Monthly Archives

październik 2012

Decyzje Ministerstwa Sprawiedliwości przyjmuję zawsze ze zrozumieniem, choćbym nie ze wszystkimi się zgadzał. Ale to w końcu „mój minister”. Dlatego zdziwiła mnie dzisiejsza informacja od komornika, który prowadził mi wiele egzekucji: Ministerstwo Sprawiedliwości nadal nie przywróciło elektronicznego dostępu do ksiąg wieczystych, co dawało możliwość ustalenia nieruchomości dłużników po ich numerach PESEL czy REGON. O takiej możliwości pisałem tutaj. Chodzi o to, że niedawno zakończył się (we wrześniu jeszcze działał) pilotażowy program dostępu do aplikacji Podsystemu Dostępu do Centralnej Bazy Danych Ksiąg Wieczystych. I nic nie wiadomo, by program taki miał być

Niedawno zdradziłem się z pewnymi sympatiami do naszych zachodnich sąsiadów. I ówczesna wizyta w Berlinie zaowocowała zaproszeniem do współpracy z Wydziałem Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Berlinie. Chodziło mianowicie o pewien wkład merytoryczny w XV Międzynarodowe Targi Nieruchomości Inwestycyjnych, jakie odbyły się w Monachium w dniach 8-10 października 2012 r. Na tej imprezie nasz kraj reprezentuje właśnie Wydział Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP w Berlinie. W ramach tej współpracy „popełniłem” małą broszurkę o ograniczeniach w nabywaniu nieruchomości w Polsce (tematem nieruchomości zajmuję się od 15 już

Nie mogłem o tym nie napisać. Gazeta Wyborcza z piątku, 12 października 2012 r., na pierwszej stronie zdjęcie komornika sądowego z oczyma przewiązanymi taśmą np. do oznaczania zajętych rzeczy.  Zdjęcie chyba zbędne, za dosłowne, ale nie o to mi chodzi. W środku wywiad z tym komornikiem, Arturem Zielińskim, urzędującym w Inowrocławiu, pt. Komornik śpi spokojnie. Od razu napiszę, że to dobry komornik, korzystałem nie raz i nigdy nie byłem zawiedziony. Ale nie chodzi o reklamę komornika, tylko o to, co mówił dziennikarz przeprowadzający wywiad. O pytania, jakie zadawał. Nie mogę

Nie mam żadnych wątpliwości, że większe przedsiębiorstwo może więcej. Tak jest z fabrykami, tak jest również z kancelariami prawniczymi. Rozmiar ma jednak jakieś znaczenie. Okazuje się jednak, że firma może być zbyt duża. Nie, nie chodzi mi o to, że „zbyt duża by upaść”, ale zbyt duża, by normalnie funkcjonować. Tak właśnie stało się z największymi kancelariami komorniczymi w Polsce, o czym informuje właśnie Rzeczpospolita. Cały problem wziął się z tego, że wprowadzono skądinąd słuszną ideę wyboru komornika. Jeżeli chcesz przeprowadzić egzekucję w Gdańsku, ale mieszkasz w Krakowie, to wcale

1 2 Strona 2 z 2