Karol Sienkiewicz

radca prawny

Doradzam wierzycielom, którzy chcą podać dłużnika do sądu i odzyskać swoje pieniądze. Pomagam też w innych postępowaniach przeciwko nieuczciwym dłużnikom. [Więcej >>>]

Od wczoraj jeszcze trudniej o odpowiedzialność wspólnika spółki jawnej

Nie lubię spółek jawnych jako dłużników. Wynika to być może z tego, że ponad 12 lat temu Sąd Najwyższy podjął w mojej sprawie niekorzystną uchwałę dotyczącą odpowiedzialności małżonków wspólników spółek jawnych (III CZP 21/05, uchwała z 12 maja 2005 r.). Ostatecznie klient odzyskał wszystkie pieniądze, ale od tamtej pory zawsze pozywałem spółkę i wszystkich wspólników.

Jednak czasami tak się zdarza, że wierzyciele pozywają tylko spółkę albo spółkę i aktualnych wspólników. A w razie bezskutecznej egzekucji szukają odpowiedzialności wśród byłych wspólników. Byłych, czyli takich, którzy mieli co prawda ten status w chwili powstania zobowiązania (np. zakupu towaru, za który nie zapłacono), ale utracili go (np. sprzedali swój udział) przed wszczęciem sprawy w sądzie o zapłatę.

Bardzo duże możliwości w tym zakresie dawał art. 778 (1) kpc:

Tytułowi egzekucyjnemu wydanemu przeciwko spółce jawnej (…) sąd nadaje klauzulę wykonalności przeciwko wspólnikowi ponoszącemu odpowiedzialność bez ograniczenia całym swoim majątkiem za zobowiązania spółki, jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, jak również wtedy, gdy jest oczywiste, że egzekucja ta będzie bezskuteczna.

W takiej sprawie klauzulowej przeciwko byłemu wspólnikowi Sąd bada tylko do kiedy istniał związek ze spółką. Jeżeli ustał przed wytoczeniem powództwa, wniosek oddalał. A jeżeli już po wszczęciu sprawy, to klauzulę nadawał.

I taka właśnie sytuacja doprowadziła do skargi konstytucyjnej. Pełnomocnik skarżącej zarzucał (skądinąd słusznie), że były wspólnik, który nie został pozwany, nie ma żadnych możliwości obrony przed roszczeniem. I Trybunał Konstytucyjny wczoraj pogląd ten podzielił. W sprawie SK 31/15 orzekł:

Art. 778(1) ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 2016 r. poz. 1822, ze zm.) w zakresie, w jakim dopuszcza nadanie przez sąd tytułowi egzekucyjnemu, wydanemu przeciwko spółce jawnej, klauzuli wykonalności przeciwko byłemu wspólnikowi tej spółki, niebędącemu już wspólnikiem w chwili wszczęcia postępowania w sprawie, w której wydany został tytuł egzekucyjny przeciwko spółce jawnej, jest niezgodny z art. 45 ust. 1 i art. 77 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Ciekawe, że Sejm był za oddaleniem wniosku, a Prokurator Generalny zgadzał się z zarzutami…

Co z tego wynika? Że będzie trudniej. Żeby mieć większą pewność, że odzyskasz pieniądze od spółki jawnej musisz pozwać także jej byłych wspólników.

Nie podoba mi się to orzeczenie. Będzie stanowiło pretekst do unikania odpowiedzialności w spółkach jawnych. Uważam tak dlatego, że bardzo łatwo zbyć członkostwo w takich spółkach, nie jest potrzebna żadna szczególna forma, wystarczy kartka papieru. I okaże się zaraz, że data takiego zbycia może być dowolna…

Dlatego ze spółkami jawnymi nie ma się co ceregielić i trzeba jak najszybciej pozywać spółkę i wszystkich wspólników. A w dużych transakcjach uzyskiwać oświadczenia co do tego, kto jest i był wspólnikiem. A jak nie dochowasz staranności, to może się okazać, że pozostanie tylko modlitwa…

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Lech | forum o wekslach Październik 6, 2017 o 12:09

Albo po prosty nie wdawać się w dywagacje na temat aktualnego, jak i przyszłego stanu prawnego, i po prostu we wszystkich sprawach, gdzie spółka mogłaby być dłużnikiem, stosować poręczenia jej wspólników.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Październik 6, 2017 o 13:23

Lech, a najlepiej jeszcze z wekslem. Też tak uważam, ale to komplikuje obrót.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: