Karol Sienkiewicz

radca prawny

Doradzam wierzycielom, którzy chcą podać dłużnika do sądu i odzyskać swoje pieniądze. Pomagam też w innych postępowaniach przeciwko nieuczciwym dłużnikom. [Więcej >>>]

Egzekucja z przekazu pocztowego

Niedawno jeden z czytelników bloga poruszył w komentarzu ciekawą kwestię, być może wynikającą z jego praktyki: co można zrobić gdy dłużnik, chcąc uniknąć prowadzenia egzekucji z jego rachunku bankowego, rezygnuje z usług banków, a pieniądze przyjmuje jedynie za pomocą przekazów pocztowych? Czy wierzyciel może się z tego zaspokoić? Sprawa wcale nie jest prosta.

Definicja przekazu pocztowego zawarta jest w ustawie z dnia 23 listopada 2012 r. prawo pocztowe. Zgodnie z tą definicją przekaz pocztowy to po prostu polecenie doręczenia adresatowi określonej kwoty pieniężnej przez operatora pocztowego. Przepisy kodeksu postępowania cywilnego niestety nie regulują kwestii prowadzenia egzekucji z przekazu pocztowego.

Co za tym idzie, podczas prowadzenia egzekucji z przekazu pocztowego należy stosować normy dotyczące egzekucji z innych wierzytelności. Konieczne jest jednak określenie, kto w tym przypadku jest wierzycielem, a kto dłużnikiem wierzytelności. Pomocne mogą być w tej kwestii przepisy ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Zgodnie z art. 92 tej ustawy w egzekucji z kwot będących przedmiotem przekazów pocztowych stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące egzekucji z innych wierzytelności pieniężnych. Za wierzyciela zajętej wierzytelności uważa się w tym przypadku adresata przekazu (czyli dłużnika), a za dłużnika zajętej wierzytelności – placówkę pocztową w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe, która obowiązana jest wypłacić kwotę przekazu adresatowi. Przepis ten umożliwia zrozumienie zasady, jaką należy przyjąć podczas prowadzenia egzekucji z przekazu pocztowego. Nie jest jednak możliwe powołanie się wprost na przepisy dot. postępowania egzekucyjnego w administracji podczas egzekucji na podstawie kpc. 

Skoro uznamy, że dłużnikiem zajętej wierzytelności jest placówka pocztowa, która obowiązana jest wypłacić kwotę przekazu adresatowi, to po ustaleniu która to będzie placówka (tj. placówka pocztowa właściwa dla adresu dłużnika) tam właśnie należy skierować wniosek.

We wniosku egzekucyjnym do komornika należy wnieść o wszczęcie egzekucji z wierzytelności dłużnika wobec Poczty Polskiej Spółki Akcyjnej – placówki pocztowej (tu należy wpisać dane placówki) z tytułu przekazów pocztowych. Po zamieszczeniu takiego wniosku komornik powinien, zgodnie z przepisem art. 896 § 1 pkt 2 wezwać dłużnika wierzytelności aby należnego od niego świadczenia nie uiszczał dłużnikowi, lecz złożył je komornikowi lub do depozytu sądowego.

Podobnie powinno być w przypadku innych podmiotów, które posiadają status operatora pocztowego (mimo iż tylko Poczta Polska S.A. świadczy powszechne usługi pocztowe) i są wpisane do stosownego rejestru, prowadzonego przez Prezesa UKE.

W przypadku prowadzenia egzekucji z tzw. innych wierzytelności istnieje jednak mankament, polegający na tym, że wierzytelność, która jest przedmiotem zajęcia, powinna być skonkretyzowana. Do skutecznego jej zajęcia dojdzie jedynie wtedy, gdy jest zindywidualizowana w sposób, który nie wywołuje wątpliwości, że o tę właśnie wierzytelność chodzi. Co za tym idzie, ogólne stwierdzenie, że wnosimy o zajęcie wierzytelności operatora pocztowego względem dłużnika z tytułu przekazu, w pewnych sytuacjach może okazać się zbyt mało szczegółowe. W związku z tym, konieczne byłoby wskazanie konkretnej wierzytelności, która przysługuje naszemu dłużnikowi z tytułu przekazu, co w praktyce może okazać się bardzo trudne.

Oczywiście całą ta wiedza nie przyda się to do niczego, jeżeli przekazy będą realizowane na poste restante, a taka możliwość też istnieje.

Nie praktykowałem tego rozwiązania. Jeżeli jednak masz doświadczenie i znasz negatywne stanowisko Poczty Polskiej w sprawie tych zajęć, napisz proszę jak to stanowisko brzmi.

{ 11 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Grzegorz Grudzień 10, 2013 o 14:34

Operator pocztowy stoi na stanowisku, że realizacja usługi pocztowej polegającej na realizacji przekazu pocztowego jest umową zawieraną pomiędzy operatorem pocztowym i nadawcą. Ewentualny przekaz jest adresowany na wskazanego dłużnika na podstawie umowy nadawcy z operatorem pocztowym, która nie rodzi żadnych roszczeń ze strony dłużnika względem operatora. Wskazany dłużnik nie ma podstawy prawnej do dochodzenia spełnienia tego świadczenia przez operatora pocztowego.
Jednocześnie operator informuje, że dłużnikowi nie przysługują względem operatora żadne wierzytelności, brak jest jakichkolwiek umów współpracy między nimi oraz nie posiadają informacji na temat organu, w jakim toczyłaby się sprawa o zajęte wierzytelności.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Grudzień 11, 2013 o 14:48

Przyznam, że bardzo mnie ten casus zainteresował. Nie ulega wątpliwości, że art. 92 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji brzmi: „W egzekucji z kwot będących przedmiotem krajowych przekazów pocztowych stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące egzekucji z innych wierzytelności pieniężnych. Za wierzyciela zajętej wierzytelności uważa się w tym przypadku adresata przekazu, a za dłużnika zajętej wierzytelności – placówkę pocztową w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe, która obowiązana jest wypłacić kwotę przekazu adresatowi”. Oznacza to, że ustawodawca dopuścił taki sposób egzekucji, wskazując wyraźnie, kto jest tzw. trzeciodłużnikiem – placówka pocztowa. W literaturze wskazuje się, że ten tryb egzekucji został wprowadzony, aby uniemożliwić uniknięcie egzekucji podatnikom, którzy wynagrodzenie za swe wyroby pobierali za pośrednictwem poczty. Czy w przypadku egzekucji „cywilnych” jest inaczej? Chyba nie. W tej konstrukcji, którą lansuje Poczta Polska, dochodzi do zawarcia umowy o świadczenie na rzecz osoby trzeciej (art. 393 kc). To jest umowa która polega na tym, że dłużnik (poczta) spełni określone świadczenie na rzecz osoby trzeciej (naszego sprytnego dłużnika). Umowa taka wiąże jednak wyłącznie przyrzekającego (dłużnik, poczta) i zastrzegającego (wierzyciel, przyjemca przyrzeczenia, nadawca przekazu). Ta relacja nazywa się stosunkiem pokrycia. Obowiązek dłużnika (czyli poczty) co do wydania pieniędzy realizowany jest w ramach stosunku zapłaty. Osoba trzecia (odbiorca przekazu, dłużnik) nie jest stroną umowy, ale ze stosunku waluty (relacji pomiędzy nią a nadawcą przekazu) wynika to przysporzenie. Z istoty takiej umowy wynika, że osoba trzecia (czyli nasz dłużnik) uzyskuje samodzielne, własne uprawnienia do żądania (roszczenie) od dłużnika (czyli poczta), aby spełnił na jej rzecz przyrzeczone świadczenie (czyli wydał przekaz), chyba, że co innego wynika z umowy, a wg mnie ani z regulaminu przekazów ani z przepisów co innego nie wynika. Dlatego nie podzielam stanowiska Poczty Polskiej.

Odpowiedz

Michał 32 Grudzień 12, 2013 o 15:00

Poczta Polska nie może podzielić stanowiska Pana Karola Sienkiewicza z jednego zasadniczego powodu – gospodarczego. Gdyby zajęcie wierzytelności z przekazu stało się masową praktyką Poczta Polska miałaby z tego względu tylko kłopoty. Przede wszystkim ucierpiałby wizerunek dobrej instytucji, która zaczęła pomagać w „okradaniu” biednych ludzi (już wyobrażam sobie słowne polemiki klientów poczty przy okienku lub z listonoszem: „Gdzie moja renta ty ….?”). Straty moralne załogi byłyby oczywiste. Wzmożone napięcie w placówkach pojawiłoby się nieuchronnie. Do tego Poczta musiałaby zatrudnić pracowników do obsługi zajęć. Odpowiedzi na zajęcia też kosztują (komputery, papier, tusz, pisanie,doręczanie itd.). A co w zamian? Poczucie rzetelnie spełnionego obowiązku realizacji tytułu wykonawczego i serdeczne „dziękuję” lub „co tak długo” od wierzyciela. No więc musieli podziękować za propozycję realizacji zajęć takich wierzytelności najszybciej jak się tylko dało. Przy tym prawdopodobieństwo wytoczenia powództwa przez wierzyciela za wyrządzoną szkodę jest znikome. Gdybym pracował w Poczcie, zrobiłbym tak samo – w interesie mojej firmy.

Tak to działa, nie tylko w tej branży zresztą.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Grudzień 12, 2013 o 15:19

Michał 32, zgadzam się, że prawo (podgląd prawny) to jedno, a praktyka drugie. Ale jak tylko będę to miał na tapecie to od razu pozwę Pocztę Polską 🙂

Odpowiedz

Rafał Grudzień 13, 2013 o 10:52

Ja otrzymałem identyczną informację od pewnego komornika. Świadczenie usług przez pocztę odbywa się na podstawie stosownej umowy zawieranej z nadawcą przekazu a nie adresatem (dłużnikiem). Dalej komornik wywodzi, że nadawca jest dysponentem przekazu do czasu doręczenia i może z nim zrobić wszystko (nawet odstąpić od umowy). W związku z powyższym (wywodzi dalej komornik) adresatowi (dłużnikowi) nie przysługuje żadne roszczenie lub prawo majątkowe, które można byłoby zająć…

Odpowiedz

Paweł Grudzień 16, 2013 o 22:42

Również uważam, że w w/w sytuacji poczta odpowiedziałaby, że dłużnikowi nie przysługują od niej żadne wierzytelności i nie wiążą jej z nim żadne umowy cywilnoprawne. Inaczej mogłoby być gdyby udało się ustalić faktycznego nadawcę przekazu pieniężnego i za pośrednictwem komornika doręczyć mu zajęcie wierzytelności, konstruując pismo w sposób zobowiązujący pocztę do przekazania komornikowi wysyłanych do dłużnika kwot. Oczywiście w normalnych warunkach nie jest to możliwe ze względu na ograniczenia czasowe bo nawet gdyby trzeciodłużnika udało się ustalić, to zanim komornik dostarczyłby pismo, obowiązek nadawcy zostałby spełniony i wierzytelność przestałaby istnieć. Zajęcie przez komornika wszystkich wierzytelności jakie przychodzą do dłużnika drogą pocztową uważam za nieskuteczne z uwagi na nie dostarczenie trzeciodłużnikowi zajęcia. A to z tą chwilą powstaje w/w obowiązek do przekazywania zajętej kwoty na konto organu egzekucyjnego.

Odpowiedz

poprawniej.pl Grudzień 4, 2014 o 12:25

Rzeczywiście ciekawy problem i rzeczowo fajnie wyjaśniony!

Odpowiedz

Zorrooox Sierpień 16, 2015 o 22:13

Panie Karolu napisał Pan, iż pozwałby Pan Pocztę Polską S.A. Jednak przez pozwaniem Poczty Polskiej S.A. (rozumiem że nie chodzi tutaj o konkretna placówkę do której skierowaliśmy zajęcie wierzytelności) wierzyciel może jeszcze w myśl art. 902 k.p.c. w związku z 887 k.p.c. wykonywać wszelkie prawa i roszczenia dłużnika. Oznacza to, że komornik na żądanie wierzyciela wyda mu stosowne zaświadczenie. Pytanie brzmi jednak czy zaświadczenie ma być wydane wobec Poczty Polskiej S.A. czy np.: wobec Naczelnika Urzędu Pocztowego w Chorzowie?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Sierpień 17, 2015 o 10:38

Zorrooox, IMHO powinna to być placówka.

Odpowiedz

TL Sierpień 18, 2015 o 01:50

Przykładowo więc jeśli chodzi o tego typu zaświadczenie organ egzekucyjny powinien napisać „Poczta Polska S.A.-Urząd Pocztowy w Chorzowie” dobrze myślę?
W dalszej kolejności pozywać jednak będziemy „Poczta Polska S.A.” bez wskazywania konkretnej placówki tak?

Odpowiedz

Robert Czerwiec 27, 2017 o 09:19

Ja mam jeszcze ciekawszy przypadek niż egzekucja z przekazu pocztowego.
Sytuacja wygląda tak. Wierzyciel prowadzi egzekucję z tytułu nakazu zapłaty. Dokonał różnych zajęć. Następnie dłużnik uzyskał tytuł wykonawczy z tytułu wzajemnej wierzytelności, która powstała po tytule wykonawczym wierzyciela. W związku z powyższym wierzyciel wykonuje następujący manewr, skoro jego dłużnik ma wobec niego prawo wynikające z wierzytelności wobec niego, w związku z tym dokonuje zajęcia tego prawa. Komornik oczywiście wykonuje zajęcie. Następnie dłużnik wszczyna egzekucję z tytułu wykonawczego wobec swojego wierzyciela, ten zaś wytacza powództwo przeciwegzekucyjne. Moim zdaniem taka sytuacja to kuriozum, gdyż wierzyciel traktuje swojego dłużnika tak jak osobę trzecią. Czy to jest zgodne z prawem. Nadmieniam, że dotychczas komornik nigdy nie miał zaskarżenia takiej czynności. Jak spotkaliście Państwo się z taką praktyką to proszę o kontakt co o tym sądzicie. Moim zdaniem taka praktyka jest bezprawna, gdyż wierzytelność można zając u trzeciodłużnika, a nie u strony postępowania

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: