Alimenty – łatwiejsza egzekucja

Sprawy alimentacyjne to bardzo trudne społecznie sprawy. Oczywiście nie same alimenty, tylko sytuacje, które doprowadziły do tych alimentów. Najtrudniejsze chyba dla dzieci.

Egzekucja zasądzonych należności alimentacyjnych też do łatwych nie należy, zwłaszcza, gdy dłużnicy nie mają zamiaru płacić. Stąd też tak ogromne zaległości w sprawach alimentacyjnych.

Dodatkowo problem komplikuje się, gdy chodzi o sprawy „z elementem międzynarodowym”, co przecież aktualnie nie jest niczym nadzwyczajnym: np. rodzice różnych narodowości czy mający miejsce zamieszkania w różnych krajach. Przepisy prawa międzynarodowego dość szczegółowo regulują te kwestie. Ogólna zasad jest taka, że orzeczenia krajów Unii Europejskiej są wykonywalne w Polsce. Dotyczą tego art. 1150-1152 kpc.

Uzupełnieniem regulacji prawnych w takich sprawach mają być wprowadzane właśnie (Dz. U. nr 129) do kodeksu postępowania cywilnego przepisy dotyczące

Wykonalności orzeczeń, ugód sądowych i dokumentów urzędowych z państw członkowskich Unii Europejskiej w sprawach alimentacyjnych,

dodane w części czwartej kpc „Przepisy z zakresu międzynarodowego postępowania cywilnego”. Wprowadza je ustawa z dnia 28 kwietnia 2011 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego (i innych ustaw). Ustawa weszła w życie 18.06.2011 r.

Nowelizacja wprowadza do kpc nowy rodzaj tytułu egzekucyjnego. Tytułami tymi będą:

Orzeczenia w sprawach alimentacyjnych wydane i wykonalne w państwach członkowskich Unii Europejskiej będących stronami Protokołu haskiego z dnia 23 listopada 2007 r. o prawie właściwym dla zobowiązań alimentacyjnych, o którym mowa w przepisach odrębnych, jak również pochodzące z tych państw członkowskich i w nich wykonalne ugody sądowe i dokumenty urzędowe w sprawach alimentacyjnych

Uff, długa nazwa. Zobacz zatem, się pod nią kryje.

Najważniejszy chyba jest ten „protokół haski”. Chodzi o Protokół o prawie właściwym dla zobowiązań alimentacyjnych, przyjętego 23 listopada 2007 r., a odnoszący się do Konwencji o międzynarodowym dochodzeniu świadczeń na rzecz dzieci oraz innych form alimentów rodzinnych, przyjętej 23.11.2007 r.

Nowe przepisy dotyczyć będą więc tych państw, które już są stroną tegoż protokołu. Są to Państwa Unii Europejskiej, z wyjątkiem Danii i Zjednoczonego Królestwa. Pamiętaj, że dla tych „wyjątków” musisz stosować specjalny tryb uznawania wykonalności (art. 1050-1052 kpc).

Istotne jest także odesłanie do „odrębnych przepisów”. Chodzi tutaj o rozporządzenie Rady nr 4/2009 z dnia 18 grudnia 2008 r. w sprawie jurysdykcji, prawa właściwego, uznawania i wykonywania orzeczeń oraz współpracy w zakresie zobowiązań alimentacyjnych. Przed złożeniem wniosku o nadanie klauzuli wykonalności sprawdź to rozporządzenie pod kątem zgodności Twojego orzeczenia z tymi przepisami.

Jeżeli okaże się, że posiadasz odpowiedni dokument (tytuł egzekucyjny) to klauzulę wykonalności na tym tytule nadawać będzie sąd rejonowy właściwości ogólnej dłużnika, a jeżeli tej właściwości nie można ustalić – sąd rejonowy, w którego okręgu ma być wszczęta egzekucja (a więc masz dość duży wybór).

Pamiętaj, że w pełni zastosowanie będą miały przepisy ogólne właściwe dla krajowych tytułów wykonawczych, a nie te specjalne (bardziej skomplikowane) dla tytułów zagranicznych, dlatego wyłączono stosowanie do nich art. 1150 – 1152 kpc.

Generalnie zatem powinno być łatwiej wszcząć egzekucję alimentów na terenie Polski na podstawie tytułu wykonawczego wydanego w większości Państw UE. Tak przynajmniej się wydaje.

Karol Sienkiewicz
Podobne artykuły

33 Komentarze do tego wpisu post

  1. Jan pisze:

    @Karol Sienkiewicz
    Mam takie pytanie odnośnie odpowiedzialności cywilnej komornika za wyrządzoną (?) wierzycielowi egzekucyjnemu szkodę. Sprawa dotyczy mojej znajomej z firmy.
    Opis sytuacji:
    Zobowiązany alimentacyjnie mąż ( alimenty na dziecko ) jest równocześnie wierzycielem w stosunku do osoby X.Żona złożyła wniosek egzekucyjny o zajęcie na poczet alimentów w/w wierzytelności męża którą egzekwuje komornik Y ( ten sam komornik Y prowadzi egzekucję przeciwko mężowi o alimenty ).
    Komornik Y wydał postanowienie o przyznaniu na własność mężowi ruchomości w egzekucji w której on jest wierzycielem ( w stosunku do X ) a następnie wydał mu te ruchomości.
    Czy żona może dochodzić na drodze cywilnej odszkodowania od komornika, który wg niej winien zająć w/w ruchomości na poczet alimentów a nie wydawać postanowienie o przyznaniu mu ich na własność a następnie je wydać mężowi ?
    Czy znaczenie ma treść wniosku egzekucyjnego żony w którym wniosła o zajęcie wierzytelności męża ( nie podała, iż chodzi też o ruchomości ale wydaje się, że w tej sytuacji ruchomości te są też “wierzytelnością” ) ?

  2. Karol Sienkiewicz pisze:

    @Jan, za jakiś czas postaram się zrobić wpis dotyczący odpowiedzialności komornika, może z wykorzystaniem tego casusu.

  3. Jan pisze:

    @Karol Sienkiewicz
    Dziękuję w imieniu mojej przyjaciółki:)

  4. Magdalena pisze:

    witam jak wyglada egzekucja alimentacyjna w Anglii? Sąd angielski uznal polski wyrok dzis otrzymalam pismo że pozwany został wezwany do stawiennictwa w sądzie egzekucyjnym w Suffolk . czego teraz sie mozna spodziewac czy wyegzekwuja te alimenty?

    • paula pisze:

      witam byłabym wdzięczna za podanie adresu do sądu w mieście Ipswich sufflok!ponieważ szukam taam dłużnika co do alimentów na dziecko mam wyrok z sądu w Polsce.

  5. Karol Sienkiewicz pisze:

    Magdalena, egzekucja należy do organów egzekucyjnych. Ale jeżeli procedura jest tak daleko to istnieje szansa na wyegzekwowanie. Gratulacje, że doszłaś tak daleko!

  6. Pawel pisze:

    Witam. Mam problem z wyegzekwowaniem alimentów na córkę od mojej byłej żony. Wraz z córka zamieszkuje w UK a była żona mieszka w Irlandii. W Polsce nikt nie chce podjąć sie egzekucji pomimo iż mam polski tytuł wykonawczy do wyroku sadu. Złożyłem więc wniosek o wydanie europejskiego tytułu wykonawczego do sadu okręgowego w Lublinie. Prawdopodobnie nie będę w stanie go uzyskać, gdyż poinformowano mnie ze muszę podać adres zamieszkania byłej zony w Irlandii, którego nie posiadam gdyż ani ja, ani moja 17 letnia córka nie ma z nią żadnego kontaktu. Kwota zaległości to już około 20 000 PLN więc jest o co walczyć, tylko jest pytanie- jak? Proszę o podpowiedź z której strony tą sprawę “ugryźć” Powdrawiam

    • Karol Sienkiewicz pisze:

      Paweł, a po co ta egzekucja skoro nie wiadomo, gdzie szukać dłużniczki. A jak nie wiadomo gdzie mieszka, to z czego prowadzić egzekucję? A ma majątek w Polsce?

  7. Beata pisze:

    Witam, mam polski wyrok w spr. Alimentów z 2000 roku. Dłużnik mieszka we Francji. Niestety, nie płaci a Sąd Okręgowy od ponad 10 lat prowadzi niefektywna wymianę korespondencji ze strona francuska. Co robić ?

  8. Marzena pisze:

    Witam.Na początku chciałabym serdecznie podziekować za pomocne rady,takie strony są potrzebne ludziom zagubionym w tych powariowanych przepisach.Moja sytuacja też jest z rodzaju tych “trudnych”.Mam czwóreczkę dzieci,ich ojciec wyjechał do UK w celach zarobkowych i… zotał tam zarabiając tylko na siebie.Więc złożyłam pozew o alimenty,otrzymałam wyrok zaoczny z klauzulą natychmiatowej wykonalności i tu się schody zaczęły.Komornik rozłożył ręce,ponieważ egzekucja za granicą to nie ich działka.Więc droga zaczęła się od początku,jestem na etapie wysyłania dokumentów do sądu okręgowego,gdzie ten będzie działał dalej w UK.Czy sąd w Anglii przychyli się do egzekucji?Jakie są na to szanse? Czy to,że znam adres pracy pozwanego przyspieszy sprawę? I czy mogę coś jeszcze w tej sprawie zrobić?Pozdrawiam 🙂

  9. Ryszard pisze:

    a ja dalej nie wiem czy ZUS może być pracodawcą jeśli chodzi o alimenty w myśl przepisu 88 kodeksu pracy ?

  10. Maria pisze:

    Witam, ja mam taką sytuację, nie mam rozwodu ani separacji z mężem, mąż jedynie pomieszkuje w domu, wcale nie interesuje się dziećmi, że o jakichkolwiek pieniądzach na nie nie wspomnę. Ostatnio dowiedziałam się, że mąż pracuje na pełny etat, jednakże jego pensja jest zajęta przez Urząd Skarbowy z tyt. niezapłaconego podatku VAT. Z tego co wiem mąż otrzymuje jedynie najniższą krajową na rękę a resztę bierze urząd. W związku z tym czy jeśli zostaną mi przyznane alimenty, będzie można jeszcze coś zająć z owej pensji?

    • Agata pisze:

      W przypadku roszczeń alimentacyjnych nie ma takich ograniczeń kwotowych, jak przy roszczeniach niealimentacyjnych, np. kwoty wolnej od potrąceń w wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę. Łącznie potrącenia alimentacyjne i niealimentacyjne nie mogą przekraczać 3/5 wynagrodzenia. Poza tym potrącenia na świadczenia alimentacyjne są uprzywilejowane, ponieważ dokonywane są w pierwsze w kolejności – stanowi o tym przepis art. 87 par. 2 KP.

      • Maria pisze:

        Dziękuję za szybką odpowiedź, wiem, że alimenty są uprzywilejowane, i mają pierwszeństwo, ale zrodziła się we mnie wątpliwość czy jeśli pensja jest już zajęta , mąż zarabia 2000 netto, ok 760 bierze urząd (wiem to tylko z pisma , które przyszło na mój adres – mąż jest tu dalej zameldowany) to po zasądzeniu alimentów np 1000 PLN (mam 3 dzieci) dostanę cały 1000 czy tylko różnicę pomiędzy tym co już dostaje urząd a tymi 3/5 wynagrodzenia możliwego do zajęcia. Jednym słowem kto jest w takiej sytuacji ważniejszy US czy alimenty, czy pracodawca będzie musiał przelać mi całość zasądzonej kwoty ( oczywiście jeśli nie przekroczy 3/5 pensji ) czy będzie dalej płacił urzędowi a ja dostanę jakieś grosze, czy pracodawca może wybrać komu ma zapłacić w pierwszej kolejności?

        • Agata pisze:

          Pierwszeństwo mają sumy egzekwowane na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych. Jeżeli po dokonaniu potrącenia alimentów pozostanie jakaś kwota – będzie ona przekazana na pokrycie należności niealimentacyjnych – w tym przypadku na zaległy podatek do US. Nie ma tutaj dowolnego wyboru pracodawcy.

  11. Maria pisze:

    Dziękuję za odpowiedź

  12. Mariusz pisze:

    Witam.. w 2005 wyjechalem do Anglii, juz na drugi dzien zostal zlozony pozew o alimenty zaocznie…Dowiedzialem sie o tym od…. komornika, ktory do rodzicow przyszedl pol roku pozniej…w 2007 zapadl nowy wyrok w sprawie, alimenty ustalone na 700 pln plus splata przez 2 lata po 300zl, razem 1000 pln, potem ponownie 700… z tej czesci w pelni sie wywiazalem, i placilem… pozniej zaczely sie problemy z praca, problemy po kolejnym utopionym zwiazku juz w UK (dlugi po ksiezniczce)…wiec zaczalem placic po 400 pln, z nadzieja, ze mi sie sytuacja poprawi, i ze bede mogl placic ponownie po 700… w 2011 odezwal sie komornik ponownie, ze w ogole nie place…wiec moi rodzice okazali wszelkie kwity wplat, itp.. i ze nie bylem w stanie wplacac wszystkiego, a nie chcialem zmniejszac alimentow, bo to moje dziecko i w koncu bede w stanie ponownie placic normalnie… z matka dziecka mialem kontakt pare razy i byla poinformowana o moich problemach… okazalo sie jednak, ze pieniadze, ktore jej podsylalem w miedzyczasie bezposrednio, po 2000 zl, nagle zniknely… od klotni do klotni… przestalem placic, zeby wystapila o europejski wniosek egzekucyjny…. co zrobila… od wrzesnia 2013 place alimenty przez sad angielski… okazalo sie teraz, ze komornik dalej dziala, poniewaz ona nie zglosila zamkniecia sprawy… od 9 lat…rzekomo kancelaria z nia kontaktu nie miala, ani ona z nimi, i rzekomo nie wiedziala, ze po zmianie wyroku musi zglosic… Mam sprawe w sadzie o wykaz majatkowy, i zarobki z UK (sam juz nie wiem, co mam tam wpisac, wykaz majatkowy z Polski czy z UK, acz i tak nic oprocz pracy nie mam..) Problem jest, ze z tego co wiem, w tym momencie sad angielski jest odpowiedzialny za moje alimenty, i komornik w Polsce powinien sie ode mnie odczepic… Co zrobic, zeby sie go pozbyc? Sad angielski uznal wszelkie roszczenia, a ja natychmiast zaczalem placic… Gdzie sie udac, co zrobic, zeby sciagnac komornika w Polsce ze mnie? sad okregowy, w ktorym sprawa zostala zglaszana przez matke do REMO? bo z tego co wiem, to egzekucja komornicza powinna byc wstrzymana w Polsce, jesli alimenty sa przekazane na droge miedzynarodowa i sie z nich w pelni wywiazuje… czy nawet zniesiona… juz nie wiem, jak to ugryzc, zeby przestali mnie w koncu nekac w Polsce, skoro bez oporow przesylam nawet minimalnie wiecej, niz zasadzone.. w UK.. Co zrobic? bo on twierdzi, ze tylko ona moze postepowanie zamknac. poza tym on chce wszystkie angielskie papiery z pieczeciami i podpisami, a jezcze nigdy nie udalo mi sie w sadzie rozmawiac osobiscie, i tylko kopie dostawalem, albo maile, ktore tu na miejscu wystarcza…powiedzieli mi w sadzie, zeby polska strona sie z nimi skontaktowala i oni udziela wszelkich informacji i przesla papiery, a przeciez nikt z polskich urzednikow tego nie zrobi…juz nie wiem, co robic…mam dosc nekan po sadach i udowadniania ze place polskim sadom i komornikowi, skoro sprawe przekazali do sadu angielskiego, a tu mam pelna kontrole i szybkie info, zwlaszcza, ze sie nie opieram placeniu… przepraszam za chaotycznosc postu, ale pisze o 2 w nocy… po godzinach szukania info…
    Dodac musze jeszcze, ze sad angielski uznal wszelkie roszczenia lacznie z zaleglosciami (ktorych nazbieralo sie ok.18 tys pln, ale te moge splacac dalej po ustaniu okresu alimentacyjnego)… kwota zasadzona to 142,73 Funta miesiecznie – alimenty w Polsce to 700 pln, a w obecnej chwili wplacam po 150,160 funtow, czyli ok 850-900 pln bez zadnych opoznien… komornik opieral sie oczywiscie na pierwszym niewaznym dawno wyroku sadu… i oczywiscie w Polsce jestem wymeldowany od 2006, i na stale mieszkam i pracuje w UK …

  13. Mariusz pisze:

    wiem, ze do blog raczej dla wierzycieli, ale wszedzie gdzie pytam odbijam sie od scian… chce po prostu spokoju wreszcie i spokoju dla moich rodzicow… stawac na nogi, zeby w koncu temu dzieciakowi cos moc pomoc chociaz w przyszlosci, jak tera nie moge nic wiecej, ale do tego musza mnie przestac kopac z kazdej strony … wiem, powinienem byc klamca szachrajem i miec wyj….. wtedy by mi bylo latwo, ale staram sie byc uczciwy… a kazdemu sie noga powinać moze, i kazdy moze miec naprawde trudny okres… i nie chce skarg skladac na komornika ani jej obarczac jakimis kosztami (bo obarcze rowniez syna), chce porzadku w tym wszystkim…

  14. Mariusz pisze:

    Ok, nikt mi tu nie odpowie, bo jestem tym zlym, tym niedobrym…
    ok..
    Ktos sie skarzyl wczesniej na systemy alimentacyjne w UK, Nieczech czy innych krajach… Tylko u nich takich problemow ze sciagalnoscia nie ma…. i nic dziwnego… Pomyslcie sami… ok, zalegal ( jakies powody byly), dajcie mu placic zobowiazania biezace, a zadluzenie potem, w ten sposob ma na alimenty, nie legnie w dlugach coraz wiecej, przyzwyczaja sie do alimentow w koncu, ta suma staje sie jego codziennoscia, jest mu coraz latwiej, latwiej sie liczyc, wiec placi, nie kombinuje (mowie o tych uczciwych, ktorzy chca placic, zwlaszcza jak ich sie do muru nie przypiera, ze skoro placa, to moga placic wiecej). Wydalyscie czy wydaliscie, kiedys wam zwroci (spiszcie u notarusza? ), ale bedzie placil na wydatki biezace, a moze i bedzie wtedy w stanie kupic cos dziecku dodatkowo ( co nie powinno byc powodem do podwyzszenia, jak jest w wielu przypadkach, skoro daje, moze dawac wiecej)…

    A jak to u nas wyglada? czesto, bardzo czesto za zalegle tak niszczycie i tak sciganie, ze o biezacych zapomniec moze, zabieracie dzieci, ciagle klotnie, awantury, scigania, zmuszanie do brania prawnikow( za ktorych oplaty czesto pokrylyby zaleglosci, gdybyscie odpuscily na troche i zaczely traktowac jak czlowieka i daly szanse)…. a potem sie dziwicie, ze sie ukrywaja, kombinuja, uciekaja….a co maja robic, jak ich sprowadzacie do mniej niz zera? nie kazdy, kto ma zaleglosci alimentacyjne, kto jest dluznikiem, jest 100% winny, a zdaza sie nawet ze nie mogl na to nic poradzic… od 3 tyg probuje sie dowiedziec, co moge zrobic, jak moge zrobic, jak naprawde brzmia przepisy wykonawcze do WE 4/2009, i malo kto wie…. jest masa praw dla wierzycieli, dluznik ma prawo placic, i i za porade, jak sie uratowac, bo jest balagan z jego winy, czy placi potrojnie, tez musi placic, i potrojnie…. tez musi placic :):) i malo kto mu pomoze, wskaze jakas droge, za to prawie wszyscy pomoga wierzycielom… a potem sie dziwicie, ze nawet portale dla dluznikow istnieja, jak oszukiwac, zeby nie placic wogole… sami je tworzycie…. bo sa dluznicy, i dluznicy…… skladasz skarge na komornika, i 100-ka za zlozenie skargi, ty cos zrobisz zle, i tez placisz….nie powinien placic komornik, jak jego wina? (albo ten, kto spowodowal, ze komornik zrobil blad?) nie spodziewam sie tu odpowiedzi, ale pomyslcie nad tym troche 🙂

  15. Mariusz pisze:

    mialo być * balagan nie z jego winy

    • Magda pisze:

      Witam Mariusz, spotkałam się u znajomego z podobnym problemem. I też nie wie co robić w takiej sytuacji. Płaci alimenty, zasądzone po przekazaniu przez Sad Polski do Sądu w UK, a tu Komornik nachodzi jego rodziców, na podstawie nie ostatecznego wyroku.
      Jak sobie poradziłeś?
      Może ktoś spotkał się z taką sytuacją?

  16. Agnieszka pisze:

    Witam,
    mam troszkę inne pytanie dot. alimentów. Obecnie toczy się sprawa u komornika o alimenty zaległe. Ponieważ dłużnik nie płacił ich w terminie złożyłam wniosek do funduszu alimentacyjnego, który przyznał mi świadczenie. Moje pytanie brzmi:
    1. Jeżeli w trakcie wypłat alimentów z funduszu otrzymam wpłatę od dłużnika to co mam zrobić, komu przelać te pieniądze ? (Wiem że nie mogę otrzymywać alimentów z dwóch źródeł). Nadmienię, że dłużnik pracuje za granicą bez umowy o pracę.
    2. Wiele razy podawałam dłużnikowi swój numer konta, a on usilnie wysyła pieniądze na konto niepełnoletniego syna (15lat). Jak mam się do tego odnieść? Będę wdzięczna za szybką odpowiedź.
    Agnieszka

  17. Edyta pisze:

    Witam.Założyłam już jakiś czas temu wniosek w sprawie alimentacyjnej u komornika.Mam problem z komornikiem,który traktuje mnie gorzej niż dłużnika.Każda moja wizyta w kancelarii jest dla mnie ogromnym stresem,ponieważ komornik rozmawia ze mną zdawkowo,a wszelkie informacje,które jemu podaje nie są przez niego wykorzystywane.Dodam,że dłużnik posiada firmę,samochody oraz wiele innych cennych rzeczy.Ostatnio na wizycie u komornika,kiedy zadałam kilka dociekliwych pytań zostałam przez niego poinformowana parę razy,że poucza mnie ,iż mogę zmienić sobie komornika.Niestety nie udało mi się tego uczynić.Nie wiem co począć więc proszę o pomoc.

  18. gogi pisze:

    Witam, proszę o komentarz do art. 88 k.p. Barbary Wegner. Nie jest on dostepny w sieci o ile wogle jest..?

  19. gogi pisze:

    Przepraszam za pomyłkę , proszę o komentarz do art. 88 k.p. Barbary Wagner.

  20. Zbyszek pisze:

    Serce mnie boli, gdy słyszę, że rodzic nie chce płacić alimentów na dziecko. A zwłaszcza, gdy wyjechał zarabiać euro czy funty. Masakra.

  21. Marta pisze:

    Witam,
    chciałabym się dowiedzieć czy to prawda, że po 3 latach przedawniają się zobowiązania alimentacyjne.
    Jeśli tak to o co w tym chodzi i jak przeciwdziałać temu, by się nie przedawniły?
    Pozdrawiam

  22. Angelika pisze:

    witam . moje pytanie . podpisalam przed sadem z bylym partnerem UGODE ALIMENTACYJNA. moje pytanie czy tytul wykonawczy zostanie mu wyslany czy musze zlozyc odpowiednie pismo.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zapraszam do subskrypcji bloga


Administratorem danych osobowych jest Sienkiewicz i Zamroch Radcowie prawni sp.p. (ul. Warszawska 4/3, 87-100 Toruń).

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem radcowie@radcowie.biz.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.