W sierpniu napisałem, że art. 801 kpc zostanie uchylony. Ostatecznie okazało się, że akurat ten zamysł ustawodawcy nie przeszedł i uchwalona nowelizacja procedury cywilnej, która wejdzie w życie 3 maja 2012 r. jedynie zmienia ten przepis.

Przypomnę zatem, że jeszcze przez kilkanaście dni art. 801 brzmi tak:

Jeśli wierzyciel lub sąd zarządzający z urzędu przeprowadzenie egzekucji albo uprawniony organ żądający przeprowadzenia egzekucji nie może wskazać przedmiotów służących do zaspokojenia wierzyciela, komornik wezwie dłużnika do złożenia wyjaśnień

Ale od 3.05.2012 r. brzmiał będzie już tak:

Jeżeli wierzyciel lub sąd zarządzający z urzędu przeprowadzenie egzekucji albo uprawniony organ żądający przeprowadzenia egzekucji nie wskaże majątku pozwalającego na zaspokojenie świadczenia, komornik może wezwać dłużnika do złożenia wyjaśnień.

W zasadzie zatem zmiana polega na tym, że komornik może a nie musi. Po co taka zmiana? Nie mam pojęcia, bo przecież to raczej utrudni Ci postępowanie.

Dlatego pamiętaj, by po 3 maja 2012 r. we wniosku do komornika od razu napisać:

„w przypadku, gdyby wskazany przez wierzyciela majątek nie pozwalał na zaspokojenie świadczenia wnoszę o zobowiązanie dłużnika do złożenia wyjaśnień w trybie art. 801 kpc, zaś w razie nieuzasadnionej odmowy złożenia wyjaśnień, wnoszę o ukaranie dłużnika grzywną w wysokości  2.000 zł w trybie art. 762 kpc”

Pamiętaj, że od 3 maja 2012 r. grzywna rośnie i wynosić będzie do 2.000 zł.

 

Przedawnienie się zdarza (parafrazując słowa Foreesta Gumpa „Shit happens”). Zanim jednak z powodu przedawnienia wyrzucisz do kosza umowę, wyrok czy nakaz zapłaty, podejmij  próbę odzyskania pieniędzy.

Dlaczego możesz działać? Ponieważ przedawnienie nie powoduje, że dług wygasa. Dług nie przestaje istnieć prawie nigdy. Twoje roszczenie korzysta po prostu ze słabszej ochrony prawnej przez to, że dłużnik może skutecznie uchylić się od zapłaty. Gdyby natomiast spłacił dług, to nie będzie mógł później skutecznie żądać jego zwrotu.

Najpierw upewnij się, czy wierzytelność rzeczywiście jest przedawniona.

Wiele osób mylnie uważa, że wierzytelność przedawnia się ona po upływie pewnego czasu od dnia zawarcia umowy czy wydania orzeczenia. Tymczasem bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne (po stronie dłużnika pojawił się obowiązek świadczenia), a w przypadku orzeczeń – od dnia, w którym stały się one prawomocne. To istotna różnica.

Poniżej podpowiadam kilka prostych sposobów, które możesz wykorzystać bez naruszenia praw dłużnika.

Nowacja

Istotę tej instytucji, zwanej również odnowieniem, określa przepis art. 506 k.c.

Jeżeli w celu umorzenia zobowiązania dłużnik zobowiązuje się za zgodą wierzyciela spełnić inne świadczenie albo nawet to samo świadczenie, lecz z innej podstawy prawnej, zobowiązanie dotychczasowe wygasa (odnowienie).

Jak zatem widać, nowacja to rodzaj umowy zawieranej pomiędzy wierzycielem a dłużnikiem, w której zgodnie ustalają, że istniejące pomiędzy nimi zobowiązanie przestaje istnieć, ale w zamian za to na dłużniku zaczyna ciążyć „nowy” dług.

Dla Ciebie istotne jest to, że przedmiotem nowacji może być w zasadzie każde ważne i istniejące zobowiązanie, a więc również niezupełne, przedawnione, w którym wierzytelność nie korzysta z pełnej ochrony prawnej. Nie jest przy tym ważne w jaki sposób powstało: z orzeczenia sądu, ustawy czy umowy. Po dokonaniu nowacji dłużnik nie będzie mógł się powołać na zarzut przedawnienia. Oczywiście przy nowacji można też dług zredukować i tym zachęcić do zawarcia umowy.

Proponując dłużnikowi takie umowne „przekształcenie” długu możesz jednak spotkać się z odmową. Co wtedy?

Upublicznienie danych dłużnika

Ustawy regulujące warunki dopuszczalności i sposób publikacji danych dłużnika i informacji o długu nie zabraniają umieszczania w rejestrach informacji o wierzytelnościach przedawnionych. Dysponując tytułem wykonawczym, masz prawo zrobić to w dowolnym czasie.

Możesz skorzystać z Krajowego Rejestru Sądowego, który obejmuje Rejestr Dłużników Niewypłacalnych i publikację danych w IV dziale KRS. Alternatywą są biura informacji gospodarczej, podmioty profesjonalnie zajmujące się obrotem informacjami gospodarczymi. Pisałem już o tym na blogu.

Jest spora szansa, że po publikacji dłużnik będzie zainteresowany spłatą zobowiązań. Pojawienie się jego danych w rejestrze może mieć ogromny wpływ na to, jak postrzegają go np. jego kontrahenci.

Sprzedaż wierzytelności

Jeżeli dłużnikowi nie przeszkadza fakt figurowania w rejestrach długów i nadal nie zamierza oddać pieniędzy, spróbuj sprzedać swoją wierzytelność. Prawo nie zakazuje obrotu przedawnionymi długami. O ile przy wierzytelnościach nieprzedawnionych takie rozwiązanie jest raczej nieefektywne (lepiej wytoczyć powództwo lub złożyć wniosek o wszczęcie egzekucji), o  tyle w przypadku wierzytelności przedawnionych bywa to jedyną szansą na uzyskanie chociaż ułamka należnej Ci kwoty.

Na rynku działają firmy windykacyjne zajmujące się skupowaniem przedawnionych długów, możesz szukać też zainteresowanych osób na giełdach wierzytelności. Tylko w umowie nie złóż zapewnienia, że wierzytelność jest nieprzedawniona!

Nie ponosisz odpowiedzialności za działania, jakie podejmie nowy wierzyciel celem odzyskania pieniędzy. Niestety jego metody mogą polegać na nękaniu lub zastraszaniu dłużnika. Jeżeli chcesz pozostać w dobrych stosunkach gospodarczych ze swoim byłym kontrahentem-dłużnikiem, przemyśl takie rozwiązanie. Ale pamiętaj, że dłużnik się z Tobą nie patyczkował.

Wytoczenie powództwa

Pomimo tego, że dłużnicy bywają naprawdę sprytni i znają różne sposoby na unikanie wierzycieli i komornika, duża część z nich nie ma pojęcia o terminach przedawnienia. Świadczą o tym licznie zakładane wątki na forach internetowych z pytaniami, czy mogą ponieść konsekwencje za długi sprzed kilkunastu lat. Pewnie wynika to z faktu, że terminy przedawnienia nie są jednakowe dla wszystkich roszczeń, a czasem prawidłowe ich ustalenie nastręcza trudności nawet prawnikowi.

Dlaczego złożenie pozwu ma sens? W procesie sąd nie bierze pod uwagę faktu przedawnienia z urzędu (tak było kiedyś), reaguje jedynie na zarzut dłużnika. A ten może pozostać w bierny, nie podjąć obrony, nie złożyć zarzutów czy sprzeciwu lub mylnie sądzić, że do przedawnienia jeszcze nie doszło. W takiej sytuacji zapadnie orzeczenie na Twoją rzecz. Mając w ręku wyrok lub nakaz zapłaty możesz wszcząć egzekucję.

Pamiętaj jednak, że idąc tą drogą ryzykujesz przegranie sprawy i konsekwencje w postaci poniesienia kosztów procesu. Ma to więc sens, jeżeli koszty całego postępowania są niskie.

Ponowna egzekucja

Również egzekucja przedawnionego długu może być skuteczna, o ile dłużnik nie wytoczy powództwa przeciwegzekucyjnego. A nie wytoczy go, jeżeli nie będzie wiedział o przedawnieniu lub o tym powództwie. Dlatego warto rozważyć egzekucje np. na małą kwotę – niskie koszty a dłużnik może będzie chciał się porozumieć.

Niestety, te sposoby nie gwarantują sukcesu w odzyskaniu pieniędzy. Lepiej więc nie dopuszczać do przedawnienia. Ale to oczywiste…

Jeżeli znasz inne sposoby na „obejście” przedawnienia (a jest ich jeszcze kilka) napisz komentarz. Niech inni też skorzystają! Ale pamiętaj, że na zrzeczenie się zarzutu przedawnienia nie ma raczej co liczyć. No, chyba, że dorozumiane, ale to temat na doktorat…

Wczoraj, o czym już wspominałem, przeprowadziłem szkolenie w zakresie zmian procedury cywilnej, jakie wejdą w życie w kolejną rocznicę Konstytucji 3 Maja. Bardzo się cieszę, że przedsiębiorców interesował ten temat.

Podczas szkolenia ktoś zapytał mnie, czy wg nowelizacji kpc wyjawienie majątku będzie łatwiejsze.

Oczywiście tak, bowiem nie będzie ono miało związku z postępowaniem egzekucyjnym. Ani Twoim ani jakimiś innymi, poprzednimi. Ani z wypłacalnością dłużnika. Pisałem o tym tutaj.

Ale jest jeszcze jeden skutek rozluźnienia przesłanek wyjawienia majątku: łatwiej będzie wpisać dłużnika do Rejestru Dłużników Niewypłacalnych.

Chodzi mianowicie o to, że sąd z urzędu przesyła wniosek do RDN dotyczący każdego, kto zostanie zobowiązany do wyjawienia majątku. A żeby do tego doprowadzić nie musisz nawet próbować podjąć egzekucji. Wystarczy wezwanie i 14 dni. A to się dłużnik zdziwi…

A co ciekawe: wpisu w RDN nie można usunąć przez 10 lat, choćby dłużnik zapłacił dług. Tak orzekł Sąd Najwyższy i basta.

Chcesz dopiec dłużnikowi? Od razu (tzn. po 3 maja) złóż wniosek o wyjawienie majątku.

 

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan opublikowała właśnie swoją kolejną „Czarną Listę Barier”. Jak dla mnie – przedsiębiorcy i prawnika przedsiębiorców – to bardzo interesująca lektura. Cała lista znajduje się tutaj.

Oczywiście (niestety oczywiście) są tam także pozycje dotyczące postępowania egzekucyjnego. Popieram je w całości, sam bym jeszcze kilka dorzucił. Jednak jeden przepis uznaję za szczególnie niekorzystny – art. 54 prawa bankowego. Na „Liście” (poz. 184) zostało to opisane tak:

Obecnie skuteczność egzekucji z rachunków bankowych jest niska, przepisy umożliwiają egzekucję z rachunku bankowego, jeśli wartość środków na rachunku jest większa niż trzykrotność średniego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw (ogłoszone przez GUS w III Q 2010r, przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 3385,23 zł – publikacja M.P. nr 78/2010, poz. 967, a więc kwota 3×3385,23zł=10155,69zł jest kwotą wolną od zajęcia – egzekucja może dotyczyć wówczas nadwyżki ponad trzy średnie wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw). Brak racjonalnego uzasadnienia by tak wysoka kwota środków na rachunku bankowym była wolna od egzekucji. Określenie kwoty wolnej od zajęcia komorniczego na poziomie 80% kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów, wpłynie na podniesienie skuteczności egzekucji z rachunków bankowych.

Też uważam, że nie ma specjalnego uzasadnienia dla utrzymania tego limitu, tym bardziej, że często wierzytelności są niższe od tej kwoty. Prowadzi to do sytuacji, gdy dłużnik ma 10.000 na koncie, a wierzyciel nie może wyegzekwować swoich 5.000 zł. Nonsens.

Poza tym sam przepis art. 54 jest źle skonstruowany i budzi masę wątpliwości praktycznych.

Słusznie zauważono we wstępie do tego raportu, że

Rozstrzyganie sporów i dochodzenie roszczeń na drodze sądowej nadal zabiera mnóstwo czasu, jest kosztowne i mało skuteczne. W efekcie dłużnicy czują się bezkarni, a wierzyciele bezsilni.

Zmiana prawa bankowego mogłaby nieco zmienić ten smutny stan rzeczy.

1 84 85 86 87 88 118 Strona 86 z 118