Przedawnienie a wymogi formalne pozwu

Za niespełna miesiąc, bo 9 lipca 2018 r., wejdzie w życie ustawa uchwalona 13 kwietnia nowelizująca głownie Kodeks cywilny. Ustawa ta diametralnie zmienia zasady przedawnienia roszczeń, głównie z tego powodu, że skraca większość terminów przedawnienia.

Moja ocena ustawy jest raczej negatywna, ale to oczywiście nie ma znaczenia dla jej obowiązywania. O rozwiązaniach wynikających z tych przepisów będę pewnie jeszcze pisał, komentarze i porady pojawią się też zapewne na blogu Wojtka Jelińskiego poświęconym dochodzeniu roszczeń przez przedsiębiorców.

Ale dzisiaj chcę napisać o jednym wymogu, bez którego Twój pozew składany od 9 lipca, będzie wadliwy.

Chodzi mianowicie o dodanie w art. 187 kpc w § 1 nowego punktu w brzmieniu:

oznaczenie daty wymagalności roszczenia w sprawach o zasądzenie roszczenia”.

Art. 187 kpc określa wymogi, jakie musi spełnić najważniejsze pismo sądowe, czyli pozew. Przepis ten mówi po prostu, co musi zawierać pozew. Dodanie do niego powyższego wymogu oznacza, że w pozwie trzeba będzie także podawać informację o dacie wymagalności. Brak tej informacji spowoduje wezwanie do uzupełnienia braków (pod rygorem zwrotu pozwu), co oznacza kilkutygodniowe opóźnienie w zajęciu się sprawą przez sąd.

Nie jest to wcale wymóg nowy. Od lipca 2013 r. (aż do 9 lipca) obowiązuje bowiem przepis art. 505 (32), który nakazuje podawanie tej informacji w elektronicznym postępowaniu upominawczym (EPU).

Nowość polega na tym, że teraz w każdej sprawie o zapłatę konieczne będzie podanie daty wymagalności roszczenia.

Po co to wszystko? Otóż chodzi o dwie kwestie:

Po pierwsze, jeżeli pozwany będzie konsument to sąd sam sobie obliczy termin przedawnienia roszczenia i oddali Twoje powództwo, jeżeli uzna, że jest przedawnione.

Po drugie, informacja ta ma na celu ułatwienie dłużnikowi powołania się na zarzut przedawnienia. Pozwany będzie miał po prostu napisane czarno na białym, kiedy zaczyna się przedawnienie. Wystarczy prosty rachunek i już wiadomo, kto wygra sprawę.

Przepis ten był może zasadny w EPU – chodziło o to, żeby nie dochodzić roszczeń zbyt starych (nawet jeżeli nie były przedawnione). Celem było oczywiście blokowanie firm windykacyjnych, z różnym zresztą skutkiem.

Jednak przeniesienie tego wymogu do każdego pozwu, połączone z nowymi zasadami przedawnienia roszczeń, jest niczym innym jak złożeniem donosu na samego siebie i pokazaniem dłużnikowi – patrz dłużniku, moje roszczenie już się przedawniło, po prostu podnieś zarzut a wygrasz sprawę, nie musisz nic badać, sam informuję o wszystkim.

Oczywiście jako prawnicy będziemy sobie z tym radzić, poszukiwać innych, mniej oczywistych terminów wymagalności. W większości jednak przypadków nie będzie żadnego marginesu – przedawnienie rozpoczyna się bezpośrednio po upływie terminu płatności.

To nie jest dobra nowelizacja. Ale być może dzięki niej wierzyciele szybciej zaczną dochodzić swoich roszczeń. A w tej ustawie z 13 kwietnia są rozwiązania jeszcze gorsze dla wierzycieli… 

 

Karol Sienkiewicz

Od prawie 20 lat z pasją pomagam przedsiębiorcom w poruszaniu się po zawiłych przepisach prawa i korytarzach sądowych. Działam skutecznie i sprawnie.

Podobne artykuły

  1. Lech pisze:

    Czy w tym “samodzielnym obliczaniu przedawnienia” sąd będzie uwzględniał przerwanie biegu?

    • Karol Sienkiewicz pisze:

      Lech, po przerwie biegnie na nowo.

      • Lech pisze:

        Wiem, ale czy sąd będzie to brał pod uwagę (skoro tak ważna jest data wymagalności, a nie na przykład data przedawnienia, to widzę, że niekoniecznie, albo po prostu znów jakiś bubel prawny wyszedł – “pozwany w rozmowie z powodem uznał roszczenie” – i cały cel ustawy do kosza).

        • Karol Sienkiewicz pisze:

          Lech, jasne, że bubel 🙂

          • kjonca pisze:

            A ja mam wrażenie, że obaj popełniacie błąd pt. ‘wszyscy są tak samo mądrzy i rozumują jak ja”
            Tymczasem (wszystko co poniżej, należy opatrzyć wielkim “wydaje mi się’) ten przepis będzie istotny głównie przy masowych wierzytelnosciach “za kablówkę” czy “za komórkę”. I tu będzie zmiana …

  2. […] nowa ustawa dotycząca zmiany terminów przedawnienia zmienia te […]

  3. Wojtek pisze:

    A czy w świadczeniach terminowych wymagane będzie wskazanie daty wymagalności co do każdej faktury z osobna w przypadku pozwu na łączną kwotę czy wystarczy wskazać datę najwcześniej wymagalnego roszczenia? co sądzicie?

  4. Damian pisze:

    Kilka nasuwających mi się pytań:
    1) czy termin trzeba będzie oznaczyć precyzyjnie co do dnia? czy można będzie wskazać np. październik 2017 (nie zawsze wiemy kiedy konkretnie doszło do zdarzenia warunkującego możliwość domagania się zapłaty)
    2) co w przypadku roszczeń które charakteryzują się dwojakim momentem wymagalności (jednym co do przedawnienia, drugim co do żądania odsetek) np. kary umowne:
    Jeżeli jakieś zachowanie daje podstawę do nałożenia kary umownej i doszło do niego np. 01.01.2018 r. to wymagalność należy liczyć od momentu zaktualizowania się roszczenia o zapłatę kary, ale zgodnie z art. 120 par. 1 zd. drugie będzie to w takim razie dzień 01.01.2018 r., 02.01.2018 r. czy też hipotetyczny dzień w którym mogliśmy wysłać do kogoś żądanie z zapłatą takiej kary?
    Nie mogę bowiem oznaczyć jako dzień wymagalności dnia w którym upłynął komuś termin na zapłatę kary po moim uprzednim wezwaniu (to nie jest bowiem dzień faktycznego wymagalności roszczenia o zapłatę kary w kontekście przedawnienia).
    Jak Państwo uważają?

  5. Daniel pisze:

    Witam, mam pytanie, mam stary dług zaciągnięty jeszcze z moja była żona, sprawdziłem w krd i tam jest informacja ze termin wymagalności to:10.12.2010 Czy to zadłużenie jest przedawnione? Dodam jeszcze ze jest tez tam inna data” data wysłania wezwania” i jest to 26.07.2018 Proszę i poradę co jest co? Dziekuje

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *