Zatory płatnicze – wina leży także po stronie wierzycieli

Ostatnio wiele uwagi poświęca się tzw. zatorom płatniczym. Tematem tym zajął się także nasz rząd, wydając specjalny Raport w tej sprawie. O raporcie pisał już mój kolega, Wojtek Jeliński, poniżej link do artykułu.

Zielona Księga. Raport o zatorach płatniczych w Polsce

Wniosek z różnego rodzaju raportów w tym zakresie jest jeden: sytuacja jest zła, zatory zabijają gospodarkę i są przyczyną rosnących problemów wielu firm. W jednym z opracowań przeczytałem nawet, że na każde 1.000 zł na fakturze wystawionej przez statystyczną polską firmę, aż 223 zł nie wpłynęło na jej konto wcale albo wpłynęło z opóźnieniem!

Dlaczego zatem jeszcze ja postanowiłem o tym wspomnieć? Otóż znalazłem gdzieś trafną opinię: z obawy przed utratą ważnego klienta wielu przedsiębiorców zwleka, by podjąć próbę odzyskania zaległości. Najczęściej plany odzyskania pieniędzy kończą się na telefonicznych bądź mailowych prośbach o spłatę należności.

I jaki z tego wysnułem wniosek? Ano taki, że wierzyciele sami są sobie winni. Zamiast podjąć uprzejme ale zdecydowane działania windykacyjne proszę łaskawie o swoje pieniądze. A przecież dzięki szybkiej reakcji wielu problemów z zatorami można by uniknąć.

Co więcej, wystarczy weryfikacja kontrahenta, dobrze skonstruowana umowa i sensowne zabezpieczenie na samym początku współpracy.

Innymi słowy – o zatorach płatniczych warto myśleć zanim w ogóle wystawimy fakturę. Zgodnie ze starą zasadą: lepiej zapobiegać niż leczyć.

 

Karol Sienkiewicz

Od prawie 20 lat z pasją pomagam przedsiębiorcom w poruszaniu się po zawiłych przepisach prawa i korytarzach sądowych. Działam skutecznie i sprawnie.

Podobne artykuły

2 Komentarze do tego wpisu post

  1. Asia pisze:

    Dokładnie, czasami wystarczy tylko się dobrze porozumieć i przede wszystkim działać w tej sytuacji spokojnie i mądrze. Pozdrawiam.

  2. Monia pisze:

    Inspirujące i ciekawe wpisy !

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *