Być może pamiętasz, że ostatnia zmiana kpc, wprowadzająca PESEL do pism procesowych, wywołana została bardzo medialną sprawą błędu pewnego komornika – a może raczej adwokata, pełnomocnika wierzyciela – który skierował egzekucję przeciwko osobie mającej to samo imię i nazwisko, ale nie będącej jednak dłużnikiem. Gdyby komornik sprawdził PESEL to wszystko by się wyjaśniło. Ale nie sprawdził, bo go nie znał.
Jak już pewnie wiesz, 7 lipca 2013 r. weszła w życie nowelizacja kpc. Jej celem było wprowadzenie mechanizmu pozwalającego na jednoznaczną i pewną identyfikację pozwanego czy dłużnika. To dobra intencja. Przyznam, że nie za bardzo chciałem się tym zajmować na blogu, bo większość porad musiałaby polegać na wskazywaniu dłużnikom sposobów utrudniania egzekucji.
Od dawna z zazdrością patrzę na firmy kurierskie, które zamiast gromadzić potwierdzenia odbioru podsuwają mi do podpisania tablet. Podpisuję i przesyłka doręczona. Szybko i bezpiecznie. A Pani listonoszka (bo do kancelarii przychodzi kobieta) daje nam cały czas do podpisywania żółte zwrotki, czyli zwrotne potwierdzenia odbioru. I te zwrotki idą następnie do sądu. Trwa to co najmniej 2 tygodnie. Czy to się zmieni?
Pisałem już wielokrotnie, że zatory płatnicze to zmora. I to taka na mega zmora. Ustawodawca czasem z tą zmorą walczy, z różnym zresztą skutkiem. Jedną z najnowszych armat jest ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych.
Jakiś czas temu, przy okazji omawiania nowelizacji, pisałem o zmianie przepisów dotyczących treści klauzuli wykonalności. Również o tym, jak będzie brzmiała klauzula w przypadku tytułu zasądzającego walutę obcą. Chodziło o wypełnienie luki, jaka była w przepisach. I z dzisiejszą pocztą taka klauzula do mnie dotarła, a ja przypomniałem sobie o wpisie i pomyślałem, że chciałbyś zobaczyć, jak ona wygląda.