Pojawiły się właśnie informacje o zabezpieczeniu na prywatnym majątku członków zarządu Amber Gold. Podstawą było prawdopodobnie postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia przed wytoczeniem powództwa na podstawie art. 299 ksh. Czy to będzie skuteczne, trudno powiedzieć, zależy to bowiem od wyniku postępowania upadłościowego oraz od działań syndyka. Nie można bowiem wykluczyć, że syndyk np. wytoczy powództwa oparte o skargi pauliańskie a wówczas takie zabezpieczenie niewiele da. Ale na dzień dzisiejszy wiele więcej chyba nie pozostaje. Szczegóły podane są na tym specjalistycznym blogu. Innym sposobem może być jeszcze zabezpieczenie roszczeń wierzycieli przez prokuratora.
Nie chodzi mi bynajmniej o jakiś markowy alkohol czyli brandy. Za Wikipedią: rebranding (przebrandowienie) – proces zmiany percepcji marki poprzez zmianę elementów jej komunikacji, który najczęściej wiąże się ze zmianą nazwy firmy lub produktu, wizerunku i/lub logo. Dla prawników słowo „firma” – pochodzące jeszcze z przedwojnia – to synonim wyrazu „nazwa”. Spółki działają pod „firmą” czyli pod nazwą. Kilka dni temu jeden z naszych klientów zmienił firmę, a właściwie to oznaczenie „fantazyjne”, bo wyrażenie „spółka akcyjna” pozostało. A co mamy zrobić z toczącymi się procesami lub tytułami wystawionymi na poprzednią
Jakiś czas temu pisałem o biurach informacji gospodarczej i możliwości wpisania tam dłużnika. Ja to stosuję i bilans mam generalnie dodatni. Ale niedawno w jednym w komentarzy zadano mi pytanie, czy do takiego BIGu można wpisać również małżonkę (tudzież męża) dłużnika, przeciwko której nadano klauzulę wykonalności na podstawie art. 787 kpc czy 787 (1) kpc. Sprawa nie jest jednoznaczna. Otóż do rejestru prowadzonego przez biuro można wpisać dłużnika, którym jest osoba fizyczna (w tym wpisie tylko one mnie interesują), w tym przedsiębiorca, „zobowiązana względem wierzyciela w związku z wykonywaną działalnością
Tegoroczna przerwa wakacyjna natchnęło mnie do dzisiejszego wpisu (no cóż, podczas porannego biegania różne myśli przychodzą do głowy). Czy można zaspokoić się z pieniędzy wpłaconych przez dłużnika jako zaliczka lub cena za wycieczkę? Zazwyczaj wykupuje się wycieczki w ten sposób, że z pewnym wyprzedzeniem (u mnie to nawet 5 miesięcy) zawierana jest umowa z biurem podróży, której towarzyszy wpłacenie określonej sumy pieniędzy na poczet ceny. Resztę należy dopłacić około miesiąca przed terminem wyjazdu. A na urlop jeżdżą także dłużnicy. I zawierają umowy z biurami podróży. Okazuje się, że razem z