Egzekucja ze świadczeń z programu 500+

Kilka dni temu kraj obiegła wiadomość o zajęciu przez komornika sądowego środków, które otrzymała matka szóstki dzieci w związku z przysługiwaniem jej prawa do pomocy finansowej od państwa, wynikającej z obowiązywania programu 500+. Z uwagi na to, że w mediach pojawiły się głównie nacechowane emocjami przekazy, postanowiłem zaprezentować sprawę z nieco innego punktu widzenia. Chciałbym przedstawić, jak sytuacja wygląda w kontekście obowiązujących przepisów prawa, a także uprawnień i obowiązków komornika, działającego na wniosek wierzyciela.

Dlaczego tak się stało? W założeniu ustawodawcy kwoty pochodzące z programu 500+ nie miały podlegać egzekucji komorniczej. Ustawa o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci z dniem 1 kwietnia 2016 r. zmieniła treść przepisu art. 833 K.p.c. § 6 na następującą (nowe brzmienie wyróżniłem):

Nie podlegają egzekucji świadczenia alimentacyjne, świadczenia pieniężne wypłacane w przypadku bezskuteczności egzekucji alimentów, świadczenia rodzinne, dodatki rodzinne, pielęgnacyjne, porodowe, dla sierot zupełnych, zasiłki dla opiekunów, świadczenia z pomocy społecznej, świadczenia integracyjne oraz świadczenie wychowawcze.

Jak wynika z opisu sprawy, komornik sądowy zajął rachunek bankowy dłużniczki jesienią 2015 r. Zajęcie rachunku bankowego polega na przesłaniu stosownej informacji do banku prowadzącego rachunek (reguluje to przepis art. 889 § 1 pkt 1 K.p.c.) i oznacza, że wszystkie środki finansowe, które znajdują się na tym rachunku, zostaną przekazane komornikowi (poza kwotą wolną od zajęcia), który następnie zaspokoi roszczenie wierzyciela.

W kwietniu 2016 r. dłużniczka złożyła wniosek o przyznanie jej świadczenia wychowawczego 500+ na szóstkę wychowywanych przez nią dzieci. W treści wniosku wskazała, że środki mają być przekazywane na rachunek bankowy- ten sam, który zajął komornik.

W związku z tym, gdy środki z programu 500+ wpłynęły na konto dłużniczki, bank po prostu przekazał je komornikowi. Komornik nie ma wglądu do historii rachunku bankowego dłużnika- nie wie więc, skąd pochodzą przekazane mu środki. Taką wiedzę ma jedynie bank. Faktu przekazania komornikowi pieniędzy nie zmienił nawet tytuł przelewu, z którego wynikało, że środki pochodzą z programu 500+. Oczywiście, komornik nie ma również informacji o tym, jaki był tytuł tego przelewu. On widzi jedynie kwotę, którą przekazuje mu bank. Dlatego mówi się, że środki pieniężne na rachunku bankowym „tracą tożsamość”. Należy przy tym pamiętać, że komornik dokonuje zajęcia rachunku bankowego dłużnika na wniosek wierzyciela. Żaden z tych podmiotów nie ma jednak jakiejkolwiek wiedzy jakie kwoty pieniędzy się na tym rachunku znajdują (lub znajdą w przyszłości).

Podobny problem pojawił się kilka lat temu i dotyczył dopłat dla rolników (pisałem o tym tutaj). Wtedy, po jakimś czasie, udało się rozwiązać tę kwestię. Obecnie środki stanowiące dopłaty dla rolników nie są przekazywane przez banki komornikom, nawet gdy znajdą się na zajętym rachunku bankowym. Można podejrzewać, że niedługo podobne rozwiązania zostaną wprowadzone w odniesieniu do kwot wypłacanych w związku z istnieniem programu 500+. Do tego czasu wg mnie komornik działa poprawnie i jeżeli zrezygnuje z zajmowania rachunków to sam narazi się na odpowiedzialność.

W tej sprawie kilkukrotnie wypowiadała się także Krajowa Rada Komornicza- warto zapoznać się również z ich stanowiskiem.

Miało być zatem dobrze a wyszło jak zwykle.

 blog zdjecie

 

{ 14 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Kate Maj 17, 2016 o 20:17

Czytając chyba wczorajszą informację na stronie MS o tym, że Minister będzie zawieszał komorników, którzy zajmują środki z programu 500 plus zachciało mi się już śmiać. Niedługo dojdzie do sytuacji, że wskażę komornikowi konto dłużnika do zajęcia a on mi odmówi zasłaniając się uzasadnioną obawą, że znajdują się tam środki zwolnione spod egzekucji. Przez ostatnie lata rządzący zrobili z komorników takiego „chłopca do bicia”. Ochraniają dłużników z każdej strony a funkcjonariuszy publicznych traktują jak przysłowiowe „szmaty”. Gdzie szacunek i respekt do wymiaru sprawiedliwości jakim jest również komornik. Dziwi mnie tylko to, że komornicy tak spokojnie na to patrzą. Słuchając dzisiejszej audycji w Radiowej Trójce i wypowiedzi Pani Senator L. Staroń poczułam niesmak gdy Pani ta określała komorników mianem złodziei, bandytów i oszustów. I jak takiego komornika ma szanować zwykły Kowalski ?

Odpowiedz

Łukasz Maj 17, 2016 o 21:01

Proszę mi wierzyć, Komornicy wcale spokojnie nie patrzą. Problem w tym, że nikt się z komornikami nie liczy. Praktycznie z każdej strony komornicy są „kopani”. Jak nie przez Ministra Sprawiedliwości, to przez sądy i dłużników. Nikt nie patrzy na to, że ci biedni dłużnicy to często krętacze, kombinatorzy i naciągacze. Komornicy padli ofiarą sytuacji, nagonki medialnej i czasów zbijania kapitału politycznego. Rzeczywistymi poszkodowanymi są wierzyciele. O nich się mało co mówi. Ten wątek był podnoszony w dzisiejszej audycji. O patologiach w sądach, a w szczególności o tym, że częstokroć sędziowie działają bez upoważnień lub z przekroczeniem kompetencji. Bo jakie kompetencje ma sąd egzekucyjny dla rozstrzygania kwestii administracyjno-podatkowych w postępowaniu egzekucyjnym, a zwłaszcza kwestii VAT od opłaty komorniczej, wprowadzonej skądinąd „lex broszurką” Ministra Finansów? Pani Senator Lidia Staroń nie ma żadnych kwalifikacji do tego by oceniać postępowanie egzekucyjne. Zwłaszcza, nie ma odpowiedniego przygotowania merytorycznego. Z wykształcenia nie jest przecież prawnikiem. Desperacki apel na antenie vice-prezesa KRK o to by Pani Senator ujawniła przypadki nieprawidłowości w działalności komorników (według Pani Senator są ich tysiące) i jej dalsza wypowiedź, są przejawem skrajnej ignorancji i braku szacunku dla rozmówcy. Prawdą jest, że czarne owce znajdują się w każdym środowisku, także komorniczym i zmiany w przepisach są konieczne, ale zrównanie komorników z przedsiębiorcami, obniżanie opłat egzekucyjnych, ich „owatowanie” to jedno wielkie nieporozumienie. To tak jakby puścić strażaka w ognień bez gaśnicy. Wymiar sprawiedliwości straci swoje kły, a wyroki sądów okażą się zwykłą nic nie wartą kartką papieru.

Odpowiedz

luko Czerwiec 9, 2017 o 10:34

I jak widac Pani Staron miala 100% racji. Uwazacie sie za Bog wie kogo i robicie łaske bo kaza wam wykonywac swoje obowiazki zgodnie z prawem. Dobiliscie dna.

Odpowiedz

Kate Maj 17, 2016 o 22:57

Dlatego uważam że komornicy źle rozgrywają te medialne karty. Skoro i tak im wszyscy robią koło czterech liter to niech ugryzą problem z drugiej strony. Niech zlecą kilka reportaży o tym jak mąż bił żonę i robili eksmisje albo jak dzięki nim przedsiebiorca nie splajtował. Ale to musi być program nie w stylu dzień z życia komornika jak ten serial ale coś mocniejszego. Niech uświadomią wszystkim że komorników należy się bać tak jak to bylo za dawnych czasów gdzie wstydem było mieć egzekutora na karku. Bardzo lubię Panią rzeczniczkę KRK ale wydaje mi się że pora skończyć ocieplać wizerunek komorników bo ich wizerunek powinien wzbudzać respekt i strach.

Odpowiedz

Piotr Maj 18, 2016 o 11:11

A co w takim przypadku z kwotą wolną od zajęcia regulowaną prawem bankowym?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Maj 18, 2016 o 11:32

Piotr, dobre pytanie. Wg mnie ten zasiłek powinien wliczać się do kwoty wolnej, zatem chociaż tyle skorzystają wierzyciele.

Odpowiedz

Kamil Maj 18, 2016 o 15:02

Jeśli chodzi o nieprzekazywanie w przypadku zajęcia rachunku bankowego kwot pochodzących np. z dopłat, to wcale nie jest tak oczywiste i wiele banków normalnie przekazuje takie kwoty komornikowi, argumentując, iż żaden przepis dot. egzekucji z rachunków bankowych nie nakłada na bank obowiązku analizy źródła pochodzenia środków, a obowiązku takiego nie można wyintepretować z art. 831 § 2.

Odpowiedz

Bogdan Maj 24, 2016 o 15:06

A jak banki mają rozwiązać ten problem: na konto klienta wpływa wynagrodzenie np 1700 zł miesięcznie i świadczenie 500+ w wysokości 1500 zł. klient co miesiąc pobiera sobie np 1600 zł- czy to w kasie czy z bankomatu. Co jakiś czas wpłaca sobie na rachunek gotówkę, czasami wpada coś ze sprzedaży np na Allegro . Ogólnie na rachunku po stronie Wn i Ma jest mnóstwo operacji gotówkowych i bezgotówkowych. W pewnym momencie komornik przysyła zajęcie rachunku. Po wyczerpaniu kwoty wolnej od zajęcia dłużnik przychodzi i chce pobrać kilkaset złotych. Jak bank ma ustalić czy środki pozostałe na rachunku to pieniądze z 500+ czy z pozostałych źródeł? 😀 Ile z tej pozostałości może wypłacić dłużnikowi a ile przekazać komornikowi?

Odpowiedz

Kamil Maj 25, 2016 o 07:45

Logicznie rozumując bank powinien (oczywiście w przenośni) zwiększyć kwotę środków wolnych od zajęcia o wysokość środków wolnych od zajęcia które wpłyneły na rachunek, i przekazać komornikowi nadwyżkę ponad tą sumę. Niemniej jednak na dzień dzisiejszy regulacje nie zwalniają z automatu od zajęcia 500+ (przy egzekucji z rachunku bankowego).

Odpowiedz

Bogdan Maj 25, 2016 o 12:07

co wymagałoby ręcznego prowadzenia analityki danego konta- zliczania wpływów z tego konkretnie tytułu (500+)na rachunek w badanym okresie. Wprawdzie jest zalecenie ministerialne żeby samorządy w tytule operacji pisały „500+” ale nie wszystkie się temu podporządkowały. I tak kasjer z banku w Sulejówku wypłacając klientowi z Rabki pieniądze musiałby sprawdzić i zliczyć ile świadczeń z 500+ wpłynęło na zajęty rachunek klienta , ile klient z tego pobrał i ile ewentualnie można mu wypłacić.

Odpowiedz

Kamil Maj 25, 2016 o 12:32

Nie wypowiem się w temacie kwesti techncznych banków, wydaje się że musiałby istnieć odpowiedni system w każdym banku bo trudno sobie wyobrazić ręczne sprawdzanie czy klient nie otrzymał 500+. Zwrócę jednak uwagę, iż od września tego roku zmienia się całkowicie pojęcie kwoty wolnej od zajęcia z rachunku bankowego, co będzie wymagało od banków i tak całkowitego przemodelowania systemów bankowych w stosunku do zajęć rachunków bankowych i kwoty wolnej.

Odpowiedz

Łukasz Maj 31, 2016 o 11:54

Program 500+ trochę komplikuje sprawy egzekucyjne…

Odpowiedz

Mateusz Czerwiec 6, 2016 o 12:39

Komornik powinien mieć wgląd w przelewy jakie przychodzą wtedy rozwiązałoby ten problem . Teraz komornik jest bezradny, przez to, że wykonuje swoje obowiązki może ją stracić.

Odpowiedz

Takisobiektoś Styczeń 1, 2017 o 15:38

Nie do końca jest prawdą,że komornik nie wie jakie środki znajdują się na koncie lub jakie i kiedy wpłyną.Warto zapoznać się z treścią zapytań do ZUS-u,US czy zakładu pracy lub Mops-u tak chętnie wysyłanych.Wystarczy,że postanowieniem ograniczałby egzekucje o środki wolne od potrąceń i tematu by nie było.
Teorie o nic niewiedzącym komorniku proszę dedykować im samym,to Panu pokłony bić będą.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: