W najbliższy czwartek poprowadzę szkolenie dla przedsiębiorców zrzeszonych w toruńskiej Izbie Przemysłowo-Handlowej „Zmiana procedury cywilnej – szanse i zagrożenia dla przedsiębiorców”. Omawiał będę również zagadnienia dotyczące nowelizacji postępowania egzekucyjnego.

Mam nadzieję na ciekawą dyskusję z przedsiębiorcami. Może zainspiruje mnie to do nowych wpisów na temat nowelizacji kpc? Chociaż nie ukrywam, że przy przygotowaniu materiałów kilka pomysłów mi się nasunęło. Zatem szkolenie – chociaż jeszcze się nie odbyło – już było inspirujące…

Prawdopodobnie przed 3 maja zdążę Cię o tym poinformować. Przynajmniej częściowo.

 

 

 

 

 

Z Pocztą Polską każdy z nas miał do czynienia. Ja kiedyś zbierałem znaczki (tylko przez miesiąc). Teraz bardzo często wysyłam listy polecone. Raczej w sprawach moich klientów (prywatnie częściej emaile). Często jednak widzę, jak dużym problemem jest doręczanie przesyłek. Nie raz na sali sądowej sędzia odraczał sprawę z powodu braku dowodu doręczenia wezwania… Nie zawsze też wiadomo, kiedy list został odebrany, a od tego zależy np. termin liczenia odsetek czy w ogóle skuteczność np. wezwania do zapłaty (w niektórych okolicznościach).

I okazuje się, że Poczta Polska, na którą nie raz pomstowałem, ułatwia ustalenie, kiedy przesyłka została odebrana. Jak?

Na pewno zauważyłeś, że od jakiegoś czasu panie z okienka pocztowego nie wpisują już mozolnie numeru nadawczego, tylko naklejają kod paskowy z numerem. A listonosz ma specjalny czytnik tych kodów. I dzięki temu możesz dowiedzieć się, kiedy przesyłka została odebrana. Nawet, jeżeli nie był to list ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru (ZPO).

Żeby ustalić datę a nawet godzinę doręczenia musisz na stronie Poczty Polskiej wpisać numer nadawczy. Instrukcja jest na szczęście czytelna.

Następnie otrzymasz raport z tego „śledzenia”:

I już wiesz, czy i kiedy odebrano przesyłkę.

Oczyma wyobraźni widzę rozprawę, podczas której sędzia poleca sekretarzowi sprawdzenie w tym systemie faktu doręczenia wezwania na rozprawę. Wpisuje następnie dane do protokołu, stwierdza prawidłowość doręczenia i sprawa toczy się dalej.

Ale by to była rewelacja…

 

Może zdarzyć się tak, że będziesz jedynym wierzycielem egzekwującym swoją należność od dłużnika i jako jedyny skierujesz egzekucję do określonych ruchomości. I może zdarzyć się tak, że z jakichś względów będziesz zainteresowany nabyciem tej rzeczy. Może chcesz mieć telewizor albo telefon? Może kolekcjonujesz stare książki? Nieważne. Ważne, że możesz w pewnych sytuacjach zaspokoić się bezpośrednio z tych ruchomości, przejmując je na własność.

Dotyczy tego art. 876 kpc

Jeżeli nabywca jest jedynym wierzycielem egzekwującym albo jeżeli cena nabycia wystarcza na zaspokojenie wszystkich wierzycieli egzekwujących i kosztów egzekucji, nabywca może zaliczyć swoją egzekwowaną wierzytelność na cenę nabycia.

Przepis ten, choć krótki, wcale nie jest prosty. Ale tak to już z przepisami bywa.

O co chodzi w tym art. 876 kpc?

Otóż określa on warunki zaliczenia wierzytelności na cenę nabycia licytowanej nieruchomości. Żeby go zastosować musisz być jednocześnie jedynym wierzycielem egzekwującym (czyli takim, który uzyskał zajęcie tej rzeczy, a nie tylko uczestniczy w podziale sumy z egzekucji). Oczywiście warunkiem jest, byś w ogóle przystąpił do licytacji na zasadach ogólnych.

Jak wygląda takie działanie w praktyce?

Weźmy sytuację, w której dochodzisz wierzytelności w wysokości 1000 złotych. W toku licytacji sprzedawana jest ruchomość dłużnika, np. telewizor, który chcesz nabyć. Jesteś przy tym jedynym wierzycielem egzekwującym. Stajesz do licytacji i ją wygrywasz za 1000 zł. Musisz wtedy złożyć komornikowi oświadczenie o zamiarze nabycia tej rzeczy w takim terminie, jak płaci się cenę (bezzwłocznie po licytacji, a jak powyżej 500 zł to do dnia następnego). Komornik będzie tym oświadczeniem związany. Nie będziesz już musiał zatem wpłacać tego 1000 złotych – komornik zaliczy Twoją egzekwowaną wierzytelność na poczet ceny (czyli zmniejszy dług dłużnika).

Warto z komornikiem uzgodnić ten tryb zaspokojenia przed licytacją.

Jeśli jednak cena nabycia ruchomości wyniesie 1000 złotych, a Twoja wierzytelność tylko 800 złotych, będziesz musiał zapłacić różnicę czyli 200 złotych. Z kolei jeśli wierzytelność ta będzie wyższa, np. 1300 złotych, to egzekucja będzie toczyła się nadal z innych rzeczy czy praw dłużnika co do tej pozostałej kwoty.

Bardziej skomplikowana będzie sytuacja, gdy nie będziesz jedynym wierzycielem egzekwującym. Jeżeli Cię to zainteresuje, napisz do mnie.

[contact_form]

Jakiś czas temu pisałem o Jerzym R. Kupuje spółki i potem szukaj wiatru w polu.  Wg stanu na 1 kwietnia 2012 r. figuruje on w 424 podmiotach (wg bazy KRS, dostępnej poprzez program LEX). Okazuje się, że nie on jedyny świadczy podobne „usługi”.

Otóż w Gazecie Wyborczej w piątek 30 marca 2012 r. znalazłem takie ogłoszenie zamieszczone przez Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia w Krakowie Wydział XIV Karny.

działając na podstawie art. 131 § 2 kpk zawiadamia wszystkich pokrzywdzonych czynami oskarżonego Romana A. oskarżonego o przestępstwa z art. 301 § 2 kk i inne, polegające na przejmowaniu zadłużonych podmiotów gospodarczych z terenu całej Polski, a następnie doprowadzeniu ich do upadłości, działając tym samym na szkodę wierzycieli, iż rozprawa główna na skutek wniesienia aktu oskarżenia przez Prokuraturę Apelacyjną w Krakowie (sygn. akt Ap V Ds. 62/11/S) odbędzie się w dniu: 25 kwietnia 2012 r. o godz. 12.30, w budynku Sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie, ul. Przy Rondzie 7 w Sali B-33.

Z Romanem A. nie miałem nigdy do czynienia. Jeżeli jednak Ty miałeś, to zgłoś się do tej sprawy. Możesz wytoczyć powództwo cywilne w procesie karnym lub złożyć wniosek o orzeczenie obowiązku naprawienia szkody. Pouczenia znajdują się w treści ogłoszenia, które dostępne jest tutaj.

Ciekawe, co poza 301 § 2 kk zarzuca się Panu Romanowi? Pewnie 586 ksh.

Zgodnie z 301 § 2 kk karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 podlega ten, kto będąc dłużnikiem kilku wierzycieli doprowadza do swojej upadłości lub niewypłacalności.

Zgodnie z 586 ksh podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku ten, kto będąc członkiem zarządu spółki albo likwidatorem, nie zgłasza wniosku o upadłość spółki handlowej pomimo powstania warunków uzasadniających według przepisów upadłość spółki

Do tego pewnie jeszcze 300 § 3 kk, 303 kk. A może również 522 i 523 prawa upadłościowego i naprawczego, dotyczące nierzetelnego postępowania w toku postępowania upadłościowego. Być może jeszcze art. 79 ustawy o rachunkowości, który penalizuje niezłożenie w sądzie rejestrowym sprawozdań finansowych.

Ciekaw jestem, jak ta sprawa się skończy. No i ilu wierzycieli zapozna się z tym ogłoszeniem…

Jeżeli znasz sprawę lub poznasz wynik, napisz proszę.

[contact_form]

1 85 86 87 88 89 118 Strona 87 z 118