu na niemożność zrobienia tego przez moją siostrę)
Czy mógłby Pan w przyblizeniu choc określic jak wygląda sprawa kosztów obsługi takiej sprawy?
On coś tam ma z tego co mi wiadomo, dzwonil do mnie ktoś żebym się określił ile bym chciał za tą wierzytelnośc ale nie mam pojęcia ina ile wycenić, poniewaz nie zajmuje się pożyczkami.
Pozdrawiam i dziękuję za szybka odpowiedź.

Grzegorz

Waldemar Marzec 24, 2014 o 15:11

Sprzedam dług , wyrok plus klauzula, aktualnie u komornika – 120tys za 70%

Odpowiedz

Grzegorz Marzec 27, 2014 o 19:22

Też sprzedam dług – mój to 25 tys. plus odsetki od 2010 r. Egzekucja komornicza nieskuteczna do tej pory.
Czy ktoś takie coś w ogóle skupuje??
Ręce opadają nad komornikami, nic nie robią tylko każą płacić za kolejne rzeczy. To znaczy ja mam być detektywem i bawić się w szukanie majątku dłużnika ??? Tak ma działać prawo? To po co nam policja, po co komornicy? Po jaką ch* płacimy na nich podatki? Zostałem oszukany, wydymany przez gościa który się ulotnił i teraz Państwo prawa mi mówi – pokaż Pan gdzie zwiał i co ma – to my mu to weźmiemy. Nie wiem do jasnej ch* gdzie zwiał i co ma, po to płacę podatki żebyście go znaleźli i ściągnęli moją kasę i przestańcie mnie za każdym razem pytać o każdy wniosek-pierdosek. Ja komornika to rozumiem gościa który ma odzyskać mój dług i nie odezwie się do mnie dopóki go nie odzyska, mnie nie obchodzi czy będzie zajmował rachunki bankowe, samochody czy inne rzeczy, czy będzie detektywem przebranym za sherlocka czy kim innym, czy będzie prosił o pomoc policję czy nie – ja nie mam na to czasu, mam swoją robotę! Tak rozumiem skuteczne prawo. W obecnym stanie drodzy Państwo warto być oszustem – o tak 0 jeśli ktoś nie ma skrupółów moralnych to jest to najbezpieczniejsza forma zdobycia dużych pieniędzy.

Odpowiedz

Arkadiusz Marzec 30, 2014 o 23:02

Witam. Mieszkamy od 2 lat w prawie 100 letnim domu, w którym najwyższa pora, aby zająć się remontem fundamentów (izolacja, ocieplenie). Nad nami jest jeszcze jedno mieszkanie. Od prawie roku informowałem sąsiada, że należy się zająć tym problemem – bezskutecznie. Mam 3 wyceny od firm, które mogą się zająć tym remontem. Zamierzam teraz wysłać je do sąsiada listem poleconym wraz z informacją, że daję mu 2 tygodnie na wybranie oferty, przedstawienie swojej, bądź niewyrażenie zgody. Remont będzie wynosił ok 10tys. zł. Zakładając ten zły scenariusz, że będę musiał skierować sprawę do sądu (gdyż są to prace wykraczające poza zwykły zarząd nieruchomością), to w którym momencie mam zabezpieczyć swoje wierzytelności? Jaki sposób tego zabezpieczenia zastosować – hipotekę? Jakich odsetek żądać – 25%? Dziękuję za odpowiedź.

Odpowiedz

Iza Marzec 31, 2014 o 08:14

…Od 2007 roku Dluznik jest mi winien 13 tys zl plus odsetki. Razem ponad 30 tys.zl. Dluznik wyzbyl sie wszystkiego. Ma firme budowlana i pracuje na czarno. Znam jego numery rejestracyjne samochodu i jest czlonkiem partii GOWINA !!! I taki czlowiek chce decydowac ,, a moze juz decyduje o panstwie.
Mam wyrok sadu i nieudane dzialania komornika. Oczywiscie nie odbiera telefonow ode mnie.Co moge jeszcze zrobic aby odzyskac chociaz pozyczone 13 tys. Prosze o porade.

Odpowiedz

Krzysiek Kwiecień 9, 2014 o 08:31

Ja mam 2 sytuacje.
1. Mój były kolega pożyczył ode mnie 12520 zł na rozpoczęcie działalności gospodarczej w 2008 roku, nie oddawał to w 2008 roku sprawa trafiła na policję a w styczniu 2009 do sądu, w sądzie przeleżała do 27 lutego 2012 roku (data pierwszej sprawy), sędzia wydał wyrok na moją korzyść (sprawa karna o wyłudzenie pieniędzy) ale nie podał w wyroku daty spłaty długu (co wykorzystał dłużnik) a odsetki / zadość uczynienie kazał nam obu ustalić między sobą po sprawie (dłużnik zaproponował 5080 zł i ta kwota została przedstawiona w sądzie). Potem na kolejnych sprawach (to już chyba były wszystkie cywilne) dłużnik się nie stawiał a pieniędzy nie oddawał. Ja i mama (bo i też u niej miał dług) pisaliśmy do sądu o przyznanie nam pełnomocnika ale zostało to odrzucone pomimo tego że byłem wtedy bezrobotny a mama na emeryturze. Potem sąd wysłał do nas pismo byśmy podali jaką konkretną kwotę (wraz z odsetkami) oczekujemy od oskarżonego ale my po przeczytaniu tego pisma (napisanego prawniczym językiem) zrozumieliśmy że na kolejnej sprawie te informacje sąd oznajmi. Odbyła się ta sprawa. Ze względu że nie podaliśmy na piśmie oczekiwanych informacji to są zawiesił sprawę na 3 miesiące. Po trzech miesiącach jak już do sądu trafiły nasze oczekiwania na piśmie, – sprawa została wznowiona. Potem była 2 razy przekładana ponieważ Sąd Grodzki w Warszawie zmienił dostawcę pism (wcześniej poczta a teraz firma kurierska, która się nie wywiązuje) i rzekomo pisma nie docierały do oskarżonego. 27.03.2014 była ostatnia sprawa i sędzia wydał werdykt że mój dłużnik musi zwrócić mi 12520zł + ustalone między nami 5080zł + odsetki ustawowe naliczane od 11.07.2012 roku (odsetki od odsetek ponieważ od sprawy z 27.02.2012 nie oddał ani grosza). Sędzia mi i mamie powiedziała że wyrok wyśle drogą pocztową i dotarł do nas 04.04.2014 a na wyroku tylko mowa o tych 5080 i odsetkach od 11.07.2012 i jakieś dodatkowe 254 zł na naszą rzecz ale nic nie ma mowy o tych 12520zł… Jak mam to rozumieć?? Czy Te 12520zł sąd przedawnił lub umorzył czy ze względu że ta kwota dotyczy wyroku, który został już wydany w 27.02.2012 w sprawie karnej nie została tu uwzględniona?? I jak odzyskać te pieniądze?? Czy mój podły i wyrachowany dłużnik nadal może trafić za kratki??
2. Druga sprawa to sąsiadka pożyczyła 150zł od mojej mamy emerytki i nie chce oddać i czy można taką kwotę wyegzekwować (jest świadek – moja była dziewczyna, która powiedziała że poświadczy)??

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Kwiecień 9, 2014 o 09:40

Nie udzielamy porad na blogu

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: