Przedwojenny dług

Kilka lat temu bardzo interesowałem się przedwojennymi obligacjami. Zarówno jako przedmiotem kolekcjonerskim (stworzyłem jedną z największych polskich kolekcji tych papierów) jak i zawodowo. Pisałem artykuły do prasy kolekcjonerskiej i prawniczej… Dawne dzieje.

Obecnie interesuje mnie wyłącznie aspekt kolekcjonerski papierów wartościowych (chodzi mi nawet po głowie blog w tej sprawie), ale czasami o mojej przygodzie z obligacjami w sądzie przy rożnych okazjach przypominają sobie dziennikarze. I tak właśnie jest w najnowszym Newsweek Polska, gdzie skomentowałem starania Eda Fagana, amerykańskiego adwokata, o wykup tych papierów.

Temat przedwojennych obligacji jest zresztą bardzo ciekawy. Przecież to były dowody długu. I do tego publicznego. Ale do egzekucji skierować ich nie można (chociaż 10 lat temu jeden sąd wydał nakaz zapłaty na podstawie takiej obligacji, który się uprawomocnił) …

Temat ten bardzo ciekawie opisuje tutaj zaprzyjaźniony ze mną kolekcjoner.  Warto poczytać i pooglądać. A tam taki papier na 50.000 dolarów.

 

 

{ 6 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Lech | blog o wekslach Grudzień 20, 2011 o 08:53

Warto mieć na uwadze niewykupione przedwojenne obligacje, jak teraz się słyszy, że obligacje to „zysk bez ryzyka”, że „państwo jest na pewno wypłacalne” itp.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Grudzień 20, 2011 o 09:00

@Lechu, przy każdej inwestycji należy być ostrożnym. W papiery wartościowe również (no, może poza wekslami 😉 ). A jeżeli chodzi o „zysk bez ryzyka” to chyba jakieś dwa lata temu zakazano tej reklamy…

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Grudzień 20, 2011 o 09:08

[zakazano tej reklamy] – proszę, proszę, nie słyszałem o tym 🙂

Dziękuję za linka do kolegi-kolekcjonera, ciekawa strona.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Grudzień 20, 2011 o 09:09

@Lechu, proszę. Pibyk to jeden z największych speców od historycznych papierów.

Odpowiedz

Małgorzata Czerwiec 15, 2014 o 08:48

Witam,
A co z wekslami prywatnych osób z czasów miedzywojennych i pózniej?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Czerwiec 15, 2014 o 21:47

Małgorzata, wg mnie tylko do klasera…

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: