Prof. Andrzej Rzepliński (Fot. Adam Stepien / Agencja Gazeta)
Niedawno w imieniu jednego z klientów wytoczyliśmy szereg spraw o zapłatę. Jednak wzywaliśmy dłużnika do zapłaty tylko co do jednej faktury. Potem klient chciał zacząć sprawę jak najszybciej. „Panie mecenasie, po co czekać, skoro termin płatności wynika z umowy i z faktury, a on nie zapłacił tej jednej faktury już kilka miesięcy?”, pytał. No właśnie, po co czekać na wynik wezwania, skoro i tak nie zapłaci. Parafrazując Żeromskiego – Pozwy poszły w sąd. Wobec tego, że trafiły one do różnych sędziów, terminy wydawania nakazów też były różne. Pojawił się pierwszy
Kilka miesięcy temu we współpracy z toruńską Izbą Przemysłowo-Handlową zaczęliśmy przygotowywać Biuletyn Prawny. Lokalnych przedsiębiorców zachęcamy w nim do lektury ciekawych wpisów na blogach i informujemy o ważnych przepisach. Biuletyn ten przekazuje Izba swoim członkom. Ale dlaczego podobnego Biuletynu nie mielibyście otrzymywać i Wy, Szanowni Czytelnicy? Ta myśl zainspirowała nas do stworzenia newslettera. Takiego Biuletynu Prawnego przekazywanego naszym Czytelnikom poprzez email. Dwa razy w miesiącu. Co tam będzie? Przede wszystkim krótki przegląd wpisów z naszych blogów. A jest ich sporo jak na jedną kancelarię: w sumie aż pięć blogów. Daje to
W prowadzonych przez nas sprawach zawsze staram się, aby wnioski o wszczęcie egzekucji były jak najbardziej szczegółowe. Wychodzę z założenia, że im więcej wskażę składników majątku dłużnika, tym większą mam szansę na skuteczną egzekucję. To na wierzycielu bowiem ciążył obowiązek do wskazania komornikowi majątku dłużnika, z którego można prowadzić egzekucję. No właśnie – ciążył. Użyłem celowo czasu przeszłego (to chyba past perfect, jestem na bieżąco z nauką w piątej klasie). Dzisiejszy wpis jest o zmianach w zakresie wniosku o wszczęcie egzekucji, które pojawiły się od 8 września 2016 r. Zmienił się
Co roku otrzymuję kilkadziesiąt emaili z prośbą o przyjęcie na praktyki studenckie. Był taki okres, kiedy chętnie praktykantów przyjmowałem. Ale od kilku lat podchodzę do tego bardzo ostrożnie, z różnych zresztą względów. Co do zasady jednak pracę z młodymi przyszłymi prawnikami bardzo sobie cenię. W tym roku podjęliśmy z Piotrem Zamrochem decyzję, by nie przyjmować praktykantów za zasadzie „kto pierwszy ten lepszy”. Postanowiliśmy natomiast zorganizować konkurs. Czego wymagamy? Napisania krótkiej pracy pt. Jakim prawnikiem będę za 10 lat. Do wygrania płatny staż na naszej Firmie. Mam nadzieję, że to „mało prawnicze” zadanie