Mimo tego, że cena paliwa rośnie, zaś ilość kupowanych nowych samochodów maleje, to ogólnie rzecz biorąc pojazdów na drogach jest coraz więcej. Jest zatem niemal pewne, że i Twój dłużnik jeździ autem.
A samochód trzeba gdzieś zaparkować. Można na ulicy, ale można też w garażu czy na miejscu parkingowym. A to są już określone prawa, z których możesz się zaspakajać.
Optymalną sytuacją jest garaż (a właściwie grunt z wybudowanym garażem) będący odrębną nieruchomością dłużnika. Taka nieruchomość ma swoją księgę wieczystą i egzekucja z tego prawa przebiega jak w przypadku nieruchomości. To jest jasne. Jednak nie zdarza się to zbyt często.
Również nie budzi większych kłopotów sytuacja, gdy do garażu przysługuje odrębna własność lokalu użytkowego. W takim przypadku egzekucję również przeprowadzisz wg zasad egzekucji z nieruchomości.
Kłopot zaczyna się wówczas, gdy garaż stoi na gruncie należącym do gminy lub Skarbu Państwa. Taka sytuacja może dotyczyć osób, które podstawie pozwolenia na budowę wybudowały garaż przed dniem 5.12.1990 r. z własnych środków na gruncie publicznym. To była dość powszechna sytuacja, sam pamiętam jak mój ojciec taki garaż budował (w szeregu) i kazał mi papę nosić. Osoby takie, czyli które garaż wybudowały (a niektóre papę nosiły) mogły złożyć właściwemu organowi żądanie nabycia tego garażu na własność oraz oddania użytkowania wieczystego gruntu niezbędnego do korzystania z tego garażu. Jeżeli tak się stało, to nabyły prawo użytkowania wieczystego gruntu pod garażem i własność garażu. I mają swoją KW. Na szczęście do egzekucji z użytkowania wieczystego stosuje się odpowiednio przepisy o egzekucji z nieruchomości (z uwzględnieniem niektórych innych regulacji).
Do tego „domku dla auta” może również przysługiwać spółdzielcze własnościowe prawo do garażu. Na szczęście prawo to podlega egzekucji (z odpowiednim stosowaniem przepisów o egzekucji z nieruchomości). Są tutaj odrębności, które omówię niedługo w jakimś wpisie (bo sam mam taki kazus na tapecie).
Inną formą zapewnienia miejsca na auto jest prawo do miejsca postojowego, uregulowane w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych. Zasadniczo prawo to nie jest ograniczonym prawem rzeczowym ani nawet pomieszczeniem przynależnym do lokalu mieszkalnego stanowiącego odrębną nieruchomość. Prawo do miejsca postojowego może być przyznane jakby na dwa sposoby:
Pierwszy (i najczęstszy) polega na tym, że oprócz wyodrębnienia lokali mieszkalnych w danym budynku wyodrębnia się również cały parking podziemny jako osobny samodzielny lokal użytkowy (garaż). Lokal ten następnie sprzedaje się na współwłasność osobom, które mają z niego korzystać. Taki udział w garażu jest samodzielnym przedmiotem obrotu, zatem można go sprzedać i zająć (niezależnie od sprzedaży mieszkania). Przy zajęciu ułamkowej części udziału w nieruchomości stosuje się odpowiednio przepisy kpc o egzekucji z nieruchomości.
Drugi, mniej popularny sposób, to ustanowienie służebności parkowania pojazdu. Parking pozostaje wówczas częścią nieruchomości wspólnej, jednak obciążoną na rzecz właścicieli konkretnych lokali służebnością parkowania na takich miejscach postojowych z wyłączeniem innych osób. Taka służebność przechodzi zawsze na kolejnego właściciela lokalu i umożliwia przypisanie konkretnego miejsca postojowego do danego mieszkania. Jednak nie może funkcjonować samodzielnie w obrocie, zatem nie może być przedmiotem zainteresowania komornika (tylko razem z lokalem).
Dla porządku wspomnę też o garażach „blaszakach”. Taka „budowla” nie jest trwale związana z gruntem (grunt jest najczęściej dzierżawiony, np. od gminy), w związku z czym stanowi on po prostu ruchomość, która można normalnie w trybie egzekucji sprzedać, choćby na złom (a cena złomu rośnie).
Parkuję w swoim garażu, będącym częścią domu. Takiego garażu też sprzedać nie można (no chyba, że z całym domem). Jeżeli znasz inne formy praw do garażu, napisz. Może uda się z nich coś wycisnąć?
[contact_form]

