Jak większość naszych rodaków postanowiłem skorzystać z ciekawego układu świąt majowych i nieco odpocząć (niestety, na totalny reset nie pozwalają uciekające terminy…). Mam nadzieję, że Tobie także udało się złapać nieco oddechu.

Cały ten okres zwolnionego tempa zaczął się dla mnie właściwie już w piątek 27go kwietnia.

Tego dnia z jednym z klientów naszej Kancelarii pojechałem obejrzeć plany inwestycji nad pięknym jeziorem Płowęż, w bardzo starej miejscowości o tej samej nazwie (nieco ponad godzina drogi od Torunia). A plany te są zaiste bardzo interesujące – właściciel zaprojektował budowę ośrodka wypoczynkowego o naprawdę fajnym standardzie. A co najważniejsze – już od dawna nie słyszałem, by ktoś z takim zaangażowaniem opowiadał o swoim biznesie. Ta inwestycja MUSI się udać, bo z doświadczenia wiem, że pasja przyciąga inwestorów. Połączenie pasji i pieniędzy już nie raz pozwoliło na stworzenie czegoś naprawdę wyjątkowego. Jestem przekonany, że tak będzie i tym razem. Trzymam kciuki za powodzenie Bavaria Park!

Sobota następnego dnia to wizyta rodziny z Tomaszowa Mazowieckiego (już nawet kiedyś wspominałem o moich związkach z tym miastem). Jako patriota razem z dziećmi powiesiłem flagę w ogrodzie, a w niedzielę razem wybraliśmy się na dwa dni do Malborka. Ale zanim tam dotarliśmy, to w niedzielne popołudnie wziąłem udział w swoim pierwszym biegu na dystansie 10.000 m! Było piekielnie gorąco, ale udało się dobiec do mety! A jeszcze we wrześniu 2011 r. 500 m to był dla mnie wyczyn. Ogromna satysfakcja! No i piękny medal. A do tego bieg bardzo dobrze zorganizowany.

 

 

Do wtorku zwiedzanie Malborka. A właściwie zamku. W poniedziałek tereny zamkowe, mało ludzi, bo w tym dniu sale wystawowe są nieczynne. Do samodzielnego zwiedzania dostaje się iPhony z wgranym opisem zabytków. Rozwiązanie to widziałem wcześniej m.in. w The National Gallery w Londynie, ale w Polsce po raz pierwszy. Super. A wieczorem (a właściwie już w nocy) spektakl Światło i Dźwięk. Nieco statyczne (czytaj nudne), z dzieci tylko moja córka nie zasnęła (chyba po mnie lubi historię). Ale najbardziej zastanawiała mnie wycieczka Norwegów. Całe widowisko było po polsku, a oni nie mieli tłumacza….

 

We wtorek już tłumy ludzi. Ale nic dziwnego, piękna pogoda, idealna na zwiedzanie. Po raz pierwszy oglądałem pomieszczenia zamkowe znane mi z opisu w ulubionej książce Pan Samochodzik i Templariusze (mam ją do dzisiaj). No i odkrycie tego wypadu: Gothic Cafe & Restaurant na zamku średnim. Super kuchnia i bardzo fajny szef kuchni. Naszym córkom zorganizował lekcję gotowania. Były zachwycone. We wtorkowy wieczór jeszcze szybki wypad do Sopotu na urodziny chrześniaka (5 lat to poważny wiek) i powrót do Torunia. Oczywiście autostradą A1. Droga zajmuje około 1,5 godziny. Rewelacja!

Środa 3 maja 2012 r. przejdzie do historii mojej rodziny jako dzień, w którym w naszym domu pojawił się Wiking. Wytęskniony przez moją córkę pies rasy Shiz Tzu. Może nie jest to jakiś wielki i silny pies, ale za to od samego początku sprawia bardzo dobre wrażenie. Mam nadzieję, że my też przypadniemy mu do gustu…

W czwartek pierwsza w tym roku rodzinna wyprawa rowerowa do Szkoły Leśnej na Barbarce i pierwsze w tym roku koszenie trawnika. Muszę przyznać, że kilka dni upałów zaszkodziły trawie bardzo mocno.

Na szczęście piątek zaczął się od ulewy (dobrze, że psa zdążyłem jeszcze wyprowadzić przed deszczem) i odcięcia prądu z powodu przekładki linii energetycznej. Następnie pojechałem do Sądu Gospodarczego przejrzeć akta jednej ze spraw (mega ciekawa, była już w Sądzie Najwyższym, dotyczy takich dwóch „Łaszczów”…). Pytałem w sekretariacie, czy jakoś odczuwają likwidację procedury gospodarczej, ale pani sekretarz powiedziała, że na razie odczuwa jeszcze długi weekend… Na pracę przyjdzie czas w poniedziałek.

W sumie to był ciekawy tydzień. Mam nadzieję, że również Ty spędziłeś miło ten czas.

 

Jako uczeń nie przepadałem za religią. Kiedyś nawet wymyśliłem bajkę, że pies zjadł mi zeszyt… Mojej córce tego nie powiem!

A co by się stało, gdyby pies zjadł Twój tytuł wykonawczy?

Na szczęście nie ma tragedii, o czym napisałem tutaj.

Ps. W najbliższą środę nasza rodzina powiększy się o psa, wymarzonego przez córkę. Mam nadzieje, że nie będę musiał pisać o własnych doświadczeniach z odtwarzaniem utraconego tytułu…

Pss. Ciekawe, jakiego przedmiotu córka nie polubi??

Powinieneś wiedzieć, że właśnie (poz. 443 w Dzienniku Ustaw) opublikowane zostało rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 5 kwietnia 2012 r. w sprawie określenia brzmienia klauzuli wykonalności. Wokół tej klauzuli kręci się cała egzekucja, więc sprawa jest ważna.

Rozporządzenie zawiera 3 paragrafy. W § 1 powtarza się właściwie dotychczasowe brzmienie klauzuli.  A więc tak jak poprzednio, będzie ona brzmiała:

W imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, dnia ….. 20 ….. r. Sąd ….. w ….. stwierdza, że niniejszy tytuł uprawnia do egzekucji w całości/w zakresie ….. oraz poleca wszystkim organom, urzędom oraz osobom, których to może dotyczyć, aby postanowienia tytułu niniejszego wykonały, a gdy o to prawnie będą wezwane, udzieliły pomocy.

Zmiana natomiast jest w treści klauzuli w sytuacji, gdy sąd nadawał będzie tę klauzulę tytułowi egzekucyjnemu opiewającemu (a nie tylko zasądzającemu) na świadczenie pieniężne w walucie obcej i który to tytuł zobowiązuje komornika do przeliczenia tego świadczenia na walutę polską. W takiej sytuacji klauzula wykonalności – obok powyższej formuły – zawierać będzie treść:

Sąd zobowiązuje komornika do przeliczenia świadczenia pieniężnego wyrażonego w walucie obcej na walutę polską według średniego kursu waluty obcej ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski na dzień sporządzenia planu podziału, a jeżeli planu nie sporządza się – na dzień wypłaty kwoty wierzycielowi.

Różnica polega na tym, że dotychczas komornik przeliczał zasądzoną kwotę na PLN według średniego kursu złotego w stosunku do walut obcych ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski w dniu poprzedzającym przekazanie należności wierzycielowi.

Skąd ta zmiana? Otóż zmienił się art. 783 § 1 kpc (a właściwie zmieni się 3 maja 2012 r.), który modyfikuje sposób przeliczania walut.

I dobrze, bo teraz dochodzi do sytuacji, gdy w chwili sporządzenia planu podziału sumy uzyskanej z egzekucji nie jest znany kurs waluty z dnia, w którym nastąpi wypłata, bo nie wiadomo kiedy ona nastąpi. I powoduje to jakieś bezsensowne kombinacje i wolty. Teraz zatem będzie jasno: przeliczenie waluty obcej na polską nastąpi po kursie z dnia sporządzenia planu. I niech sobie skarży dłużnik ten plan.

A jeżeli zdarzy się, że planu podziału nie robi się w ogóle, to przeliczenie waluty nastąpi według kursu z dnia wypłaty wierzycielowi należnych mu pieniędzy.

Rozporządzenie to wejdzie w życie wraz z nowelizacją kpc, czyli….. tak, tak, w sądnym dniu 3 maja 2012 r.

 

W miarę oczywiste jest to, że musze być na bieżąco z przepisami prawa. Dlatego regularnie, od jakiegoś 1998 r. (czyli od końca studiów) dokładnie, raz w tygodniu, przeglądam wszystkie dzienniki Ustaw i Monitory Polskie (w latach 1998-1999 dostawałem wersje papierowe).

Co jakiś czas w Monitorach Polskich publikowane jest obwieszenie mniej więcej takiej treści:

OBWIESZCZENIE

MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI

z dnia 11 kwietnia 2012 r.

o wolnym stanowisku komornika sądowego

(M.P. z dnia 18 kwietnia 2012 r.)

Na podstawie art. 11 ust. 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji (Dz. U. z 2011 r. Nr 231, poz. 1376) obwieszcza się, co następuje:

Do obsadzenia pozostaje stanowisko komornika sądowego w rewirze przy Sądzie Rejonowym w Kartuzach. Wnioski o powołanie na to stanowisko należy składać do Prezesa Sądu Apelacyjnego w Gdańsku w terminie 1 miesiąca od daty ogłoszenia niniejszego obwieszczenia.

To akurat opublikowano w M. P. pod pozycją 238. Podobne jedno czy dwa ukazują się niemal co tydzień.

Zainspirowało mnie to do sprawdzenia statystyk działalności komorników w Polsce. Dość ciekawe statystyki publikuje Ministerstwo Sprawiedliwości. Warto zapoznać się np. z „Analizą statystyczną działalności wymiaru sprawiedliwości w latach 2002-2011

Jest tam też rozdział o komornikach i egzekucji + dwa wykresy. Warto zajrzeć. Złota myśl z tej analizy:

Od 2008 roku pogarsza się wskaźnik skuteczności egzekucji.

Tabela jest niepokojąca: wskaźnik skuteczności w 2007 r. wynosił 36,1%, w 2010 r. tylko 20,5. Spadek o ponad 15%!

Jednocześnie rośnie liczba spraw na jednego komornika. Obecnie jest ich ponad 900, ale liczba ta wzrasta (stąd i obwieszczenia Ministra Sprawiedliwości). I będzie rosła, bo teoria jest taka:

Biorąc pod uwagę ekonomiczne kryteria prowadzenia kancelarii komorniczej należy zatem przyjąć, że optymalna liczba komorników działających w Polsce powinna wynosić ok. 1,2-1,3 tys. osób. Przy obecnym tempie tworzenia ok. 100 nowych stanowisk komorniczych rocznie, poziom 1,3 tys. komorników zostanie osiągnięty w 2014 r.

 

Mam nadzieję, że wprowadzenie konkurencji rzeczywiście pomoże. Jednak już martwię się, co będzie, jak zaczną pojawiać się zbiegi postępowań egzekucyjnych np. 15 komorników sądowych i 5 poborców skarbowych.

Na wykresach w pozycji „długość postępowania” będą wzrosty.

Ale tak naprawdę to będą one oznaczać spadki efektywności.

Komornik musi być bezstronny i podlega wyłączeniu na zasadach podobnych jak sędzia (kiedyś napiszę o tym bliżej). Wniosek o wyłączenie składa się do komornika, który musi go przekazać do właściwego sądu rejonowego. Sąd rozstrzyga o wniosku postanowieniem.

Wyłączenie komornika reguluje art. 9 ustawy o komornikach, zaś kwestie proceduralne związane z decyzją sądu, ust. 3 tego artykułu, który brzmi:

Postanowienie w przedmiocie wyłączenia komornika sąd wydaje na posiedzeniu niejawnym w składzie jednoosobowym. Na postanowienie to zażalenie nie przysługuje.

I właśnie ten przepis, w właściwie jego drugie zdanie, był przedmiotem jednego z najnowszych orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego.

W wyroku z dnia 12 kwietnia 2012 r. Trybunał Konstytucyjny (SK 21/11) rozpoznał skargę konstytucyjną dłużnika – Wytwórni Konstrukcji Stalowych „Ostrowiec” Sp. z o.o. dotyczącą właśnie wyłączenia możliwości zaskarżenia postanowienia sądu w sprawie wyłączenia komornika. Dokumenty, w tym i sama skarga (zanonimizowana, a komunikat już nie, ciekawe…), dostępne są na stronach TK (nie wiem tylko czemu nie działa w przeglądarce Chrome, w innych jest OK).

Trybunał Konstytucyjny orzekł taka sytuacja jest zgodna z konstytucją. Tym samym Trybunał dał pierwszeństwo szybkości i efektywności postępowania egzekucyjnego. W przeciwnym razie zażalenia powodowałyby koszmarne opóźnienia egzekucji…

Po raz pierwszy spotykam się z sytuację, gdy dłużnicy szukają ochrony w Trybunale Konstytucyjnym. Ale trzeba też przyznać, że i stan faktyczny (opisany w skardze) był nietypowy.

 

1 83 84 85 86 87 118 Strona 85 z 118