Jak już masz tytuł wykonawczy to chciałbyś skierować egzekucję do całego majątku dłużnika. To oczywiste – skoro Twoje pieniądze ten majątek powiększyły to niech teraz go pomniejszą. Ale nie zawsze tak jest, bowiem ustawodawca z różnych powodów ogranicza egzekucję, wyłączając z niej np. pewne rzeczy czy prawa. Dotyczy tego np. art. 829 kpc. W tym przepisie zawarty jest punkt 8, zgodnie z którym nie podlegają egzekucji: produkty lecznicze w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (Dz. U. z 2008 r. Nr 45, poz. 271,
Jak zapewne wiesz (mam nadzieję, że także z lektury tego bloga) do prowadzenia egzekucji niezbędny jest tytuł. Ale nie byle jaki, tylko wykonawczy. Tytuł wykonawczy składa się zaś z tytułu egzekucyjnego (którym mogą być różne publiczne i prywatne dokumenty) oraz z klauzuli wykonalności, która zawsze pochodzi od sądu. Innymi słowy – możemy sobie tworzyć różne tytuły, ale ostatecznie i tak sąd jakoś je kontroluje i nadaje im klauzulę wykonalności. Bo taka klauzula wydawana jest w imieniu Rzeczpospolitej i musi być odpowiednio „poważna” (chociaż jest wielu takich, którzy jej nie poważają,
Jednym z bardziej irytujących Cię zjawisk jest zapewne prezes spółki, Twojego dłużnika, który jeździ wypasionym autem, ale nie ma majątku. Zarówno on jak i jego spółka to zupełne golasy. Wypisz wymaluj Jerzy R. Komornicy rozkładają ręce. Okazuje się, że podobnie jest z o. Rydzykiem. Niedawno wspominałem o wszczęciu przeciwko niemu egzekucji. Ale nie miałem racji. Dłużnik niczego nie zaskarżył. Po prostu nie ma żadnego majątku, więc komornik chyba umorzy egzekucję jako bezskuteczną… W sumie poseł Brudzyński niedawno ogłosił, że to ubogi zakonnik. Wpisz w google frazę ojciec rydzyk maybach Ale może
Niedawno pewien fachowiec od weksli wkleił do komentarza link do Gazety Wyborczej (z 2001 r.!), w której to Gazecie był taki tekst: Komornik zajął mienie spółki The MotherShip Poland – byłego właściciela internetowego portalu Ahoj, samą domenę Ahoj.pl oraz prawa do znaków towarowych Zajęcie domeny, do dopiero temat! Niektóre domeny to prawdziwe skarby. Tylko jak to zrobić? Ale czym w ogóle jest prawo do domeny? To jakaś wirtualna własność? Na szczęście kiedyś wyjaśnił to Sąd Apelacyjny w Katowicach (wyrok z 13.06.2006 r. 06-13, I ACa 272/06, Orzecznictwo Sądu Apelacyjnego w
Korzystam z EPU i nawet poświeciłem mu już jeden wpis. Nie ukrywałem jednak, że nie jestem fanem tego rozwiązania. Dlaczego? Ponieważ jest nadużywane. Przez banki, firmy windykacyjne i innych wierzycieli masowych. Moim zdaniem to nie jest fair. Dlaczego? Banki to ogromne instytucje, z całymi działami prawnymi i windykacyjnymi. Posiadają uprzywilejowane tytuły egzekucyjne – BTE. A i tak dopuszczają do przedawnienia, czyli przez lata nic nie robią. Potem pakują te długi w paczki i sprzedają firmom windykacyjnym. One do tego coś dorzucają, znowu pakują i dalej sprzedają. Coś Ci to przypomina?