Dość często egzekucja kierowana jest do nieruchomości dłużnika. Wiadomo dlaczego – to „towar” dość chodliwy a do tego dużo warty. Czasami jednak jest tak, że nieruchomość na licytacji nie pójdzie, a dłużnik nie ma nic innego, czym mógłby Ci spłacić dług.
Warto wówczas rozważyć przejęcie na własność tej nieruchomości. Oczywiście, jest to wyłącznie kwestia biznesowa, bo po co komu np. zalane łąki czy rozwalający się garaż? Jednak czasami rachunek ekonomiczny pokazuje, że lepiej mieć kawałek gruntu niż postanowienie o bezskuteczności egzekucji.
Jak zatem przejąć nieruchomość dłużnika?
Otóż zasadą jest możliwość przejęcia nieruchomości przez wierzyciela dopiero po drugiej bezskutecznej licytacji (odmiennie niż przy ruchomościach). W takim przypadku wierzyciel egzekwujący lub hipoteczny mogą przejąć nieruchomość na własność w cenie nie niższej od 2/3 sumy oszacowania (art. 984 § 1 kpc). Jeżeli na licytacji nikt nie przystąpił do przetargu, to wierzyciel hipoteczny może przejąć to prawo za cenę nie niższą od trzech czwartych sumy oszacowania. Najważniejsze jest oczywiście to, że wierzyciel przejmujący nieruchomość może zaliczyć na poczet ceny własną wierzytelność lub jej część, jeżeli znajduje ona pokrycie w cenie nabycia (art. 968 § 1 kpc).
Decyzję o przejęciu należy podjąć dość szybko – wniosek w tej sprawie musisz bowiem złożyć w sądzie w ciągu tygodnia po drugiej licytacji, składając jednocześnie rękojmię (ale uwaga – nie zawsze jest ona wymagana). Ważna w tym kontekście jest treść opisu i oszacowania nieruchomości – umieszczenie niektórych wierzycieli w opisie zwalnia od rękojmi. Dlatego warto przyglądać się tym dokumentom i w razie braków – zaskarżyć.
We wniosku o przejęcie musisz podać za jakąś cenę chcesz przejąć nieruchomość. Jeżeli kilku wierzycieli wpadnie na taki pomysł, pierwszeństwo przysługuje temu z nich, który zaofiarował cenę wyższą. Przy równych cenach, pierwszeństwo przysługuje temu spośród wierzycieli, czyja należność jest większa.
Wniosek o przejęcie nieruchomości podlega opłacie w kwocie 100 zł (jeszcze można nakleić znaczki sądowe).
W sprawie wniosku właściwy sąd orzeka w postanowieniu o udzieleniu przybicia.
Osoba, na rzecz której udzielono przybicia, uzyskuje (jeżeli wykona warunki licytacyjne) prawo do przysądzenia jej własności nieruchomości (art. 995 kpc). Oczywiście wierzyciel może zaliczyć na poczet ceny własną wierzytelność lub jej część, jeżeli znajduje ona pokrycie w cenie nabycia.
I jak dojdzie do przysądzenia własności dla wierzyciela to następują skutki związane z przysądzeniem własności jak przy sprzedaży egzekucyjnej.
Nieco odrębna regulacja dotyczy sytuacji, gdy przedmiotem egzekucji jest spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, gdzie przejęcie jest możliwe po pierwszej licytacji, ale tylko przez wierzyciela hipotecznego, a nie przez „wyłącznie” egzekwującego.
Inaczej nieco wygląda także przejęcie nieruchomości rolnych. Może dojść do jej przejęcia po drugiej bezskutecznej licytacji, o ile z prawa przejęcia nie skorzysta współwłaściciel nie będący dłużnikiem osobistym. Chodzi oczywiście o zapewnienie ciągłości produkcji rolniczej.
Powyżej jedynie skrótowo opisałem Ci, jak przebiega przejęcie na własność nieruchomości dłużnika. Procedura w rzeczywistości jest nieco bardziej złożona. Nie zniechęcaj się jednak i w każdym przypadku, gdy może być z tego jakaś korzyść, rozważ przejecie nieruchomości dłużnika.
Uważam bowiem, że nieruchomości gruntowe to – obok antyków – dobro, którego nie przybywa. I jeść za bardzo nie prosi.