Ujawnienie wierzytelności w KRS

Oprócz wpisu do Rejestru Dłużników Niewypłacalnych możesz upublicznić dane dłużnika w inny sposób. Jak?

Zamieścić wpis w dziale IV Krajowego Rejestru Sądowego.

Każdy, kto miał w ręku odpis z KRS wie, że rejestr ten (a właściwie jego najważniejszą część, czyli rejestr przedsiębiorców) składa się z sześciu działów.

W dziale IV ujawnia się dane o sytuacja majątkowej spółek lub innych podmiotów (np. stowarzyszenia) wpisanych do rejestru przedsiębiorców – części KRS (osoby fizyczne nie są tam wpisywane). Jeżeli przeglądałeś odpis z KRS to wiesz, że dział ten przeważnie nie zawiera wpisów.

Jak zatem zmienić ten stan rzecz i właściwie po co?

Reguluje to art. 41 ust. 1 pkt 3 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym:

W dziale 4 rejestru przedsiębiorców zamieszcza się następujące dane:

3) oznaczenie wierzyciela podmiotu oraz jego wierzytelność, jeżeli posiada tytuł wykonawczy wystawiony przeciwko podmiotowi i nie został zaspokojony w ciągu 30 dni od daty wezwania do spełnienia świadczenia; w przypadku wierzytelności solidarnych ujawnieniu w rejestrze podlega jedynie wierzyciel wnoszący o dokonanie wpisu z zaznaczeniem, że jest to wierzytelność wynikająca z zobowiązania solidarnego;

Odmiennie, niż przy RDN wpis wierzytelności może dotyczyć tylko podmiotów wpisanych do KRS, zaś wpis może być dokonany wyłącznie na wniosek. Sąd nie wyręczy więc Ciebie, Wierzycielu, i nie złoży z urzędu takiego wniosku. Również komornik tego nie zrobi.

Należy też wspomnieć, że wpis może dotyczyć każdego rodzaju wierzytelności, a więc nie tylko pieniężnej (czyli korzystniej, niż jest to uregulowane w RDN).

Wniosek o wpis wierzytelności składasz na urzędowym formularzu KRS-Z41. Najłatwiej pobierać wnioski ze strony internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości. Wniosek składasz w Sądzie Rejonowym (Rejestrowym) właściwym ze względu na miejsce zamieszkania lub siedzibę dłużnika. We wniosku musisz podać nazwę organu wydającego tytuł wykonawczy (a więc najczęściej oznaczenie Sądu wraz z podaniem wydziału), datę wydania tytułu i sygnaturę sprawy. Nie możesz zapomnieć o samej wierzytelności – w przypadku wierzytelności pieniężnej podaj jej kwotę, a w przypadku niepieniężnej – opis tej wierzytelności.

Do wniosku musisz dołączyć odpis tytułu wykonawczego oraz wezwanie do spełnienia świadczenia wraz z dowodem jego doręczenia. Oczywiście powinny to być oryginały lub odpowiednio poświadczone kopie.

Jak wszystko w sądach, także i ten wniosek podlega opłacie  – musisz wydać 300 zł (do ewentualnego zwrotu przez dłużnika). Na szczęście również w tym postępowaniu nie musisz płacić 250 zł za publikację ogłoszenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym.

W sumie postępowanie to nie jest skomplikowane. Ok., ale po co w ogóle je wszczynać?

Uważam, że warto z kilku powodów:

Po pierwsze dane o Twojej wierzytelności będą sygnałem ostrzegawczym, swego rodzaju „straszakiem” dla podmiotów, które będą badać odpis z KRS choćby w celu uzyskania podstawowych danych przyszłego kontrahenta, a Twojego dłużnika. Tym sposobem może on bardzo szybko odczuć skutki niewykonywania swoich zobowiązań. Będzie więc żywotnie zainteresowany spłatą długów.

Po drugie dane te będą umieszczone w KRS przez 7 lat, chyba, że będzie wydane orzeczenie sądowe (np. o pozbawieniu tytułu wykonalności), wierzytelność spłacona w całości lub wspólnie z dłużnikiem złożysz oświadczenie o wygaśnięciu zobowiązania. A przez 7 lat koniunktura może się odwrócić (nawet kilka razy).

Po trzecie w relacjach gospodarczych często dochodzi do zbywania wierzytelności i ich wzajemnego potrącania. Dzięki temu potencjalny nabywca łatwo dowie się o Twojej wierzytelności.

Po czwarte w końcu od początku 2012 roku ma ruszyć internetowy dostęp do pełnych danych Krajowego Rejestru Sądowego (oby tylko nie tak koszmarny jak EPU). Każdy i od ręki będzie mógł sprawdzić dział IV.

Może dzięki temu ta część odpisu z KRS nieco „ożyje” i będzie Ci łatwiej odzyskać pieniądze?

 

{ 6 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Lech | blog o wekslach Kwiecień 16, 2012 o 23:10

1. Co to jest PEU?

2. „Do ewentualnego zwrotu przez dłużnika” – ta ewentualność wynika z faktu, że dłużnik może być niewypłacalny, czy też są jeszcze inne sytuacje, kiedy dłużnik nie będzie zobowiązany do zwrotu tej opłaty?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Kwiecień 17, 2012 o 12:53

@Lech, EPU, dzięki 🙂
Co do zwrotu sąd nie przysądza bowiem tych kosztów wierzycielowi. Dlatego taniej jest spowodować wpis z urzędu.

Odpowiedz

Kinga Maj 20, 2013 o 12:28

Witam,
a jak mam nakaz zapłaty i klauzulę z E-sądu, to też muszę potwierdzać notarialnie?
Jak ten druk wypełnić: w części B zaznaczam innego wnioskodawcę, w części B2 podaję czyj adres – wierzyciela czy dłużnika?
Mogę dołączyć przedsądowe wezwanie do zapłaty?
Pozdrawiam.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Maj 20, 2013 o 16:15

Kinga, super pytanie, przyznam, że nie miałem takiej sprawy. Oryginał tytułu wykonawczego ma postać elektroniczną, wydrukowany nakaz zapłaty i postanowienie w przedmiocie nadania klauzuli wykonalności stanową odpis. Pewnie możesz przeprowadzić poświadczenie zgodności odpisu z oryginałem przez notariusza – musiałby on porównać pismo wydrukowane z tymi, znajdującymi się w systemie teleinformatycznym.. Ale czy będzie chciał to zrobić? Trzeba by to z nim ustalić. Dalej: w części B2 wpisz Twój adres korespondencyjny. Możesz dołączyć to przedsądowe wezwanie. Ale po co?

Odpowiedz

Marlena Wrzesień 10, 2015 o 12:19

Witam, ja z kolei mam taką sytuację, w której dłużnik zobowiązał się w akcie notarialnym do zapłaty wierzytelności do końca tego roku, także termin wymagalności wierzytelności jeszcze nie minął. Jednocześnie niestety mam informację, iż dłużnik próbuje wyprowadzić majątek ze spółki i najprawdapodobniej będzie chciał ogłosić upadłość. Chciałabym zabezpieczyć wierzytelność mojej firmy, jednakże nie widzę żadnego prawnego sposobu, wpis do KRS chyba nie wchodzi w grę skoro wierzytelność jest jeszcze niewymagalna zgodnie z ustaleniami w akcie notarialnym i w ten oto sposób jestem w kropce.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Wrzesień 10, 2015 o 15:27

Marlena, możesz zabezpieczyć w postępowaniu zabezpieczającym. Ale trzeba się napracować, by to zrobić. KRS nie ma z tym nic wspólnego.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: