Kilka miesięcy temu we współpracy z toruńską Izbą Przemysłowo-Handlową zaczęliśmy przygotowywać Biuletyn Prawny. Lokalnych przedsiębiorców zachęcamy w nim do lektury ciekawych wpisów na blogach i informujemy o ważnych przepisach. Biuletyn ten przekazuje Izba swoim członkom. Ale dlaczego podobnego Biuletynu nie mielibyście otrzymywać i Wy, Szanowni Czytelnicy?

Ta myśl zainspirowała nas do stworzenia newslettera. Takiego Biuletynu Prawnego przekazywanego naszym Czytelnikom poprzez email. Dwa razy w miesiącu.

warszawska_finale_czerwona

Co tam będzie? Przede wszystkim krótki przegląd wpisów z naszych blogów. A jest ich sporo jak na jedną kancelarię: w sumie aż pięć blogów. Daje to razem ogromną ilość informacji. Tylko na tym blogu jest prawie 450 wpisów!  Postanowiliśmy to zebrać w jednym miejscu – właśnie w Biuletynie. Ale nie chodzi tylko o blogi. Będziemy omawiać też ciekawe orzeczenia sądów, które zostały wydane w naszych sprawach. To takie „prawdziwe życie prawnicze”. A przy okazji pochwalimy się, co w naszej firmie się dzieje.

Jeżeli chcesz otrzymywać taki Biuletyn to po prostu zapisz się! Formularz poniżej. Oczywiście, zawsze możesz się wypisać (mam jednak nadzieję, że nie za szybko).


Polityka Prywatności dostępna jest tutaj.

W lipcu pisałem o planach Ministerstwa Rozwoju, zakładający wprowadzenie możliwości wydawania nakazów zapłaty przez notariuszy. Pomysł ten przyjęliście w komentarzach raczej krytycznie. Podobnie zresztą jak wiele organizacji i ekspertów, którzy zgłaszali swoje uwagi na etapie konsultacji społecznych. Argumenty krytyczne dotyczyły głównie sposobu doręczeń nakazów zapłaty dłużnikom, rozpoznawania złożonych przez dłużników sprzeciwów od nakazów zapłaty.

Wątpliwości budziła też kwestia konstytucyjności proponowanych zmian, co w dzisiejszych czasach ma szczególne znaczenie. Przepis art. 175 ust. 1 Konstytucji brzmi bowiem następująco:

Wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej sprawują Sąd Najwyższy, sądy powszechne, sądy administracyjne oraz sądy wojskowe.

Na prośbę toruńskiej IPH zajęliśmy stanowisko w sprawie projektu:

Nowe kompetencje notariuszy nie są spójne z ich dotychczasową rolą w systemie obrotu gospodarczego, gdyż celem ich działań miało być zwiększenie pewności tego obrotu. Teraz zaś przejmą część kompetencji sądów w zakresie dochodzenia roszczeń – zaangażowanie w tego typu spory i wydawanie nakazów zapłaty na wniosek wierzyciela może podważyć zaufanie publiczne do zawodu notariusza. Ponadto, możliwość wydawania nakazów zapłaty przez notariuszy stanowi sprawowanie wymiaru sprawiedliwości, co może budzić wątpliwości pod kątem zgodności z przepisem art. 175 ust. 1 Konstytucji.

Konsultacje społeczne i liczna krytyka przyniosła efekt, gdyż w komunikacie z 19 października 2016 r. Ministerstwo Rozwoju poinformowało o wyłączeniu propozycji zmian dotyczących notarialnego nakazu zapłaty z projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności. Postulaty zgłoszone podczas konsultacji publicznych zostaną wykorzystane w dalszych analizach, przeprowadzanych przez Ministerstwo.

Być może zatem projekt instytucji notarialnego nakazu zapłaty jeszcze do nas wróci. Mając jednak na uwadze kontrowersje, które wywołał – dobrze się stało, że na razie nie zostanie wprowadzony.

20160921_133449

Czekając na wywołanie mojej sprawy w Sądzie Rejonowym w Płocku zerknąłem na tablicę ogłoszeń. Co ciekawego? Kilkanaście obwieszczeń komorników o planowanych licytacjach. Oczywiście, nie zdziwiłem się, że te ogłoszenia tam są – komornicy mają przecież obowiązek publicznego ogłoszenia o licytacjach. Dziwi mnie jednak to, że ustawodawca nadal „upiera się” by takie ogłoszenia wisiały w budynkach sądów.

Całe szczęście 8 września 2016 r. został również zrobiony kolejny krok w stronę informatyzacji – obligatoryjne informowanie o licytacjach ruchomości również na stronie internetowej KRK, czego dotyczy nowy art. 867 § 1KPC (zdanie pierwsze):

Obwieszczenie o licytacji ogłasza się publicznie w budynku sądu rejonowego właściwego dla miejsca licytacji oraz na stronie internetowej Krajowej Rady Komorniczej

Zamieszczenie takiego ogłoszenia na stronie internetowej KRK do tej pory było całkowicie dobrowolne (obowiązkowe od 2012 r. było ogłoszenie co do nieruchomości). I komornicy rzadko z tego korzystali. Od 8 września właściwie codziennie na stronie KRK pojawiają się nowe obwieszczenia dotyczące licytacji ruchomości od wszystkich komorników. Do Allegro co prawda jeszcze daleko (przede wszystkim nie ma możliwości licytacji), ale jeżeli szukamy czegoś konkretnego to można wybrać kategorie, województwo (lub dokładne miasto) i sprawdzić czy w naszej okolicy odbywają się jakieś licytacje.

Na pewno taka strona internetowa jest już jakimś ułatwieniem dla potencjalnych nabywców. W obecnej formie jednak nadal wygląda to jak tablica ogłoszeń w sądzie – pełno kartek, ale najważniejszych informacji brak. Tylko przy niektórych obwieszczeniach są dostępne zdjęcia licytowanego przedmiotu. Na stronie nie ma w zasadzie żadnych szczegółowych informacji o przedmiocie, żadnych danych technicznych (co przydałoby się szczególnie w przypadku samochodów i sprzętów elektronicznych). Brak takich informacji nie zachęca do kupna. W obecnej formie strona nie jest więc przyjazna dla „zwykłych” użytkowników. A o to przecież przy elektronizacji chodzi – żeby zwiększyć zainteresowanie licytacjami komorniczymi, co ma się przełożyć na ich większą skuteczność.

Dobra wiadomość jest taka, że już od 1 marca 2017 r. ma wejść w życie sprzedaż zajętych ruchomości w postaci licytacji elektronicznej, czyli takie Allegro. Jak dokładnie będzie funkcjonować taka licytacja, to materiał na inny wpis. Od strony technicznej mam nadzieję, że będzie to wyglądało na podobnych zasadach co Allegro, tzn. zdjęcia i dużo informacji na temat przedmiotu.

Niestety, komornicy będą obowiązani do obwieszczania w budynku sądu również o licytacjach elektronicznych. Z tablic ogłoszeń nie znikną więc stosy kartek. Tylko kto to tak naprawdę będzie czytał? Ale to się kiedyś pewnie zmieni…

20161027_100313

Nie tak dawno wspominałem o zabezpieczeniu roszczeń. Przepisy prawa zawierają ciekawe i przydatne rozwiązania chroniące wierzyciela, często zresztą sami wierzyciele nie mają o tym pojęcia.

I właśnie wczoraj, 25 października 2016 r. ważny głos w sprawie uprawnień wierzyciela w postępowaniu zabezpieczającym zabrał Trybunał Konstytucyjny (sprawa SK 71/13). Sam wyrok zacytuję za chwilę, najpierw wyjaśnię, o co chodziło Trybunałowi.

Otóż jednym ze sposób zabezpieczenia roszczeń (ja też go stosuję razem z innymi sposobami) jest hipoteka przymusowa. Na bardzo wczesnym etapie postępowania, a nawet przed jego wszczęciem, można obciążyć nieruchomość dłużnika w taki sposób, że w przypadku późniejszej egzekucji wierzyciel będzie uprzywilejowany. Nawet, jeżeli dłużnik nieruchomość sprzeda. Naprawdę dobre rozwiązanie.

Ale taka „tymczasowa” sytuacja nie może trwać w nieskończoność. Dlatego ustawodawca w art. 7541 § 1 postanowił:

Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej albo jeżeli sąd inaczej nie postanowi, zabezpieczenie udzielone według przepisów niniejszego tytułu upada po upływie miesiąca od uprawomocnienia się orzeczenia uwzględniającego roszczenie, które podlegało zabezpieczeniu.

Wyobraź sobie zatem taką sytuację. Pozywasz swojego dłużnika i uzyskujesz nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym (tańszy i dużo lepszy, to ponad połowa moich nakazów). Taki nakaz stanowi podstawę do wpisu hipoteki przymusowej. Wpisujesz do KW taką hipotekę i spokojnie prowadzisz proces. Po dwóch latach go wygrywasz, ale jesteś spokojny – hipoteka zabezpiecza Twoją wierzytelność.

Ale to nie działa aż tak idealnie. Otóż zgodnie z zacytowanym przepisem kpc hipoteka upadnie już miesiąc po zakończeniu sprawy. Upadnie i tyle. Nawet jak rozpoczniesz egzekucję z tej nieruchomości. I to właśnie zakwestionował Trybunał.

Uznał on bowiem, że zabezpieczenie w takiej sytuacji nie ma sensu. Nie może być bowiem tak, że wierzyciel nie może „utrzymać” zabezpieczenia i dobrego miejsca na hipotece, nawet jeżeli działa bardzo sprawnie i od razu po prawomocnym wyroku wszczyna egzekucję.

Dlatego Trybunał w punkcie pierwszym sentencji orzekł:

Art. 7541 § 1 ustawy z 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (j.t. Dz.U.2014.101, ze zm.) w zakresie, w jakim odnosi się do zabezpieczenia przez obciążenie nieruchomości obowiązanego hipoteką przymusową: (…)

b) jest niezgodny z art. 64 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 oraz art. 45 ust. 1 Konstytucji.

I niestety odroczył o 18 miesięcy wejście tego wyroku w życie. A kiedy wejdzie w życie? To zależy, kiedy zostanie opublikowany.

Czy to oznacza, że nie warto wpisywać hipotek? Mimo wszystko warto. Ale zawsze warto też myśleć o innych sposobach zabezpieczenia.

Cieszę się z tego wyroku. To pierwszy od długiego czasu poważny głos w obronie wierzycieli. 

W prowadzonych przez nas sprawach zawsze staram się, aby wnioski o wszczęcie egzekucji były jak najbardziej szczegółowe. Wychodzę z założenia, że im więcej wskażę składników majątku dłużnika, tym większą mam szansę na skuteczną egzekucję. To na wierzycielu bowiem ciążył obowiązek do wskazania komornikowi majątku dłużnika, z którego można prowadzić egzekucję.

No właśnie – ciążył. Użyłem celowo czasu przeszłego (to chyba past perfect, jestem na bieżąco z nauką w piątej klasie).

Dzisiejszy wpis jest o zmianach w zakresie wniosku o wszczęcie egzekucji, które pojawiły się od 8 września 2016 r. Zmienił się przepis art. 797 § 1 K.p.c. Przepis ten brzmiał tak:

§ 1. We wniosku lub żądaniu przeprowadzenia egzekucji z urzędu należy wskazać świadczenie, które ma być spełnione, oraz sposób egzekucji. Do wniosku lub żądania należy dołączyć tytuł wykonawczy.

Od 8 września brzmi zaś tak:

§ 1. We wniosku o wszczęcie egzekucji lub żądaniu przeprowadzenia egzekucji z urzędu wskazuje się świadczenie, które ma być spełnione. Do wniosku lub żądania dołącza się tytuł wykonawczy.

Widzisz różnicę? Nawet ją wyróżniłem – nie ma już obowiązku podawania sposobu egzekucji. Różnica na pierwszy rzut oka niewielka, ale jej znaczenie – kolosalne! Zniknął jeden z najważniejszych wymogów formalnych wniosku o wszczęcie egzekucji – wskazanie sposobu jej prowadzenia.

Jak zatem jest teraz?

Oczywiście wierzyciel nadal zachowa prawo do wyboru sposobów prowadzenia egzekucji. Ale główna zmiana będzie polegała na tym, że zgodnie z nowym art. 799 k.p.c. samo złożenie wniosku o wszczęcie egzekucji będzie skutkowało prowadzeniem egzekucji przez komornika według wszystkich dopuszczalnych sposobów (z jednym wyjątkiem – egzekucja z nieruchomości będzie możliwa tylko na odpowiedni wniosek wierzyciela).

Co to oznacza? Otóż do tej pory komornik w zasadzie nie mógł zając składnika majątku dłużnika, o którym wiedział, ale co do którego wierzyciel nie złożył stosownego wniosku. W takim przypadku komornik mógł jedynie poinformować wierzyciela o istnieniu takiego składnika majątku, a następnie czekać czy wierzyciel złoży wniosek o jego zajęcie.

Według nowych przepisów komornik nie będzie czekać na taki wniosek, ale będzie mógł zająć wszystkie składniki majątku dłużnika, o których mu wiadomo. Oczywiście nadal będzie się to wiązać z uiszczeniem przez wierzyciela odpowiedniej zaliczki. Wierzyciel będzie więc decydować o tym czy komornik ma zająć dany składnik majątku poprzez uiszczenie zaliczki na wydatki. Jeżeli takiej zaliczki nie wpłaci – komornik nie przystąpi do egzekucji z tego składnika.

Prowadzenie egzekucji wg nowych przepisów powinno więc przyspieszyć i uprościć całe postępowanie. Oczywiście nie oznacza to, że wierzyciel nie musi nic robić. Pamiętaj, że również od Twojej aktywności zależy bardzo dużo, a wcześniejsze wskazanie komornikowi składników majątku dłużnika, o których Ci wiadomo, na pewno pomoże odzyskać Twoje pieniądze. I być może nie od razu zderzysz się z murem niewypłacalności.

20160405_094858

1 29 30 31 32 33 118 Strona 31 z 118