Nic dwa razy się nie zdarza…

Nic darowane

Nic darowane, wszystko pożyczone.

Tonę w długach po uszy.

Będę zmuszona sobą

zapłacić za siebie,

za życie oddać życie.

Tak to już urządzone,

że serce do zwrotu

i wątroba do zwrotu

i każdy palec z osobna.

Za późno na zerwanie warunków umowy.

Długi będą ściągnięte ze mnie

wraz ze skórą.

Chodzą po świecie

w tłumie innych dłużników.

Na jednych ciąży przymus

spłaty skrzydeł.

Drudzy chcąc nie chcąc

rozliczą się z liści.

Po stronie Winien

wszelka tkanka w nas.

Żadnej rzęski, szypułki

do zachowania na zawsze.

Spis jest dokładny

i na to wygląda,

że mamy zostać z niczym.

Nie mogę sobie przypomnieć

gdzie, kiedy i po co

pozwoliłam otworzyć sobie

ten rachunek.

Protest przeciwko niemu

nazywamy duszą.

I to jest to jedyne,

czego nie ma w spisie.

 

(Z tomiku „Koniec i początek”, 1993)

Wisława Szymborska (1923-2012)

{ 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

Anna Tarczyńska | Intercyza Blog Luty 2, 2012 o 20:59

Dziękuję.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: