Karol Sienkiewicz

radca prawny

Doradzam wierzycielom, którzy chcą podać dłużnika do sądu i odzyskać swoje pieniądze. Pomagam też w innych postępowaniach przeciwko nieuczciwym dłużnikom. [Więcej >>>]

Trybunał Konstytucyjny orzekł: wierzyciele są chronieni za słabo

Nie tak dawno wspominałem o zabezpieczeniu roszczeń. Przepisy prawa zawierają ciekawe i przydatne rozwiązania chroniące wierzyciela, często zresztą sami wierzyciele nie mają o tym pojęcia.

I właśnie wczoraj, 25 października 2016 r. ważny głos w sprawie uprawnień wierzyciela w postępowaniu zabezpieczającym zabrał Trybunał Konstytucyjny (sprawa SK 71/13). Sam wyrok zacytuję za chwilę, najpierw wyjaśnię, o co chodziło Trybunałowi.

Otóż jednym ze sposób zabezpieczenia roszczeń (ja też go stosuję razem z innymi sposobami) jest hipoteka przymusowa. Na bardzo wczesnym etapie postępowania, a nawet przed jego wszczęciem, można obciążyć nieruchomość dłużnika w taki sposób, że w przypadku późniejszej egzekucji wierzyciel będzie uprzywilejowany. Nawet, jeżeli dłużnik nieruchomość sprzeda. Naprawdę dobre rozwiązanie.

Ale taka „tymczasowa” sytuacja nie może trwać w nieskończoność. Dlatego ustawodawca w art. 7541 § 1 postanowił:

Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej albo jeżeli sąd inaczej nie postanowi, zabezpieczenie udzielone według przepisów niniejszego tytułu upada po upływie miesiąca od uprawomocnienia się orzeczenia uwzględniającego roszczenie, które podlegało zabezpieczeniu.

Wyobraź sobie zatem taką sytuację. Pozywasz swojego dłużnika i uzyskujesz nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym (tańszy i dużo lepszy, to ponad połowa moich nakazów). Taki nakaz stanowi podstawę do wpisu hipoteki przymusowej. Wpisujesz do KW taką hipotekę i spokojnie prowadzisz proces. Po dwóch latach go wygrywasz, ale jesteś spokojny – hipoteka zabezpiecza Twoją wierzytelność.

Ale to nie działa aż tak idealnie. Otóż zgodnie z zacytowanym przepisem kpc hipoteka upadnie już miesiąc po zakończeniu sprawy. Upadnie i tyle. Nawet jak rozpoczniesz egzekucję z tej nieruchomości. I to właśnie zakwestionował Trybunał.

Uznał on bowiem, że zabezpieczenie w takiej sytuacji nie ma sensu. Nie może być bowiem tak, że wierzyciel nie może „utrzymać” zabezpieczenia i dobrego miejsca na hipotece, nawet jeżeli działa bardzo sprawnie i od razu po prawomocnym wyroku wszczyna egzekucję.

Dlatego Trybunał w punkcie pierwszym sentencji orzekł:

Art. 7541 § 1 ustawy z 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (j.t. Dz.U.2014.101, ze zm.) w zakresie, w jakim odnosi się do zabezpieczenia przez obciążenie nieruchomości obowiązanego hipoteką przymusową: (…)

b) jest niezgodny z art. 64 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 oraz art. 45 ust. 1 Konstytucji.

I niestety odroczył o 18 miesięcy wejście tego wyroku w życie. A kiedy wejdzie w życie? To zależy, kiedy zostanie opublikowany.

Czy to oznacza, że nie warto wpisywać hipotek? Mimo wszystko warto. Ale zawsze warto też myśleć o innych sposobach zabezpieczenia.

Cieszę się z tego wyroku. To pierwszy od długiego czasu poważny głos w obronie wierzycieli. 

20160925_111855-01

{ 6 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Marek Październik 26, 2016 o 10:13

Zdjecie z lidzbarka warmińskiego?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Październik 26, 2016 o 10:20

Z Lidzbarka 🙂

Odpowiedz

Wojtek Październik 29, 2016 o 08:03

rzeczywiście dobre rozwiązanie, rozumiem że to jest dodatkowe zabezpieczenie, przecież notariusz przy sprzedaży powinien wszystko sprawdzić

Odpowiedz

mrfoto88 Listopad 2, 2016 o 15:28

Mnie osobiście boli już głowa od orzeczeń Trybunału.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Listopad 2, 2016 o 15:30

mrfoto88, dlaczego?

Odpowiedz

Jakub Grudzień 25, 2016 o 15:51

to czy teraz sąd nada klauzulę wykonalności na orzeczenie o zabezpieczeniu alimentów które nie było egzekwowane z zabezpieczenia,( a zabezpieczenie upadło ) a roszczenie się nie przedawniło. ???

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: