Karol Sienkiewicz

radca prawny

Doradzam wierzycielom, którzy chcą podać dłużnika do sądu i odzyskać swoje pieniądze. Pomagam też w innych postępowaniach przeciwko nieuczciwym dłużnikom. [Więcej >>>]

Rygor natychmiastowej wykonalności dla pracownika

W sporach sądowych przeważnie reprezentuję pracodawców, więc wiem, z jakimi żądaniami występują pracownicy. Najczęściej domagają się oni zapłaty odszkodowania (od razu w pozwie lub później).

Czasami pracownicy mają rację (tzn. pracodawcy przegrywają, o czym słyszałem od kolegów 8) ), a wtedy Sąd Pracy zasądza na ich rzecz określone kwoty, liczone najczęściej jako wielokrotność wynagrodzenia za okres wypowiedzenia (w uproszeniu wielokrotność miesięcznego wynagrodzenia).

Taki wyrok (wydany jako „oczny”, czyli po rozprawie, z zaocznymi jest nieco inaczej) jest uprzywilejowany w stosunku do wyroków zasądzających należności w większości spraw cywilnych, bowiem zgodnie z art.  4772 § 1 kpc

Zasądzając należność pracownika w sprawach z zakresu prawa pracy, sąd z urzędu nada wyrokowi przy jego wydaniu rygor natychmiastowej wykonalności w części nie przekraczającej pełnego jednomiesięcznego wynagrodzenia pracownika. Przepis art. 334 § 4 i art. 335 § 1 zdanie drugie stosuje się odpowiednio; nie stosuje się przepisu art. 335 § 2.

Uprzywilejowanie polega więc na tym, że wyrok ma rygor natychmiastowej wykonalności, a sąd rygor ten nadaje z urzędu, czyli obowiązkowo.

Ponadto rygor ten nie może być uzależniony od złożenia przez pracownika zabezpieczenia, i może być udzielony w sprawie przeciwko Skarbowi Państwa (np. z powództwa urzędnika).

Ok., ale to nie znaczy, że z takim wyrokiem od razu masz biec do komornika po egzekucję czy do pracodawcy po pieniądze. Z moich obserwacji wynika, że tego właśnie najczęściej nie rozumieją pracownicy, którzy z wyrokiem, któremu w punkcie II lub III nadano rygor natychmiastowej wykonalności, biegną do komornika z żądaniem egzekucji.

Czego bowiem brakuje na tym wyroku? Ano klauzuli wykonalności.

Wyrok z rygorem jest bowiem tylko tytułem egzekucyjnym, a do egzekucji potrzebny jest tytuł wykonawczy.

Dlatego mając wyrok zasądzający na Twoją rzecz np. odszkodowanie, zaopatrzony w rygor natychmiastowej wykonalności, choćby w zakresie jednomiesięcznego wynagrodzenia, złóż wniosek o nadanie mu klauzuli wykonalności. Nic za niego nie płacisz. Sąd Twój wniosek rozpatrzy naprawdę szybko i wówczas będziesz mógł egzekwować swoje pieniądze. Ale nie wcześniej.

Wniosek możesz złożyć od razu w pozwie, ale Sąd może go przeoczyć. Pamiętaj o tym.

 

{ 12 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Lech | forum o wekslach Marzec 13, 2012 o 21:25

Jaka idea przyświeca konieczności nadawania klauzuli na rygor natychmiastowej wykonalności?

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Marzec 14, 2012 o 06:31

@Lech: Pewnie taka sama jak wydawanie przez sąd zaskarżalnego postanowienia o stwierdzeniu prawomocności wyroku 🙂

Dzwonię ostatnio do sądu, przemiła Pani – pytam się czy nakaz się już uprawomocnił. Ona mi odpowiada, że nie, bo nie ma tego stwierdzonego w systemie. To też wyraziłem zdziwienie, że jak może nie mieć tego stwierdzonego w systemie, jeżeli od czasu wydania minęły trzy miesiące… a ona jak mantrę powtarza, że jak nie jest stwierdzona prawomocność to nie jest prawomocne…

I w pewnym sensie ma racje. Bo jako sekretarz sądowy ona nie ma nic do gadania, orzeczenie może być prawomocne, ale musi to potwierdzić sędzia, powagą swojego podpisu.

Podobnie pewnie jest w tym wypadku – jakiś doktryner wpadł na pomysł, że prawo do obrony pozwanego w procesie będzie ograniczone, jeżeli taki rygor będzie z automatu umożliwiał złożenie wniosku egzekucyjnego 🙂

Polskie prawo nie jest prawem wierzycieli… 🙁

Odpowiedz

Przemek Marzec 14, 2012 o 09:31

Problem w tym, że polskie prawo nie jest ani prawem wierzycieli, ani dłużników. Identyfikowanie dłużnika tytułu egzekucyjnego jedynie po imieniu i nazwisku doprowadziło już do milionów nieporozumień przy egzekucji. Nadal się zastanawiam, jaki byłby problem w tym, aby na samym nakazie/wyroku (albo i na post. o nadaniu klauzuli, obojętnie) pisać dodatkowo nr PESEL zobowiązanego.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Marzec 14, 2012 o 11:29

@Lechu, to chyba wynika z takiego poglądu o mocy państwa – tylko sąd może nakazać wykonanie wyroku, pieczętuje to swoim autorytetem, czy coś takiego.
@Przemek, to dobry pomysł, ale jak go wykonać…

Odpowiedz

Przemek Marzec 14, 2012 o 11:48

@Karol, opcję widzę dwie. Albo nakazywać powodowi podanie w pozwie pesel pozwanego (mamy takie coś w epu, można i rozszerzyć na inne postępowania, a każdy poważny wierzyciel przy podpisywaniu umowy z dłużnikiem pisze i numer PESEL), albo nakazać sądowi każdorazowe sprawdzanie tego w bazie PESEL. Druga opcja jednak trzykrotnie wydłużyłaby postępowanie upominawcze, czy nakazowe, więc jest raczej bezsensowna. Co do pierwszej, nie widzę przeciwwskazań innych niż widzimisię doktrynerów.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Marzec 14, 2012 o 11:54

@Przemek, ten PESEL nie zawsze jest stronie znany. W EPU też można złożyć pozew bez tego numeru. A jak sprawdzić PESEL dla Jana Kowalskiego? Ja gorąco namawiam do kserowania dowodu osobistego, ale to nie zawsze się udaje.

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Marzec 14, 2012 o 12:56

@Karol: z uzyskaniem od strony peselu raczej nie ma problemu na etapie zawierania umowy, zwłaszcza by takiego problemu nie było, gdyby się utarło, że jest on niezbędny do ewentualnego dochodzenia wykonania umowy. W końcu, skoro można uzyskać od kontrahenta imię i nazwisko, to czemu nie pesel?

Za to mógłby się pojawić problem dla powoda, jeśli by pozywał kogoś nie w efekcie wcześniejszej współpracy/umowy z nim.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Marzec 14, 2012 o 12:59

@Przemek, umowy w „klasycznym” znaczeniu, czyli dokumentu. Ale takich sytuacji jest 10% w całym obrocie prawnym. A umowy adhezyjne, a per facta, a masa roszczeń z takich umów??? Nierealne.

Odpowiedz

Przemek Marzec 14, 2012 o 21:11

@Karol, ale obecny system też jest zupełnie chory. Prawdopodobnie o wiele rzadziej niż ty mam do czynienia z wierzycielami, mam za to dość często z osobami fizycznymi – dłużnikami niewielkich, „upominawczych” roszczeń. Ale myślę, że zgodzisz się ze mną, że w przypadku wierzycieli masowych, kierowanie egzekucji przeciwko pierwszej, lepszej osobie, która nazywa się tak samo jak dłużnik nie jest wcale rzadkością. A dłużnik niekoniecznie powinien wiedzieć, co ma zrobić – pouczenia o treści art. 825 kpc komornicy nie piszą.
A co do EPU, składałem już wiele pozwów i zawsze byłem pewny, że PESEL jest konieczny. Ale nawet specjalnie się zalogowałem i widzę, że rzeczywiście, konieczny tylko dla powoda. Dzięki za oświecenie 😉

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Marzec 15, 2012 o 09:33

@Przemek, to jedna z wad EPU, które ułatwia takie „numery”. I widziałem już takich Bogu ducha winnych „Janów Kowalskich”. A potem są rzeczywiste dramaty. Zgadzam się, system nie jest doskonały, ale prawnicy już tak 8)

Odpowiedz

Łukasz Wrzesień 9, 2015 o 17:17

W sporach z pracodawcą, bądź jego ubezpieczycielem warto czasami posiłkować się podmiotem zewnętrznym.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Wrzesień 9, 2015 o 18:56

Łukasz, najlepiej wspierać się profesjonalnym prawnikiem.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: