Karol Sienkiewicz

radca prawny

Doradzam wierzycielom, którzy chcą podać dłużnika do sądu i odzyskać swoje pieniądze. Pomagam też w innych postępowaniach przeciwko nieuczciwym dłużnikom. [Więcej >>>]

Mediacja obligatoryjna

Media niedawno donosiły, że Zespół Ministerstwa Gospodarki i Ministerstwa Sprawiedliwości ds. spopularyzowania mediacji gospodarczej kończy pracę nad rekomendacją do zmian w k.p.c. W planach jest między innymi wprowadzenie do przepisów procedury cywilnej obowiązkowej mediacji w sprawach gospodarczych. Po co?

Do Polskich sądów wpływają co roku tysiące spraw gospodarczych. Ile trafia do mediacji? Niewiele – niegdyś w jednym z wywiadów Sylwester Pieckowski – Prezes Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Sądownictwa Polubownego – wskazywał, że w 2012 r. do mediacji ze skierowania sędziowskiego trafiło ok. 0,002% spraw. To pokazuje, jak niewielkie jest zainteresowanie tym sposobem rozwiązywania sporów.

Mediacja gospodarcza to alternatywna metoda rozwiązywania sporów powstałych firmami. Obecnie jest instytucją co do zasady dobrowolną, stąd jej obowiązkowe wprowadzenie na pewno nie przejdzie bez echa. Zgodnie jednak z ogólnie panującym poglądem wprowadzenie obligu mediowania zdecydowanie odciążyłoby polskie sądownictwo. Na szczęście jednak Ministerstwo Gospodarki, pomysłodawca mediacji obligatoryjnej, o sens jej wprowadzenia pyta tych najbardziej zainteresowanych – przedsiębiorców, czyli Ciebie, wierzyciela oraz Twojego potencjalnego dłużnika.

W ramach tzw. „panelu przedsiębiorstw” Ministerstwo Gospodarki prowadzi konsultacje z przedsiębiorcami, pozwalające na wyrażanie przez nich opinii co do implementacji dyrektyw UE oraz co do projektów mających wpływ na prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce. W opisie wyników konsultacji na temat mediacji w sprawach gospodarczych zostały wskazane opinie przedsiębiorców dotyczące zasadności wprowadzenia tej instytucji oraz proponowanych modeli mediacji. Warto wskazać, że blisko ¼ spośród ankietowanych przedsiębiorców jest przeciwna wprowadzeniu mediacji obligatoryjnej, ponieważ wydłuży ona okres ściągania należności od kontrahenta oraz będzie wykorzystywana jako możliwość odroczenia egzekucji o kolejne miesiące. Podnoszą oni, że zadowalające są obecne mechanizmy, które przewidują fakultatywną możliwość skierowania stron do mediacji, zaś wprowadzenie mediacji obowiązkowej byłoby nadmierną regulacją prawną. Ja też tak uważam.

Wśród modeli mediacji zaproponowanych przez MG (opis modeli znajdziesz tutaj) największym poparciem cieszył się model I, który przewiduje po wniesieniu pozwu obowiązkowe spotkanie informacyjne z mediatorem dla niektórych rodzajów spraw. Zgoda stron na prowadzenie mediacji oznacza, że w ciągu 3 miesięcy powinna zakończyć się procedura mediacyjna. Propozycje modyfikacji tego modelu przez przedsiębiorców są następujące: w ramach postępowania mediacyjnego nie będą prowadzone sprawy w postępowaniu uproszczonym oraz takie, w których istnieją przesłanki do wydania przez sąd nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym lub nakazowym; termin 3 miesięcy jest za długi ze względu na ryzyko wykorzystania tego przez niesolidnych dłużników.

Pozostałe dwa modele cieszyły się nieco mniejszym zainteresowaniem ankietowanych przedsiębiorców. Jednakże jest wartym uwagi wskazanie przedsiębiorców na generalne nastawienie procedury mediacyjnej na szybkość i skuteczność. „W gospodarce czas to pieniądz, a pieniądz to dobrobyt”, o czym już kiedyś Ci wspominałem w jednym z wpisów dotyczących ugody w mediacji.

{ 14 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Lech Sierpień 12, 2014 o 13:43

No właśnie, pieniądz to dobrobyt 😉 Ulgi finansowe dla stron po zawarciu ugody (np. zwrot opłaty sądowej dla powoda, zmniejszenie kosztów zastępstwa dla pozwanego) i system sam wydestyluje chętnych do godzenia się. W przeciwnym przypadku wietrzę tylko przedłużenie i tak już długiego postępowania.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Sierpień 12, 2014 o 14:02

Lech, też tak uważam…. Czas to pieniądz, a pieniądz to dobrobyt 🙂

Odpowiedz

Jacek Sierpień 12, 2014 o 15:00

Ciekawe rozwiązanie dla ……. nierzetelnych dłużników:).

Odpowiedz

Agnieszka Swaczyna Sierpień 12, 2014 o 21:14

Jestem zwolennikiem mediacji (jestem też mediatorem), ale przymusowa mediacja jest sprzeczna z zasadą dobrowolności mediacji. Ostatnio sędzia przymusowo skierowała moją klientkę na mediację (sprawa rozwodowa) i był płacz. Przedsiębiorcy raczej nie będą płakać, ale mogą na tym stracić. Mediacja tak, ale rozsądnie. Może zamiast przymusu – promocja. Jak będzie wiedza, to i chętni się znajdą (długotrwałość postępowań i trudności w egzekucji mogą w konkretnych przypadkach sprzyjać mediacji).

Odpowiedz

Joanna Lazer Sierpień 12, 2014 o 23:56

Nadal jestem sceptyczna wobec mediacji w sprawach gospodarczych. Jeśli strony mają wolę do znalezienia mniej lub bardziej wygodnego kompromisu, zawrą ugodę sądową, a jeśli nie widzą, to i mediator nie pomoże.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Sierpień 13, 2014 o 08:55

No właśnie, ja stosowałem mediację w sprawach gospodarczych, ale w 95% przypadków w cel wydłużenia postępowania.

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Sierpień 13, 2014 o 08:55

No właśnie, ja stosowałem mediację w sprawach gospodarczych, ale w 95% przypadków w celu wydłużenia postępowania.

Odpowiedz

Małgorzata Koczan| Spółka jawna Sierpień 13, 2014 o 13:57

Dokładnie tak jak pisze Pani Agnieszka – mediacja ze swej istoty ma charakter dobrowolny.
Cóż z tego, że obowiązek będzie wprowadzony jeśli nie będzie woli mediowania wśród stron? Zupełnie się to rozmija z celem mediacji…Przecież w mediacji to strony same muszą wypracować ten kompromis, a mediator jedynie wspomaga je w tym. A jak mają strony dojść do porozumienia skoro tego same nie chcą, tylko idą na mediację bo ich ktoś do tego zmusił.
Lepszym rozwiązaniem byłaby najpierw solidna rzetelna akcja propagująca ten sposób rozwiązania sporów. Wciąż niewiele osób wie o co chodzi w mediacji.

Odpowiedz

Przemek | Blog o egzekucji Sierpień 14, 2014 o 22:30

„W ramach postępowania mediacyjnego nie będą prowadzone sprawy (…) w których istnieją przesłanki do wydania przez sąd nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym lub nakazowym” – toż w dobrych 80% procesów cywilnych (sensu largo, a więc i gospodarczych) są przesłanki do wydania nakazu zapłaty chociaż w upominawczym…

Odpowiedz

Piotrek Sierpień 16, 2014 o 17:33

ok. 0,002% spraw to dosłownie pojedyncze sprawy.

Odpowiedz

radyo dinle Sierpień 18, 2014 o 12:53

Appreciate this excellent writeup. It was a new amusement profile the idea. Seem difficult so that you can a lot more included reasonable from you finding out! Furthermore, what exactly is maintain a distance learning?

Odpowiedz

Michał z PraceDyplomowe.edu.pl Październik 16, 2014 o 22:52

Ale może dzięki tej mediacji uda się rozwiązać wiele spraw bez dodatkowych kosztów i konsekwencji?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Październik 17, 2014 o 07:47

Michał, to założenie idealistyczne, ale mało realne….

Odpowiedz

Kopytka Lipiec 10, 2017 o 16:00

Bardzo małych jest takich spraw ale może.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

{ 2 trackbacki }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: