I znowu przepisy przejściowe

Jak już zdążyłeś się zorientować przepisy przejściowe często mają duże znaczenie i trzeba o nich pamiętać. O art. 9 nowelizacji kpc z 16 września 2011 r. już pisałem. Teraz kolej na art. 10. A brzmi on tak:

Akty wykonawcze wydane na podstawie art. 783 § 2 i art. 893(1) § 1 ustawy, o której mowa w art. 1, zachowują moc do czasu wejścia w życie aktów wykonawczych wydanych na podstawie art. 783 § 2 i art. 893(1) § 5 ustawy, o której mowa w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, jednak nie dłużej niż przez okres 12 miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy.

No tak, jaśniej nie było można…Ale takie są wymogi poprawnej legislacji.

W tej „dziesiątce” chodzi po prostu o to, że zmienia się treść podstawy prawnej (tzw. delegacji) do wydania rozporządzeń wykonawczych do kpc.

Pierwszy z tych „aktów wykonawczych” to ten wydany na podstawie art. 783 § 2. Jest to rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 21 stycznia 2005 r. w sprawie określenia brzmienia klauzuli wykonalności. Co zmienia się delegacji ustawowej do wydania tego rozporządzenia? Otóż obecnie „wskazówka” dla Ministra Sprawiedliwości brzmi tak:

Minister Sprawiedliwości określi, w drodze rozporządzenia, brzmienie klauzuli wykonalności.

A po wejściu w życie nowelizacji kpc z września 2011 r. brzmieć będzie tak:

Minister Sprawiedliwości określi, w drodze rozporządzenia, brzmienie klauzuli wykonalności, mając na względzie treść § 1 oraz sprawne prowadzenie egzekucji i zapewnienie możliwości obrony praw jej uczestników.

Różnica jest, i to znaczna. Ale czy obrona praw dłużników może przejawiać się w czymś innym niż w prawie do zaskarżenia postanowienia o nadaniu klauzuli wykonalności? A może w treści klauzuli będzie od razu pouczenie o prawie do jej zaskarżenia? Ale wtedy to już nie będzie tylko klauzula w takim podstawowym znaczeniu, ale raczej określona przepisami treść postanowienia. Na pewno zmiana ta nie jest przypadkowa i wynika z dyskusji wywołanej wyrokiem Trybunały Konstytucyjnego, o czym już pisałem. Poczekamy zatem na rozporządzenie (a przynajmniej na projekt).

Drugi akt wykonawczy, który utraci delegację, to rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 25 czerwca 2001 r. w sprawie trybu zawiadamiania placówek banków, urzędów pocztowo-telekomunikacyjnych i innych placówek o wstrzymaniu wypłat z zajętego w drodze egzekucji wkładu oszczędnościowego. Delegacja dla tego aktu (zawarta w art. 893 (1) § 1 kpc) brzmi tak:

Minister właściwy do spraw finansów publicznych w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw łączności oraz Ministrem Sprawiedliwości określi, w drodze rozporządzenia, tryb zawiadamiania placówek banków, urzędów pocztowo-telekomunikacyjnych i innych placówek, uwzględniając dane zawarte w zawiadomieniu.

A od 3 maja 2012 r. brzmieć będzie tak (jako osobny § 5):

Minister właściwy do spraw finansów publicznych w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw łączności oraz Ministrem Sprawiedliwości określi, w drodze rozporządzenia, tryb zawiadamiania placówek banków, placówek operatora publicznego lub innego operatora pocztowego i innych placówek, uwzględniając dane zawarte w zawiadomieniu, mając na względzie sprawne prowadzenie egzekucji.

Tutaj zmiana raczej nie wnosi nic do sprawy – poza oczywiście wytycznymi dla prawodawcy. Chociaż nie ukrywam, że mam nadzieję, że przy okazji tego zawiadomienia pojawi się jakaś jego elektroniczna i sprawna forma (obecnie jest to telefon).

Oba te rozporządzenia zachowają aktualność do czasu pojawienia się ich następców. Jeżeli jednak urzędnicy Ministerstwa Sprawiedliwości nie zdążą do 3 maja 2013 r. (a bywały takie przypadki) to rozporządzenia te utracą moc i nie mam pojęcia, jaka wtedy będzie wyglądać klauzula wykonalności…

A jak już zapewne wiesz prowadzenie egzekucji bez klauzuli wykonalności jest nieco…. trudne.

{ 8 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Łukasz Grudzień 21, 2011 o 23:39

@Karol Sienkiewicz
Wiem, że nie bardzo w temacie ale mam do Pana bardzo pilne pytanie:
Moja znajoma otrzymała uzasadnienie wyroku w sprawie cywilnej ( doręczone pocztą-uszkodzona koperta-brak kilku kart ). Zamierza wywieść apelację. Co zrobić-czy żądać dosłania drugiego egzemplarza uzasadnienia i od kiedy wówczas będzie liczył się termin na złożenie apelacji ? Czy sąd musi o tym poinformować ( tzn. o tym terminie ) odrębnym postanowieniem o którego wydanie należy wystąpić ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Grudzień 22, 2011 o 08:41

@Łukasz, to faktycznie nie za bardzo z temacie bloga 

Nasuwa mi się jednak pytanie: czy twierdzenie o uszkodzeniu koperty jest możliwe do zweryfikowania? Jakiś protokół na poczcie? Jeżeli tak, to chyba można by wnieść ponownie o doręczenie w odpowiednim piśmie i wówczas termin do apelacji będzie biegł od ponownego doręczenia.
Jeżeli zaś sąd jest blisko, to możne warto pójść do niego i zrobić ksero uzasadnienia? 1 zł za stronę.

Odpowiedz

Łukasz Grudzień 22, 2011 o 08:59

@Karol Sienkiewicz
Sąd niestety daleko-prawie na drugim końcu Polski.
Nieraz znajoma ponoć odbierała się na poczcie koperty uszkodzone ale nic nie brakowało. W domu otworzyła ją w obecności męża. Tak sobie myślę, że może wystarczy oświadczenie świadka do przywrócenia terminu? ( pech, że teraz z powodu okresu świątecznego z pewnością w sądzie brak decydentów no i poczta „zawalona” przesyłkami a niestety termin „leci” )

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Grudzień 22, 2011 o 10:49

@Łukasz, nie jestem przekonany, że przywrócenie terminu to poprawne rozwiązanie… Ale nie chcę się jednoznacznie wypowiadać.

Odpowiedz

Jan Grudzień 22, 2011 o 16:47

„i zapewnienie możliwości obrony praw jej uczestników.”
może chodzi o prawa wierzycieli a nie dłużników?
może nareszcie w naszym pięknym kraju prawo przestanie bronić za wszelką cenę dłużnika ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Grudzień 22, 2011 o 17:22

@Jan, oby tak było. Jednak tu chodzi o klauzulę wykonalności, więc z tymi prawami wierzycieli nie da się poszaleć… A poza tym TK zakwestionował te przepisy właśnie z powodu naruszenia praw dłużników.

Odpowiedz

Jan Grudzień 22, 2011 o 20:45

@Karol Sienkiewicz
Może będzie to tylko pouczenie, że można wystąpić o jej uchylenie-oby…

Tyle lat jakoś nikomu treść klauzuli wykonalności nie wadziła a teraz nagle wywracają wszystko do góry nogami.
Mam nadzieję, że zgodnie z zasadą, iż prawo nie działa wstecz jakiś „geniusz” nie wpadnie na pomysł obligatoryjnego zmieniania już wydanych klauzul wykonalności 🙂

Generalnie uważam, że zaczął się w Polsce proces „psucia prawa” bo z reguły lepsze jest wrogiem dobrego-tylko jakiemu lobby na tym, aż tak zależy?
Może dłużników-jako potencjalnych wyborców:) ?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Grudzień 22, 2011 o 21:24

@Jan, aż tak daleko bym nie szukał. Chodziło chyba o „jurydyczną poprawność konstrukcji klauzuli” – w sumie to jest postanowienie, ale tak nie wyglądało.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: