Obowiązująca od 16 maja 2020 r. tzw. Tarcza antykryzysowa 3.0 wprowadza szczególne rozwiązania mające chronić dłużników przed zbytnią odpowiedzialnością. Cel jest być może i słuszny, ale nikt chyba nie pomyślał o interesie wierzyciela. A przecież on również zasługuje na sprawiedliwe traktowanie. Na skutek zmian w kpc licytacja z nieruchomości będzie bardzo utrudniona, a czasami wręcz niemożliwa. Tarcza antykryzysowa a licytacja nieruchomości to nowe regulacje, które na szczęście nie są tak złe jak może się wydawać. Nowe przepisy wejdą w życie już 30 maja 2020 r.

Nowelizacja wprowadza nowy przepis do kpc – art. 952(1). Zawiera on 5 paragrafów, z których jeden będzie miał zastosowanie tylko w czasie epidemii. Pozostałe będziemy stosować na co dzień. Przyjrzyjmy się zatem tym regulacjom.

Licytacja na wniosek wierzyciela

Pierwszy paragraf wydaje się dość neutralny – otóż zgodnie z nim

Termin licytacji lokalu mieszkalnego lub nieruchomości gruntowej zabudowanej budynkiem mieszkalnym, które służą zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych dłużnika, wyznacza się na wniosek wierzyciela.

Licytacja mieszkania lub domu wymaga zatem wniosku wierzyciela. O samym wniosku za chwilę, przyjrzyjmy się jednak temu kryterium „zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych dłużnika” oraz trybowi wyznaczenia terminu.

Już na pierwszy rzut oka widać, że nie będzie to dotyczyło dłużników-przedsiębiorców, którzy nie są osobami fizycznymi. Spółki nie mają bowiem potrzeb mieszkaniowych. Ale potrzeby te mają na pewno dłużnicy prowadzący działalność gospodarczą na podstawie wpisu do CEIDG. W każdym przypadku, gdy dłużnikiem będzie osoba fizyczna o termin musi wnieść wierzyciel. W pozostałych przypadkach stosujemy regułę dotychczasową, czyli termin licytacji wyznaczy komornik z urzędu.

Natomiast pojęcie „zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych” oznacza miejsce, gdzie dłużnik (ale uwaga – już nie inna osoba, np. członek jego rodziny) mieszka. Nie będzie to więc drugie czy jeszcze kolejne mieszkanie dłużnika, ale tylko to jedno, w którym mieszka, przebywa na co dzień. Czy to łatwo ustalić? Zapewne w większości przypadków tak, ale co w sytuacji, gdy dłużnik ma więcej mieszkań? I przebywa w nich okresowo? Przecież chociażby orzecznictwo NSA potwierdza, że można swoje potrzeby mieszkaniowe zaspakajać okresowo czy w różnych miejscach. To duża wada nowego rozwiązania.

5% Kiedy wierzyciel może złożyć wniosek o egzekucję

Wydawałoby się, że to nic prostszego – po zajęciu nieruchomości, jej opisie i oszacowaniu złożyć wniosek o licytację. Otóż nie, istotną barierę przewiduje paragraf drugi:

Wierzyciel jest uprawniony do złożenia wniosku, o którym mowa w § 1, jeżeli wysokość egzekwowanej należności głównej stanowi co najmniej równowartość jednej dwudziestej części sumy oszacowania.

A zatem o tym, czy można złożyć taki wniosek decydować będzie wartość nieruchomości ustalona w operacie szacunkowym. Jeżeli więc nieruchomość warta jest powiedzmy 1.000.000 zł  – ładny, spory dom w dobrej lokalizacji – to dług (bez odsetek i kosztów) musi wynosić przynajmniej 1/20 tej wartości, czyli 50.000 zł. A zatem długi o niższej wartości – ale to nie znaczy, że w ogóle niskiej – nie będą zaspakajane w ten sposób.

I od razu sugestia dla wierzycieli – zanim złożycie wniosek o opis i oszacowanie upewnijcie się, że należność główna przekracza wartość 5% nieruchomości. Jeżeli się okaże, że nie przekracza, to może być szkoda pieniędzy na biegłego i wycenę (co też może kosztować ładne kilkaset złotych).

Dlatego podnosi się już w mediach, że to skłoni to dłużników do lekceważenia niskich roszczeń (co nie jest jednak oczywiste).

Razem łatwiej, czyli wielu wierzycieli

Jeżeli jednak dłużnik ma kilku wierzycieli i prowadzą oni egzekucję z nieruchomości (oczywiście tej, w której dłużnik mieszka, bo tylko o takiej mowa), to mogą połączyć swoje siły. Stanowi o tym paragraf 3:

Jeżeli egzekucję z nieruchomości prowadzi kilku wierzycieli, termin licytacji nieruchomości, o której mowa w § 1, wyznacza się również w przypadku, gdy wnioski w tym przedmiocie złożyli wierzyciele, których łączna wysokość egzekwowanych należności głównych stanowi co najmniej równowartość jednej dwudziestej części sumy oszacowania.

Wierzyciele powinni zatem współpracować: ustalić zasadność złożenia wniosku i potem zgodnie je złożyć. Czy tak będzie w rzeczywistości? Wątpię… Ale jestem optymistą i wierzę, że współpraca się opłaca.

Tarcza antykryzysowa a licytacja nieruchomości – ważne wyjątki

Każdy niemal przepis ma swoje wyjątki, nie inaczej jest i ty razem. Otóż zgodnie z § 4

Przepisów § 2 i 3 nie stosuje się, jeżeli należność przysługuje Skarbowi Państwa, wynika z wyroku wydanego w postępowaniu karnym lub mimo niespełnienia warunków przewidzianych w tych przepisach zgodę na wyznaczenie terminu licytacji wyraził dłużnik, do którego nieruchomość należy, albo sąd. Sąd wyraża zgodę na wyznaczenie terminu licytacji na wniosek wierzyciela, jeżeli przemawia za tym wysokość i charakter dochodzonej należności lub brak możliwości zaspokojenia wierzyciela z innych składników majątku dłużnika. Na postanowienie sądu oddalające wniosek wierzyciela przysługuje zażalenie.

Uprzywilejowanie (czyli możliwość złożenia wniosku o licytację bez względu na wartość nieruchomości) dotyczy zatem:

  1. Skarbu Państwa, który ściąga swoje wierzytelności;
  2. egzekucji należności zasądzonej w sprawie karnej (o egzekucji wyroku karnego pisałem np. tutaj >>)
  3. sytuacji, gdy dłużnik wyraził zgodę na licytację; teoretycznie taka sytuacja możne mieć miejsce, np. jeżeli dłużnik ma pewność, że nieruchomość i tak nie zostanie sprzedana; praktycznie nie sądzę….
  4. sytuacja, gdy zgodę na licytację wyrazi sąd – to bardzo ważne, bo sąd może wyrazić zgodę, także wówczas, gdy dłużnik nie ma innego majątku z którego wierzyciel może się zaspokoić. Wierzyciel musi zatem wykazać, że egzekucja z innego majątku była bezskuteczna, co nie powinno być szczególnie trudne. Dlatego uważam, że wcale aż tak źle nie będzie z tymi licytacjami, co najwyżej będzie trzeba staranniej prowadzić postępowanie, ale akurat dla nas to żadna nowość.

I w sumie z powodu tego ostatniego wyjątku zgadzam się z tym poglądem:

W konsekwencji wprowadzone przez art. 952(1) k.p.c. ograniczenia w egzekucji z nieruchomości mogą okazać się iluzoryczne, przyczyniając się jedynie do przedłużenia postępowania i zmuszając wierzycieli do uzyskiwania stosownej zgody sądu przed przystąpieniem do licytacji nieruchomości.

Ochrona w czasie epidemii

Ostatni paragraf nowego artykułu dotyczy już tylko stanu epidemii. Otóż zgodnie z nim

Licytacji lokalu mieszkalnego lub nieruchomości gruntowej zabudowanej budynkiem mieszkalnym, które służą zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych dłużnika, nie przeprowadza się w czasie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii oraz 90 dni po jego zakończeniu.

Niezależnie zatem od tego, czy wierzyciel może złożyć wniosek bo jego roszczenie przewyższa wartość nieruchomości albo sąd karny zasądził mu to w wyroku, to w najbliższych miesiącach licytacja i tak się nie odbędzie.

Tarcza antykryzysowa a licytacja nieruchomości – wejście w życie

Uwaga – przepis ten wejdzie w życie 30 maja 2020 r., zatem za kilka dni. Będzie on dotyczył także postępowań egzekucyjnych już wszczętych, jeżeli wniosek o pierwszą licytację nie został złożony! Jeżeli nie chcesz zatem, by egzekucja została wstrzymana – a planujesz za jakiś czas licytować nieruchomość dłużnika – masz jeszcze czas na złożenie wniosku.

Uzasadnienie ustawy

Na koniec kilka zdań z uzasadnienia. Cel słuszny, walka z lichwą czy szykanowaniem, nie mam do tego zastrzeżeń. Tarcza antykryzysowa a licytacja nieruchomości to problem ważny społecznie.. Ale czy nie można było tego jakoś inaczej załatwić? Bo przykład wskazuje na 1% wartości a nie 5%. Rozmiar zadłużenia ma jednak znaczenie.

Powyższe rozwiązania stanowią odpowiedź na wielokrotnie stwierdzane w praktyce sytuacje, w których złożenie przez wierzyciela wniosku o przeprowadzenie egzekucji z nieruchomości służyło li tylko szykanowaniu dłużnika. W praktyce egzekucyjnej do nagminnych należą przypadki, w których egzekucja z nieruchomości dłużnika (wartej kilkaset tysięcy złotych) była kierowana w celu egzekucji kwot o bagatelnej wartości (rzędu co najwyżej kilku tysięcy złotych). Możliwość stosowania środków egzekucyjnych skierowanych do nieruchomości służących zaspokojeniu celów mieszkaniowych dłużnika przy egzekucji niewielkich kwot stoi w oczywistej sprzeczności z podstawowymi założeniami ochrony dłużnika przed egzekucją naruszającą jego godność osobistą.

***

Zdjęcie tytułowe wykonałem kilka dni temu podczas wypadu z Piotrem Zamrochem, moim wspólnikiem, na Halę Izerską. To fundamenty domu, który stał tam gdzieś do lat 50tych. Służył zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych ale przyszło wojsko ludowe i kazało się wyprowadzić…

***

Niniejszy wpis jest elementem kampanii informacyjnej dla pracodawców i przedsiębiorców prowadzonej przez Kancelarię Sienkiewicz i Zamroch Radcowie prawni sp.p. w ramach wsparcia w czasie epidemii. Jeżeli interesują Cię inne praktyczne zagadnienia, mogące mieć znaczenie w tym okresie, to zapraszam na pozostałe blogi naszych prawników:

  • Piotra Zamrocha Przesył energii– porady m.in. o możliwościach działania przedsiębiorstw przesyłowych w stanie epidemii.
  • Iwo Fisza Zagospodarowanie przestrzenne – informacje o tym, jak działają organy administracji w czasie epidemii
  • Agaty Kicińskiej Prawo dla pracodawcy– praktyczne wskazówki jak poruszać się po przepisach Tarczy antykryzysowej.
  • Oliwi Radlak Konstytucja biznesu– wskazówki dla spółek dotyczące funkcjonowania w czasie epidemii.
  • Wojciecha Jelińskiego Pozew z faktury– porady dla przedsiębiorców, którzy muszą podać dłużnika do sądu.
  • Edyty Stark Zakończenie działalności – porady dla przedsiębiorców poszukujących ochrony w przepisach prawa upadłościowego.

Tarcza Finansowa to obecnie hit, kluczowy program pomocowy, realizowany przez  Polski Fundusz Rozwoju jako część rządowej Tarczy Antykryzysowej. Może z niego skorzystać nawet 400.000 przedsiębiorstw!  Jej celem jest m.in. odblokowanie zatorów płatniczych. Polega ona na przekazaniu przedsiębiorcy subwencji (częściowo zwrotnej). Jednak czy z przelanych na rachunek bankowy środków będą mogli skorzystać wierzyciele, sami przecież często w trudnej sytuacji? Okazuje się, że tarcza finansowa a postępowanie egzekucyjne to problem, którego wystąpienie przewidział ustawodawca.

Tarcza finansowa PFR

O samej Tarczy finansowej napisane już bardzo wiele, osobiście doradzałem przy składaniu wielu wniosków, środki zostały już przelane. W zasadzie nie ma o czym pisać. Jednak kilka dni temu jeden z wierzycieli podesłał mi link do „popularnego portalu społecznościowego” w którym jego dłużnik chwiali się otrzymaniem subwencji z PFR. I zapytał mnie, czy to poprawi jego, wierzyciela, sytuację?

Zanim odpowiem na to pytanie wyjaśnię króciutko, czym jest Tarcza finansowa w rozumieniu prawnym.  Otóż to po prostu program rządowy, część rządowej Tarczy antykryzysowej, jej trzon stanowi ustawa z 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2, czyli tzw. Tarcza antykryzysowa 2.0. Właśnie ona tworzy ramy prawne dla różnorakiego wsparcia przedsiębiorców. Ale wprowadza też cały szereg różnych zmian w innych ustawach, w tym w interesującej nas ustawie z 2019 r. o systemie instytucji rozwoju (która chwilę wcześniej została zmieniona na podstawie tzw. Tarczy 1.0).

Program PFR

Ustawa o systemie instytucji rozwoju reguluje trzy istotne kwestie: zasady funkcjonowania systemu instytucji rozwoju, rolę Polskiego Funduszu Rozwoju S.A. w tym systemie oraz warunki finansowania przedsiębiorców przez PFR.

Fundusz ma szereg kompetencji, zadania może mu także powierzać Rząd. I zgodnie właśnie z nowymi przepisami dodanymi Tarczą 1.0 Rada Ministrów, w związku ze skutkami COVID-19, może powierzyć Polskiemu Funduszowi Rozwoju realizację rządowego programu udzielania przedsiębiorcom wsparcia finansowego (w tym bezzwrotnego). I to jest właśnie sedno Tarczy finansowej.

Wnioski ruszyły, na dzień pisania tego tekstu miliardy złotych zostały przekazane na rachunki bankowe przedsiębiorców. Rachunek ten nie może być jednak przypadkowy – chodzi o to konto, które jest zgłoszone do Urzędu Skarbowego na podstawie odpowiednich przepisów. Powiedzmy zatem, że jest to podstawowy rachunek danego przedsiębiorcy.

Co jednak dzieje się, jeżeli taki rachunek jest zajęty w toku prowadzonego postępowania egzekucyjnego?

Zajęcie rachunku bankowego

Egzekucja z rachunku bankowego to efektywny i szybki sposób egzekucji. Co więcej, można go realizować w czasie epidemii. Liczba zajmowanych rocznie rachunków przekracza już chyba 10.000.000. A popularność zajęcia wynika z działania systemu Ognivo, który zapewnia sprawną wymianę informacji między m.in. bankami i komornikami. O systemie Ognivo już piałem wiele lat temu>>. Mówiąc w skrócie: to w zasadzie działa.

Tarcza finansowa a postępowanie egzekucyjne

Ale niestety, nie zawsze. Okazuje się, że środki z subwencji są chronione w sposób szczególny. Otóż reguluje to art. 21a ust. 2a (ten właśnie ustęp 2a został dodany na podstawie Tarczy 2.0) wspomnianej wyżej ustawy systemie instytucji rozwoju.

Jego treść jest warta przytoczenia:

2a.Środki pochodzące z udzielonego przedsiębiorcom wsparcia finansowego, o którym mowa w ust. 1, nie podlegają egzekucji sądowej ani administracyjnej, chyba że egzekwowana wierzytelność powstała w związku z naruszeniem zasad, na których udzielono danemu przedsiębiorcy takiego wsparcia. Środki te, w razie ich przekazania na rachunek bankowy, rachunek oszczędnościowy, rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy oraz rachunek terminowych lokat oszczędnościowych, są wolne od zajęcia na podstawie sądowego lub administracyjnego tytułu wykonawczego.

Przepis ten nie jest niestety sformułowany jasno, chociaż w sposób oczywisty posługuje się sformułowaniami z art. 54 prawa bankowego. Różnica polega jednak na tym, że prawo bankowe mówi o kwocie wolnej, a ta ustawa o źródle pochodzenia. Różnica jest zasadnicza.

Tarcza finansowa a postępowanie egzekucyjne okiem komornika

O opinię poprosiłem komornika Krzysztofa Ścibicha z Bydgoszczy, z którym współpracuję na tym terenie.

Brzmienie tego przepisu jest niefortunne i zapewne spowoduje wiele problemów praktycznych. Jak długo bowiem środki pozostają wole od zajęcia? Problem ten obrazuje taki przykład: na rachunku dłużnika było 100.000 zł. Z tytułu tarczy wpłynęła subwencja w wysokości 100.000 zł. Dłużnik w ramach normalnej działalności wydał 50.000 zł. Wówczas dochodzi do zajęcia rachunku w toku postępowania egzekucyjnego, jest na nim 150.000 zł. Ale czy owe wydane 50.000 zł pochodziło z Tarczy czy innych środków? Czy w tych 150.000 zł aż 100.000 zł jest wolne od zajęcia czy tylko 50.000 zł? Na te pytania odpowie praktyka banków, zapewne w najbliższych tygodniach.

Zgadzam się z tą opinią. Nie wiadomo, jak długo środki które się „mieszają” są tymi pochodzącymi z pomocy. Kiedy bank ma poinformować komornika i przelać pieniądze? A na koniec pewnie jakiś sąd się tym zajmie.

Ale na szczęście nie wszystko stracone. Środki przelewane przez przedsiębiorcę na inne rachunki będą już podlegały zajęciu na zasadach ogólnych. Co więcej, warto śledzić historię rachunków dłużników żeby ustalić, czy otrzymali subwencję, a jeżeli tak to na co ją wydali. Może okaże się, że środki te otrzymali tylko niektórzy wierzyciele? Bo przecież tarcza nie chroni przed działaniem art. 302 kk.

Oczywiście moja ocena tarczy jest pozytywna. Nie oznacza to jednak, że nie należy zadawać niewygodnych pytań. Bo jeżeli celem Tarczy finansowej jest m.in. likwidacja zatorów płatniczych, to przecież przynajmniej część środków powinna trafić do wierzycieli. Także tych, którzy już prowadzą egzekucję. Albo tych, którzy dopiero o tym myślą.

Temat ten dzisiaj tylko zasygnalizuję, żeby wierzyciele mogli się powoli przygotować. Otóż w najbliższym czasie tarcza antykryzysowa odblokuje bieg terminów procesowych. Chodzi o tarczę tym razem 3.0, która jeszcze nie została uchwalona ostatecznie, ale warto temat już zasygnalizować.

EDIT: W ostatnią sobotę, 16 maja 2020 r., weszła w życie ustawa zwana Tarczą antykryzysową 3.0., która uchyliła rt. 15 zzs. W związku z tym po siedmiu dniach, czyli w niedzielę 24 maja 2020 r., swój bieg rozpoczną terminy, dotychczas zawieszone. Bądźcie uważni!

Zawieszenie biegu terminów

O tym, że terminy sądowe przestały biec wiedzą chyba wszyscy, nie tylko prawnicy. A wszystko za sprawą art. 15zzs specustawy covidowej. Pisałem o tym w tym wpisie>> Sądy są teraz jakby „uśpione”. Co prawda działają w sprawach pilnych, ale praktyczny wymiar tej działalności jest znikomy. Co jeszcze pogłębione jest przez to, że w zasadzie nie doręcza się pism. Stanęły także postępowania egzekucyjne.

Tarcza antykryzysowa odblokuje bieg terminów

Tymczasem następuję powolne odmrożenie gospodarki (o czym wiedzą rodzice mający dzieci w wieku przedszkolnym), więc i funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości powinno wracać do normy (z naciskiem na słowo „powinno”). Dlatego uchwalona 30 kwietnia ustawa, zwana Tarczą 3.0 uchyla wspomniany art. 15zzs specustawy (proces legislacyjny jeszcze trwa).

Co ciekawe – dodane mają być art. od 15zzs(1) do 15zzs(5), też ciekawe, ale głównie dla prawników.

Terminy zaczną swój bieg, ale nie od razu

Co w praktyce oznaczać będzie, że art. 15zzs zostanie uchylony? Otóż oznacza to, że terminy rozpoczną swój bieg. Jeżeli więc termin był zawieszony, to ulegnie odwieszeniu, a jeżeli w ogóle się nie rozpoczął, to zacznie biec.

Ale takie podejście może spowodować negatywne skutki prawne. Np. termin na apelację – zawieszony w przedostatnim dniu – może upłynąć już następnego dnia po wejściu w życie nowelizacji. Dlatego ustawodawca przewidział swoisty bufor czasowy:

Terminy w postępowaniach, o których mowa w art. 15zzs specustawy których bieg nie rozpoczął lub których bieg uległ zawieszeniu na podstawie art. 15zzs tej ustawy, rozpoczynają bieg lub biegną dalej po upływie 7 dni od dnia wejścia w życie ustawy.

Zatem tak naprawdę macie dodatkowe 7 dni na czynność. Pamiętajcie proszę o tym, bo jak zapomnicie o czynności to pozostanie tylko przywrócenie terminu. Zawsze to jakieś ryzyko.

***

Zdjęcie tytułowe zrobiłem kilka lat temu w Sztokholmie podczas rodzinnej wycieczki z Piotrem Zamrochem. Mam nadzieję, że niedługo będzie można już podróżować.

***

Niniejszy wpis jest elementem kampanii informacyjnej dla pracodawców i przedsiębiorców prowadzonej przez Kancelarię Sienkiewicz i Zamroch Radcowie prawni sp.p. w ramach wsparcia w czasie epidemii. Jeżeli interesują Cię inne praktyczne zagadnienia, mogące mieć znaczenie w tym okresie, to zapraszam na pozostałe blogi naszych prawników:

  • Piotra Zamrocha Przesył energii – porady m.in. o możliwościach działania przedsiębiorstw przesyłowych w stanie epidemii.
  • Iwo Fisza Zagospodarowanie przestrzenne – informacje o tym, jak działają organy administracji w czasie epidemii
  • Agaty Kicińskiej Prawo dla pracodawcy – praktyczne wskazówki jak poruszać się po przepisach Tarczy antykryzysowej.
  • Oliwi Radlak Konstytucja biznesu – wskazówki dla spółek dotyczące funkcjonowania w czasie epidemii.
  • Wojciecha Jelińskiego Pozew z faktury – porady dla przedsiębiorców, którzy muszą podać dłużnika do sądu.
  • Edyty Stark Zakończenie działalności – porady dla przedsiębiorców poszukujących ochrony w przepisach prawa upadłościowego.

Kwestia, czy udzielenie zabezpieczenia jest sprawą pilną budzi pewne wątpliwości. Pod mim postem na portalu LinkedIn pojawiły się różne głosy, zarówno za jak i przeciw. Dla mnie szczególne znaczenie mają rozwiązania stosowane w praktyce, a one pokazują, że sądy takie wnioski rozpoznają. Tarcza 2.0 wniosek o zabezpieczenie? Tak, ale to tylko połowa sukcesu.

Wniosek o zabezpieczenie to sprawa pilna – lista spraw pilnych

Piałem już o tym, że wniosek o udzielenie zabezpieczenia może być potraktowany jako sprawa pilna. Nie jest on co prawda na liście spraw pilnych (i nie znalazł się tam po ostatniej nowelizacji wynikającej z Tarczy 2.0) ale wg mnie objęty był tym przepisem

prawami pilnymi, o których mowa w ust. 3, są sprawy, w przypadku których ustawa określa termin ich rozpatrzenia przez sąd oraz sprawy wniosków o wstrzymanie wykonania aktu lub czynności.

Szczegóły w tym wpisie >>

Czy wniosek o zabezpieczenie to sprawa pilna wg Tarczy 2.0?

Obowiązująca od soboty 17 kwietnia Ustawa z 16 kwietnia o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2, pieszczotliwie zwana Tarczą 2.0, ma jednak rozwiązanie dedykowane postępowaniom zabezpieczającym. Otóż wg art. 92 tej ustawy

W okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 wniosek o udzielenie lub zmianę zabezpieczenia w sprawach rozpoznawanych według przepisów ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego Dz.U. z 2019 r. poz. 1460, z późn. zm.), sąd rozpoznaje w składzie jednego sędziego. Wniosek podlega rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym, o ile na podstawie całokształtu okoliczności sprawy sąd nie uzna za konieczne rozpoznania wniosku na rozprawie. Nie wyłącza to wydania postanowienia przez referendarza sądowego w sprawach, w których ustawa to dopuszcza.

To bardzo ważne rozwiązanie. Z kilku powodów:

  1. Przepis ten oznacza, że wnioski o zabezpieczenie mają być rozpatrywane normalnie, bez żadnych zawieszeń czy wstrzymywania z mocy prawa.
  2. Żeby było sprawnie ustawodawca wskazał, że wnioski rozpoznaje się w składzie jednoosobowym. Zatem przede wszystkim wnioski na etapie postępowania apelacyjnego nie wymagają pełnego składu trzech sędziów.
  3. Gdyby wnioski miały czekać na zakończenie epidemii, przepis nie byłby potrzebny.

Z tego powodu wg mnie nadal działa ten przepis art. 737 kpc:

Wniosek o udzielenie zabezpieczenia podlega rozpoznaniu bezzwłocznie, nie później jednak niż w terminie tygodnia od dnia jego wpływu do sądu, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej. Jeżeli ustawa przewiduje rozpoznanie wniosku na rozprawie, należy ją wyznaczyć tak, aby rozprawa mogła odbyć się w terminie miesięcznym od dnia wpływu wniosku.

Wniosek o zabezpieczenie to sprawa pilna także dla sądów

Podzwoniłem trochę po sądach i popytałem – większość z nich (3 z 4, do których zadzwoniłem) traktuje wnioski o udzielenie zabezpieczenia jako sprawy pilne i sędziowie je rozpoznają. Ba, robią to zdalnie! Niezależnie zatem od tego, czy będziemy drapać się w głowę i myśleć co chciał powiedzieć ustawodawca – część sądów traktuje wnioski jako sprawy pilne. Doskonała informacja! Ale problem leży gdzie indziej.

Otóż problem polega na tym, że postanowienia nie są doręczane. Sędziowie wydają postanowienia, ale sekretariaty ich nie wysyłają. I tu nieocenione są uwagi niedocenianych Pań z Sekretariatów: trzeba napisać wytłuszczoną czcionką wniosek o zarządzenie doręczenia takiego postanowienia. I wówczas część sędziów takie doręczenie rzeczywiście zarządza.

Można? Można 🙂

________________________________________________________________________________________________________

Niniejszy wpis jest elementem kampanii informacyjnej dla pracodawców i przedsiębiorców prowadzonej przez Kancelarię Sienkiewicz i Zamroch Radcowie prawni sp.p. w ramach wsparcia w czasie epidemii. Jeżeli interesują Cię inne praktyczne zagadnienia, mogące mieć znaczenie w tym okresie zapraszam na pozostałe blogi:

  • Oliwii Radlak Konstytucja biznesu – wskazówki dla spółek dotyczące funkcjonowania w czasie epidemii.
  • Wojciecha Jelińskiego Pozew z faktury – porady dla przedsiębiorców, którzy muszą podać dłużnika do sądu.
  • Edyty Stark Zakończenie działalności – porady dla przedsiębiorców poszukujących ochrony w przepisach prawa upadłościowego.
  • Agaty KicińskiejPrawo dla pracodawcy – praktyczne informacje o stosowaniu Tarcz antykryzysowych. 

Kilka dni temu rozmawiałem ze znajomą, która wynajmuje kilka mieszkań. Rozmowa dotyczyła oczywiście sytuacji, kryzysu, biznesu – wiadomo. Zapytałem ją też o to, jak sobie radzi z lokatorami? Płacą czynsze czy nie? Odpowiedziała mi tak, że zainspirowała mnie do tego wpisu – Ja się nie przejmuję, ja mam najem okazjonalny i akt notarialny, zatem najwyżej wyprowadzę najemców z mieszkania. Otóż nic bardziej mylnego. Koronawirus a najem okazjonalny to bardzo aktualny temat.

Co to jest najem okazjonalny?

Nie będę się o tym rozpisywał, ale w skrócie chodzi o umowę najmu lokalu mieszkalnego, ale taką szczególną. Otóż cała filozofia polega na tym, że lokator (czyli najemca) dostarcza specjalne oświadczenie innej osoby o lokalu zastępczym, w którym najemca będzie mógł zamieszkać jak wygaśnie umowa najmu. Kluczowe jest to, że do takiej umowy dołącza się

oświadczenie najemcy w formie aktu notarialnego, w którym najemca poddał się egzekucji i zobowiązał się do opróżnienia i wydania lokalu używanego na podstawie umowy najmu okazjonalnego lokalu w odpowiednim terminie

Rygor egzekucji

Poddanie się egzekucji to nic innego niż rygor egzekucji z aktu notarialnego wynikający z art. 777 kpc. I w tym najmie chodzi o to, że jak najemca nie opuści lokal, to właściciel występuje do sądu o nadanie aktowi notarialnemu klauzuli wykonalności. I teoretycznie sąd powinien ją nadać w terminie 3 dni.

Załóżmy, że sąd nada klauzulę dość szybko. Nie jest to oczywiste, chociaż wg mnie sprawy klauzulowe podpadają pod podjęcie spraw pilnych wg specustawy. I załóżmy, że sekretariat Sądu ją doręczy. I tu pojawi się problem.

Koronawirus a najem okazjonalny – eksmisja wg specustawy

Problem polega na tym, że wg tzw. specustawy z 2 marca 2020 r., art. 15 zzu:

W okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 nie wykonuje się tytułów wykonawczych nakazujących opróżnienie lokalu mieszkalnego.

Co to oznacza? Otóż oznacza to, że do czasu odwołania epidemii nie będzie można skierować do komornika wniosku o eksmisję najemcy. I dotyczy to także tych tytułów wykonawczych, które oparte są o akty notarialne.

Moja znajoma zmartwiła się, jak to usłyszała. Ale takie jest prawo. No i lepiej negocjować niż wojować 🙂 Doradziłem jej raczej wzmocnienie zabezpieczeń – i wczoraj to przerobiliśmy !

Tytułowe zdjęcie wykonałem latem w Parku Narodowym Joshua Tree. Nie ma nic wspólnego z koronawirusem!

1 2 3 113 Strona 1 z 113