10 rzeczy, które musisz wiedzieć o windykacji w Anglii

Otrzymuję od Was dużo pytań w stylu „czy zajmuje się Pan egzekucją w Anglii?”. Oczywiście samą egzekucją się nie zajmuję, nie mam uprawnień do reprezentowania klientów w Anglii (chociaż mógłbym je uzyskać). Jednak mimo to pomagamy wierzycielom, którzy są zdeterminowani, by wszcząć egzekucję na Wyspach. Warto jednak, byś wiedział o 10 rzeczach, które takiej egzekucji dotyczą.

1. Dokumenty. Zebranie niezbędnej dokumentacji to podstawa. Aby wszcząć egzekucję na terenie Anglii potrzebujesz przede wszystkim tytułu wykonawczego. Ale to nie wszystko. O tym, co należy uzyskać na potrzeby prowadzenia egzekucji w Wielkiej Brytanii już pisałem. Wiesz więc, że najlepiej uzyskać jest ETE, a gdy nie można uzyskać ETE – potrzebne jest odpowiednie zaświadczenie. Do skierowania egzekucji na terenie Anglii będą Ci potrzebne również tłumaczenia przysięgłe wszystkich dokumentów.

2. Adres do doręczeń. Aby móc prowadzić egzekucję w Anglii musisz podać swój adres do doręczeń na terenie Wielkiej Brytanii. Jeżeli więc tam nie mieszkasz, warto poszukać pomocy wśród angielskich kancelarii. I z tym wiąże się kolejny punkt…

3. Reprezentacja. Przede wszystkim, musisz rozważyć, czy chcesz skorzystać z usług zagranicznej kancelarii. Pewnym ograniczeniem mogą być koszty takich usług (od ₤400 do nawet ₤1000). Poza tym większość z nich pobiera premię od sukcesu. Plusem jest to, że Twoją sprawą zajmą się wykwalifikowani prawnicy, którzy znają prawo angielskie, więc nie musisz obawiać się o prawidłowość przebiegu egzekucji. No i kwestię adresu do doręczeń masz już z głowy.

4. Opłaty. Pamiętaj, że niezależnie od wynagrodzenia kancelarii musisz liczyć się z innymi kosztami. Prowadzenie egzekucji w Anglii podlega bowiem opłacie sądowej, która jest zależna od wysokości egzekwowanego roszczenia. Niezbędne jest również uiszczenie zaliczki na poczet opłat komorniczych. Wysokość tej zaliczki jest uzależniona od liczby adresów dłużnika, pod które zostaje skierowany komornik i wynosi w okolicach ₤90 za jeden adres.

5. Musisz wiedzieć, że egzekucja komornicza w Anglii obejmuje wyłącznie egzekucję z ruchomości dłużnika. Komornicy angielscy są co prawda w tych kwestiach „natarczywi”, ale często to nie wystarcza do uregulowania całości należności.

6. Inne sposoby egzekucji, tzn. z wynagrodzenia za pracę, z nieruchomości, czy nawet z rachunków bankowych, są objęte odrębnymi procedurami i w każdym przypadku należy składać do sądu osobny wniosek. Wiąże się to oczywiście z poniesieniem przez wierzyciela dodatkowych kosztów (zwłaszcza kosztów reprezentacji).

7. Dane dłużnika. Aby wszcząć egzekucję w Anglii musisz posiadać informacje na temat dłużnika (u nas w sumie też). Najważniejsza informacja to oczywiście adres zamieszkania lub przebywania dłużnika. Bez tej informacji komornik nie ma możliwości zajęcia ruchomości. Tak samo jest w przypadku innych sposobów egzekucji – musisz wiedzieć gdzie dłużnik pracuje, jakie nieruchomości posiada lub znać dane jego konta bankowego.

8. Jeżeli nie masz informacji o dłużniku, możesz zwrócić się do firmy lub prywatnego detektywa, zajmujących się przygotowywaniem raportów dotyczących danej osoby (takich firm działających na terenie Wielkiej Brytanii jest mnóstwo). Niestety, znowu w grę wchodzą wysokie koszty takiej usługi. Za najbardziej szczegółowe raporty o dłużniku można zapłacić nawet ₤900! Co ważne, nie możesz żądać od dłużnika zwrotu takich kosztów.

9. Miejsce prowadzenia egzekucji. Na takich samych zasadach co w Anglii możesz prowadzić egzekucję na terenie Walii. Jednakże w przypadku, gdy Twój dłużnik przebywa w Szkocji lub Irlandii Północnej, te zasady wyglądają już inaczej.

10. Na koniec odpowiedź na pytanie, które zapewne zamierzasz mi zadać: „Jak może mi Pan pomóc?”. Niestety, jeżeli chodzi o kwestię reprezentacji i prowadzenia sprawy przed organami angielskimi to nasza Kancelaria nie może Ci w tym pomóc. Natomiast udzielamy pomocy prawnej w celu uzyskania niezbędnych dokumentów (pkt 1).

Powyższe informacje to oczywiście tylko wierzchołek góry lodowej, jaką jest proces dochodzenia wierzytelności w Anglii. Mam jednak nadzieję, że powyższe informacje pomogą Ci w podjęciu decyzji o tym, czy chcesz rozpoczynać taką egzekucję.

07-07-2016-9-01

Karol Sienkiewicz
Podobne artykuły

  1. Przemek pisze:

    “Oczywiście samą egzekucją się nie zajmuję, nie mam uprawnień do reprezentowania klientów w Anglii)” – a transgraniczna usługa prawnicza z Dyrektywy 77/249/EWG? 🙂

    • Wojciech pisze:

      Przemek, Dyrektywa ta mówi ogólnie o uznaniu kwalifikacji zawodowych prawników i możliwości reprezentowania klienta w Państwach Członkowskich UE. Jednak, aby faktycznie móc reprezentować kogoś w Wielkiej Brytanii trzeba jeszcze spełnić szereg warunków regulowanych przez prawo angielskie.

  2. Justyna pisze:

    Dzień dobry. Piszą Państwo, że aby móc prowadzić egzekucję w Anglii należy mieć adres do doręczeń w Anglii, co z kolei wiąże się niekiedy z koniecznością ustanowienia pełnomocnika w postaci angielskiego prawnika. Tymczasem z rozporządzenia Bruksela I Bis (art. 41 ust. 1) wynika, że strona wnosząca o wykonanie orzeczenia wydanego w innym państwie członkowskim nie musi mieć adresu dla doręczeń w wezwanym państwie członkowskim. Strona ta nie musi także mieć pełnomocnika w wezwanym państwie członkowskim, chyba że posiadanie takiego pełnomocnika jest obowiązkowe bez względu na obywatelstwo lub miejsce zamieszkania stron. Czy w przypadku postępowania egzekucyjnego prowadzonego na terytorium Anglii posiadanie takiego pełnomocnika jest obowiązkowe (czy jest to te zastrzeżenie, o którym mowa wyżej)?

    • Wojciech pisze:

      Justyna, faktycznie rozporządzenie Bruksela I Bis przewiduje wyjątek od ogólnej reguły, ale należy pamiętać, że stosuje się je tylko do orzeczeń wydanych po 10 stycznia 2015 r. i tylko wobec tych orzeczeń, co do których stosuje się przepisy tego rozporządzenia. Każde inne orzeczenie będzie podlegało ogólnej regulacji przewidzianej w prawie angielskim, zgodnie z którą należy posiadać adres do doręczeń na terenie Wielkiej Brytanii. Ponadto, odnośnie orzeczeń w sprawach cywilnych i handlowych wydanych przed 10.01.2015 r. wymóg ten jest narzucony na podstawie art. 40 ust. 2 rozporządzenia Rady (WE) nr 44/2001.

  3. […] GB z UE może oznaczać problemy również dla polskich wierzycieli? Tematem windykacji na Wyspach już się zajmowałem, ale teraz zmienia się niemal […]

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zapraszam do subskrypcji bloga


Administratorem danych osobowych jest Sienkiewicz i Zamroch Radcowie prawni sp.p. (ul. Warszawska 4/3, 87-100 Toruń).

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem radcowie@radcowie.biz.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.