Ugoda sądowa – skutki wezwania w trybie art. 216 kpc

Pisałem ostatnio, że sąd nakazał mi podjęcie rozmów ugodowych. Jesteś ciekaw, jak to się skończyło?

Zanim zdradzę finał, to dodam, że przeciwko temu samemu dłużnikowi wytoczyliśmy dwie sprawy – jedna to faktura obejmująca sprzedaż w styczniu, zaś druga w lutym 2015 r. Obie sprawy zawiłe, ale w naszej ocenie do wygrania. Otwarta było tylko kwestia czasu.

Powód, nasz klient, gotów był zawrzeć ugodę, ale zależało mu jeszcze na jednej rzeczy – utrzymaniu relacji biznesowych.

Czyli zadanie do wykonania było dość karkołomne: zawrzeć ugodę korzystną dla obu stron i nadal współpracować. Ale czy nie o to właśnie chodzi w ugodach?

Rozmowy ugodowe nie były łatwe, ale krok po kroku udało się wyjaśnić wszystkie żale i wykazać pozwanemu, że racja jest jednak po nasze stronie. Zrobiliśmy oczywiście ustępstwa, ale wyłącznie w zakresie odsetek, które przypadały po dniu zawarcia ugody. Należność główna, odsetki do dnia zawarcia ugody oraz koszty procesu zobowiązał się pokryć dłużnik.

To mało, bo jeszcze została zawarta umowa handlowa.

Czyli pełen sukces.

Jak tylko zawiadomiłem sąd, że chcemy zawrzeć ugodę sądową, to od razu wyznaczono posiedzenie w tej drugiej sprawie i jednego dnia zawarliśmy dwie ugody.  

Oczywiście, z punktu widzenia procesowego ugoda stanowić będzie tytuł egzekucyjny. Ale mam nadzieję, że nie będzie to konieczne.

Sprawdza się przysłowie – zgoda buduje, niezgoda rujnuje. A sąd umorzył postępowania na podstawie art. 355 kpc.

umorzenie

{ 5 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Andrzej Marzec 31, 2016 o 16:13

Sąd zwrócił całą opłatę sądową?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Marzec 31, 2016 o 20:08

Andrzej, przy ugodzie sąd zwraca 1/2 opłaty od pozwu.

Odpowiedz

Sandra Kwiecień 4, 2016 o 20:09

Panie mecenasie, muszę przyznać że świetny jest Pana blog. Bardzo przydatny. Ale mam prośbę – mógłby Pan wrzucić jakiś post o niby banalnej tematyce ale jednocześnie nie tak jednoznacznej- o wnioskach o sprostowanie omyłki pisarskiej- np w klauzuli wykonalności. Co sąd to obyczaj. Jaką technikę najlepiej przyjąć przy pisaniu wniosku żeby nie wymieniać zbyt wielu korespondencji z sądem. Ja spotkałam się osobiście z kilkoma wersjami postępowania- piszemy wniosek o sprostowanie dołączając odpis np.nakazu zapłaty z klauzulą wykonalności z omyłką pisarską- 1. albo sąd wyda postanowienie i tyle, i znowu po uprawomocnieniu się postanowienia o sprostowaniu muszę pisać o nadanie klauzuli na to postanowienie i zwrot tytułu wykonawczego – tego z omyłką pisarską żeby komornik miał komplet, 2. albo o wydanie tytułu wykonawczego po sprostowaniu,3. albo sąd prostuje nakaz i wysyła już skorygowany- bez postanowienia(co jest jeszcze bardziej dziwne) 4.albo zgodnie z art.350 kpc powinien uczynić wzmiankę też na wniosek strony „także na udzielonych im wypisach”- czego w życiu nie widziałam i nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić…i tu mam dylemat co zrobić żeby poszło to zwinnie,sprawnie i żeby sąd się za bardzo śmiał i też nie doktoryzował nad w sumie błahym problemem, ale istotnym w postępowaniu egzekucyjnym…mówię tu o omyłkach pisarskich typu błędny NIP wierzyciela lub Pesel dłużnika…(przez przypadek w sądzie przeklejony z jakiegoś innego wzoru )co dla komornika jest kluczowe we wszczęciu postępowania…jakby Pan miał chęć zgłębić temat …jakie Pan z praktyki zawodowej ma doświadczenia i sugestie…czasem jeden nakaz ma omyłkę pisarską w treści nakazu a potem też w jego klauzuli i tak sobie możemy bez końca pisać-prostować…i tracić czas:)z góry dziękuję i pozdrawiam

Odpowiedz

Maciej Kwiecień 5, 2016 o 10:43

Jest napisane, że połowę opłaty sądowej.

Ja z dłużnikiem jednak bym nie podpisywał kolejnej umowy, przynajmniej nie na dłużej niż kilka miesięcy, o ile się da. Bo skoro nie płacił wcześniej, to płacić później też nie będzie, nawet pomimo wyroku sądu. Oczywiście generalizuję, ale było wiele takich przypadków.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Kwiecień 5, 2016 o 15:31

Maciej, ale dzięki ugodzie sądowej masz tytuł. Jak nie zapłaci to do komornika. Tak jak wyrok.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: