Karol Sienkiewicz

radca prawny

Doradzam wierzycielom, którzy chcą podać dłużnika do sądu i odzyskać swoje pieniądze. Pomagam też w innych postępowaniach przeciwko nieuczciwym dłużnikom. [Więcej >>>]

Przedawnienie a wymogi formalne pozwu

Za niespełna miesiąc, bo 9 lipca 2018 r., wejdzie w życie ustawa uchwalona 13 kwietnia nowelizująca głownie Kodeks cywilny. Ustawa ta diametralnie zmienia zasady przedawnienia roszczeń, głównie z tego powodu, że skraca większość terminów przedawnienia.

Moja ocena ustawy jest raczej negatywna, ale to oczywiście nie ma znaczenia dla jej obowiązywania. O rozwiązaniach wynikających z tych przepisów będę pewnie jeszcze pisał, komentarze i porady pojawią się też zapewne na blogu Wojtka Jelińskiego poświęconym dochodzeniu roszczeń przez przedsiębiorców.

Ale dzisiaj chcę napisać o jednym wymogu, bez którego Twój pozew składany od 9 lipca, będzie wadliwy.

Chodzi mianowicie o dodanie w art. 187 kpc w § 1 nowego punktu w brzmieniu:

oznaczenie daty wymagalności roszczenia w sprawach o zasądzenie roszczenia”.

Art. 187 kpc określa wymogi, jakie musi spełnić najważniejsze pismo sądowe, czyli pozew. Przepis ten mówi po prostu, co musi zawierać pozew. Dodanie do niego powyższego wymogu oznacza, że w pozwie trzeba będzie także podawać informację o dacie wymagalności. Brak tej informacji spowoduje wezwanie do uzupełnienia braków (pod rygorem zwrotu pozwu), co oznacza kilkutygodniowe opóźnienie w zajęciu się sprawą przez sąd.

Nie jest to wcale wymóg nowy. Od lipca 2013 r. (aż do 9 lipca) obowiązuje bowiem przepis art. 505 (32), który nakazuje podawanie tej informacji w elektronicznym postępowaniu upominawczym (EPU).

Nowość polega na tym, że teraz w każdej sprawie o zapłatę konieczne będzie podanie daty wymagalności roszczenia.

Po co to wszystko? Otóż chodzi o dwie kwestie:

Po pierwsze, jeżeli pozwany będzie konsument to sąd sam sobie obliczy termin przedawnienia roszczenia i oddali Twoje powództwo, jeżeli uzna, że jest przedawnione.

Po drugie, informacja ta ma na celu ułatwienie dłużnikowi powołania się na zarzut przedawnienia. Pozwany będzie miał po prostu napisane czarno na białym, kiedy zaczyna się przedawnienie. Wystarczy prosty rachunek i już wiadomo, kto wygra sprawę.

Przepis ten był może zasadny w EPU – chodziło o to, żeby nie dochodzić roszczeń zbyt starych (nawet jeżeli nie były przedawnione). Celem było oczywiście blokowanie firm windykacyjnych, z różnym zresztą skutkiem.

Jednak przeniesienie tego wymogu do każdego pozwu, połączone z nowymi zasadami przedawnienia roszczeń, jest niczym innym jak złożeniem donosu na samego siebie i pokazaniem dłużnikowi – patrz dłużniku, moje roszczenie już się przedawniło, po prostu podnieś zarzut a wygrasz sprawę, nie musisz nic badać, sam informuję o wszystkim.

Oczywiście jako prawnicy będziemy sobie z tym radzić, poszukiwać innych, mniej oczywistych terminów wymagalności. W większości jednak przypadków nie będzie żadnego marginesu – przedawnienie rozpoczyna się bezpośrednio po upływie terminu płatności.

To nie jest dobra nowelizacja. Ale być może dzięki niej wierzyciele szybciej zaczną dochodzić swoich roszczeń. A w tej ustawie z 13 kwietnia są rozwiązania jeszcze gorsze dla wierzycieli… 

{ 4 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Lech Czerwiec 12, 2018 o 10:07

Czy w tym “samodzielnym obliczaniu przedawnienia” sąd będzie uwzględniał przerwanie biegu?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Czerwiec 12, 2018 o 10:09

Lech, po przerwie biegnie na nowo.

Odpowiedz

Lech Czerwiec 12, 2018 o 10:12

Wiem, ale czy sąd będzie to brał pod uwagę (skoro tak ważna jest data wymagalności, a nie na przykład data przedawnienia, to widzę, że niekoniecznie, albo po prostu znów jakiś bubel prawny wyszedł – “pozwany w rozmowie z powodem uznał roszczenie” – i cały cel ustawy do kosza).

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Czerwiec 12, 2018 o 10:52

Lech, jasne, że bubel 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Publikując komentarz przekazujesz Kancelarii swoje dane osobowe, w tym imię i nazwisko, pseudonim, numer IP, swój adres e-mail i ewentualnie adres strony internetowej. Podanie tych danych jest dobrowolne, ale bez ich przekazania nie będę mógł odpowiedzieć na Twój komentarz. Widoczny na stronie będzie wyłącznie podpis, data opublikowania komentarza oraz ewentualnie adres podanej przez Ciebie witryny internetowej. Administratorem Twoich danych osobowych stanie się Sienkiewicz i Zamroch Radcowie prawni sp.p. (ul. Warszawska 4/3, 87-100 Toruń). Twoje dane osobowe będą przez nas przetwarzane wyłącznie w celu udzielenia odpowiedzi na komentarz. Szanujemy Twoją prywatność - dane nie będą przekazywane do innych podmiotów, za wyjątkiem podmiotu obsługującego niniejszy formularz oraz naszą pocztę e-mail. Dane będziemy przechowywać przez okres publikacji komentarza – po tym okresie zostaną usunięte. W każdym czasie możesz się również zwrócić do Kancelarii z żądaniem sprostowania, usunięcia swoich danych, wniesienia sprzeciwu, przeniesienia do innego podmiotu lub ograniczenia ich przetwarzania – wystarczy, że napiszesz wiadomość na adres: radcowie@radcowie.biz. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych jest art. 6 ust. 1 lit. b rozporządzenia ogólnego o przetwarzaniu danych osobowych (RODO). Jeżeli według Ciebie Twoje dane są przetwarzane nieprawidłowo, masz prawo złożenia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis: