Karol Sienkiewicz

radca prawny

Doradzam wierzycielom, którzy chcą podać dłużnika do sądu i odzyskać swoje pieniądze. Pomagam też w innych postępowaniach przeciwko nieuczciwym dłużnikom. [Więcej >>>]

Nowość w egzekucji świadczeń niepieniężnych

Nowelizacja kpc z 19 sierpnia 2011 r. wprowadza także zmiany w zakresie egzekucji świadczeń niepieniężnych. Chodzi o wykonanie tzw. czynności niezastępowalnych (zależnych wyłącznie od woli dłużnika), jak również o zaniechanie (np. prowadzenia prac budowlanych czy naruszania dóbr osobistych) lub nieprzeszkadzanie (np. w zakresie wykonywania służebności). W niektórych sytuacjach szlaban na prywatnej drodze może skutecznie uniemożliwić normalne funkcjonowanie (a takie przypadki naprawdę się zdarzają). Dotyczy tego art. 10150 i 1051 kpc.

Aktualnie dłużnikowi grozi grzywna (nawet z zamianą na areszt), z której wierzyciel nic nie ma. Sąd może też nakazać dłużnikowi zabezpieczenie szkody lub zezwolić wierzycielowi na czynność zastępczą (o ile można ją wykonać bez dłużnika). Tylko tyle (no, może grzywny czasem działały, ale ich ściągalność to osobny temat).

A zmiana kpc z 19 sierpnia 2011 r. przynosi nową instytucję – w nowych art. 10509(1) i 1051(1) kpc: sumę pieniężną na rzecz wierzyciela za dokonanie naruszenia, którą sąd może przyznać zamiast nakładać grzywny. I to wielokrotnie! Gdy obowiązek dotyczył będzie uczynienia czegoś, wówczas sąd określi stawkę dzienną. I należność będzie liczona za każdy dzień, aż do wykonania tej czynności. Postanowieniu sądu nawet nie trzeba będzie nadawać klauzuli wykonalności, żeby skierować to do egzekucji (przy okazji pojawia się kolejny wyjątek, że do egzekucji potrzebna jest klauzula wykonalności).

To nowe rozwiązanie oznacza dodatkową dolegliwość dla dłużnika (chociaż sąd musi wziąć pod uwagę i jego sytuację), ale także rekompensatę dla wierzyciela. No i egzekucja takich należności będzie skuteczniejsza, zwłaszcza w stosunkach sąsiedzkich. Nie od dzisiaj wiadomo, że uważny sąsiad wie więcej od urzędu skarbowego…

Ustawa nie określa żadnych kwot – minimalnych czy maksymalnych – jakie mogą zostać przyznane wierzycielowi. Praktyka pewnie wypracuje określone rozwiązania. Ważne jednak, by nie były to kwoty symboliczne, tylko na tyle dotkliwe, by dłużnikowi odechciało się przeszkadzać lub zachciało się coś uczynić.

W uzasadnieniu do tej części nowelizacji napisano tak:

Drugi kierunek zmian polega na wprowadzeniu do polskiego systemu prawnego nowego rozwiązania, wzorowanego na romańskich systemach prawnych. Wprowadzając je obok, a nie w miejsce dotychczasowych regulacji, w projekcie kierowano się przekonaniem, że w chwili obecnej celowe jest stworzenie dla sądu, jako organu egzekucyjnego, oraz dla wierzyciela dodatkowych możliwości, co pozwoli zwiększyć szanse na skuteczną egzekucję.

No, no, romańskie systemu prawne… lepsze niż nasze, też zresztą romańskie….

Ale też uważam, że taka dolegliwość finansowa polepszy egzekucję. Każdy sposób jest dobry.

{ 3 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

krystyna Styczeń 16, 2017 o 00:20

Witam, jestem poszkodowana, wygrałam sprawe karna o o stalking, był wyrok skazujący w zawieszeniu, a także przeproszenie mnie w moim miejscu pracy , wygrałam też odszkodowanie z powództwa cywilnego w roku 2013 /trwa egzekucja roszczenia finansowego, oskarżona uciekła w Szwajcarii/, nie wykonała ,,nakazu” przeproszenia mnie, co mogę w takim przypadku zrobic zwrócić sie do komornika? prosze o poradę

Odpowiedz

Michał Styczeń 16, 2017 o 10:25

Krystyna, polski komornik w Szwajcarii niestety nie może działać, należy wystąpić o stwierdzenie wykonalności wyroku w Szwajcarii i skierowanie sprawy do tamtejszego organu egzekucyjnego.

Odpowiedz

Marta Luty 19, 2017 o 03:03

Witam serdecznie. 29 grudnia 2016 roku został wydany wyrok nakazowy skazujący na karę 6 miesięcy ograniczenia wolności w ramach której muszę wykonywać nieodpłatną pracę kontrolowaną na cele społeczne w wymiarze 20 godzin /miesiąc i zapłatę na rzecz oskarżyciela określonej kwoty. Na dokumencie załączonym do wyroku napisane jest, że wyrok uprawomocnia się po 7 dniach o daty doręczenia w przypadku niezłożenia zażalenia przez żadną ze stron.
I tutaj pojawia się moje pytanie:
1. skoro wydany został wyrok, to rozprawa głowna już się odbyła i nie będę na nią ściągana (mieszkam na drugim końcu polski)
2. Czy to normalne, że nie dostałam jeszcze żadnego pisna z sądu co dalej? Czekam , codziennie sprawdzam skrzynkę, zaczynam się martwić. Dodam, że w zeznaniach jest napisane, że jestem studentką studiów II stopnia i jestem na utrzymaniu rodziców , czy to może spowodować odroczenie kary w czasie jako, że mogłoby to powodować dla mnie „szkodę”? Czy powinnam się martwić, żę zostało złożone zażalenie i sprawa odbędzie się ponownie i będę musiała na niej być?
Nie wiem poprostu co mam myśleć skoro przez 1,5 miesiąca nie dostałam żadnego pisma. Bardzo proszę o odpowiedz. Pozdrawiam

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: