Karol Sienkiewicz

radca prawny

Doradzam wierzycielom, którzy chcą podać dłużnika do sądu i odzyskać swoje pieniądze. Pomagam też w innych postępowaniach przeciwko nieuczciwym dłużnikom. [Więcej >>>]

Bajka o Państwie Dbającym o Wierzyciela

Za górami, za lasami (ale ciągle jeszcze w Polsce) pewien wierzyciel usiłował wyegzekwować swój dług. Jedynym majątkiem dłużnika z Pomorza była nieruchomość – pięknie położona, duża działka na Pogórzu. Gmina, w której działka owa leżała była biedna, ale coraz częściej ziemię kupowali tam „miastowi” i budowali piękne domki. Wierzyciel z nadzieją skierował więc wniosek o egzekucję z tej nieruchomości do komornika przy Sądzie Rejonowym w tejże biednej gminie. Komornik zgodnie z prawem zamieścił ogłoszenie o licytacji „w budynku sądowym, w lokalu organu gminy oraz w dzienniku poczytnym w danej miejscowości”. Wierzyciel czekał na nabywców. I co?

I nic się nie wydarzyło. Dlaczego?

Gmina biedna, więc miejscowi nie chcieli kupować żadnych działek, a poza tym, kto chodzi do sądu czy gminy i na tablicach ogłoszeń czyta informacje o licytacjach? W lokalnej prasie zaś nikogo nie interesowały komunikaty komornika.

Wierzyciel kombinował co zrobić, żeby zainteresować super działką kogoś z zewnątrz, może nawet z Warszawy? I wykombinował: niech komornik umieści na swojej stronie internetowej informację o sprzedaży. Wyszukiwarki łatwo to znajdą, więc może nawet ktoś ze Stolicy się zainteresuje. Niestety, komornik strony internetowej nie prowadzi…

Na szczęście o problemie wierzyciela dowiedział się Ustawodawca. I postanowił pomóc. Myślał, analizował, pytał różne instytucje, wsłuchiwał się w dyskusję o skuteczności egzekucji. I co wymyślił?

Wielką Nowelizację art. 955 § 1 Kodeksu Postępowania Cywilnego. Zgodnie z Nowelą ogłoszenie o licytacji nieruchomości będzie zamieszczane, obok wyżej wskazanych miejsc publicznych, również

„na stronie internetowej Krajowej Rady Komorniczej”

Banalne rozwiązanie, a do tego półśrodek. Dlaczego poszczególni komornicy nie muszą prowadzić stron internetowych, na których byłyby informacje o licytacjach? Dlaczego nowelizacja ma aż półroczne vacatio legis? No i czy potrzeba do tego aż odrębnej ustawy? Mam tylko nadzieję, że Samorząd Komorniczy poradzi sobie z tym zadaniem i stworzy przyjazną wyszukiwarkę, zaś komornicy będą rzetelnie i na bieżąco przekazywać dane. Jeżeli to nie wypali, to kto będzie stratny?

Wierzyciele oczywiście…

 

{ 4 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Lech Maj 13, 2011 o 20:59

Jednak wydaje mi się, że potencjalny kupujący łatwiej znajdzie ciekawe licytacje na jednej stronie KRK, niż na 600 stronach poszczególnych komorników.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Maj 14, 2011 o 08:29

Też bym tak chciał, ale obawiam się, że będzie jak zwykle w temacie informatyzacji wymiaru sprawiedliwości… Np. z EPU mam koszmarne doświadczenia – prawidłowo złożony pozew oczekuje DWA miesiące na wydanie nakazu zapłaty. W Toruniu w tym czasie mam już tytuł wykonawczy a czasami to nawet i skończoną egzekucję…

Odpowiedz

Lech Maj 14, 2011 o 09:40

EPU jest rzeczywiście dziwne. Jeden nakaz wydają w tydzień, inny w 3 miesiące. O klauzuli nie wspominając. Pierwszy nakaz tam mam z grudnia 2010 i klauzuli jeszcze, oczywiście, nie ma 😉 Jedyną zaletą EPU jest niższa opłata sądowa (tradycyjne sądy co prawda też zwracają 3/4, ale najpierw trzeba założyć, co przy dużych kwotach może być niepotrzebnym blokowaniem gotówki).

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Maj 14, 2011 o 09:47

Dlatego właśnie sceptycznie podchodzę do wszelkich odgórnych inicjatyw. Skuteczna egzekucja wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby i komornicy sięgnęli po Internet, tak jak robię to już ich klienci.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Publikując komentarz przekazujesz Kancelarii swoje dane osobowe, w tym imię i nazwisko, pseudonim, numer IP, swój adres e-mail i ewentualnie adres strony internetowej. Podanie tych danych jest dobrowolne, ale bez ich przekazania nie będę mógł odpowiedzieć na Twój komentarz. Widoczny na stronie będzie wyłącznie podpis, data opublikowania komentarza oraz ewentualnie adres podanej przez Ciebie witryny internetowej. Administratorem Twoich danych osobowych stanie się Sienkiewicz i Zamroch Radcowie prawni sp.p. (ul. Warszawska 4/3, 87-100 Toruń). Twoje dane osobowe będą przez nas przetwarzane wyłącznie w celu udzielenia odpowiedzi na komentarz. Szanujemy Twoją prywatność - dane nie będą przekazywane do innych podmiotów, za wyjątkiem podmiotu obsługującego niniejszy formularz oraz naszą pocztę e-mail. Dane będziemy przechowywać przez okres publikacji komentarza – po tym okresie zostaną usunięte. W każdym czasie możesz się również zwrócić do Kancelarii z żądaniem sprostowania, usunięcia swoich danych, wniesienia sprzeciwu, przeniesienia do innego podmiotu lub ograniczenia ich przetwarzania – wystarczy, że napiszesz wiadomość na adres: radcowie@radcowie.biz. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych jest art. 6 ust. 1 lit. b rozporządzenia ogólnego o przetwarzaniu danych osobowych (RODO). Jeżeli według Ciebie Twoje dane są przetwarzane nieprawidłowo, masz prawo złożenia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: