Karol Sienkiewicz

radca prawny

Doradzam wierzycielom, którzy chcą podać dłużnika do sądu i odzyskać swoje pieniądze. Pomagam też w innych postępowaniach przeciwko nieuczciwym dłużnikom. [Więcej >>>]

Prywatny tytuł wykonawczy

Jak zapewne wiesz (mam nadzieję, że także z lektury tego bloga) do prowadzenia egzekucji niezbędny jest tytuł. Ale nie byle jaki, tylko wykonawczy.

Tytuł wykonawczy składa się zaś z tytułu egzekucyjnego (którym mogą być różne publiczne i prywatne dokumenty) oraz z klauzuli wykonalności, która zawsze pochodzi od sądu. Innymi słowy – możemy sobie tworzyć różne tytuły, ale ostatecznie i tak sąd jakoś je kontroluje i nadaje im klauzulę wykonalności. Bo taka klauzula wydawana jest w imieniu Rzeczpospolitej i musi być odpowiednio „poważna” (chociaż jest wielu takich, którzy jej nie poważają, prawda?).

Ale prawo zna od tej zasady wyjątki, które jednak regułę potwierdzają, o czym wie każdy student prawa (exceptio confirmat regulam).

Np. art. 762 § 4 kpc, zgodnie z którym

prawomocne postanowienie komornika o ukaraniu grzywną podlega wykonaniu w drodze egzekucji sądowej bez zaopatrywania go klauzulą wykonalności

albo art. 7701 kpc

prawomocne postanowienie komornika w przedmiocie kosztów podlega wykonaniu po uprawomocnieniu się bez potrzeby zaopatrywania go w klauzulę wykonalności.

Ale to są orzeczenia, które pochodzą od organu państwowego – komornika. W innych przypadkach klauzula być musi i basta. Komornik bez klauzuli nawet palcem kiwnąć nie powinien.

Jednak ustawodawca uszczęśliwił nas niedawno prywatnym tytułem wykonawczym.

Chodzi mianowicie o nowe regulacje w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, a zwłaszcza obowiązujący od 1 stycznia 2012 r., art. 67k, zawarty w dość zresztą kontrowersyjnym nowym rozdziale „Zasady i tryb ustalania odszkodowania i zadośćuczynienia w przypadku zdarzeń medycznych”. Tematykę tych roszczeń zostawiam specom od spraw medycznych, mnie interesuje jedynie ust. 4 i 8 w art. 67k tejże ustawy:

4. W przypadku, o którym mowa w ust. 3, wojewódzka komisja wystawia zaświadczenie, w którym stwierdza złożenie wniosku o ustalenie zdarzenia medycznego, wysokość odszkodowania lub zadośćuczynienia oraz fakt nieprzedstawienia propozycji, o której mowa w ust. 3. Zaświadczenie stanowi tytuł wykonawczy. Przepisy działu II tytułu I części trzeciej Kodeksu postępowania cywilnego stosuje się.

8. W przypadku, o którym mowa w ust. 6, propozycja odszkodowania i zadośćuczynienia przedstawiona przez ubezpieczyciela stanowi tytuł wykonawczy. Przepisy działu II tytułu I części trzeciej Kodeksu postępowania cywilnego stosuje się.

Zaświadczenie stanowi tytuł wykonawczy. Propozycja stanowi tytuł wykonawczy. Stanowi tytuł wykonawczy. Niesamowite.

Tytuł bez klauzuli, bez udziału sądu.

Całego trybu postępowania opisywał nie będę (są już blogi, które to robią), ale generalnie chodzi o to, że te nowe przepisy regulują postępowanie przed wojewódzką komisją do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych, do której wniosek o ustalenie składa poszkodowany (np. pacjent). I dwa dokumenty „wyprodukowane” podczas tego postępowania będą tytułami wykonawczymi wymierzonymi w zakład ubezpieczeń: zaświadczenie, gdy zakład ubezpieczeń propozycji zapłaty nie złoży oraz propozycja zapłaty, gdy zostanie przyjęta.

Takie dokumenty stanowią tytuły wykonawcze, do którego stosuje się wprost przepisy działu II tytułu I części trzeciej Kodeksu postępowania cywilnego.

Samo to odesłanie do kpc prowadzi nas do działu

Tytuły egzekucyjne i klauzula wykonalności

Ale po co to odesłanie, skoro to już jest tytułem wykonawczym? Przy prawidłowej wykładni należy pominąć zatem te przepisy, które odnoszą się do tytułu wykonawczego, nadawania czy klauzuli wykonalności. Co zostanie?

Np. treść klauzuli, przejście tytułu na inną osobą (dłużnika lub wierzyciela). Niewiele.

W uzasadnieniu do projektu zmiany objawiono, że intencją ustawodawcy jest usprawnienie systemu dochodzenia roszczeń przez pacjentów, którzy zostali poszkodowani w wyniku zdarzeń medycznych.

Choćby nawet kosztem psucia prawa. Nie wiem, czy to się utrzyma. Ale już wyobrażam sobie sytuację, gdy poszkodowany godzi się na 50.000 odszkodowania. A po roku dowiaduje się, że sąsiad z łóżka obok (szpitalnego, oczywiście) dostaje 70.000 zł. I zaczyna się prawnicza kołomyja, którą Trybunał Konstytucyjny ucina stwierdzeniem: przymiot kierowania do egzekucji sądowej ma Państwo i jego Organy, a inne przepisy są niezgodne z Konstytucją.

Miało być szybciej, a będzie jak zwykle. I nadal trzeba będzie walczyć.

 

Autor zdjęcia w tym wpisie: Stuart Miles

{ 6 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Paweł Judek | blog o prawie transportowym Luty 29, 2012 o 09:20

Moim zdaniem to ewidentna pomyłka ustawodawcy i chodziło o tytuł egzekucyjny.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 29, 2012 o 10:47

@Paweł, prawdopodobnie tak, ale co z tego? Przepis jest jaki jest.

Odpowiedz

alicja Luty 29, 2012 o 13:43

ciekawe co będzie kiedy pojawi się tu potrzeba uzyskania kolejnego tytułu wykonawczego

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 29, 2012 o 14:10

@Alicja, prawda? Albo przepisania na zakład ubezpieczeń po np. połączeniu.

Odpowiedz

Katarzyna - Prawo Medyczne Luty 29, 2012 o 19:48

Ta nowelizacja ma więcej takich pięknych „kwiatków”.
Nawiązując do sytuacji sąsiadów ze szpitala, to ten pierwszy przyjmując odszkodowanie w trybie nazwijmy go „komisyjnym” jednocześnie będzie się zrzekał dalszych roszczeń związanych z „jego” zdarzeniem medycznym.
I jeszcze jedno – jeżeli szpital nie ma ubezpieczenia z tyt. zdarzeń medycznych to będziemy mieć tytuł wykonawczy uprawniający do egzekucji z majątku… szpitala.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Luty 29, 2012 o 20:07

@Katarzyna, o tym będzie jutrzejszy wpis, zapraszam 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: