Kilka dni temu do naszej Kancelarii zgłosił się klient z prawomocnym wyrokiem zasądzającym na jego rzecz należność pieniężną, dłużnik jest Polakiem i mieszka w Krakowie. W miarę normalna sytuacja. Nietypowe było to, że wyrok wydał sąd w Austrii. Okazało się, że dłużnik miał tam firmę i wierzyciel z nim handlował. I tam wytoczył powództwo, wygrał, i ma wyrok. Sytuacja w sumie dość rzadka, ale na pewno coraz częstsza. Ale jak ten wyrok wyegzekwować w Krakowie? ETE odpada, bo zaświadczenie musiałby być wydane w Austrii. I w Polsce do niczego się
W maju zapowiedziałem, że napiszę o tym, jak przeprowadzić egzekucję polskiego tytułu w Wielkiej Brytanii. I przez pół roku nic. Dlaczego? Bo to dość trudny temat. Nie dlatego, że nigdy tego nie robiłem (przeciwnie), ale dlatego, że wyczerpujące ujęcie tematu to tak naprawdę materia na całkiem sporą książkę. Kwestię tę regulują zarówno przepisy naszego kpc, jak i normy unijne. A te przepisy unijne na pewno były omawiane w parlamencie – The Palace of Westminster, któremu zrobiłem zdjęcie z pokładu Big Busa. Ok, ale do rzeczy. Jeżeli już masz tytuł egzekucyjny,
Od samego początku na tym blogu namawiam Cię do tego, byś nie wyrzucał starych tytułów wykonawczych. Głównie ze względu na 10letnie przedawnienie. Ale nie tylko. Musisz pamiętać, że stan prawny jest dynamiczny (może nawet zbyt dynamiczny). Aktualnie obowiązujące przepisy nie zawsze miały taką treść jak obecnie. I nie zawsze do starych spraw stosuje się nowe regulacje – czasami bywa tak, że do starych zagadnień zastosowanie będą miały stare przepisy. Uwaga to dotyczy także odpowiedzialności jednego z małżonków za długi drugiego małżonka. Obecnie „rozciągnięcie” odpowiedzialności na drugiego małżonka jest dość trudne,
W jednym z komentarzy do ostatniego wpisu obiecałem, że napiszę kilka zdań o ciekawej instytucji, jaką jest wniosek o udzielenie przez komornika informacji o prowadzonych w stosunku do dłużnika postępowaniach egzekucyjnych. Słowo się rzekło, kobyłka u płotu, jak powiedział pewien szlachcic królowi Sobieskiemu (w dość zresztą zabawnych okolicznościach). Najpierw zacytuję art. 760 (1) kpc, na szczęście dość krótki: Na żądanie wierzyciela, którego roszczenie stwierdzone jest tytułem wykonawczym lub tytułem egzekucyjnym, organ egzekucyjny, który prowadzi egzekucję lub który jest właściwy do jej prowadzenia według przepisów kodeksu, udzieli mu informacji, czy przeciwko
O Elektronicznym Postępowaniu Upominawczym (EPU) napisano już wiele. Sam nie należę do fanów tego rozwiązania. Korzystam jednak z niego w sprawach o niewielkie roszczenia, zwłaszcza dla klientów masowo sprzedających swoje towary czy usługi. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że nie trzeba ruszać się z kancelarii żeby złożyć pozew. Nie trzeba kserować, poświadczać, robić opłaty skarbowej, wysyłać poczty. Informacja o nakazie przychodzi pocztą elektroniczną (przeważnie). Digitalizacja procedury na 100%. Są oczywiście „schody” przy nadaniu nakazowi klauzuli wykonalności, ale jak przyjdzie już ten moment, to złożenie wniosku egzekucyjnego to sama przyjemność. Serio! Po
