Grubo ponad 10.000 z Was zgłosiło już swoje wierzytelności do gdańskiego Sądu Rejonowego. A można było wysłać zgłoszenie na poczcie do wczoraj, do północy– liczyła się data stempla pocztowego Poczty Polskiej. A więc teraz przez wiele dni do Sądu zgłoszenia będą napływać. A zresztą zgłoszenie po terminie też nie będzie wielkim problemem.

Ilu Was będzie? Pewnie około 15.000, a więc tyle, ile było klientów. Chociaż pewnie część wierzycieli – z różnych powodów – da sobie spokój z tym zgłoszeniem.

Ale „obrobić” te tysiące dokumentów, które już wpłynęły, to też sztuka. Setki segregatorów. Poczekaj więc cierpliwie, aż zostaną ustalone listy wierzytelności.

Jak tylko coś ciekawego przeczytam, zaraz dam Ci znać!

Okres przed Świętami to tradycyjnie czas życzeń… Składamy je rodzinie, bliskim znajomym i tym dalszym. Wesołych Świąt, wszystkiego najlepszego, pomyślności… I tego wszystkiego życzę też Tobie.

Ale nie tylko.

Do dzisiejszego wpisu zainspirowały mnie listy i fotografie, które brat mojej babci Witold Wierzinkiewicz wysyłał do rodziny w Nowej Wilejce w podczas wojny. Okres ten spędził w obozie jenieckim dla szeregowców i podoficerów – Stalag IA, dzisiaj to gdzieś koło Górowa Iławieckiego. Dokumenty te przekazałem tworzonemu w Gdańsku Muzeum II Wojny Światowej. I kilka dni temu dostałem te materiały bardzo profesjonalnie nagrane na CD.

Z okazji Świąt chciałbym pokazać Ci jedną z fotografii, podpisaną

Aktorzy i seniorzy. Wit. W grudniu 1943.

Na fotografii żołnierze w mundurach oraz … kobiety. Po chwili okazuje się, że to oczywiście nie panie, tylko panowie, za kobiety poprzebierani. Zapewne do celów jakiegoś świątecznego przedstawienia.

Horror wojny, jeńcy i … teatr? Otóż tak, w obozach wojskowych było źle, ale nie były to obozy zagłady.

Na innych zdjęciach widać uśmiechniętych żołnierzy czy procesje z okazji Bożego Ciała. Chociaż smutno ale wesoło. To podpis na odwrocie innego zdjęcia.

A co to ma wspólnego z życzeniami? Trochę ma.

Życzę Ci bowiem, byś niezależnie od sytuacji, w której się znalazłeś, postarał się znaleźć czas i chęć na odrobinę uśmiechu. Przecież każdy zły czas kiedyś się kończy. Warto o tym pamiętać właśnie przy okazji tych Świąt.

Święta za pasem, choinka, prezenty, a Ty martwisz się, by do 27 grudnia wysłać zgłoszenie wierzytelności do upadłego Amber Gold. Bo nie masz dokumentów, bo oddałeś je w jakiejś kancelarii, nie możesz znaleźć.

Daruj sobie, nie przejmuj się zbytnio tym terminem. Nie stój na poczcie w kilometrowych kolejkach.

???

Pamiętaj, że spóźnione zgłoszenie nie zostanie zwrócone ani odrzucone.

To po co ten termin?

Żeby syndyk mógł robić listę wierzytelności i przekazać ją sędziemu-komisarzowi. Nie ma takiej możliwości, by ta lista powstała 28 grudnia. To oczywiste. Będzie to trwało kilka tygodni. Przecież to tysiące zgłoszeń, metry bieżące akt….

Spójrz na art. 252 § 1 prawa upadłościowego i naprawczego:

Jeżeli wierzytelność została zgłoszona przez wierzyciela po upływie terminu wyznaczonego do zgłaszania wierzytelności, bez względu na przyczynę opóźnienia, czynności już dokonane w postępowaniu upadłościowym są skuteczne wobec tego wierzyciela, a jego uznaną wierzytelność uwzględnia się tylko w planach podziału funduszów masy upadłości sporządzonych po jej uznaniu.

Czyli konsekwencją przekroczenia terminu będzie głównie to, że podjęte czynności będą wiązać i Ciebie. O jakie to „czynności” chodzi”? Przede wszystkim o sporządzenie planu podziału funduszów masy, jeżeli plan taki zostanie sporządzony przed spóźnionym zgłoszeniem. Wówczas ryzykujesz, że uczestniczysz w coraz mniejszych kwota do podziału…

Ale to nastąpi nieprędko…

A więc jak zgłosisz po terminie to i tak będą robione uzupełniające listy wierzytelności. I dopóki nie będzie planu podziału, to negatywnych konsekwencji raczej nie będzie.

Ale nie czekaj w nieskończoność. Zgodnie bowiem z art. 252 § 2 tej ustawy:

Jeżeli jednak wierzytelność zgłoszono po zatwierdzeniu ostatecznego planu podziału funduszów masy upadłości, pozostawia się ją bez rozpoznania.

A ostateczny plan to będzie ho, ho… nie tak szybko. Wtedy rzeczywiście wszystko przepada.

 Ale bądź zbyt opieszały.  Ważny jest jeszcze bowiem art. 235: 

1. Koszty postępowania upadłościowego wynikłe ze zgłoszenia wierzytelności przez wierzyciela po upływie terminu wyznaczonego do zgłaszania wierzytelności, nawet jeżeli opóźnienie powstało bez winy wierzyciela, ponosi wierzyciel, który zgłosił wierzytelność po terminie.

2. Sędzia-komisarz może zobowiązać wierzyciela do złożenia zaliczki na koszty związane ze zgłoszeniem wierzytelności po upływie terminu wyznaczonego do zgłoszenia. W razie niezłożenia zaliczki zgłoszenie wierzytelności podlega zwrotowi.

Jeżeli więc zgłosisz po terminie, to pokrywasz koszty z tego wynikające: ogłoszeń listy uzupełniającej, sprawdzenia wierzytelności przez zatrudnionych do tego księgowych. To może być duża suma. Ale uwaga – w pierwszych dniach te koszty nie powstają. Dlaczego? Bo przez pierwsze dni nie będzie żadnej listy.

Nie namawiam Cię broń Boże do opóźnienia w zgłoszeniu! Ale pamiętaj, że jak zrobisz to po Świętach a nawet na początku stycznia to nic złego się nie stanie, nie panikuj zatem.

 Ale najlepiej będzie oczywiście zgłosić w terminie. Na tym blogu są już chyba wszelkie dane, by sobie z tym zgłoszeniem poradzić.

Już kilka razy pisałem o artykule 760¹ kpc, który daje Ci możliwość uzyskania od organu prowadzącego egzekucję (najczęściej komornika, ale też i sądu) informacji dotyczących dłużnika i egzekucji.

To naprawdę dobry przepis, chociaż nie wszyscy komornicy rozumieją go jednakowo – np. zapominają, że dotyczy też egzekucji już zakończonych.

Ale największe chyba wątpliwości budzi to, czy takie zapytanie podlega opłacie.

Ja uważam, że nie podlega.

Dlatego zaskarżyłem postanowienie pewnej Pani Komornik, która naliczyła mi ponad 100 zł opłaty za to zapytanie.

I Sąd Rejonowy w Bydgoszczy przekonałem do tego poglądu. Warto zapoznać się z argumentami zawartymi w uzasadnieniu, które powinny rozwiać wszelkie wątpliwości. Tutaj możesz pobrać uzasadnienie – do wykorzystania przy pisaniu skargi.

Jednak dwie rzeczy nadal mi się nie podobają: koszt skargi to 100 zł, zaś Sąd koszty te zniósł wzajemnie między stronami. Czyli ja płacę za błąd komornika. Ale trudno, tego już skarżył nie będę.

Przynajmniej nie tym razem.

1 69 70 71 72 73 118 Strona 71 z 118