Przejęcie na własność nieruchomości dłużnika

Uchwała III CZP 60/19

Dość często egzekucja kierowana jest do nieruchomości dłużnika. Wiadomo dlaczego – to „towar” dość chodliwy a do tego dużo warty. Czasami jednak jest tak, że nieruchomość na licytacji nie pójdzie, a dłużnik nie ma nic innego, czym mógłby Ci spłacić dług.

Warto wówczas rozważyć przejęcie na własność tej nieruchomości. Oczywiście, jest to wyłącznie kwestia biznesowa, bo po co komu np. zalane łąki czy rozwalający się garaż? Jednak czasami rachunek ekonomiczny pokazuje, że lepiej mieć kawałek gruntu niż postanowienie o bezskuteczności egzekucji.

Jak zatem przejąć nieruchomość dłużnika?

Otóż zasadą jest możliwość przejęcia nieruchomości przez wierzyciela dopiero po drugiej bezskutecznej licytacji (odmiennie niż przy ruchomościach). W takim przypadku wierzyciel egzekwujący lub  hipoteczny mogą przejąć nieruchomość na własność w cenie nie niższej od 2/3 sumy oszacowania (art. 984 § 1 kpc). Jeżeli na licytacji nikt nie przystąpił do przetargu, to wierzyciel hipoteczny może przejąć to prawo za cenę nie niższą od trzech czwartych sumy oszacowania. Najważniejsze jest oczywiście to, że wierzyciel przejmujący nieruchomość może zaliczyć na poczet ceny własną wierzytelność lub jej część, jeżeli znajduje ona pokrycie w cenie nabycia (art. 968 § 1 kpc).

Decyzję o przejęciu należy podjąć dość szybko – wniosek w tej sprawie musisz bowiem złożyć w sądzie w ciągu tygodnia po drugiej licytacji, składając jednocześnie rękojmię (ale uwaga – nie zawsze jest ona wymagana). Ważna w tym kontekście jest treść opisu i oszacowania nieruchomości – umieszczenie niektórych wierzycieli w opisie zwalnia od rękojmi. Dlatego warto przyglądać się tym dokumentom i w razie braków – zaskarżyć.

We wniosku o przejęcie musisz podać za jakąś cenę chcesz przejąć nieruchomość. Jeżeli kilku wierzycieli wpadnie na taki pomysł, pierwszeństwo przysługuje temu z nich, który zaofiarował cenę wyższą. Przy równych cenach, pierwszeństwo przysługuje temu spośród wierzycieli, czyja należność jest większa.

Wniosek o przejęcie nieruchomości podlega opłacie w kwocie 100 zł (jeszcze można nakleić znaczki sądowe).

W sprawie wniosku właściwy sąd orzeka w postanowieniu o udzieleniu przybicia.

Osoba, na rzecz której udzielono przybicia, uzyskuje (jeżeli wykona warunki licytacyjne) prawo do przysądzenia jej własności nieruchomości (art. 995 kpc). Oczywiście wierzyciel może zaliczyć na poczet ceny własną wierzytelność lub jej część, jeżeli znajduje ona pokrycie w cenie nabycia.

I jak dojdzie do przysądzenia własności dla wierzyciela to następują skutki związane z przysądzeniem własności jak przy sprzedaży egzekucyjnej.

Nieco odrębna regulacja dotyczy sytuacji, gdy przedmiotem egzekucji jest spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, gdzie przejęcie jest możliwe po pierwszej licytacji, ale tylko przez wierzyciela hipotecznego, a nie przez „wyłącznie” egzekwującego.

Inaczej nieco wygląda także przejęcie nieruchomości rolnych. Może dojść do jej przejęcia po drugiej bezskutecznej licytacji, o ile z prawa przejęcia nie skorzysta współwłaściciel nie będący dłużnikiem osobistym. Chodzi oczywiście o zapewnienie ciągłości produkcji rolniczej.

Powyżej jedynie skrótowo opisałem Ci, jak przebiega przejęcie na własność nieruchomości dłużnika. Procedura w rzeczywistości jest nieco bardziej złożona. Nie zniechęcaj się jednak i w każdym przypadku, gdy może być z tego jakaś korzyść, rozważ przejecie nieruchomości dłużnika.

Uważam bowiem, że nieruchomości gruntowe to – obok antyków – dobro, którego nie przybywa. I jeść za bardzo nie prosi.

Karol Sienkiewicz

Od prawie 20 lat z pasją pomagam przedsiębiorcom w poruszaniu się po zawiłych przepisach prawa i korytarzach sądowych. Działam skutecznie i sprawnie.

Podobne artykuły
Zajęcie nadpłaty podatku

Komentarz do tego wpisu post

  1. Piotr pisze:

    Przejęcie na własność jest bardzo atrakcyjną formą zaspokojenia swoich wierzytelności zwłaszcza gdy nieruchomość jest dużej wartości a jednoczesnie jest „niesprzedawalna”… Od dawna zastanawiam się jak wyglądałoby rozliczenie kosztów egzekucji komorniczej w sytuacji przejęcia nieruchomości na własność? Czy koszty te musi w całości pokryć wierzyciel przejmujący na własność łącznie z opłatą egzekucyjną w wysokości 15 % należną komornikowi? Jeśli tak to na jakiej podstawie prawnej? Pozdrawiam autora i dziękuję za dotychczasowe publikacje…

  2. Właśnie o to chciałem spytać, ale @Piotr mnie ubiegł 🙂

  3. easy muffin pisze:

    proszę wspomnieć o niebezpieczeństwach związanych z wpisami do działów III i IV KW.

  4. Karol Sienkiewicz pisze:

    @Piotr, Lech i easy muffin. Problem pokrywania kosztów w przypadku przejęcia to MEGA problem. Sytuacja najbardziej korzystna dla wierzyciela jest taka: najlepiej być jedynym wierzycielem egzekwującym (czyli nie ma wpisów w dziale III KW) i mieć jedyną hipotekę (lub przynajmniej pierwszą). Ale w takim przypadku i tak trzeba ponieść wydatki: koszty egzekucyjne (które ten wierzyciel i tak wyłożył) oraz opłatę egzekucyjną obliczoną od wartości nieruchomości zaliczonej do przejęcia (jeżeli dług wynosi 100.000 zł,cena przejęcia to 10.000 zł, to opata wynosi 1.500 zł). I tę opłatę trzeba normalnie wpłacić bo komornik sporządza normalny plan podziału. W każdym innym przypadku (wpisy w dziale III czy hipoteki z wyższym pierwszeństwem) trzeba będzie wpłacić cenę przejmowanej nieruchomości lub jej część…

    • Marcin pisze:

      Panie Karolu,
      Przy cenie przejęcia, czy też cenie sprzedaży wynoszącej 10 000 zł opłata egzekucyjna powinna wynieść 1 304,34 zł. Sposób wyliczenia opłaty przez Pana przedstawiony jest często stosowany przez komorników, ale jest nieprawidłowy matematycznie i niezgodny z art. 46 w zw. z art. 49 ust. 1 obowiązującej jeszcze ukse. Warto zwracać uwagę na sposób liczenia opłat przez komorników niezależnie czy reprezentuje się dłużnika czy wierzyciela. Ten sposób liczenia prowadzi do podwyższenia opłaty do ponad 17% w miejsce 15%.

  5. aga pisze:

    A ja w trochę w innej sprawie: mam wyrok (zakończony wyrokiem apelacyjnym z lutego 2003!) o uznanie za bezskuteczną umowy sprzedaży nieruchomości. Dodatkowo w KW nieruchomości jest wpis hipoteki – będącej zabezpieczeniem powództwa o uznanie umowy sprzedaży za bezskuteczną. Później nikt już się tą sprawą nie zajmował. Czy ten wyrok wystarczy mi do wszczęcia egzekucji z nieruchomości? Dłużnik przepadł bez wieści. Nieruchomość zajmuje pozwana osoba (skoligacona z dłużnikiem). Na hipotece przed nami dwa wpisy Banku…

  6. aga pisze:

    Generalnie: co trzeba zrobić, żeby zbyć taką nieruchomość?

  7. Karol Sienkiewicz pisze:

    @aga, temat ciekawy i trudny, ale zagadnienie – i pytanie – wkracza poza zakres wpisu.

  8. Piotr pisze:

    Jeżeli przyjmie się, że przejęcie nieruchomości przez wierzyciela jest tożsame z wyegzekwowaniem świadczenia to rzeczywiście Komornikowi należy się cała opłata… Ale gdyby przyjąć, że przejęcie nieruchomości nie jest tożsame z wyegzekwowaniem świadczenia w rozumieniu art 49 ust 1 ustawy o komornikach to brak podstawy prawnej do naliczenia opłaty egzekucyjnej… Myślę, że przydałaby się tu jednoznaczna regulacja ustawodawcy. Ja bym proponował jakiś ryczałt dla Komornika, bo Komornik coś zrobił ale nie był skuteczny.. Przyjmując jednak, że komornicy słusznie naliczają opłatę to kiedy powinna być ona zapłacona – przed przybiciem, po przybiciu czy po sporządzeniu planu podziału? Jak wyglądałaby kwestia opłaty komorniczej w sytuacji gdyby wierzyciel przystąpił do drugiej licytacji w charakterze licytanta a potem zaliczył na poczet ceny własną wierzytelność? Czy rozliczenie kosztów byłoby takie same jak w sytuacji przejęcia na własność? W końcu koszty egzekucyjne mają pierwszeństwo w podziale więc pewnie znów należałoby je uiścić….

  9. Piotr pisze:

    @ aga aby egzekwować z nieruchomości która była przedmiotem skargi pauliańskiej musisz mieć oprócz wyroku uznającego za bezskuteczną umowę sprzedaży również tytuł wykonawczy przeciwko dłużnikowi który zbył tę nieruchomość… Reszta postępowania powinna przebiegać normalnie… Jednakże jeśli Bank ma pierwszeństwo to nawet żeby przejąć na własność tę nieruchomość będzie trzeba spłacić należności banku…

    Ale jest inne ciekawe zagadnienie w Twojej sprawie – piszesz, że dostałaś hipotekę na zabezpieczenie powództwa ze skargi pauliańskiej… Ja spotkałem się z odmową z przytoczeniem takiego orzeczenia:
    W celu zabezpieczenia powództwa ze skargi pauliańskiej (art. 527 KC) nie jest dopuszczalne ustanowienie hipoteki przymusowej na nieruchomości pozwanej osoby trzeciej. Sąd argumentował, że hipoteka przymusowa służy zabezpieczeniu określonej wierzytelności pieniężnej. Panie Karolu przepraszam że wykraczam poza zakres wpisu, ale może następny wpis na ten temat?

  10. Karol Sienkiewicz pisze:

    @Piotr, nawet prima facie takie przejęcie to zaspokojenie – nieruchomość stanowi ekwiwalent wierzytelności. I niezależnie od sposobu „przejęcia” – czy w licytacji czy bez – trzeba koszty zapłacić. I nawet jakoś to rozumiem – z ekonomicznego punktu widzenia wierzyciel jest zaspokojony. Aktualnie na tapecie mam trzy takie kazusy, gdzie będzie (ma być) przejęcie nieruchomości (lub udziału) dłużnika więc będę opisywał na bieżąco praktykę sądów w tym zakresie.
    Co 527 kc to już od jakiegoś czasu myślę o wpisie. Jak tylko będzie coś ciekawego „na wokandzie” to od razu zrobię wpis.

    • Ewa pisze:

      Szanowny Panie Mecenasie, mnie również dokładnie interesuje ten temat. Mam prawomocny wyrok w spr skargi paulilańskiej z klauzulą wykonalności (były mąż – dłużnik alimentacyjny darował ojcu udział w nieruchomości) oraz byłam zwolniona z kosztów postępowania. Zaległości alimentacyjne dłużnika przekraczają wartość udziału w nieruchomości. Wartość udziału w nieruchomości, to może być nawet kilkaset tys zł. W sprawie alimentacyjnej byłam również zwolniona z kosztów. Nie mam żadnej gotówki i chcę w razie potrzeby przystąpić do licytacji „wierzytelnościami” – mam tylko to. Czy to znaczy, że nie stać mnie na odzyskanie tej nieruchomości? Będę musiała ponieść jakieś koszty w gotówce? Z jakich kosztów jestem zwolniona? Myślałam, że ze wszystkich. Pozdrawiam

      • Karol Sienkiewicz pisze:

        Ewa, z głowy? Wyrok to najmniejszy problem. Nie wiem, jaki masz zakres zwolnienia, ale zawsze możesz wystąpić o kolejne.

  11. Piotr pisze:

    Dziękuję za odpowiedź i czekam na dalsze informacje odnośnie tego wątku… Jestem ciekaw zwłaszcza przejęcia udziału i dalszych kroków prawnych w celu wyjścia ze współwłasności….

  12. Karol Sienkiewicz pisze:

    @Piotr, jasne, będę informował na bieżąco 🙂

  13. Beata pisze:

    Dostrzegam jeszcze jeden poważny problem przy przejęciu nieruchomości przez wierzyciela w przypadku prowadzenia przez wierzyciela alimentacyjnego egzekucji z przejmowanej nieruchomości; w takiej sytuacji według mnie wierzyciel przejmujący musi wpłacić na rachunek sądu kwotę 2/3 sumy oszacowania; Czy pan się zgadza z moim stanowiskiem?

  14. Karol Sienkiewicz pisze:

    @Beata, tak myślałem, i nie wymyśliłem dlaczego. A więc dlaczego?

  15. Lech pisze:

    Przejęcie na własność dotyczy też ruchomości. I tu mam pytanie. Komornik sprzedaje „komputer+monitor”, czy wierzyciel ma prawo przejąć na własność sam monitor? A jeśli nie, to czy dopiero przed II licytacją może poprosić komornika o „rozdzielenie” licytowanych przedmiotów?

  16. Karol Sienkiewicz pisze:

    @Lech, chyba musi być ponowna licytacja samego monitora. W ten sposób obchodzono by zasady licytacji ze szkodą dla wierzycieli.

  17. Lech pisze:

    A jak wierzyciel jest tylko jeden?

  18. Karol Sienkiewicz pisze:

    @Lech, tak samo. Bo to jest ograniczenie możliwości sprzedaży. Najpierw komornik wystawia zespół rzeczy i dopiero przed drugą licytacją to rozłącza. To tak jakby pominął pierwszą licytację.

  19. Lech pisze:

    Zatem jeśli interesuje mnie sam monitor, to po drugiej nieskutecznej powinienem poprosić o ponowną licytację samego monitora, a potem o drugą licytację i dopiero po niej mogę go przejąć?

  20. Karol Sienkiewicz pisze:

    @Lech, IMHO tak, ale w takiej sytuacji od razu lepiej reagować i do pierwszej dać rozdzielone.

  21. Joanna pisze:

    Witam serdecznie,
    wracając do kwestii uregulowania kosztów egekucji komorniczej.
    Zostało wszczęte postępowanie egzekucyjne na nieruchomości w związku z długiem alimentacyjnym.
    Założmy, że wyjściowa wartość nieruchomości wynosi 100 000 PLN, po drugiej bezskutecznej licytacji spada do 65 000 PLN, dług wobec jedynego wierzyciela wynosi 50 000PLN. Jeśli dojdzie do licytacji nieruchomości to każda ze stron (komornik, wierzyciel i ewentualnie dłużnik) otrzymuje należytą mu część. Jeśli jednak nie dojdzie do zlicytowania nieruchomości, a wierzyciel postanowi przejąć ją na własność to musi on dopłacić różnicę 15 000 PLN + koszty prowadzenia egzekucji (de facto należność powinna być uregulowana przez dłużnika). W takiej sytuacji wierzyciel nabywa nieruchomość po „okazyjnej” cenie, pytanie tylko dłużnik jest winny zwrócić wierzycielowi uregulowane koszty egzekucji komorniczej?

  22. Karol Sienkiewicz pisze:

    @Joanna, tak właśnie będzie jak piszesz. Ale chyba nie do końca. IMHO wierzyciel nie będzie płacił kosztów egzekucji, jeżeli mogą być pokryte przez dłużnika.

  23. Mirek pisze:

    Mam takie pytanie ,dłużnik jest mi winien np. 100 tys.działka budowlana będąca jego własnością jest warta w/g drugiej licytacji która się dopiero odbędzie 40 tyś.Jeśli nie będzie oprócz mnie innych zainteresowanych kupnem ( nabyciem ) to co jest dla mnie lepsze, kupno tej nieruchomości za cenę wywoławczą czy przejęcie bo z informacji które zebrałem wynika że jak wystąpię o przejęcie to i tak muszę zapłacić cenę wywoławczą. Nie ukrywam że myślałem że jak wystąpię o przejęcie to wartość działki odliczy mi się od długu jaki ma wobec mnie dłużnik i przejmę ją na własność.Po za tym nie rozumiem dlaczego przy drugiej licytacji w/g art 983 komornik na wniosek wierzyciela wyznacza drugą licytację, na której cena wywołania stanowi dwie trzecie sumy oszacowania. A w moim przypadku pierwsza licytacja to była suma 2/3 wartości a druga licytacja 50 % wartości a nie 2/3. pozdrawiam Mirek

  24. Joanna pisze:

    Dziękuję za informację! Pozdrawiam
    Joanna

  25. slodkislodziak pisze:

    Jak to w koncu jest, jezeli jestem wierzycielem alimentacyjnym(wierzytelnosc 120 tys zl.), egzekucja z nieruchomosci, ktorej 2/3 wartosci (cena wywolawcza w 2 licytacji) stanowi 110 tys. okazala sie bezskuteczna, to nie moge jej przejac na wlasnosc z potraceniem swojej wierzytelnosci (zostanie jeszcze 10 tys :D) bez uiszczenia kosztow egzekucji (lacznie ok. 30 tys.).
    W tym przypadku musze zaplacic komornikowi 30 tys., mi potraca 80 tys. i dalej mam wierzytelnosc w wysokosci 30 tys. ?
    Nie da sie zrobic tak azeby przejac bez zaspokajania komornika (w dodatku gdy jest jeszcze druga nieruchomosc w podobnej cenie i obu nikt nie chce kupic) tej nieruchomosci na wlasnosc?

  26. Karol Sienkiewicz pisze:

    @slodki, IMHO w ramach egzekucji nie da się. Możesz dogadać się z dłużnikiem i przejąć to za długi, ale to dość skomplikowana operacja i można sobie narobić kłopotów jak się to źle zrobi.

    • slodkislodziak pisze:

      Dzieki za odpowiedz,
      teoretycznie mozna sie dogadac z dluznikiem (np. darowizna) ale sa klopoty (skarga paulianska) z tego co sie orientowalem.
      Korzystajac z okazji- dluznik mozne wykreslic jakos wpis z kw (chyba dzial III) o ostrzezeniu o wszczeciu egzekucji po bezskutecznej drugiej licytacji?
      przepraszam ze troche zboczylem z tematu.
      pozdrawiam

  27. Karol Sienkiewicz pisze:

    @slodki, oczywiście że może. Przeszukaj proszę blog, już pisałem o wykreśleniu wzmianki z KW.

  28. Renata pisze:

    Witam, mam podobny problem, rozważam przejęcie nieruchomości po drugiej bezskutecznej licytacji. Obawiam się jednak kłopotu przy usuwaniu lokatora, Dodam, że jest to samotny mężczyzna o stałym dochodzie w postaci emerytury. Jakich dodatkowych kłopotów mogę się spodziewać? Komornik szybko go usunie, czy będzie to trwało latami?

  29. Renata pisze:

    Zapoznałam się już ze zmianami w kpc , ciekawa jestem, czy Pan już miał okazję poprowadzić tego typu sprawę z eksmisją lokatora zaraz po przyznaniu prawa do własności wierzycielowi do mieszkania wskazanego przez wierzyciela właśnie (czyli do lokalu tymczasowego). Mam jakieś szanse na pomyślne zakończenie?

  30. Karol Sienkiewicz pisze:

    @Renata, „po nowemu” jeszcze tego nie robiłem, ale to nie jest nic nadzwyczajnego. Należy koniecznie nawiązać współpracę z komornikiem!

  31. Renata pisze:

    Naturalnie, współpraca z komornikiem ścisła:) Komornik jednak jest stroną w sprawie, stroną zainteresowaną również przejęciem nieruchomości przez wierzyciela, byle konto było pełne, stąd moje poszukiwanie drugiego niezależnego źródła informacji, Jakby co….proszę dać znać, jak w praktyce to nowe prawo wygląda. Z góry dziękuję!

  32. Agnieszka pisze:

    Witam serdecznie.
    Jestem właścicielką 70% mieszkania, 30% jest przedmiotem postępowania egzekucyjnego. Dłużnikiem jest współwłaściciel – mój wuj. W KW dokonano odpowiednich wpisów i tak stanęło.. od 4 miesięcy. Byłam u komornika, bo sama płacę opłaty mieszkaniowe (dłużnik jest nieosiągalny), mieszkanie stoi puste.
    Komornik poinformował mnie, że wierzyciel nie wpłacił 2500 zł na oszacowanie tej części mieszkania i dopóki nie wpłaci, sprawa nie ruszy dalej. Jak długo mogę czekać, dla mnie są to tylko straty. Komornik kazał być cierpliwym, czy nie można tego ruszyć w jakikolwiek sposób?

    • Karol Sienkiewicz pisze:

      @Agnieszka, wierzyciel nie wpłaci, egzekucja z 30% udziału nie ma sensu. Niestety, musisz poczekać na zakończenie tej egzekucji. Tylko nie bardzo rozumiem, dlaczego zależy Ci na zakończeniu tematu. Przecież i tak z tym mieszkaniem niewiele zrobisz, nie sprzedasz go, nie wynajmiesz (bo część dochodu należy do wuja dłużnika)…

  33. Agnieszka pisze:

    @Karol Sienkiewicz. Prawda, tylko utrzymuję teraz to mieszkanie (to spadek po babci) i nie mam żadnych zysków. Dlatego zależy mi na kupnie podczas licytacji tych 30% i sprzedaży całego mieszkania.
    Tylko nie wiem, czy ten wierzyciel musi to wpłacić czy nie. Co będzie, jak nie wpłaci? Zawiesza się egzekucję, kończy? Może ja mogę to wpłacić a potem odzyskać? Kilkaset zł miesięcznie to dla mnie dużo pieniędzy.

    • Karol Sienkiewicz pisze:

      @Agnieszka, komornik umorzy egzekucję ale to nadal nic Ci nie da. Może porozmawiaj z wierzycielem? A najlepiej to kogoś podstawić, kto kupi tę wierzytelność. Ale to już wykracza poza wpis…

  34. @AS pisze:

    Witam,
    mam dłużnika, który jest właścicielem mieszkania. Sprawdziłam KW i okazuje się, że mój dłużnik ma 10 wpisów w KW (w tym ZUS US i bank).
    Niedługo odbędzie się 2-ga licytacja tej nieruchomości, pierwsza była nieskuteczna ;-(.
    Mieszkanie ma jeszcze tzw. „dożywotnika” tak więc nie jest to „atrakcyjny kąsek” dla kupujących i myślę że nikt się nie zdecyduje na kupno.
    Pytanie 1: czy będąc jednym z wierzycieli wpisanych w KW mam prawo do przejęcia nieruchomości (lepszy rydz jak nic ;-)) ?
    Pytanie 2: czy jeśli dług jest większy niż 2/3 wartości mieszkania (wartość 2-giej licytacji) o 10 tys to mogę nieruchomość przejąć bez wpłaty pieniędzy fizycznie?

    pozdrawiam

  35. Karol Sienkiewicz pisze:

    @AS, możesz przejąć ale będzie Cię to sporo kosztować, wyjaśniłem to w pierwszym komentarzu. W tej sytuacji fizyczna zapłata nie jest chyba do uniknięcia…

  36. Zofia pisze:

    Zaległość alimentacyjna wynosi 180000 zł,po drugiej bezskutecznej licytacji nieruchomości gruntowej napisałam wniosek o przejęcie.Wartość 64000 zł przejmowanego majątku sąd nakazał mi wpłatę rękojmi 6400 zł wpłaciłam po przybiciu na posiedzeniu niejawnym nakazał wpłatę ponad 18000 zł nie podając z jakiego tytułu pod rygorem utraty rękojmi i skutków przybicia dopisując że na to postanowienie nie służy zaskarżenie.15% opłaty komorniczej to jest 9600 zł a nie 18000 zł ,nie wiem skąd taka suma? Czy mogę wnioskować by na poczet tej opłaty zaliczyć rękojmię,przecież egzekucja alimentacyjna jest zwolniona z opłat sądowych? Jak odwołać się od takiego wyliczenia?Proszę o podpowiedż bo termin ponagla.

    • Karol Sienkiewicz pisze:

      Zofia, trudno mi powiedzieć czy to jest poprawnie. Po pierwsze szkoda, że nie zrobiłaś hipoteki przymusowej, wówczas byłoby bez rękojmi. A po drugie powinnaś uiścić część kosztów postępowania, już to wyjaśniałem. Ale żeby dokładnie to zbadać musiałbym pochylić się nad aktami sprawy.

      • Zofia pisze:

        Wpłaciłam rękojmię w kwocie 6400 zł.Dlaczego sąd żąda jeszcze 18000 zł? To jest razem prawie 25000 zł. od dzieci bez dochodów ,bez alimentów od 8 lat.Dzieci muszą wpłacić 25000 zł żeby odzyskać wartość majątku ojca na 64000 zł,przecież to za zaległe alimenty,które ustawowo są zwolnione od podatku,opłat sądowych.Takie żądanie przez sąd jest sprawiedliwe? Nawet w postanowieniu nie napisali z jakiego to tytułu i dlaczego taka wysoka opłata.Zgadzam się na część kosztów miała to pokryć rękojmia 6400 zł jest wystarczającą kwotą na to. Sąd żąda 25000 zł niemożliwe żeby były takie koszty egzekucji.Pisałam do sądu o zwolnienie z kosztów i opłat bo jesteśmy po 8-letnich sprawach sądowych w okropnie złej sytuacji finansowej.Do tej pory nie mamy żadnej odpowiedzi.Jak zaskarżyć takie żądanie wpłaty,jak ją obniżyć kiedy sąd nie bierze naszej sytuacji pod uwagę? Na tym postanowieniu dopisano że nie służy zaskarżenie.Czy to możliwe by postanowienia sądu rejonowego były nie do odwołania, czy zmiany?Proszę o podpowiedz.Pozdrawiam

        • Karol Sienkiewicz pisze:

          Zofia, dziwna sprawa. Jak to dopisano o braku zaskarżenia? Ręcznie? Nie znam treści tego postanowienia. Może być tak, że nie podlega zaskarżeniu, bo w tych sprawach tylko decyzja wskazane w kpc podlegają zaskarżeniu, np. odmowa przybicia. Jednak sprawa jest pilna i poważna, chodzi o znaczne kwoty, więc nie chcę udzielać porad co do konkretnej sprawy.

          • Zofia pisze:

            Przybicie mam prawomocne Wartość przejętego majątku 64000 zł ma pełne pokrycie w wierzytelności zaległe alimenty to kwota 180000 zł. Po przybiciu sąd wezwał do zapłaty 18000 zł nie podając z jakiego tytułu.Postanowi