Wracam właśnie z Warszawy korzystając z usług PKP (ale nie wiem, którego) i sprawdzając różne rzeczy w Internecie (w tych momentach, gdy jest zasięg) natknąłem się na taki wzór wniosku egzekucyjnego.
Załamka.
Bo ten wzór jest tak skonstruowany, że poprzez użycie znaczka * sugeruje, że należy po prostu zaznaczyć kwadracik i wybrać jeden ze sposobów egzekucji (zresztą połowę tych sposobów pomija).
A przecież dla każdego kto ma do czynienia z egzekucją jest absolutnie oczywiste, że to wierzyciel wskazuje, z jakich konkretnie składników majątku dłużnika ma być prowadzona egzekucja.
Składniki majątku powinny być przez wierzyciela dokładnie oznaczone. Czy jak?
Np. we wniosku o wszczęcie egzekucji z nieruchomości powinieneś wskazać rodzaj nieruchomości, położenie a przynajmniej numer księgi wieczystej (z nowych numerów widać, który sąd prowadzi księgę, w Internecie ustalimy resztę). Jeżeli nie wiesz, czy ma nieruchomości, należy sformułować wnioski o zwrócenie się do Gminy czy Starostwa z pytaniem o nieruchomości.
Jeżeli wskazujesz egzekucję z rachunku bankowego to musisz wskazać bank, który dla dłużnika prowadzi rachunek bankowy (ale niekoniecznie numer konta). Można użyć systemu OGNIVO.
Ten wniosek jest poprawny tylko w zakresie ruchomości dłużnika – wówczas będzie obejmował wszystko, co dłużnik posiada.
I bez zrozumienia tych zasad egzekucja będzie ciągnęła się latami. Komornik co chwila będzie wzywał Cię do wskazania położenia mienia, oznaczenia nieruchomości, wierzytelności czy miejsca zatrudnienia…
Aha, zapomniałem napisać, gdzie ten wzór znalazłem.
Na stronie internetowej jakiegoś komornika.
