Karol Sienkiewicz

radca prawny

Doradzam wierzycielom, którzy chcą podać dłużnika do sądu i odzyskać swoje pieniądze. Pomagam też w innych postępowaniach przeciwko nieuczciwym dłużnikom. [Więcej >>>]

Ogłoszenia o licytacjach komorniczych

Podczas ostatniej rozprawy w Sądzie Rejonowym pięknego miasta Płocka, oczekując na wywołanie sprawy, czytałem ogłoszenia wywieszone na tablicach ogłoszeń. A była tam cała tablica ogłoszeń o licytacjach komorniczych. Ruchomości i nieruchomości.

Wygląda to tak (sorry za jakość).

 obwieszczenia płock

Innym sposobem informowania o aukcjach jest strona internetowa Krajowej Rady Komorniczej, na której można nawet zapisać się na przesyłanie ogłoszeń o wybranych parametrach. Taki email wygląda następująco.

obwieszczenia

Tak sobie kombinuję, czy wywieszanie ogłoszeń w sądzie czy urzędzie gminy ma jakiś sens?

Wg mnie nie ma żadnego.

A czy ogłoszenia w prasie mają sens? Też chyba niewielki. Przeważnie są to malutkie ogłoszenia, które tylko generują koszty (około 400-500 zł za ogłoszenie).

Co zrobić, żeby sprzedaż nieruchomości była jak najskuteczniejsza? Wejść bardziej do Internetu? Położyć większy nacisk na jakość opisu czy raczej na pozycjonowanie?

Kurcze, przyznam, że nie mam wyrobionego zdania. Internet to potęga, więc wydawałoby się, że należy położyć nacisk właśnie na ten kanał. Ale jakoś tak atrakcyjnie. Może pokazać zdjęcia? Może należy ujawniać operat szacunkowy?

A może warto zaproponować komornikom, by zawierali umowy z biurami pośrednictwa sprzedaży nieruchomości? Chociaż kontakty z tymi biurami to na pewno mają.

Czy masz jakiś pomysł jak zwiększyć atrakcyjność ogłoszeń o licytacjach?

{ 22 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Lech | blog o wekslach Kwiecień 29, 2013 o 12:16

Ogłoszenia o licytacjach w sądzie mają jeszcze jakiś sens, ktoś potencjalnie zainteresowany być może chodzi i to ogląda, choćby Ty. Jeszcze mniej sensu jest w ogłaszaniu na korytarzu, że osoba „nieznana z miejsca pobytu” ma zrobić to-i-to z rozczulającym zarządzeniem „wywiesić na 2 tygodnie/2 miesiące etc.”

Co do internetu – zgoda. Tylko trzeba iść na całość – niech komornicy się na allegro wystawiają. Wiem, że tak teraz nie można, ale warto coś takiego wprowadzić.

Odpowiedz

Jacek Kwiecień 29, 2013 o 14:58

Ja ostatnio jak miałem jakieś ruchomości do sprzedaży , wrzucałem zdjęcie z informacją o licytacji i danymi na portale aukcyjne i z ogłoszeniami. Przyniosło to efekt w postaci że na licytacja samochodu przyjechało około 40-50 osób.:) Samych licytujących niestety było kilku.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Kwiecień 29, 2013 o 15:13

I o jest pomysł, ale trudno wymagać od komorników, by wystawiali na bądź co bądź komercyjnym allegro. Ale gdyby stworzyli własną platformę aukcyjną?

Odpowiedz

kjonca Kwiecień 29, 2013 o 18:29

IMHO wystarczy, że komornicy rozpropagują swoja stronę i newsletter z ogłoszeniami (zwłaszcza newsletter). Widzę po znajomych/rodzinie, że zainteresowanie jest duże, tylko mało kto o tym wiedział (większość dowiedziała się ode mnie) Portal aukcyjny? Byłbym ostrożny (jakieś wymagania odnośnie sprzedaży konsumentom, bo przecież nie tylko nieruchomości są na aukcjach)

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Kwiecień 29, 2013 o 19:12

„Byłbym ostrożny (jakieś wymagania odnośnie sprzedaży konsumentom” – piękny przykład moralności Kalego – państwo prywatnym narzuca swoje zasady, ale jak miałoby samemu je stosować, to nagle czuje, że nieżyciowe i hamujące rozwój 🙂

Odpowiedz

kjonca Kwiecień 30, 2013 o 06:00

Chyba nie nadążam za Twoim tokiem rozumowania. Owszem to SĄ wymagania hamujące rozwój również prywatnych przedsiębiorstw.

I chodzi mi tylko o to, żeby się nie okazało, że kupując samochód na allegro mam większe prawa niż „u państwa”.

(Inna sprawa, że _chyba_ praw konsumenckich nie stosuje się w przypadku zakupu przez licytację)

Lech | blog o wekslach Kwiecień 29, 2013 o 19:14

„trudno wymagać od komorników, by wystawiali na bądź co bądź komercyjnym allegro.” – nie uważam za słuszny czynić allegro zarzut, że jest prywatny. Podejrzewam, że gdyby wziąć wszystkie za i przeciw i podliczyć zyski i koszty, to okaże się, że lepiej jednak płacić allegro niż budować własną platformę. I najważniejsze – na allegro są kupujący i będzie ich zawsze więcej niż w jakimś allegro.gov.pl

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Kwiecień 29, 2013 o 19:29

Chodziło mi tylko o to, że to jeden z kilku portali aukcyjnych. Ale na pewno jego zacię jest najlepszy.

Odpowiedz

Jacek Kwiecień 29, 2013 o 15:35

W sumie takich portali jest sporo z ogłoszeniami, często komornicy ogłoszenia umieszczają na swoich stronach. (Czy to ktoś czyta , pewnie tak). Czasami pewnie ze względu na brak czasu niektórzy komornicy nie aktualizują ogłoszeń o licytacjach i ich strony pozostają nieaktualne. Stworzenie platformy aukcyjnej jest dobrym pomysłem tylko okres czau licytacji robi się problem oraz np. Co jeśli Dłużnik i dozorca w jednej osobie nie udostępni przedmiotu licytacji , a ktoś go na aukcji wylicytuję. (Można złożyć doniesienie z artykułu 300 KK ale w większości przypadków Prokuratura umarza )

Odpowiedz

Przemek | Blog o egzekucji Kwiecień 29, 2013 o 16:15
Karol Sienkiewicz Kwiecień 29, 2013 o 16:17

ups, no to ciekawe czym Nowy nas zaskoczy…

Odpowiedz

michal Kwiecień 29, 2013 o 19:03

witam
ciekawy problem poruszany na tej liscie …………
z tym kupowaniem u komornika to troche mimo wszystko kupowanie kot we worku …
( nie to ze nie polecam 🙂 kupna……ale to b.delikatny temat
a/biuro posrednik ,moze troche sie bać ze komus cos polecac bo potem moze sie okazac ze sa problemy z wylicytowana nieruchomosci ( vat , zameldowani, eksmisja )
b/ jak ustalic wynagr dla takiego biura ??? w tych czasach komornicy powinni byc maksymalnie neutralni i ostrozni ( prasa. strony itp )
c / portal http://www.licytacje.komornik.pl/ wogole nie ma reklamy rzeczywiscie trzeba to poprawic.
d/ co do ogloszen w sadzie , trzeba zmienic przepisy jest to bez sensu
e/ jak daje do gazety lokalnej ( glos wlkp ) i ok 25 portali internetowych
wyborcza bojkotuje po 12 latach po art.kolinskiej

uwaga ogolna…………..jest taki kryzys na rynku ze przynajmniej w Poznaniu schodza tylko kawalerki , male mieszkania ……………reszta od wakacji 2012 slabiutko…

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Kwiecień 29, 2013 o 19:09

Żaden kryzys. Wszystko musi się sprzedać. Jak się nie sprzedaje, to znaczy, że cena jest za wysoka 🙂 Gdyby licytacje były naprawdę za 2/3 wartości, to by się sprzedawały. A że są za „2/3” bo albo oszacowanie za wysokie, albo jakieś problemy z lokatorami (co powinno mieć wpływ na cenę nieruchomości, a nie ma), to są potem takie kwiatki, że „się nie sprzedaje”.

Odpowiedz

michal Kwiecień 29, 2013 o 19:04

ciesze sie ze prawnik bedzie ministrem sprawiedliwosci

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Kwiecień 29, 2013 o 19:33

Chyba jest w tym racja – reklama istniejącego serwisu komorników + standaryzacja ogłoszeń. Aż się dziwię, że jeszcze tego nie zrobiono – przecież komornicy – po wierzycielach – najbardziej korzystają na skutecznej egzekucji.

Odpowiedz

Jacek Kwiecień 29, 2013 o 22:25

Nieruchomości raczej nie są problem, gorzej z jakimiś ruchomościami (które są sporo warte czasem). No ale tutaj skoro Komornicy nie chcą to wierzyciel musi czasami naraić kupca, rozreklamować licytacje 🙂

Odpowiedz

michal Kwiecień 30, 2013 o 06:55

cene weryfikuje Sad w postepowaniu skargowym , co do wyceny komornik nie moze z bieglym przeginac.( mecenas obara w akcji )……….po 2 licytacjach bezskutecznych mozna taka nieruchomosc przecenic 🙂

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Kwiecień 30, 2013 o 11:59

To nie sąd ma weryfikować, tylko rynek. Jeśli cena będzie za wysoka, to się nie sprzeda (bez względu na to, co myśli na ten temat „pan sędzia”). Jeśli cena będzie za niska, to licytanci dolicytują do wartości rynkowej.

W sumie, w czym by szkodziło wystawiać nieruchomości „od 1zł”? Warunek konieczny – prosty i powszechny dostęp do licytacji, najlepiej w formie elektronicznej.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Kwiecień 30, 2013 o 12:11

Lechu, to myślenie jest mi bliskie, ale ten dostęp rzeczywiście musiałby być powszechny.

Odpowiedz

Przemek | Blog o egzekucji Kwiecień 30, 2013 o 21:58

Wrzucenie każdej ruchomości na taki portal (jakkolwiek popularny by nie był) przy cenie wywoławczej 1 zł mogłoby jednak naprawdę prowadzić do sporych nadużyć. Chociaż z drugiej strony – ileż można chronić dłużnika? Przydałoby się też czasem pomyśleć o interesie wierzyciela.

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Kwiecień 30, 2013 o 22:07

Przemku, wierzę w Polaków i ich żyłkę kombinatorstwa. Jeśli byłaby taka możliwość, że Polak włoży 200 tysięcy i za kwartał sprzeda po cenie rynkowej 230 tysięcy, to nie ma obawy, że coś się sprzeda za nisko. Więcej wiary w ludzi 😉

http://wolność-słowa.katowice.pl/ Wrzesień 21, 2014 o 23:38

Zasłużony pozytyw, idealny partner do interesów

Odpowiedz

Dodaj komentarz

{ 1 trackback }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: