Przedwojenny dług

Kilka lat temu bardzo interesowałem się przedwojennymi obligacjami. Zarówno jako przedmiotem kolekcjonerskim (stworzyłem jedną z największych polskich kolekcji tych papierów) jak i zawodowo. Pisałem artykuły do prasy kolekcjonerskiej i prawniczej… Dawne dzieje.

Obecnie interesuje mnie wyłącznie aspekt kolekcjonerski papierów wartościowych (chodzi mi nawet po głowie blog w tej sprawie), ale czasami o mojej przygodzie z obligacjami w sądzie przy rożnych okazjach przypominają sobie dziennikarze. I tak właśnie jest w najnowszym Newsweek Polska, gdzie skomentowałem starania Eda Fagana, amerykańskiego adwokata, o wykup tych papierów.

Temat przedwojennych obligacji jest zresztą bardzo ciekawy. Przecież to były dowody długu. I do tego publicznego. Ale do egzekucji skierować ich nie można (chociaż 10 lat temu jeden sąd wydał nakaz zapłaty na podstawie takiej obligacji, który się uprawomocnił) …

Temat ten bardzo ciekawie opisuje tutaj zaprzyjaźniony ze mną kolekcjoner.  Warto poczytać i pooglądać. A tam taki papier na 50.000 dolarów.

 

 

Karol Sienkiewicz

Od prawie 20 lat z pasją pomagam przedsiębiorcom w poruszaniu się po zawiłych przepisach prawa i korytarzach sądowych. Działam skutecznie i sprawnie.

Podobne artykuły

  1. Warto mieć na uwadze niewykupione przedwojenne obligacje, jak teraz się słyszy, że obligacje to “zysk bez ryzyka”, że “państwo jest na pewno wypłacalne” itp.

  2. Karol Sienkiewicz pisze:

    @Lechu, przy każdej inwestycji należy być ostrożnym. W papiery wartościowe również (no, może poza wekslami 😉 ). A jeżeli chodzi o „zysk bez ryzyka” to chyba jakieś dwa lata temu zakazano tej reklamy…

  3. [zakazano tej reklamy] – proszę, proszę, nie słyszałem o tym 🙂

    Dziękuję za linka do kolegi-kolekcjonera, ciekawa strona.

  4. Karol Sienkiewicz pisze:

    @Lechu, proszę. Pibyk to jeden z największych speców od historycznych papierów.

  5. Małgorzata pisze:

    Witam,
    A co z wekslami prywatnych osób z czasów miedzywojennych i pózniej?

  6. Karol Sienkiewicz pisze:

    Małgorzata, wg mnie tylko do klasera…

  7. […] Uchwała ta daje szanse wszystkim obligatariuszom, znajdującym się w podobnej sytuacji, na dochodzenie swoich roszczeń. Mogą to robić nawet w przypadku konfliktu z administratorem hipoteki, którego działanie (lub brak), uniemożliwia podjęcie właściwych czynności. Szkoda tylko, że w ten sposób nie była zabezpieczona spłata przedwojennych obligacji. […]

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *