Jak już wspominałem  krytyce poddano (mimo generalnych pochwał) nowelizację kpc z 19 sierpnia 2011 r. (w teraz właściwie 16 września) w zakresie zbiegu egzekucji. Teraz ta krytyka jeszcze się wzmogła. I chyba słusznie.

O co właściwie chodzi?

Otóż aktualnie, w przypadku zbiegu egzekucji sądowej i administracyjnej (czyli skierowania egzekucji) do tej samej rzeczy lub prawa, sąd rozstrzyga, kto prowadzi dalszą egzekucję w całości. Wynikało to z takiego zwrotu użytego w art. 773 § 1 kpc:

który organ egzekucyjny – sądowy czy administracyjny – ma dalej prowadzić łącznie egzekucje w trybie właściwym dla danego organu.

Było to dość jasne i pozwalało na sprawne rozstrzyganie „zbiegów”.

A jak zmieniono ten przepis? Otóż także w § 773 § 1 kpc do powyższych słów dodano:

łącznie egzekucje z tej rzeczy lub prawa majątkowego, do którego nastąpił zbieg egzekucji.

Widać zatem, że rozstrzygniecie zbiegu będzie miało już węższą formę i dotyczyć będzie tylko danego prawa lub rzeczy. Ok., ale to jeszcze nie tragedia.

Ale prawdziwego bigosu narobił nowy art. 773 (2) kpc, który mówi, że jeżeli zbieg egzekucji dotyczy tylko niektórych praw i do dalszej egzekucji z tych praw wyznaczony zostanie organ administracyjny, to sąd rozstrzygając zbieg wyda z urzędu temu organowi dalszy tytuł wykonawczy.

A to z kolei będzie trwać, wymaga ściągnięcia akt, etc. A takich zbiegów egzekucji może być tyle, ile praw lub rzeczy zostanie zajętych. Czyli dużo. A czasami nawet bardzo dużo. I skorzysta na tym dłużnik, bo sprawy będą się ciągnąć. Niestety.

Rację mają więc sędziowie Sądu Rejonowego w Łodzi pisząc krytycznie:

Jako sędziom orzekającym w sekcji egzekucyjnej łatwo nam sobie wyobrazić, co będzie się działo przy takim uregulowaniu zbiegów egzekucji.

Ich propozycja na sensowne rozwiązanie zbiegów wydaje się prosta i oczywista: niech to od razu przepis (bez udziału sądu) rozstrzyga, który organ – sądowy czy administracyjny – ma dalej prowadzić egzekucję.

Jest już precedens. Od 2010 r. obowiązuje bowiem art. 773 § 2 (1) kpc, zgodnie z którym w razie zbiegu egzekucji sądowej prowadzonej na postawie nakazu wydanego w EPU (elektroniczne postępowanie upominawcze) to dalszą egzekucję prowadzi komornik sądowy.

I tyle. Jedno zdanie i wyjaśnia wszystko.

A co na to autorzy nowelizacji kpc z sierpnia 2011 r.? Otóż profesor Feliks Zedler, niekwestionowany autorytet w zakresie egzekucji, powiedział, że:

Komisja Kodyfikacyjna zdawała sobie sprawę z problemu, jak rodzą sprawy o rozstrzygnięcie zbiegu egzekucji, który wynikł i zapewne będzie jeszcze narastał w związku z urynkowieniem komorników. Rzecz w tym, że nie chcieliśmy przyjąć automatycznej regulacji, która w razie zbiegu przekazywała dalszą egzekucję czy to komornikowi, czy organowi administracyjnemu, gdyż racjonalna decyzja powinna uwzględniać zakres czynności poszczególnych organów i ich zaawansowanie. Uznaliśmy więc, że elastyczne rozwiązanie, czyli każdorazowa decyzja sądu, będzie lepsze. Jednocześnie nowela stanowi, że w tych sprawach orzekać mogą referendarze sądowi, byle była ich w sądach egzekucyjnych odpowiednia liczba.

Ciekawe tylko, czemu w EPU nie było tego dylematu…

A na koniec wspaniały tekst sędziów z Łodzi, godzien zacytowania w każdym blogu poświeconym dochodzeniu wierzytelności:

Zbyt długo toczące się postępowania egzekucyjne już od dawna są bolączką i rzutują na konkurencyjność polskiej gospodarki. Ze smutną fascynacją obserwujemy więc działania ustawodawcy, który po raz kolejny przedłożył wątpliwą czystość naukowych koncepcji nad potrzeby praktyki, utrudniając i komplikując działania organów stosujących prawo i dając do ręki nierzetelnym dłużnikom jeszcze jeden środek przedłużania egzekucji.

Bolączka, problemy, spadek konkurencyjności. Nic dodać, nic ująć.

 

 

 

Poszukiwanie informacji o majątku dłużnika to pierwszy krok przy pisaniu wniosku o egzekucję. Standardowe „zajęcie ruchomości w miejscu zamieszkania dłużnika” raczej nie przynosi efektów.

Najlepszym składnikiem majątku jest oczywiście nieruchomość. A gdzie szukać o niej informacji?

Oczywiście u starosty. Przez wiele lat działał prosty system: wystarczyło napisać wniosek o udzielenie informacji o wszystkich nieruchomościach dłużnika i po niedługim czasie przychodziła odpowiedź. A wszystko na podstawie kpa, w prostym trybie uzyskania zaświadczenia.

Ale komuś to jak zwykle przeszkadzało. Konkretnie Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu, który prawie dwa lata temu orzekł, że

W zakresie uregulowanym w ustawie z dnia 17.05.1989 r. – Prawo geodezyjne i kartograficzne (Dz.U. z 2005 r. Nr 240, poz. 2027 ze zm.) przepisy art. 217 § 1 i 2 KPA nie mają zastosowania do wydawania wypisów i wyrysów ewidencji gruntów i budynków, o jakich mowa w art. 24 ust. 3 Prawa geodezyjnego i kartograficznego, oraz do informacji o gruntach, budynkach i lokalach, o jakich mowa w art. 24 ust. 2 tej ustawy.

Teza mocno skomplikowana (jak to w sądach), ale chodzi o to, że z uwagi na dane osobowe nie można żądać informacji generalnych, a co najwyżej konkretnych, o konkretnych działkach.

W styczniu 2011 r. zostało to opublikowane i urzędy właśnie zaczynają się stosować do tej wykładni.

Szkoda, ale dura lex sed lex…

Na szczęście ta sama administracja chce być e-administracją. I udostępnia fantastyczne informacje o nieruchomościach w Internecie.

I tak właśnie postąpiły władze Torunia, przygotowując ekstra geoportal. Po adresie nieruchomości w trzy minuty można uzyskać dane o właścicielach?

Jak? Otóż geportal podaje dane o numerze KW, której adres wystarczy wpisać w odpowiednim w okienku. Ten adres możesz wziąć np. z akt sprawy sadowej czy korespondencji handlowej.

Wynik poszukiwań wygląda tak:

Najważniejsza jest ta ramka w środku. W niej jest numer KW.

Mając numer KW wchodzę na elektroniczną KW i już wszystko wiadomo! Do komornika.

Muszę poszukać takich geportali dla innych miast.

Parafrazuję to słynne pytanie z powodu tekstu z portalu antyegzekucja.pl

Wg autora tekstu (nazywam go redaktorem, chociaż bezimiennym) komornik dokonał zbyt dużego zajęcia. No, to faktycznie może być dramat.

Ale dla kogo?

Po raz kolejny tym złym okazuje się komornik.

Nikt nie pomyśli, że on egzekwuje pieniądze dla kogoś. Ktoś czeka na wpłatę, musi opłacić prąd, gaz czy lekarza. Albo szkołę dla dziecka.

Dług Grzegorza T. nie wziął się z powietrza. Ale o tym już nikt nie napisze, bo po co…

Być może Grzegorz T. to Twój dłużnik. Albo za chwilę będzie.

No ale kogo to obchodzi?

Tyle marudziłem, a tu proszę. Będzie licytacja ruchomości w Internecie. Takie Allegro dla komorników. Super.

Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego kończy prace nad nowelizacją kpc. Podobno ma ona szanse na uchwalenie w następnej kadencji Sejmu (lata 2011-2015). Nie znam jeszcze tego projektu, ale na pewno go omówię jak poznam.

Ciekawe, czy uchwalenie nastąpi na początku tej następnej kadencji czy raczej pod koniec?

Może przesadzam z tym marudzeniem, bo ważne, że w końcu dostrzeżono oczywistą prawdę: w Internecie łatwiej dotrzeć do klienta, czyli osoby zainteresowanej nabyciem rzeczy.

Dzięki temu otrzymasz swoje pieniądze, a przynajmniej szansa na to wzrośnie.

A swoją droga ciekawe jaką ten portal będzie miał nazwę?

Zmiana kpc z 19 sierpnia 2011 w zakresie egzekucji zainteresowała też „wierchuszkę” samorządu komorników. W Dzienniku Gazecie Prawnej z 28 września „mini rozmowa” Rafałem Fronczekiem, prezesem Krajowej Rady Komorniczej dotycząca właśnie tej nowelizacji.

Pan Prezes chwali przyjęte rozwiązania, w tym dotyczące skrócenia okresu do ponownej licytacji nieruchomości czy „podwyżkę” grzywien.

Ale co wg Pana Prezesa umknęło ustawodawcy?

Nie dostrzeżono potrzeby zmiany przepisów o pełnomocnictwie w przypadku składania wniosków o wszczęcie egzekucji drogą elektroniczną. W naszej ocenie konieczne jest przesądzenie, że również w takim wypadku wierzyciel może powołać się na udzielone pełnomocnictwo. Wątpliwości budzi przyjęte rozwiązanie w zakresie rozstrzygania zbiegu egzekucji sądowej i administracyjnej przewidujące dalsze prowadzenie egzekucji z tej rzeczy lub prawa majątkowego, do którego nastąpił zbieg. Będzie to generować kolejne zbiegi i konieczność ponownego rozstrzygania w tym zakresie, co oznacza wydłużenie prowadzonych postępowań i dodatkowe obciążenie sądów. Ponadto sądy zostaną obciążone wydawaniem dalszych tytułów wykonawczych, pomijając już możliwe problemy z ich wydawaniem.

No cóż, wypada się zgodzić z tymi zarzutami, zwłaszcza co do zbiegu egzekucji. Niedługo postaram się napisać swój komentarz w tej ważnej kwestii.

 

 

 

1 101 102 103 104 105 118 Strona 103 z 118