Niechciany zakaz

Rok temu napisałem, że w Toruniu rejestrowanych jest bardzo mało wniosków o orzeczenie zakazu prowadzenia działalności. Było wtedy tylko 5 sztuk. W Bydgoszczy w tym okresie było ich 23.

A dzisiaj (czyli rok później) sprawdziłem ile tych wniosków jest w Bydgoszczy za okres od początku roku do końca kwietnia 2012 r.

Sąd Rejonowy w Bydgoszczy to dość duży sąd. Swoją właściwością obejmuje

Bydgoszcz,

Inowrocław,

Żnin,

a z mniejszych miast Tucholę, Świecie, Nakło, Mogilno i Szubin.

W sumie tysiące przedsiębiorców i tysiące postępowań egzekucyjnych. Kilkudziesięciu komorników.

To ile jest tych wniosków Gzd (taką sygnaturę mają te sprawy)?

14 (czternaście).

Nie mam pojęcia, z czego to wynika. Ja mam w 90% spraw pozytywne skutki wniosku – zapłata długu. Naprawdę!

Dlaczego nie chcecie korzystać z tej procedury?

 

{ 8 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Paweł Judek | blog o prawie transportowym Maj 16, 2012 o 17:23

Nie każdy ma taką skuteczność 🙂 W wielu przypadkach dłużnikowi naprawdę już nie robi, czy taki zakaz dostanie czy nie.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Maj 16, 2012 o 17:27

@Paweł, w takiej sytuacji w ogóle o zakaz nie wnoszę, tylko raczej do prokuratury. Ale tacy goście to tylko kilka procent dłużników – przedsiębiorców. A co z resztą?

Odpowiedz

Miroslaw Maj 16, 2012 o 20:29

Czy mógłby Pan napisać więcej? Gdzie, jak i kiedy można taki wniosek złożyć?

Odpowiedz

Kalina Jarosławska | Rozwiązanie umowy o pracę Maj 16, 2012 o 22:20

@Karol, czy też 90% skuteczności osiągasz we wszystkich wnioskach, również wówczas, gdy obiektywnie nie są spełnione warunki? Chodzi mi o to, czy jest sens tylko straszyć dłużnika wiedząc, że nie ma obiektywnych podstaw do orzeczenia nakazu?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Maj 17, 2012 o 09:19

@Mirosław – proszę przeszukać blog np. słowem „zakaz”, kilka wpisów w tej sprawie już zamieściłem. Może one coś bliżej wyjaśnią?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Maj 17, 2012 o 09:35

@Kalina, jeżeli tak na 100% nie ma obiektywnych przesłanek na zakaz to raczej bym nie składał wniosku. Oczywiście najpierw bym dokładnie badał dłużnika.
Jednak w takich sprawach czasami pomagają sędziowie – niedawno jedna pani sędzia na pierwszej rozprawie powiedziała dłużnikowi, że bardzo poważnie traktuje obowiązek spłaty długów i że jeżeli nie zapłaci to dostanie zakaz. I zapłacił, chociaż nie miałem pewności co do terminu.

Odpowiedz

Kalina Jarosławska | Rozwiązanie umowy o pracę Maj 18, 2012 o 22:48

@Karol: nie jest aż tak źle, że nie ma żadnych przesłanek, bo przecież w końcu dłużnik od dłuższego czasu nie reguluje swoich wymagalnych zobowiązań (przynajmniej wobec wierzyciela-mojego klienta), a wniosku o ogłoszenie upadłości nie zgłosił. Dlatego rozważam złożenie wniosku o orzeczenie zakazu, może to jakoś zdyscyplinuje dłużnika, bo jak dotychczas śmieje nam się w twarz i nic go nie rusza.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Maj 19, 2012 o 21:58

@Kalina, a popytaj jeszcze w trybie 760 (1) kpc. Może tych wierzycieli jest więcej? Żeby wniosek odniósł jakiś efekt, to musi być dobrze przygotowany.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: