Jako uczeń nie przepadałem za religią. Kiedyś nawet wymyśliłem bajkę, że pies zjadł mi zeszyt… Mojej córce tego nie powiem! A co by się stało, gdyby pies zjadł Twój tytuł wykonawczy? Na szczęście nie ma tragedii, o czym napisałem tutaj. Ps. W najbliższą środę nasza rodzina powiększy się o psa, wymarzonego przez córkę. Mam nadzieje, że nie będę musiał pisać o własnych doświadczeniach z odtwarzaniem utraconego tytułu… Pss. Ciekawe, jakiego przedmiotu córka nie polubi??
Od 3.05.2012 r. zmiana procedury cywilnej uniemożliwi już sądom nadawanie z urzędu klauzuli wykonalności na nakazach zapłaty. Żeby mieć klauzulę, będziesz musiał się o nią postarać. O szczegółach napisem tutaj.
Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan opublikowała właśnie swoją kolejną „Czarną Listę Barier”. Jak dla mnie – przedsiębiorcy i prawnika przedsiębiorców – to bardzo interesująca lektura. Cała lista znajduje się tutaj. Oczywiście (niestety oczywiście) są tam także pozycje dotyczące postępowania egzekucyjnego. Popieram je w całości, sam bym jeszcze kilka dorzucił. Jednak jeden przepis uznaję za szczególnie niekorzystny – art. 54 prawa bankowego. Na „Liście” (poz. 184) zostało to opisane tak: Obecnie skuteczność egzekucji z rachunków bankowych jest niska, przepisy umożliwiają egzekucję z rachunku bankowego, jeśli wartość środków na rachunku jest większa
W najbliższy czwartek poprowadzę szkolenie dla przedsiębiorców zrzeszonych w toruńskiej Izbie Przemysłowo-Handlowej „Zmiana procedury cywilnej – szanse i zagrożenia dla przedsiębiorców”. Omawiał będę również zagadnienia dotyczące nowelizacji postępowania egzekucyjnego. Mam nadzieję na ciekawą dyskusję z przedsiębiorcami. Może zainspiruje mnie to do nowych wpisów na temat nowelizacji kpc? Chociaż nie ukrywam, że przy przygotowaniu materiałów kilka pomysłów mi się nasunęło. Zatem szkolenie – chociaż jeszcze się nie odbyło – już było inspirujące… Prawdopodobnie przed 3 maja zdążę Cię o tym poinformować. Przynajmniej częściowo.
Z Pocztą Polską każdy z nas miał do czynienia. Ja kiedyś zbierałem znaczki (tylko przez miesiąc). Teraz bardzo często wysyłam listy polecone. Raczej w sprawach moich klientów (prywatnie częściej emaile). Często jednak widzę, jak dużym problemem jest doręczanie przesyłek. Nie raz na sali sądowej sędzia odraczał sprawę z powodu braku dowodu doręczenia wezwania… Nie zawsze też wiadomo, kiedy list został odebrany, a od tego zależy np. termin liczenia odsetek czy w ogóle skuteczność np. wezwania do zapłaty (w niektórych okolicznościach). I okazuje się, że Poczta Polska, na którą nie raz