Ulga na złe długi

Przed kilkoma laty hitem była ulga VAT związana z nieściągalnymi wierzytelnościami, szybko ochrzczona jako „ulga na złe długi”. O tej rewelacji pisały wszystkie branżowe pisma.  Ulga ta polega to na tym, że wierzyciel ma prawo do skorygowania deklaracji podatku VAT o podatek naliczony na fakturach, które nie zostały przez dłużnika zapłacone.

Atrakcyjność tego rozwiązania wiąże się jednak z koniecznością spełnienia kilku warunków, z których najważniejszym jest nieściągalność wierzytelności, a właściwie jej uprawdopodobnienie. Zachodzi ono wówczas, gdy wierzytelność nie została uregulowana w ciągu 180 dni od upływu terminu jej płatności. Czyli trzeba czekać pół roku, w tym czasie możecie oczywiście prowadzić egzekucję. Ulgę zastosujecie, jak nie uda się ściągnąć tego długu. To w miarę proste.

Okazuje się jednak, że spełnienie innych warunków nie jest już tak proste. Jak właśnie donosi jeden z serwisów podatkowych ulga taka może być nawet niebezpieczna.

Chodzi o to, że warunkiem stosowania ulgi na złe długi jest to, by również dłużnik był czynnym podatnikiem VAT. Można to łatwo ustalić we właściwym urzędzie skarbowym. Jak się jednak okazuje – taka informacja ważna jest tylko w dniu wydania (właściwie w miesiącu wydania). Korekta deklaracji VAT w następnym miesiącu może okazać się niedopuszczalna, jeżeli dłużnik dwa dni po informacji wyrejestruje się jako podatnik czynny VAT.

I trzeba robić „korektę korekty”… Pomysł tej ulgi jest świetny, ale szczegóły nie są już tak różowe.

Ale to nic nowego.

 

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Lech Sierpień 11, 2011 o 11:38

Zatem trzeba tylko pamiętać, aby sprawdzać czynność podatnika VAT w miesiącu podjęcia decyzji o skorzystaniu z ulgi, oraz w miesiącu następnym. Czy takie sprawdzenie czynności jest płatne?

Odpowiedz

Karol Sienkiewicz Sierpień 11, 2011 o 11:43

Opłata skarbowa od wniosku wynosi 21 zł.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

{ 1 trackback }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: