Każdy, kto czyta ten blog albo ze mną współpracuje wie, że jestem wielkim zwolennikiem zabezpieczenia roszczeń. Dlatego tak ucieszyła mnie zmiana w kpc, która wprowadziła wyrok jako tytuł zabezpieczenia. Nie chodzi oczywiście o każdy wyrok, ale pewien ich szczególny rodzaj.

Zabezpieczenie roszczeń

Czasami może aż do przesady, ale staram się znaleźć podstawy do uzyskania zabezpieczenia roszczenia naszych klientów. Najlepiej jeszcze przed wszczęciem postępowania. A jak się nie da to wraz z pozwem lub później. Korzyści z zabezpieczenia są tak duże, że aż nie mogę się nadziwić, że cały czas zabezpieczenie nie jest popularne. Ale nie będę się powtarzał – pisałem o tym m.in. tutaj >> i tutaj >>

Jaki dokument do zabezpieczenia

Zabezpieczenie następuje na podstawie postanowienia sądu o udzieleniu zabezpieczenia. Ale może też być ono automatycznym skutkiem wydania innego orzeczenia. Z taką sytuacją mamy do czynienia w przypadku nakazów zapłaty wydawanych w postępowaniu nakazowym.

Kwestię tę reguluje art. 492 § 1 i 2 kpc. Zgodnie z nim nakaz zapłaty wydany w postępowaniu nakazowym (czyli nie w upominawczym) już z chwilą wydania stanowi tytuł zabezpieczenia. Tytuł taki jest wykonalny bez nadawania mu przez sąd klauzuli wykonalności!

To oczywiście ogromna zaleta nakazów wydawanych w postępowaniu nakazowym (tylko nakazy z weksla są lepsze). Mając taki nakaz zapłaty możecie złożyć do komornika wniosek o zabezpieczenie i on zajmie konto dłużnika (ale pieniądze trafią na konto Ministra Finansów, a nie Twoje), ruchomości czy nawet hipotekę. A jak już sprawę prawomocnie wygrasz, to będziesz miał z czego zaspokoić swoje roszczenie. Śpisz spokojnie, bo masz już dłużnika na celowniku.

Wyrok jako tytuł zabezpieczenia

Obowiązująca od 7 listopada nowelizacja kpc rozszerzyła listę orzeczeń, które automatycznie stają się tytułami zabezpieczenia. Na liście tej pojawiła się bowiem nowa pozycja:

Wyrok sądu pierwszej instancji zasądzający świadczenie w pieniądzu wydany w postępowaniu gospodarczym.

Pamiętajmy zatem, że chodzi o niemal każdy wyrok w prawie gospodarczej: zwykły, zaoczny czy częściowy. Oczywiście musi to być wyrok zasądzający pieniądze (lub rzeczy zamienne, ale z tym się jeszcze nie spotkałem).

W kpc reguluje to nowy art. 458 (13), który odsyła do wspomnianego art. 492 § 1 i 2 kpc.

Wyrok jako tytuł zabezpieczenia po sprawie nakazowej

Wnikliwy czytelnik powie jednak, że czasami wyrok sądu I instancji nie zasądza żadnej kwoty. Z taką sytuację mamy do czynienia wówczas, gdy wyrok utrzymuje w mocy nakaz zapłaty wydany w postępowaniu nakazowym. Wówczas wyrok ten także będzie tytułem zabezpieczenia, mimo tego, że w jego treści nie będzie podana żadna kwota. Ale spotkałem się już z poglądem odmiennym.

Rozwiązanie to nie jest jakąś ekstra nowością. Pamiętamy przecież, że podobny przepis istniał w „dawnym” postępowaniu gospodarczym. Ale to nie ma większego znaczenia – zabezpieczenie zawsze cieszy.

A jeżeli interesuje Cię nowe postępowanie gospodarcze, zajrzyj tutaj >>

Nowelizacja przepisów kpc wprowadziła długo oczekiwaną nowość – odsetki od kosztów procesu. Od tej pory opóźnienie w zapłacie zasądzonych kosztów nie będzie już bezkarne. Błąd ten został w końcu naprawiony. Ale nie w każdym postępowaniu wystąpią te odsetki. 

Obowiązująca od 7 listopada 2019 r. nowelizacja kpc zmieniła naprawdę sporo przepisów. Jedną z całkowitych nowości (ja przynajmniej nie pamiętam takich regulacji) jest wprowadzenie możliwości żądania odsetek od kosztów procesu. O innych nowościach już pisałem>>.

Koszty płaciliśmy bez odsetek

Mimo tego, że wierzyciel poniósł konkretne koszty (zwłaszcza uregulował opłatę od pozwu) i uzyskał prawo żądania ich zwrotu od dłużnika, to ich zapłata następowała w wysokości nominalnej. A przecież były to kwoty sięgające dziesiątek tysięcy złotych (a jeżeli były opinie biegłych to na nawet więcej). Była to zatem wierzytelność pieniężna. Jednak uprawniony mógł domagać się jedynie ich zwrotu w nominalnej wysokości bez możliwości żądania od nich odsetek. Ale koniec z tą ulgą!

Dlaczego odsetki od kosztów procesu

Uzasadnienie dla tej nowelizacji jest tyleż proste co trafne:

Odsetki od przyznanego zwrotu kosztów procesu powinny, analogicznie jak odsetki od zasądzonego świadczenia, zmotywować strony do skwapliwego wykonywania wyroku. 

Trudno to nawet jakoś skomentować – racja to i basta. Więcej w uzasadnieniu – od strony 147.

Nowe przepisy w kpc

Kwestie odsetek od kosztów procesu regulują nowe § 1(1) oraz  §1 (2) dodane do art. 98 kpc. Brzmią one tak:

paragraf 1(1) Od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu należą się odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty. Jeżeli orzeczenie to jest prawomocne z chwilą wydania, odsetki należą się za czas po upływie tygodnia od dnia jego ogłoszenia do dnia zapłaty, a jeżeli orzeczenie takie podlega doręczeniu z urzędu – za czas po upływie tygodnia od dnia jego doręczenia zobowiązanemu do dnia zapłaty.

Co to oznacza? Otóż:

  1. wysokość odsetek będzie równa tzw. odsetkom cywilnym za opóźnienie (art. 481 kc), a nie odsetkom w transakcjach handlowych (nawet w sprawach gospodarczych);
  2. odsetki będą przyznawane automatycznie, bez potrzeby składania wniosku w tej sprawie (a jak sąd zapomni, to trzeba wnieść o uzupełnienie);
  3. żeby dać dłużnikowi chwilę czasu na złapanie oddechu, odsetki będą wymagalne nie od razu, ale od dnia uprawomocnienia się np. wyroku albo po upływie tygodnia (jeżeli np. to wyrok drugiej instancji).

Odsetki możliwe od dnia wydatków

Bardzo ciekawy jest tez drugi z tych nowych przepisów:

paragraf 1(2) W szczególnie uzasadnionym przypadku, na wniosek strony, która w toku procesu poniosła szczególnie wysoki wydatek podlegający zwrotowi, sąd może przyznać jej odsetki przewidziane w § 1(1) od kwoty równej temu wydatkowi za czas od dnia jego poniesienia przez stronę do dnia zapłaty.

Z trafnego uzasadnienia:

(…) Ponosząc w toku postępowania wydatek, np. na koszty przeprowadzenia dowodu (z reguły najczęściej na wynagrodzenie za opinię biegłego), strona zamraża środki finansowe na czas od poniesienia tego wydatku do jego zwrotu przez stronę przeciwną. Jeżeli wydatek taki w okolicznościach danej sprawy jest szczególnie wysoki, strona powinna mieć możliwość rekompensaty za okres niekorzystania ze swoich środków.

Ta regulacja obejmuje więc kwestie dotyczące sytuacji wyjątkowych, w których strona w toku sprawy poniosła wysokie wydatki. Dotyczy to zwłaszcza wspomnianych już opinii biegłych. Jeżeli to są kwoty wysokie (a często są) to ich poniesienie będzie zrekompensowane właśnie odsetkami. Ale tutaj nie będzie już działania z urzędu ponieważ potrzebny jest wniosek strony. Pamiętajcie o tym!

Oczywiście zaraz pojawią się pytania, a ile to jest „szczególnie wysoki wydatek”? Nie ma żadnej reguły, sąd będzie to oceniał indywidualnie. Dla jednych 2000 zł to masa pieniędzy, dla innych 50.000 zł nie ma znaczenia. Praktyka pokaże, od jakiej kwoty sąd zasądzi odsetki od kosztów procesu.

Dla kogo te odsetki od kosztów procesu

Odsetki należą się stronie, bo ona otrzymuje zwrot kosztów „poniesionych”. Ale jeżeli strona umówi się z prawnikiem, że część jego wynagrodzenia stanowią wyegzekwowane koszty zastępstwa? Wówczas nie będzie przeszkód, by odsetki te przypadły właśnie prawnikowi 🙂

W postępowaniu egzekucyjnym po staremu

Niestety, ta korzystna dla wierzycieli reguła nie ma charakteru powszechnego. Okazuje się bowiem, że nie będzie obowiązywała w postępowaniu egzekucyjnym. Kwestię tę jednoznacznie wyjaśnia nowe brzmienie art. 770 paragraf 1 kpc:

Dłużnik zwraca wierzycielowi koszty niezbędne do celowego przeprowadzenia egzekucji. Koszty te ściąga się wraz z egzekwowanym świadczeniem. Przepisów art. 98 § 1(1) i 1(2) nie stosuje się.

 

Obowiązująca od kilku tygodni nowelizacja procedury cywilnej wprowadziła też szereg zmian w innych ustawach. Nowością w ustawie o kosztach jest np. opłata od wniosku o uzasadnienie wyroku czy postanowienia.

Uzasadnienie wyroku jest bardzo ważne. W większości spraw wniosek o sporządzenie uzasadnienia składamy niemal automatycznie. I tak robią prawie wszyscy prawnicy. To dzięki niemu dowiadujemy się, dlaczego sprawę wygraliśmy albo dlaczego sąd nie podzielił naszego stanowiska. Bez uzasadnienia trudno wnieść apelację, dlatego wniosek taki nazywa się też „zapowiedzią apelacji”.

Uzasadnienie jako warunek apelacji

Zanim napiszę o opłacie jedna ważna informacja – wniosek o uzasadnienie jest warunkiem koniecznym apelacji. Bez uzasadnienia nie ma apelacji, pamiętajcie o tym koledzy mecenasi. Wynika to z nowego brzmienia art. 369 kpc.

Przez szereg lat uzasadnienie nic nie kosztowało (ale nie zawsze tak było). W ten sposób realizowane było prawo do sądu, bo opłata za rozpoznanie sprawy została już przecież wniesiona na początku procesu (kiedyś to się nazywało „wpis”). Ale okazuje się, że to nie było dobre rozwiązanie.

Opłata od wniosku o uzasadnienie – uzasadnienie

Autorzy projektu wielkiej nowelizacji kpc ustalili jednak, że spada ilość spraw, w których wnoszono środek zaskarżenia po uzyskaniu uzasadnienia. I tak w 2005 r. zaskarżenie zostało wniesione w 55,1% spraw, gdzie był uzas, rok później nieco tylko ponad 50%, ale

„w roku 2015 spadł do poziomu ogółem 27,93% (w sprawach cywilnych 29,29%, w sprawach gospodarczych 21,74%). To oznacza, że w ponad 70% spraw, w których sędzia napisał uzasadnienie wyroku, nie wniesiono apelacji. Może to świadczyć, że po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia strona dała się przekonać i odstąpiła od skarżenia wyroku – jednak z procesowego punktu widzenia w tych 70% spraw praca włożona w sporządzenie uzasadnienia została zmarnowana”.

Tutaj link do uzasadnienia – od strony 199

No cóż, jeżeli wyjaśnienie stronie sprawy w taki sposób, że ją zrozumiała, to marnowanie czasu, to coś chyba tu nie gra…

Nowy przepis w ustawie o kosztach sądowych w sprawach cywilnych

W konsekwencji nowelizacja wprowadziła nową regulację w ustawie o kosztach cywilnych – art. 25b. Brzmi on tak:

  1. Opłatę stałą w kwocie 100 złotych pobiera się od wniosku o doręczenie orzeczenia albo zarządzenia z uzasadnieniem zgłoszonego w terminie tygodnia od dnia ogłoszenia albo doręczenia tego orzeczenia albo zarządzenia.

  2. W przypadku wniesienia środka zaskarżenia opłatę uiszczoną od wniosku o doręczenie orzeczenia albo zarządzenia z uzasadnieniem zalicza się na poczet opłaty od środka zaskarżenia. Ewentualna nadwyżka nie podlega zwrotowi.

Co z tego wynika:

  1. opłacie podlega każde orzeczenie wydane w sprawie, jeżeli może być uzasadnione. Oznacza to, że zapłacić trzeba za wyjaśnienie motywów nie tylko wyroku, ale także tzw. postanowień wpadkowych czy formalnych;
  2. opłata jest stała, zatem jeżeli jej nie będzie, wniosek podlega zwrotowi (jeżeli wnosił go radca prawny lub adwokat); na szczęście w ciągu tygodnia można tę opłatę uzupełnić;
  3. jeżeli ostatecznie zdecydujesz się na apelację, to opłatę o apelacji pomniejszasz o 100 zł. W sumie więc uzasadnienie będzie jakby bezpłatne; ale jeżeli zapomnisz o tej zasadzie i wniesiesz pełną opłatę, to sąd nie odda Ci różnicy.

Przykład:

Planujesz wnieść apelację w sprawie, gdzie wartość zaskarżenia wyniesie 28.000 zł. Opłata od apelacji to 5% tej kwoty, czyli 1.400 zł. Żeby wnieść apelację, musisz najpierw złożyć wniosek o uzasadnienie i wpłacić 100 zł. Jeżeli uzasadnienie nie będzie przekonujące, możesz się odwołać płacąc 1.300 zł. Ale jeżeli wraz z apelacją wpłacisz 1.400 zł to „stówa” zostaje na koncie Ministra Sprawiedliwości.

Opłata od wniosku o uzasadnienie – termin wejścia w życie

Wspomniany art. 25b ustawy o kosztach wszedł w życie już 21 sierpnia 2019 r., podobnie jak część innych przepisów, o których już pisałem. Dlatego sądy wzywają o opłaty albo zwracają wnioski o uzasadnienie wnoszone przez prawników. Co prawda wcale nie jest takie oczywiste, że opłata 100 zł należy się też od wniosków w „starych” sprawach, ale sądy stosują od razu nowe przepisy. A przynajmniej sądy w Toruniu.

Pamiętaj zatem, żeby wnieść opłatę od wniosku o uzasadnienie. A jeżeli interesują Cię inne przepisy dotyczące postępowania, zapraszam na bloga Wojtka Jelińskiego.

Ochłonęliśmy już nieco po wejściu w życie wielkiej nowelizacji kpc i zaczynamy składać pozwy w nowym postępowaniu gospodarczym (akurat dla mnie to jest powrót do przeszłości). Zauważamy też błędy, jakie popełniają sądy wysyłając wezwania niezgodne z nowymi przepisami, w tym związane ze stosowaniem formularzy. Ale skutek nowelizacji jest oczywisty: likwidacja formularzy sądowych. 

Stosowanie formularzy miało swoich zwolenników i przeciwników. Osobiście należę do zwolenników ale umiarkowanych. Z całą pewnością formularze są konieczne w sprawach przed KRS czy w księgach wieczystych, ale w sprawach procesowych nie jest wcale takie oczywiste. Pisałem już zresztą kiedyś o formularzach także w tym blogu.

Kiedy formularze były obowiązkowe

Tymczasem z uwagi na zakres naszej działalności i rodzaj klientów w niektórych sprawach musieliśmy zawsze stosować formularze, o czym stanowił art. 187 (1) kp:

Jeżeli powód będący usługodawcą lub sprzedawcą dochodzi roszczeń wynikających z umów o: 1) świadczenie usług pocztowych i telekomunikacyjnych, 2) przewóz osób i bagażu w komunikacji masowej, 3) dostarczanie energii elektrycznej, gazu i oleju opałowego, 4) dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków, 5) wywóz nieczystości, 6) dostarczanie energii cieplnej – jest obowiązany wnieść pozew na urzędowym formularzu.

No właśnie, „stanowił” czyli czas przeszły. Przepis ten został bowiem uchylony wielką nowelizacją procedury, która weszła w życie dnia 7 listopada roku pamiętnego.

Także w postępowaniu uproszczonym

Co więcej, z tym dniem „drastycznie” zmieniony został także przepis art. 505 (2) kpc, który nakazywał stosowanie formularzy w postępowaniu uproszczonym (czyli roszczenia z umów do 20.000 zł). Jego nowe brzmienie nie ma obecnie żadnego związku z dawną treścią, więc nie będę go nawet cytował.

Likwidacja formularzy sądowych

Skutkiem nowelizacji jest zatem całkowite wyeliminowanie formularzy w postępowaniu procesowym: nie będzie już żadnych pozwów (P), odpowiedzi na pozew (OP) czy wniosków dowodowych (WD). Koniec i kropka. Od teraz trzeba pisać “normalne” pozwy i wnioski dowodowe.

Ale jeżeli ktoś zakochał się w formularzach, to nadal może je stosować.

Oczywiście, nadal będą stosowane formularze w postępowaniu rejestrowym oraz wieczystoksięgowym. Ale w procesie nastąpiła likwidacja formularzy sądowych, takie uziemienie jak nie przymierzając Queen Mary w Long Island.

A jeżeli interesują Cię tematy związane z nowelizacją zapraszam na blog Wojtka Jelińskiego. 

Czasami słyszę teorie, że drugie czy trzecie lub jeszcze kolejne zawezwanie do próby ugodowej nie przerywa biegu terminu przedawnienia. Takie stanowcze teorie głoszą nawet poważni prawnicy. Co o tym sądzi z kolei Sąd Najwyższy? O odpowiedź na to pytanie poprosiłem Oliwię Radlak, moją aplikantkę, redaktorkę serwisu Konstytucja Biznesu.

Sąd Najwyższy wielokrotnie zajmował się już sprawami dotyczącymi możliwości przerwania biegu terminu przedawnienia przez drugie i kolejne zawezwanie do próby ugodowej. Praktyka w tym zakresie od lat jest utrwalona, a w ostatnim orzeczeniu Sąd Najwyższy ją potwierdził.

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2019 r. IV CKS 77/18

Sprawa dotyczyła powództwa o zasądzenie określonej kwoty. Powódka w przeszłości trzykrotnie wszczynała postępowanie pojednawcze składając do sądu wniosek o zawezwanie do próby ugodowej, dążąc w ten sposób do zaspokojenia swojego roszczenia. Sąd Okręgowy jednakże oddalił powództwo uzasadniając orzeczenie bezskutecznością drugiego oraz trzeciego zawezwania do próby ugodowej, co ostatecznie skutkowało przedawnieniem roszczenia powódki.

Sprawa ostatecznie trafiła do Sądu Najwyższego, który potwierdził ugruntowaną w orzecznictwie zasadę, że każde zawezwanie przerywa bieg terminu przedawnienia. Wyjątkowo tylko drugie i kolejne zawezwanie sąd może uznać za bezskuteczne. Chodzi o sytuacje, gdy zawezwania te nie spełniają przesłanki art. 123 § 1 Kodeksu cywilnego, tj. nie zostały powzięte bezpośrednio w celu dochodzenia roszczeń. Trzeba bowiem pamiętać o celu jaki przyświeca tej instytucji, mianowicie polubownego zakończenia sprawy. Zawezwanie nie służy do wydłużania w nieskończoność terminu przedawnienia roszczenia.

Decyzja będzie należała do sądu

Oznacza to, że za każdym razem sąd – działając z urzędu lub na zarzut pozwanego – będzie badał, co jest celem wniosku o zawezwanie. Czy chodzi rzeczywiście o dochodzenie roszczeń czy tylko o nękanie dłużnika?

Jak zatem postępuje nasza kancelaria? Otóż w wielu sprawach zdarza się przerywać bieg terminu przedawnienia po raz drugi czy trzeci. Tak jest np. w sytuacji, gdy przeciwko dłużnikowi prowadzone jest inne postępowanie, mogące wpłynąć na sprawę główną. Chodzi np. o sprawę karną czy orzeczenie zakazu działalności prezesa zarządu. Takie spraw trwają czasami latami, a przedawnienie biegnie. Dlatego przerywamy jego bieg, ale wyjaśniamy, dlaczego jeszcze nie wystąpiliśmy do sądu z roszczeniem. I mimo zarzutów o przedawnieniu, ani razu nie mieliśmy z tym problemu.

Oliwia Radlak

Warto przypomnieć, że zawezwaniem do próby ugodowej zajmowałem się już kilka razy:

Czy zawezwanie do próby ugodowej ma sens?

Czasami tak, czasami nie. Ale temu zagadnieniu został poświęciłem osobny wpis na tym blogu. Możesz go przeczytać pod tym linkiem: Czy zawezwanie do próby ugodowej ma sens?

Nowelizacja procedury cywilnej już 7 listopada 2019 r. – UWAGA na zmiany w składaniu wniosków o zawezwanie do próby ugodowej.

Nowa właściwość miejscowa sądu, nowe zasady obciążania kosztami, nowe (wyższe!) opłaty – to niektóre ze zmian, które czekają wnioskodawców. Więcej na ten temat również przeczytasz na tym blogu we wpisie Wniosek o zawezwanie do próby ugodowej. Będzie drożej.

1 2 3 109 Strona 1 z 109

Zapraszam do subskrypcji bloga


Administratorem danych osobowych jest Sienkiewicz i Zamroch Radcowie prawni sp.p. (ul. Warszawska 4/3, 87-100 Toruń).

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem radcowie@radcowie.biz.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.