Konkurs rocznicowy. Z nagrodami!

Z końcem marca minie 10 lat mojego blogownia. Jeżeli miałbym ująć to w liczbach to będą one następujące: 578 wpisów, 10.163 komentarzy, kilka milionów wizyt. Ale to tylko liczby.

Te 10 lat to przede wszystkim Wy, moi Czytelnicy – to dla Was przecież omawiam ciekawe przypadki, ważne nowelizacje, aktualne orzeczenia czy różne „kruczki”. Czytaliście to, komentowaliście, pisaliście do mnie o swoich sprawach. Bardzo Wam za tę aktywność dziękuję i przepraszam tych, których pytania pozostały bez odpowiedzi.

Ale miniona dekada to także Wierzyciele, którzy zostali moimi Klientami. Opisywane na blogu rozwiązania skłoniły ich do poszukania pomocy profesjonalnego prawnika. Cieszę się, że w wielu przypadkach to ja byłem tym prawnikiem. Wiem, że skuteczne dochodzenie roszczeń to trudny temat, ale przy odrobinie zaangażowania można to robić dobrze.

Mój blog jest jednym z ogromnej i nadal rosnącej liczby blogów. Rafał Chmielewski, z którym wyruszyłem w tę podróż, zapewne nie przypuszczał, że powstanie ich aż tyle. Prawda, Rafale? Cieszy mnie to, że blogowanie weszło w krew prawników z którymi współpracuję. Wybitny blog prowadzi przecież Piotr Zamroch, mój partner. Ale równie interesujące blogi należą do Iwo Fisza, Agaty Kicińskiej, Wojtka Jelińskiego czy Oliwi Radlak. Co ważne, blogi prowadzą prawnicy którzy po aplikacji opuścili naszą Kancelarię, jak np. Karolina Rokicka-Murszewska. Bycie inspiracją dla tych blogerów to dla mnie zaszczyt.

Mam nadzieję, że będzie czytać ten blog przez kolejne 10 lat.

A teraz obiecany w tytule konkurs z nagrodami.

Chciałbym poznać Wasze zdanie na temat blogów prawniczych (w ogólności, nie tylko mojego czy moich koleżanek i kolegów). Dlatego proszę Was o odpowiedź na taki temat: Podaj jeden powód, dla którego warto czytać blogi prawnicze. Długość odpowiedzi jest dowolna, byle zmieściła się w komentarzu. Wybierzemy trzy najciekawsze czy najzabawniejsze odpowiedzi.

Nagrody są biznesowe – gry Monopoly Toruń 🙂 To znana i lubiana gra, a przy tym pokazuje nasze piękne miasto, wpisane na listę UNESCO. A na niektórych polach są też nasi Klienci 🙂

Zapraszam do zabawy.

Regulamin konkursu poniżej.

***

Regulamin konkursu

  1. Organizatorem konkursu jest Kancelaria Sienkiewicz i Zamroch Radcowie prawni sp.p.
  2. Konkurs trwa do 31 marca 2021 r. do północy.
  3. Wyniki zostaną ogłoszone w blogu w terminie 7 dni od zakończenia konkursu.
  4. Sponsorem nagród w konkursie jest Kancelaria Sienkiewicz i Zamroch Radcowie prawni sp.p.
  5. Nagrodami są trzy egzemplarze gry planszowej Monopoly – edycja Toruń
  6. W okresie do 31 marca 2021 r. należy napisać w komentarzu pod tym postem odpowiedź na podane poniżej zadanie konkursowe;
  7. Jedna osoba może wygrać jedną grę;
  8. Zadanie konkursowe:

Podaj jeden powód, dla którego warto czytać blogi prawnicze.

  1. Wyboru trzech najtrafniejszych odpowiedzi dokona kapituła złożona z prawników Kancelarii Sienkiewicz i Zamroch Radcowie prawni sp.p. Od decyzji kapituły apelacja nie przysługuje.
  2. Koszty przesyłki ponosi Kancelaria (można też będzie grę odebrać osobiście).
  3. Udział w konkursie oznacza akceptację niniejszego Regulaminu.

Karol Sienkiewicz

Od prawie 20 lat z pasją pomagam przedsiębiorcom w poruszaniu się po zawiłych przepisach prawa i korytarzach sądowych. Działam skutecznie i sprawnie.

Podobne artykuły

  1. Andrzej pisze:

    Blogi prawnicze ważna sprawa!
    Bez nich zbędna poranna kawa,
    Nowelizację z pierwszej ręki
    bez szukania i zbędnej udręki,
    Zawsze wygodnie, zawsze na czas,
    więc kłaniam się Wam nisko w pas.

    • Andrzej, wierszem, no proszę 🙂

    • Aleksander pisze:

      Stare prawnicze porzekadło mówi, że komentarz do ustawy kończy się tam, gdzie zaczyna się problem. I to częstokroć prawda. Dlatego nawet profesjonaliście wypada czasami zajrzeć na blog prawniczy, żeby dowiedzieć się, jak taki problem rozwiązał w praktyce inny profesjonalista. Z kolei laik znajdzie na blogu zawiłości prawnicze przetłumaczone “z polskiego na nasze”, podane w taki sposób, że bez problemu można je zrozumieć nie mając przygotowania prawniczego.

      Pozdrawiam serdecznie i najlepszego z okazji urodzin 🙂

  2. Michał pisze:

    Jest tylko jedno miejsce, w którym o rzeczach niejasnych, wymagających wiedzy fachowej, nudnych i “drogich w wykładni” można się dowiedzieć w sposób jasny, profesjonalny, interesujący i całkiem za darmo: blog prawniczy.
    To jeden powód (tyle, że złożony…)

  3. Artur pisze:

    Dzień dobry,
    Powodów dlaczego czytam (regularnie) blogi prawnicze jest kilka, ale jeden jest najważniejszy, UWAGA!…bo, to mi się po prostu opłaca!
    Nie raz i nie dwa dzięki info z bloga, podjąłem właściwą decyzję. Ludzie nie słuchajcie jasnowidzów, różnych autorytetów znających się na wszystkim i na niczym. Czytajcie blogi prawnicze, bo to się po prostu opłaca!
    Pozdrawiam bardzo serdecznie 🙂

  4. Krzysztof pisze:

    Dlaczego warto? Bo cenniejszy jest blog prawniczy, niż prawnik blogowy! 🙂 Karol, gratuluję 10 lat bloga …słyszałem że blogom się liczy staż jak w górnictwie pod ziemią…

  5. Marta Kędzierska pisze:

    Czasem można się z nich rzeczywiście czegoś dowiedzieć;)

  6. Henryk III pisze:

    Ignorantia iuris nocet. Czytanie blogów prawniczych to najlepszy sposób by sobie nie zaszkodzić ponieważ jest to skarbnica praktycznej wiedzy przekazanej w prosty sposób przez profesjonalistów. Dzięki temu możemy rozpoznać zagrożenie i wiedzieć kiedy uważać, gdzie szukać wiedzy szczegółowej i kiedy udać się po pomoc do prawnika, by zapobiegł problemom, a nie je “leczył”.

    PS. Mam nadzieję, że będę czytać Pana blog przez co najmniej 100 lat. Tego samego życzę pozostałym czytelnikom.

  7. Marta pisze:

    Rzetelne informacje, nowiki ze świata prawniczego – jesteście zawsze na czasie, za co Was cenię i dziękuję !
    Dzięki temu, że istnieją takie blogi, można zweryfikować jak inni prawnicy interpretują daną regulację. Powodzenia na kolejne lata i wytrwałości w rozwijaniu bloga!

  8. Katarzyna pisze:

    Komentarze? Często to nudy na pudy, a niekiedy zwykłe przepisanie treści danego artykułu okraszone “klasycznym bla bla bla”… Orzeczenia? Kto nigdy nie zasnął nad setką pootwieranych kart z Lexa niech pierwszy rzuci kamieniem (lub kodeksem 😉). Czasem jest tak, że potrzebny jest po prostu konkret. Omówienie sytuacji z życia wziętej, oczywiście okraszone nieco mniej skomplikowanym prawniczym językiem. I choć na pewno ten przystępny język jest główną zaletą blogów prawniczych dla przeciętnego Kowalskiego, to z perspektywy prawnika – praktyka, nie ma dla mnie nic lepszego, niż wpisy na tego typu blogach zaczynające się od zdania “Trafił mi się ostatnio ciekawy przypadek…”. Cenię sobie takie blogi za pomoc w rozwiązaniu konkretnych problemów!

  9. Jakub pisze:

    Doceniam blogi prawnicze oczywiście głównie za solidną dawkę merytorycznej wiedzy. Ale równie ważna jest walka ze stereotypowym wizerunkiem postaci prawnika, zwłaszcza tego z uprawnieniami – radcy prawnego i adwokata. Jaka jest bowiem ich wizja w oczach społeczeństwa? Są to osoby wyniosłe, żeby nie rzecz, zarozumiałe. Niedostępne dla zwykłego zjadacza chleba. Ceniące swoją wiedzę tak bardzo, że bez położenia na stole co najmniej kilku papierowych Jagiełłów nie ma co podchodzić (bez kija…). A jak już się odezwą albo, co gorsza, coś napiszą, to i tak mało kto to zrozumie. Bo przecież co drugie zdanie musi być wypowiedziane jak nie prawniczą nowomową, to po łacinie! Poczucie humoru? Co to takiego…?

    A tu proszę! Blogi pozwalają te – krzywdzące – stereotypy skutecznie obalać. Okazuje się, że “Pani/Pan Mecenas” chętnie podzieli się swoją wiedzą za free (i nie przeszkadza mi wcale, że jest to promocja własnej działalności, ba, tak właśnie trzeba się promować!), że potrafi napisać tekst do ludzi i dla ludzi, a nawet – uwaga, uwaga! – że potrafi zażartować i nie traktuje się całkowicie poważnie! 🙂

  10. Tomasz Lewandowicz pisze:

    Warto czytać blog prawniczy, by nie zostać z niczym!

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *